Reklama

Polska

„Babcia pątniczka” z Włoch już na Jasnej Górze

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka, która do częstochowskiego Sanktuarium dotarła późnym po południem. Pierwsze kroki skierowała przed Cudowny Obraz, gdzie długo się modliła a potem spotkała się z Paulinami. Przeor klasztoru ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud ofiarując ryngraf Jasnogórskiej Pani i różaniec.

2019-08-21 18:46

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Włochy

BPJG

Zapytana skąd pomysł na tak szaloną w jej wieku wyprawę odpowiedziała, że jest to realizacja jej postanowień. - Od 25 lat jestem w drodze, od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam sobie, że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70. roku mojego życia trzy miesiące jestem w drodze - podkreśliła pątniczka. Pierwszym sanktuarium, które nawiedziła było Lourdes a potem Fatima. Teraz przyszła pora na Jasną Górę.

- Pomyślałam, że te ostatnie owoce mojego życia chcę przynieść Matce Bożej tutaj, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i za młodzież. To są najważniejsze intencje, które możemy zawierzyć tylko Maryi - wyznała. Podkreśliła, że „to taka malutka kropelka, którą może dodać do oceanu”.

- To mnie uszczęśliwia, że mogę tu być, w tym Sanktuarium, które kocham – podkreśliła.

Reklama

- Chcę podziękować Dziewicy Maryi za to, że mnie tu wezwała, to Jej wołanie sprawiało, że nawet kiedy byłam zmęczona wieczorem, to przychodził nowy dzień i znowu nowe siły. To jest piękne doświadczenie odkryć, że Matka Boża trzyma Cię za rękę i mówi „dawaj dalej”, jeszcze kroczek - wyznała Emma Morosini.

Pątniczka wyraziła wielką wdzięczność wszystkim, którzy się za nią modlili.

- To bardzo ważne, by mieć przyjaciół, którzy się za Ciebie modlą, nie ma pielgrzymowania, pokonywania drogi, trudności, bez modlitwy, bez niej to „nie wychodzi”.

Niestrudzona kobieta opowiadała o różnych „przeszkodach” w drodze. - Czasem było tak, że robiłam cztery kroki i musiałam się zatrzymać. Zawsze wtedy pojawiał się człowiek – anioł, który pomagał. Pytałam się mądrego kapłana czy mogę pielgrzymując tę pomoc przyjmować a on odpowiedział: „ty masz swoje lata, Matka Boża zna twój wiek i nie wolno ci odmawiać, gdy ktoś zaoferuje pomoc”.

- Ta pomoc była wielka – przekonuje i dodaje: „myślałam, że dotrę na Jasną Górę na koniec roku, robiąc te cztery kroki i postój, ale dzięki życzliwym ludziom udało się dotrzeć już teraz”.

Z uśmiechem wspomina, że dziękuje za pomoc wielu osobom, także polskim policjantom. - Kiedy pomyliłam drogę i poszłam w innym kierunku na trasie, to zaoferowali swoją pomoc przez podwiezienie służbowym samochodem i wyprowadzenie na właściwą drogę – podkreślała.

Wyznawała, że Maryja jest dla niej jak mama. - Nie mam już nikogo z bliskich na świecie i dlatego jestem Jej córką i Ona mnie prowadzi – stwierdziła.

Zapytana o przesłanie płynące z dziś z Jasnej Góry odpowiedziała z przekonaniem: „chciałabym byście mieli zaufanie i wiarę, że Matka Boża wszystkich kocha, mądrych i głupich, że jest Matką a Matka kocha bardziej trudne dzieci. Ufajcie, bądźcie pewni, że Matka Boża nas kocha”. – Zaufanie, wiara, módlcie się, módlcie się – mówiła.

Włoszka wyruszyła ze swego rodzinnego miasta Castiglione delle Stiviere nad jeziorem Garda. W samotnej pielgrzymce na Jasną Górę miała do pokonania ok. 1000 km. Jej znakiem rozpoznawczym jest pomarańczowa, odblaskowa kamizelka, jasny kapelusz i różaniec. Prowadzi za sobą niewielki wózek, w którym ma wszystko, co niezbędne w drodze. Na noclegi zatrzymywała się w różnych miejscach, domach prywatnych, parafiach.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: drugi etap przygotowań do beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego

2020-01-23 13:53

[ TEMATY ]

Jasna Góra

kard. Wyszyński

Archiwum: Instytut Prymasa Wyszyńskiego

Kard. Stefan Wyszyński był legatem papieskim na centralne uroczystości Sacrum Poloniae Millennium na Jasnej Górze w 1966 r.

Na Jasnej Górze rozpoczyna się drugi etap przygotowań do beatyfikacji Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego i narodowego dziękczynienia, które odbędzie się 26 sierpnia. Po ubiegłorocznym cyklu „Prymas jasnogórski w drodze na ołtarze” 27 stycznia zainaugurowane zostaną spotkania zatytułowane „Maryjna droga do świętości Stefana Kardynała Wyszyńskiego”.

Tegoroczne rozważania dotyczące życia i posługi Prymasa podzielone zostały na trzy części: modlitwę, katechezę i spotkanie. O godz. 18.30 sprawowana będzie w kaplicy Matki Bożej Msza św. o dobre przygotowanie do beatyfikacji i narodowego dziękczynienia, które odbędzie się na Jasnej Górze 26 sierpnia. Po Eucharystii w kaplicy różańcowej trwać będzie katecheza wokół „dzieł maryjnych i maryjnej drogi Prymasa Wyszyńskiego - znaków jego świętości”. Następnie zaprezentowana zostanie osoba ks. Prymasa we fragmentach archiwalnych nagrań filmowych i dźwiękowych.

Spotkania odbywać się będą 27. dnia każdego miesiąca. Wieńczone będą udziałem w Apelu Jasnogórskim i nocnym czuwaniem przed Cudownym Obrazem Jasnogórskiej Maryi z 27 na 28. Od prawie 40. lat taka nocna modlitwa jest zanoszona do Królowej Polski, wcześniej o dar beatyfikacji a teraz o dobre przygotowania i owoce tego doniosłego wydarzenia.

Na pierwsze spotkanie wybrany został temat „Oddany Maryi - Więzień”. Mowa będzie m.in. o heroicznych znakach świętości Prymasa. Wśród gości: o. Gabriel Bartoszewski, wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym Stefana kard. Wyszyńskiego i Anna Rastawicka, świadek życia i posługi ks. Prymasa.

Organizatorem spotkań jest Jasnogórski Instytut Maryjny we współpracy z Instytutem Prymasa Wyszyńskiego a partnerami w projekcie są: Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” o/w Częstochowie, Stacja7.pl, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

- To przygotowanie zarówno do beatyfikacji, jak i narodowego dziękczynienia za wyniesienie na ołtarze kard. Wyszyńskiego jest bardzo ważne i potrzebne - uważa o. Mariusz Tabulski, dyrektor Instytutu Maryjnego.

Podkreśla, że te uroczystości będą niejako spłaceniem długu wdzięczności ks. Prymasowi. - On w czasie komunistycznej niewoli mówił o nas i za nas, upominał się o wszystkich Polaków, nie tylko wierzących. Czynił to zwłaszcza wtedy, gdy przebywał zagranicą. To było jego wielkie wołanie o naszą godność, o lepsze życie, mówił prawdę o Polsce, o naszej historii, upominał się o nas – przypomniał o. Tabulski. Dodał, że to właśnie także dlatego trzeba wracać do świadectwa życia tego wielkiego kapłana i Polaka. - Mamy nadzieję, że ta beatyfikacja, ogłoszenie go błogosławionym, rozpocznie nową erę, erę kard. Wyszyńskiego, który stanie się dla nas przykładem życia i miłości do Ojczyzny - powiedział dyrektor.

Wyniesienie na ołtarze kard. Stefana Wyszyńskiego to dla Jasnej Góry i Zakonu Paulinów jedno z najważniejszych wydarzeń nie tylko w tym roku, ale także w historii.

Przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra uważa, że beatyfikacja Prymasa to także potwierdzenie Maryjnej drogi Kościoła w Polsce, którą kroczył kard. Stefan Wyszyński. - Jest to potwierdzenie maryjnej drogi Kościoła, którą kroczył nie tylko kard. Stefan Wyszyński, ale wcześniej kard. August Hlond i potem Jan Paweł II - powiedział paulin.

Dodał, że potwierdził to święty papież ponad 40 lat temu podczas swej pierwszej pielgrzymki do Polski w słowach wypowiedzianych do kard. Wyszyńskiego: „księże Prymasie! Pozwól mi tylko to jedno jeszcze powiedzieć, że ci się spełnia ten punkt twego odważnego, bohaterskiego programu, duszpasterzowania w Polsce i w świecie współczesnym!”.

O. Waligóra przypomina, że w tych słowach Jan Paweł II podkreślił znaczenie przede wszystkim Milenijnego Aktu Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości za Wolność Kościoła w Polsce i na świecie z 3 maja 1966 r., ale nie tylko.

Jasnogórski przeor zauważył, że maryjny program Prymasa Wyszyńskiego „polegał na bezwarunkowym oddaniu się Bogu przez Maryję i jak Maryja, aż po złożenie nas samych i Narodu jako ofiary - w krwi i męczeństwie - za ocalenie Kościoła w świecie. Oddanie się Bogu w ofierze, bezwarunkowe „fiat” miało przynieść zwycięstwo przez Maryję i przemienić Kościół w naszej Ojczyźnie, stając się drogą Kościoła powszechnego”.

O. Waligóra przypomina także, że „według Prymasa Tysiąclecia, w tym programie Jasna Góra miała do odegrania niezwykłą rolę”. W liście z Komańczy do generała Zakonu Paulinów internowany kard. Wyszyński pisał: „bodaj nigdy tak dobitnie jak teraz nie uświadomiłem sobie tego, jak potężna jest wola Boża, by Jasna Góra była Stolicą Chwały Bożej, która rozlewa się na Polskę przez dziewicze dłonie Pośredniczki łask wszelkich. Bodaj nigdy jak teraz nie widziałem tego tak jasno, że wolą Ojca Narodów jest, by Naród Polski był zjednoczony przez Jasną Górę i by tutaj się odnawiał i krzepił. Tej woli Bożej nikt nie zdoła złamać, o czym świadczą wieki naszego trwania na Jasnej Górze, bardziej jeszcze niezłomnego niż mury i wały obronne”.

Przełożony Generalny Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski podkreśla, że kard. Stefan Wyszyński to wielka postać w historii Kościoła, Polski, Jasnej Góry i Zakonu. - Trudno mówić o nim w oderwaniu od Jasnogórskiej Maryi. Nie da się przecenić tego, co on zrobił dla poznania Matki Bożej, zrozumienia czym jest zawierzenie i oddanie Maryi, co to znaczy być Jej niewolnikiem - zauważył o. Generał. Jego zdaniem „to kim dla nas wszystkich pozostaje Prymas Tysiąclecia najlepiej wyrażają słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II: nie byłoby na Stolicy Piotrowej papieża z Polski, gdyby nie Jasna Góra, gdyby nie kard. Stefan Wyszyński. To było pokazanie naszej siły, tego na czym należy opierać życie nas wszystkich - powiedział o. Chrapkowski. Udokumentowane są aż 603 dni pobytu Prymasa Wyszyńskiego na Jasnej Górze. Wynika to z osobistych jego zapisków, które prowadził od czasu nominacji na Prymasa Polski. Pobytów ks. kard. Wyszyńskiego na Jasnej Górze z pewnością było znacznie więcej, bo jak podkreślają świadkowie, zawsze, kiedy przejeżdżał przez Częstochowę, wstępował do Matki Bożej.

Jasnogórskie kalendarium nie ogranicza się do samego pobytu Sługi Bożego na Jasnej Górze, ukazuje również propagowanie kultu Matki Bożej Jasnogórskiej zarówno na forum Kościoła powszechnego, jak i utrwalanie wśród Polonii świata.

W okresie prymasostwa, od 1948 do 1981 r., kard. Stefan Wyszyński wygłosił na Jasnej Górze setki przemówień, w sumie prawie 3 tysiące stron maszynopisu. W tej „jasnogórskiej kuźni” Prymas wypracowywał projekty, plany, akcje duszpasterskie. Znane są one jako: Śluby Narodu, Wielka Nowenna, nawiedzenie parafii przez kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej w kraju i poza jego granicami, czuwania soborowe z Maryją Jasnogórską, Milenijny Akt Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości za wolność Kościoła, nocne czuwania, założenie biblioteki z Księgami Czynów Dobroci i Zobowiązań Parafii.

CZYTAJ DALEJ

Komunikat gliwickiej Kurii nt. Marcina Zielińskiego

2020-01-21 18:43

[ TEMATY ]

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Tomasz Rozmus

Kuria w Gliwicach wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta spotkania modlitewnego zaplanowanego na 23 stycznia w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gliwicach, które miał poprowadzić znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Prezentujemy treść komunikatu Kurii:

Mając na uwadze komunikat Kurii Diecezjalnej w Łowiczu z dnia 8 lutego 2019 roku oraz fakt, że niektóre wątki nauczania pana Marcina Zielińskiego budzą wątpliwości natury teologicznej, Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta w ramach spotkania zaplanowanego w Gliwicach w dniu 23 stycznia 2020 roku.

Ks. Sebastian Wiśniewski, Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Już w weekend zawody Pucharu Świata w Zakopanem

2020-01-24 10:37

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

youtube.com

W sobotę czeka nas drużynowy konkurs skoków w Zakopanem. Wiadomo, że trener Michal Doležal puści do boju Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyłę. Ale kto będzie czwarty? Przedstawiamy prognozy potalu wpolityce.pl

Poza Kubackim, Stochem i Żyłą pozostali nasi skoczkowie spisują się fatalnie. A w konkursie drużynowym musi wystąpić czterech. Trener Doležal ma twardy orzech do zgryzienia. Oprócz naszych asów w piątkowych kwalifikacjach oprócz nich wystąpią: Stefan Hula, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Wolny, Andrzej Stękała i Adam Niżnik.

Niżnik pierwszy raz będzie miał okazję wystąpić w zawodach o Puchar Świata w Zakopanem. W sezonie zdobył sześć punktów w zawodach o Puchar Interkontynentalny. Na niego trener raczej się nie zdecyduje.

Szansa występu w drużynie 1 proc.

Stękała błysnął formą w zawodach o Puchar Interkontynentalny, bo zajął piąte miejsce. dzień później w Zakopanem był… 30. Dotychczas tylko raz wystąpił w zawodach o Puchar Świata.

Szansa występu w drużynie 1 proc.

Kot skacze coraz gorzej. W miniony weekend w Titisee-Neustadt skakał fatalnie. W niedzielnym konkursie był przedostatni. W sezonie tylko sześć razy zakwalifikował się do drugiej serii. W większości na jego początku.

Szansa występu w drużynie 2 proc.

Zniszczoł dostał szansę występu w zawodach o Puchar Świata kosztem Wolnego. Zaprezentował się lepiej od Huli i Kota, ale również nie awansował do drugiej serii. Pamiętajmy też, że to członek kadry B.

Szansa występu w drużynie 2 proc.

Hula jest najstarszym i najbardziej doświadczonym skoczkiem naszej kadry. Gwarantuje skoki na poziomie miejsc 20-40. Tylko czy to wystarczy do podium?

Szansa występu w drużynie 14 proc.

Wolny nie po to został odesłany do ostrych treningów, żeby trener nie miał w tym ukrytego celu. Wiadomo, że słabo skakał, dużo gorzej niż w poprzednim sezonie, ale w konkursach drużynowych w Wiśle i szczególnie w Klingenthal spisał się na miarę oczekiwań.

Szansa występu w drużynie 80 proc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję