Reklama

Gorzów: Sprzeciw wobec deprawacji

2019-08-26 15:44

Agata Zawadzka

Agata Zawadzka
Sprzeciw przeciw deprawacji LGBT w Gorzowie

24 sierpnia przed parafią pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbego w Gorzowie zgromadzili się gorzowianie, którzy chcieli wyrazić dezaprobatę wobec odbywającego się w tym dniu w ich mieście Marszu Równości. Inicjatorem spotkania była nieformalna grupa rodziców „Służba życiu i rodzinie”.

– Występujemy tu jako zatroskani rodzice. Zatroskani jesteśmy tym, co dzieje się obecnie w Gorzowie. Dzisiaj jesteśmy w bardzo smutnej sytuacji, naszymi ulicami przejdzie marsz równości. Jest to bardzo groźna ideologia i o tym trzeba mówić - tłumaczyła udział w akcji Magdalena Bartoszewicz, koordynator spotkania. Osoby obecne przed kościołem podjęły modlitwę różańcową oraz śpiewały pieśni uwielbienia i zawierzenia, prosząc o ochronę przed deprawacją młodego pokolenia. – Jacyś seksedukatorzy maja demoralizować nasze dzieci. Na to nie ma zgody. I o tym musimy mówić głośnio.- dodała koordynator.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Sprzeciw wobec Marszu Równości w Gorzowie.

Zrzeszeni rodzice zachęcają także, aby na początku roku szkolnego złożyć oświadczenie o zakazie demoralizacji dzieci w placówkach oświatowych, jako sprzeciw do wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia. Oświadczenia te są dostępne na stronach Episkopatu Polski oraz Fundacji Ordo Iuris. – Warto zaglądać na te strony, gdyż znajdują się tam bardzo ciekawe informacje na temat tego, co jako rodzice możemy robić, jak chronić swoje dzieci i rodziny. Jest to bardzo ważne, ponieważ jeżeli teraz nie zaalarmujemy i nie sprzeciwimy się tej deprawacji to będzie za późno. - apeluje Bartoszewicz. Warto pamiętać, że sytuacja marszu w Gorzowie od początku budziła sprzeciw mieszkańców, a decyzja o jego przejściu zapadła dopiero na drodze sądowej. - To, że jest sprzeciw zostało ukazane Marszami dla życia i rodziny. W samym Gorzowie wzięło w nim udział ponad 3 tysiące osób. To jest dowód na to, że chcemy wychowywać swoje dzieci w duchu chrześcijańskim i nikt nie będzie nam ich demoralizował. - zauważa Magdalena Bartoszewicz. Oprócz akcji przed kościołem św. Maksymiliana, w Gorzowie odbyło się wiele oddolnych inicjatyw mających na celu wyrazić sprzeciw wobec zaistniałej sytuacji. – To co nas łączy to sprzeciw wobec tej ideologii i temu, co kryje się pod tym marszem .-podsumowała inicjatorka.

Tagi:
gorzów

Gorzów: Inauguracja projektu "Obiekty sakralne dolnej Warty"

2019-09-30 11:23

ks. Adrian Put

W poniedziałek 30 września w gorzowskiej katedrze odbyło się oficjalne przekazanie decyzji o przyznaniu dofinansowania na program „Obiekty sakralne dolnej Warty”. Stworzony przez diecezję zielonogórsko-gorzowską projekt dotyczy kościołów i jednego cmentarza w północnej części województwa lubuskiego.

Ks. Adrian Put
W spotkaniu uczestniczył m.in. bp Tadeusz Lityński, ks. kan. Wojciech Jurek, wojewoda lubuski Władysław Dajczak i europoseł Elżbieta Rafalska

Głównym celem projektu jest osiągnięcie korzyści społeczno-ekonomicznych na obszarze realizacji projektu oraz całego pogranicza zachodniego Polski. Ma on zwiększyć potencjał turystyczny i kulturalny w oparciu o dziedzictwo zabytkowych obiektów sakralnych.

W spotkaniu uczestniczył m.in. bp Tadeusz Lityński, ks. kan. Wojciech Jurek, wojewoda lubuski Władysław Dajczak i europoseł Elżbieta Rafalska.

Dofinansowanie z projektu otrzyma:

- gorzowska katedra,

- cmentarz świętokrzyski w Gorzowie,

- kościół w Boleminie,

- kościół w Borku,

- kościół w Ciecierzycach,

- kościół w Czechowie,

- kościół w Deszcznie,

- kościół w Janczewie,

- kościół w Jeninie,

- kościół w Lubnie,

- kościół w Marwicach,

- kościół w Wawrowie,

- kościół w Stanowicach,

- kościół w Santoku,

- dzwonnica w Santoku,

- kościół w Ulimiu,

- kościół w Podjeninie,

- kościół w Lipkach Wielkich,

- kościoła w Tarnowie.

Projekt pozwoli łącznie na poprawę warunków technicznych 27 zabytkowych obiektów sakralnych. Przewidywany termin inwestycji wyznaczono na 15 grudnia 2022 r.

Więcej w wydaniu papierowym "Niedzieli" na 13 października

Szczegółowe informacje pochodzą m.in. ze strony wojewodalubuski.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitewne popołudnie u św. Barbary w Wieluniu

2019-10-22 21:49

Zofia Białas

22 października w parafii św. Barbary w Wieluniu stał się dniem szczególnym. W tym dniu zbiegły się tu trzy ważne ewangelizacyjne wydarzenia: Różaniec Święty dla dzieci, wspomnienie św. Jana Pawła II i inauguracji jego pontyfikatu oraz comiesięczne nabożeństwo i Eucharystia ku czci św. Rity.

Zofia Białas

Wszystkim modlitwom towarzyszyły Relikwie św. Rity i św. Jana Pawła II oraz wiele róż, w tym jeden bukiet szczególny - bukiet wdzięczności dla św. Rity od młodej matki za cud narodzenia dziecka i decyzji narzeczonego o zawarciu sakramentalnego małżeństwa.

Nabożeństwo różańcowe dla dzieci zakończyło się mini sprawdzianem wiadomości na temat tajemnic światła. Pomocą były piękne ilustracje ze scenami chrztu w Jordanie, cudu w Kanie, nauczania Pana Jezusa, przemienienia na Górze Tabor i ustanowienia Eucharystii. Mini sprawdzian przeprowadziła jedna z matek, która przed każdą tajemnicą czytała proste rozważania wyjaśniające tajemnice życia Jezusa i Jego Matki.

Tuż po Różańcu rozpoczęło się nabożeństwo do św. Rity połączone Litanią, koronką, prośbami i podziękowaniami. Było to już 10. Nabożeństwo w tym roku i 11. od chwili uroczystego wprowadzenia Jej Relikwii do kościoła w grudniu 2018 roku.

Ilość wiernych na nabożeństwie i Eucharystii ku Jej czci z miesiąca na miesiąc jest coraz większa. Coraz więcej czcicieli świętej od spraw beznadziejnych przybywa z różami, które po Eucharystii są uroczyście poświęcane.

Coraz więcej czcicieli świętej Rity zabiera do domów książeczki z modlitwami na każdy miesiąc i coraz więcej z nich wie, że trzeba mieć silną wiarę, modlić się sercem i być w modlitwie wytrwałym, bo tylko taką ufną modlitwę święta zaniesie przed Boży tron.

Eucharystia zakończyła się błogosławieństwem relikwiami św. Jana Pawła II i ucałowaniem Relikwii świętej Rity.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem