Reklama

Świat

Caritas Polska pomaga syryjskim uchodźcom w Jordanii

Caritas Polska kontynuuje pomoc finansową dla uchodźców syryjskich w Jordanii. Od 2016 r. programy pomocowe objęły ponad 1200 rodzin, a budżet projektów sięgnął 6 mln zł. Jordania gości drugą po Libanie największą społeczność uchodźców w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

[ TEMATY ]

uchodźcy

Caritas

Jordania

Caritas Polska

Jesienią br. nastąpi kontynuacja działań Caritas Polska w Jordanii. 82 rodziny uchodźców syryjskich i 36 najuboższych rodzin jordańskich otrzyma pomoc finansową. Objęcie pomocą również najbardziej potrzebujących rodzin jordańskich zapobiega napięciom między uchodźcami a społeczeństwem goszczącym, które na skutek kryzysu na rynku nieruchomości oraz ograniczonej liczby miejsc pracy musi konkurować z uchodźcami gotowymi zaakceptować niższe płace i gorsze warunki mieszkalne. Ponadto uwzględnienie jordańskich beneficjentów na poziomie 30% jest uwarunkowane przez prawodawstwo jordańskie.

Projekty, w ramach których beneficjenci otrzymują pomoc finansową (tzw. „cash assistance”) są uznawane za najbardziej potrzebną formę pomocy i wprowadza je coraz więcej uznanych międzynarodowych organizacji, między innymi Światowy Program Żywnościowy. Potrzebujący zyskują swobodę w decydowaniu o przeznaczeniu środków, co wiąże się z odzyskaniem poczucia godności. Jeżeli opłacany czynsz jest niższy niż przyznana pomoc, beneficjenci mogą przeznaczyć środki na inne pilne potrzeby, takie jak koszty leczenia czy żywności lub spłatę długów.

Caritas Polska i Caritas Jordania od 2016 r. prowadzą projekty pomocowe w zakresie schronienia współfinansowane ze środków programu polskiej współpracy rozwojowej polskiego MSZ. Beneficjenci kilkumiesięcznych projektów są wybrani na podstawie obiektywnych kryteriów zgodnie z ich sytuacją życiową, ze szczególnym uwzględnieniem przypadków wyjątkowych: samotni rodzice, osoby z niepełnosprawnościami, niepełnoletni. Otrzymują karty bankomatowe, za pomocą których mogą wypłacić środki na opłatę czynszu przez czas trwania projektu.

Reklama

W latach 2016-2018 Caritas Polska zrealizowała dwa dwumodułowe projekty w Jordanii za łączną kwotę 6 mln zł, a pomoc trafiła do ponad 1200 rodzin.

Według najnowszych doniesień UNHCR w Jordanii przebywa ponad 650 tysięcy zarejestrowanych uchodźców z Syrii. Wbrew powszechnemu przeświadczeniu tylko co piąty z nich mieszka w obozowym namiocie. Pozostali zamieszkują ośrodki miejskie takie jak Amman, Irbid, Al-Mafrak lub Az-Zarka na północy kraju. Mimo otwarcia granicy jordańsko-syryjskiej w październiku 2018 na powrót do zniszczonej ojczyzny decyduje się niewiele osób. Obawiają się negatywnych reperkusji, nie mają do czego wracać, ich domy i miejsca pracy są zniszczone.

Aż 85% syryjskich uchodźców przebywających w Jordanii żyje w ubóstwie, co uniemożliwia im prowadzenie godnego życia oraz stworzenie odpowiednich warunków do wychowywania dzieci. W czerwcu br. tylko co druga osoba w wieku produkcyjnym posiadała pozwolenie na pracę. Syryjscy uchodźcy, zgodnie z jordańskim prawem pracy, mogą podjąć pracę tylko w określonych zawodach, z wyłączeniem m.in. sektora zdrowia i edukacji. Ze względu na trudne warunki finansowe uchodźcy są skłonni pracować za dużo niższe stawki niż obywatele.

W szczególnie trudniej sytuacji znajdują się te osoby, które ze względu na wiek lub stan zdrowia nie mogą podjąć legalnej lub nielegalnej pracy, przez co nie mają stałego przychodu i nie mogą opłacić lokalu, w którym przebywają. Zwłaszcza, że ceny wynajmu mieszkań w Jordanii znacznie wzrosły od wybuchu wojny domowej w Syrii w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem na nie. Stałe i bezpieczne miejsce zamieszkania jest jedną z podstawowych potrzeb uchodźców.

Projekt „Zapewnienie schronienia miejskim uchodźcom syryjskim i najuboższym Jordańczykom w czterech prowincjach Jordanii” jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

2019-08-20 17:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież w Bari: bądźmy gościnni, nie obawiajmy się brata w potrzebie

2020-02-23 10:20

[ TEMATY ]

uchodźcy

synod

biskupi

migranci

papież Franciszek

Bari

Morze Śródziemne

źródło: vaticannews.va

Morze Śródziemne jest strategicznym regionem, którego równowaga odbija się także na innych częściach świata. Stąd, jako chrześcijanie, musimy być niestrudzonymi budowniczymi pokoju. Papież Franciszek mówił o tym w Bari na zakończenie spotkania „Morze Śródziemne, granicą pokoju”, w którym uczestniczyli biskupi z 20 krajów.

Ojciec Święty podkreślił, że „retoryka starcia cywilizacji służy jedynie usprawiedliwieniu przemocy i podsycaniu nienawiści”. Wezwał też do otwartości na migrantów i ich pełnej godności integracji. Nie da się tego zrobić wznosząc mury czy rozbudzając strach.

Papieskie przemówienie stanowiło swoiste podsumowanie pięciodniowych obrad, w centrum których stała kwestia pokoju, migracji oraz przyszłości Kościoła i społeczeństw w regionie śródziemnomorskim. Franciszek wskazał, że w Bari został zainicjowany proces słuchania i wzajemnej konfrontacji, który może przyczynić się do budowania pokoju w tym kluczowym regionie świata. Przypomniał, że nad Morzem Śródziemnym ukształtowała się nasza cywilizacja, jako wynik spotkania różnych narodów, co stanowi zobowiązanie dla dzisiejszych społeczeństw do budowania większej bliskości. Papież wskazał, że znaczenie tego regionu z biegiem wieków nie zmalało, ale wprost przeciwnie w czasach globalizacji nabrało jeszcze większego znaczenia. „Region śródziemnomorski to skrzyżowanie ważnych interesów i wydarzeń z punktu widzenia społecznego, politycznego, religijnego i gospodarczego. Morze Śródziemne pozostaje obszarem strategicznym, którego równowaga wywiera swój wpływ także na inne części świata” – wskazał.

Franciszek podkreślił, że przekazywanie wiary musi wykorzystywać dziedzictwo, które przechowuje region Morza Śródziemnego. „Głoszenie Ewangelii nie może być oddzielone od zaangażowania na rzecz dobra wspólnego” – mówił Franciszek zachęcając do bycia niestrudzonymi budowniczymi pokoju

„Dziś obszar śródziemnomorski jest zagrożony wieloma ogniskami niestabilności i wojen, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w różnych państwach Afryki Północnej, a także między różnymi grupami etnicznymi, jak również religijnymi i wyznaniowymi. Nie możemy zapominać o wciąż nierozwiązanym konflikcie między Izraelczykami a Palestyńczykami, który grozi niesprawiedliwymi rozwiązaniami, a zatem zapowiadającymi nowe kryzysy – mówił Papież. – Wojna, która przeznacza zasoby na zakup broni zamiast na wsparcie dla rodzin, zdrowie i edukację, jest „nonsensem”, zgodnie z powiedzeniem św. Jana XXIII. To prawdziwe szaleństwo, ponieważ szaleństwem jest niszczenie domów, mostów, fabryk, szpitali, zabijanie ludzi i niszczenie zasobów, zamiast budować relacje międzyludzkie i gospodarcze. To obłęd, z którym nie możemy się pogodzić: wojny nigdy nie można uważać za coś normalnego, ani zaakceptować jako nieuniknionego sposobu uregulowania rozbieżności i sprzecznych interesów. Ostatecznym celem każdego społeczeństwa pozostaje pokój, do tego stopnia, że «nie ma żadnej alternatywy dla pokoju».“

Franciszek wskazał, że niezbędnym warunkiem budowania pokoju, który Kościół i wszelkie instytucje cywilne muszą zawsze uważać za priorytet, jest sprawiedliwość.

„Jest ona deptana tam, gdzie nie są brane pod uwagę potrzeby ludzi i gdzie niesprawiedliwe interesy gospodarcze przeważają nad prawami jednostek i wspólnoty. Sprawiedliwość jest również utrudniona przez kulturę odrzucenia, która traktuje ludzi tak, jakby byli rzeczami, a także generuje i powiększa nierówności, tak że nad brzegami tego samego morza żyją społeczeństwa obfitości oraz inne, w których wielu walczy o przetrwanie – mówił Ojciec Święty. – Do przezwyciężenia tej kultury zdecydowanie przyczyniają się niezliczone dzieła miłosierdzia, edukacyjne i formacyjne prowadzone przez wspólnoty chrześcijańskie. Za każdym razem, gdy diecezje, parafie, stowarzyszenia, wolontariusze czy poszczególne osoby starają się wspierać tych, którzy są opuszczeni lub potrzebują pomocy, Ewangelia zyskuje nową siłę przyciągania.“

Papież wskazał, że w dążeniu do dobra wspólnego - które jest innym imieniem pokoju - należy przyjąć kryterium wskazane przez La Pirę: kierujcie się „oczekiwaniami ludzi ubogich”.

Pytał: „na co zda się społeczeństwo osiągające coraz to nowe rezultaty technologiczne, ale stające się mniej solidarne wobec potrzebujących?”. I odpowiadał: „Wraz z głoszeniem Ewangelii przekazujemy logikę, dla której nie ma ostatnich, i dążymy do tego, aby Kościół, poprzez coraz bardziej aktywne zaangażowanie, był znakiem uprzywilejowanej troski wobec maluczkich i ubogich”.

Ojciec Święty wskazał, że wśród tych, którym w regionie Morza Śródziemnego jest najtrudniej są osoby uciekające przed wojnami lub opuszczające swą ojczyznę w poszukiwaniu życia godnego człowieka.

Ich liczba powiększyła się ze względu na narastanie konfliktów i dramatyczne zmiany klimatyczne. Jednocześnie upowszechniło się wobec ich losu poczucie obojętności, a nawet odrzucenia. Przywołuje to postawę piętnowaną w wielu przypowieściach ewangelicznych, o tych, którzy zamykają się w swoim bogactwie i niezależności, nie zauważając tych, którzy czy to słowami czy też po prostu swoim stanem ubóstwa wołają o pomoc. „Coraz powszechniejsze staje się poczucie strachu, który prowadzi do wzmocnienia obrony przed tym, co instrumentalnie przedstawia się jako inwazję” – przestrzegał Papież.

Przeczytaj także: Papież do biskupów: niech rejon śródziemnomorski będzie obszarem pokoju i braterstwa

„Retoryka starcia cywilizacji służy jedynie usprawiedliwieniu przemocy i podsycaniu nienawiści. Niedomagania lub słabość polityki są źródłem radykalizmów i terroryzmu. Wspólnota międzynarodowa poprzestała na interwencjach militarnych, podczas gdy powinna budować instytucje gwarantujące równe szanse i miejsca, w których obywatele mogliby przejąć odpowiedzialność za dobro wspólne – mówił Papież. I zachęcał: - Bracia, podnieśmy głos, aby prosić rządy o ochronę mniejszości i wolności religijnej. Prześladowania, których ofiarami są przede wszystkim, ale nie tylko, wspólnoty chrześcijańskie są raną, która rozdziera nasze serce i nie może pozostawiać nas obojętnymi.“

Papież podkreślił, że nie można pogodzić się z tym, że ci, którzy szukają nadziei drogą morską, umierają bez otrzymania pomocy lub, że ci, którzy przybywają z daleka, stają się ofiarami wykorzystywania seksualnego, są niedostatecznie wynagradzani lub wykorzystywani przez mafię.

„Gościnność i godna integracja to etapy niełatwego procesu; nie do pomyślenia jest jednak, by można mu było stawić czoło poprzez wznoszenie murów” – zauważył Franciszek. Podkreślił, że konieczne jest wypracowanie teologii gościnności i dialogu, która zreinterpretowałaby i zaproponowała na nowo nauczanie biblijne. Wskazał, że zbyt często miały miejsce konflikty oparte na wypaczonym przekonaniu, że przeciwstawiając się tym, którzy nie podzielają naszego przekonania, bronimy Boga. „W istocie ekstremizmy i fundamentalizmy zaprzeczają godności człowieka i jego wolności religijnej, powodując upadek moralny i pobudzając do antagonistycznej koncepcji relacji międzyludzkich. Z tego też powodu pilnie potrzebne jest ożywione spotkanie różnych religii, powodowane szczerym szacunkiem i pragnieniem pokoju” – zauważył Ojciec Święty. Jako dobre narzędzie na tej drodze wskazał „Dokument o ludzkim braterstwie”. „Ci, którzy wspólnie ubrudzili sobie ręce, by budować pokój i praktykować gościnność, nie będą już mogli zwalczać się z powodu wiary, ale pójdą drogami konfrontacji pełnej szacunku, wzajemnej solidarności i dążenia do jedności” – podkreślił Franciszek.

Na zakończenie swego przemówienia do biskupów z regionu śródziemnomorskiego Papież stwierdził, że stoją przed nimi ważne wyzwania: odbudowanie zerwanych więzi, podźwignięcie miast zniszczonych przez przemoc, sprawienie, aby rozkwitł na nowo ogród tam, gdzie dziś są ziemie jałowe, zaszczepienie nadziei tym, którzy ją utracili i zachęcenie tych, którzy zamknęli się w sobie, by nie bali się brata.

CZYTAJ DALEJ

Nowy dar od papieża Franciszka dla Jasnej Góry

2020-02-27 08:41

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Franciszek

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Sanktuarium otrzymało przywilej odpustu zupełnego „in perpetuo”, czyli ma „wieczystą moc” dla wszystkich wiernych nawiedzających to święte miejsce. To odpowiedź Stolicy Apostolskiej na prośbę Paulinów dla pobożności wiernych i ze względu na dobro duchowe milionów pielgrzymów przybywających do częstochowskiego klasztoru.

Uzyskiwanie różnych odpustów w sanktuariach to przywilej wielu miejsc na świecie, otrzymywany z zasady z racji rocznic czy też jubileuszy. Odpust zaś dany przez Stolicę Apostolską na sposób stały, to czyli bez konieczności ponawiania, to już wyróżnienie szczególne.

Jak podkreślił przełożony generalny Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski, powodem prośby do Penitencjarii Apostolskiej „była troska o dobro duchowe każdego pielgrzyma, który przybywa do Matki Bożej, aby mógł korzystać z wielkiego bogactwa Kościoła, jakim jest łaska odpustu”.

Odpust można uzyskać pod zwykłymi warunkami czyli będąc w stanie łaski uświęcającej, przyjęciu komunii i modlitwie w intencjach Ojca Świętego. Do warunków odpustu jasnogórskiego należy dołączyć: nawiedzenie Jasnej Góry w formie pielgrzymki oraz modlitwę o wierność Polski jej chrześcijańskiemu powołaniu, wypraszanie nowych powołań kapłańskich i zakonnych oraz w intencji obrony instytucji rodziny.

Generał paulinów podkreśla, że te intencje są niezwykle ważne, bo jest to zarówno przypomnienie roli jaką pełni Jasna Góra dla naszego narodu, jak i tego, co dziś „jest wielką troską wszystkich czyli prośby o nowe powołania, by nie zabrakło kapłanów czyli tych, którzy sprawować będą sakramenty oraz za rodzinę, która przeżywa dziś wielki kryzys”.

Z daru odpustu w wyjątkowych sytuacjach np. choroby, podeszłego wieku lub z innych ważnych powodów, skorzystać mogą także osoby pozostające w domach, które nie mogą przybyć do Sanktuarium, ale które wyrażą takie pragnienie i modlić się będą przed jakimkolwiek obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.

O. Chrapkowski podkreśla, że jest to wielki dar papieża Franciszka dany za pośrednictwem Penitencjarii Apostolskiej. - Idea zrodziła się już dawno temu, ale droga była długa. Konieczne było zebranie wielu dokumentów, także historycznych, potwierdzających przywileje nadane temu miejsca w ciągu wieków oraz odpowiednie umotywowanie prośby wystosowanej przez Zakon – zauważa.

Dokument został podpisany 22 lutego, w święto Katedry św. Piotra. - To pokazuje nasz związek z Ojcem Świętym, ze Stolicą Apostolską, jest dowodem szczególnej łączności jasnogórskiego sanktuarium z Watykanem – podkreśla o. Generał i przypomina, że „na Jasnej Górze każdego dnia trwa modlitwa za papieża, odprawiana jest codziennie Msza św. w jego intencji, tu przybywają też biskupi Rzymu, był Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek”.

Zauważa, że jest to też „znak, że posługa paulinów w tym miejscu, zwłaszcza w sakramencie pokuty i pojednania, jest bardzo ważna”. - Jest to też prezent dla nas z racji jubileuszu 750. rocznicy śmierci założyciela bł. Euzebiusza i podkreślenie związku z Jasną Górą - uważa o. generał.

Stosowny dokument z darem odpustu przekazał podczas Apelu Jasnogórskiego 26 lutego na ręce przełożonego generalnego Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika ks. prał. Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej.

W odczytanym słowie obok wskazania warunków odpustu zupełnego „in perpetuo” przedstawiciel Stolicy Apostolskiej zachęcił paulinów, którzy wielkodusznie poświęcają się sakramentowi spowiedzi do jeszcze większej hojności w dostępie do mocy Bożego Miłosierdzia i niesienia Chrystusa eucharystycznego.

W sakramencie pokuty Bóg odpuszcza człowiekowi grzechy, jeśli ten szczerze za nie żałuje, ale spoczywa na nim jeszcze obowiązek wyrównania naruszonego porządku moralnego, bo każde zło jest naruszeniem sprawiedliwości i miłości.

Przebaczenie grzechów nie uwalnia od kary doczesnej na ziemi lub w czyśćcu. Przynosi je dopiero odpust, którego udziela Kościół. Odpust można uzyskać dla siebie lub dla osoby zmarłej po spełnieniu określonych warunków.

Odpusty mogą być zupełne - zyskujemy wtedy darowanie całej kary, albo cząstkowe - darowana jest część kary. Warunki uzyskania odpustu zupełnego: brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego, stan łaski uświęcającej lub spowiedź sakramentalna; przyjęcie Komunii św., modlitwa w intencji jaką Ojciec Święty wyznacza na każdy dzień.

CZYTAJ DALEJ

Papież przekazał bułgarskiej Cerkwi cenne relikwie

2020-02-27 20:39

[ TEMATY ]

relikwie

cerkiew

Bułgaria

papież Franciszek

Vatican Media

Papieska pielgrzymka do Bułgarii

Franciszek przekazał relikwie św. Klemensa, papieża i męczennika, oraz św. Potyta, męczennika patriarsze Prawosławnego Kościoła Bułgarii.

„To wielkie błogosławieństwo dla naszego Kościoła, a zarazem duchowy pomost między Kościołem Bułgarii i Kościołem Rzymu”
– stwierdził patriarcha Neofit, przyjmując relikwie z rąk nuncjusza apostolskiego w Bułgarii. Relikwie świętych będą przechowywane w starożytnej Cerkwi Mądrości Bożej, która powstała jeszcze w czasach niepodzielonego Kościoła.

Zgodnie z tradycją obydwaj święci są mocno związani ze starożytną Sardicą, która dziś nosi nazwę Sofia. Św. Klemens uważany jest za pierwszego biskupa tego miasta, a św. Potyt za pierwszego sofijskiego męczennika. Należy do grona 10 najważniejszych świętych tego miasta, a jego imię związane jest z wieloma cudownymi uzdrowieniami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję