Reklama

Aspekty

Żagań: Obchody 80. rocznicy II wojny światowej

W niedzielę 1 września br. w Żaganiu mieszkańcy Ziemi Lubuskiej w 80. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej uczcili pamięć o bohaterach największego i najkrwawszego konfliktu zbrojnego w historii świata.

[ TEMATY ]

rocznica

II wojna światowa

obchody

Żagań

st.chor.sztab. Rafał Mniedło

W Żaganiu uczcili pamięć o bohaterach II wojny światowej

80 lata temu, 1 września 1939 roku, najpierw o godzinie 4:35 na Wieluń zostały zrzucone bomby lotnicze, a kilka minut później, o godzinie 4.45 padła pierwsza salwa z pancernika Schleswig-Holstein na Westerplatte. Rozpoczęła się tym samym II wojna światowa, największy konflikt zbrojny w dziejach, który trawił Europę i świat przez sześć lat, aż do 1945 roku i pochłonął kilkadziesiąt milinów ofiar. Obchody rocznicy wybuchu II Wojny Światowej to oddanie czci oraz szacunku żołnierzom i bohaterom tragicznego września oraz walczącym na wszystkich wojennych frontach.

Zobacz zdjęcia: Wojewódzkie obchody 80. rocznicy II wojny światowej w Żaganiu.

Pamięć o tamtych wydarzeniach przywołano w Żaganiu podczas wojewódzkich obchodów 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Obchody zorganizowali wspólnie Wojewoda Lubuski, Władysław Dajczak oraz dowódca 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej, gen. dyw. Stanisław Czosnek.

Uroczystości zainaugurowała msza święta, odprawiona w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, w intencji ofiar II Wojny Światowej. Tuż po niej, na Placu Generała Maczka miał miejsce uroczysty apel, podczas którego upamiętniono obrońców Ojczyzny z tragicznego września 1939 roku oraz ofiary i żołnierzy walczących na wszystkich wojennych frontach najkrwawszego konfliktu zbrojnego w naszej historii.

Reklama

„II wojna światowa to wydarzenie odległe w czasie, a jednak wciąż żywe. Żywe w pamięci pokolenia, które było jej uczestnikiem i świadkiem. Żywe również dla nas, którzy te straszne dni znamy jedynie z opowieści ojców i dziadków oraz z lekcji historii.(…) Polacy byli pierwszym narodem, który z bronią w ręku przeciwstawił się agresorowi. Polscy żołnierze swą walecznością dali przykład innym narodom – swoją ofiarą nie obudziliśmy jednak sumienie świata.(…) Dla Polaków historia to coś więcej niż tylko fakty z przeszłości. To pamięć należna naszym rodakom, którzy w czasie wojny zachowali się tak jak trzeba. To pamięć dla ich bohaterstwa i szacunek dla ich dokonań, to pielęgnowanie wartości, które decydująo naszym człowieczeństwie, by nigdy do takich zbrodni jakie miały miejsce podczas II wojny światowej nie doszło.”. – mówił w swym przemówieniu gen. dyw. Stanisław Czosnek.

W Żaganiu na wspólnym apelu stanęli weterani wojenni, kombatanci, harcerze, władze rządowe i samorządowe oraz przedstawiciele służb mundurowych, a także przybyli mieszkańcy miasta. Miejsce uroczystości nie jest przypadkowe, gdyż na żagańskim Placu Generała Maczka znajduje się pomnik wzniesiony ku czci 1 Dywizji Pancernej i jej dowódcy oraz 1. Korpusu Pancernego. Ponadto wmurowane zostały tam urny z ziemią z pól bitewnych uświęconą żołnierską krwią. Odbywające się w tych dniach uroczystości i apele w miejscach symbolizujących walkę i bohaterstwo żołnierza polskiego, stanowią stały element służby w jednostkach wojskowych Czarnej Dywizji.

Obchody uświetniał wojskowa asysta honorowa wystawiona przez żagański 11 batalion dowodzenia oraz orkiestra wojskowa garnizonu Żagań. Ponadto na placu stanęły pododdziały wystawione przez: 34. Brygadę Kawalerii Pancernej, 11 batalion remontowy, 35 dywizjon rakietowy, Policję Państwową i Państwową Straż Pożarną oraz klasę mundurową z Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Żaganiu.

2019-09-01 16:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

V Centralny Zlot Klas Mundurowych Żagań 2019

[ TEMATY ]

zlot

Żagań

Klasy mundurowe

st. chor. sztab. Rafał Mniedło

W poniedziałek, 23 września br. na żagańskim poligonie zainaugurowano Centralny Zlot Klas Mundurowych Żagań-2019. Uczniowie rozpoczynają rywalizację, o miano najlepszej klasy o profilu mundurowym w Polsce, już po raz piąty. Nad projektem patronat objął minister obrony narodowej.

Przedsięwzięcie organizowane jest przez Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, zaś wykonawcą jest 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej (11LDKPanc), 23 Śląski pułk artylerii z Bolesławca oraz jednostki wspierające.

Zobacz zdjęcia: V Centralny Zlot Klas Mundurowych Żagań-2019

W czasie uroczystości otwarcia Centralnego Zlotu Klas Mundurowych, na wspólnym apelu w obecności kompanii honorowej wystawionej przez 11 batalion dowodzenia, stanęli uczniowie i nauczyciele klas mundurowych oraz organizatorzy i instruktorzy z jednostek wojskowych Czarnej Dywizji.

„Celem zlotu jest popularyzowanie wśród młodzieży etosu zawodowej służby wojskowej, historii i tradycji dziejów oręża polskiego, jak również kształtowanie pozytywnego wizerunku Wojska Polskiego. Pragniemy, aby młodzież w wyniku rywalizacji sportowych nabyła niezbędnych umiejętności do współdziałania w grupie, poznała wybrane zagadnienia żołnierskiego rzemiosła oraz zdobyła wiele nowych doświadczeń z zakresu edukacji proobronnej.” – powiedział generał dywizji Stanisław Czosnek, dowódca 11LDKPanc.

Przez kilka kolejnych dni, niemal siedmiuset młodych ludzi z 16 klas mundurowych, wyłonionych w eliminacjach wojewódzkich, konkurować będzie o miano najlepszych z najlepszych. Do udziału w tegorocznej edycji Zlotu zaproszono także uczniów ze szkół o profilach wojskowych z Litwy, Rumunii i Ukrainy.

Zwracając się do uczniów – uczestników zlotu, zastępca dyrektora Departamentu Edukacji, Kultury i Dziedzictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, Zbigniew Ciosek powiedział: „Będziecie mieli możliwość zapoznania się z różnymi zagadnieniami szkoleniowymi, a także zapoznania się z tym, jak wygląda, jak szkoli się Wojsko Polskie. Zachęcamy do tego, abyście ten czas wykorzystali na nawiązanie kontaktów z żołnierzami, na rozmowę o tym, jak wygląda służba, bo bardzo liczymy na to, że wielu z was zdecyduje się wstąpić w szeregi wojska. Mamy wśród nas także trzy szkoły zza granicy. Bardzo liczymy na to, że dzięki nim będziecie mogli poznać jeszcze jeden aspekt życia żołnierza – aspekt kontaktów z sojusznikami”.

Podczas intensywnej i emocjonującej rywalizacji uczniowie będą musieli wykazać się umiejętnościami podczas manewrów sportowo – obronnych i szkolenia ogniowego. Nie lada wyzwaniem będzie również marszobieg rozgrywany się na dystansie ośmiu kilometrów. Ale to nie koniec emocji, bowiem na tej taktycznej pętli przewidziano szereg zadań do wykonania, jak między innymi ewakuacja rannego z pojazdu, dostarczanie amunicji na polu walki, czy maskowanie sprzętu – a wszystko wiąże się z czasem i precyzją wykonania.

Miejsce Zlotu nie zostało wybrane przypadkowo, bowiem Żagań to pancerna stolica Polski, a 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, to przodujący związek taktyczny w naszym kraju, jedyny o strukturze pancernej.

CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

BOŻENA SZTAJNER

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów.
Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek.


Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.

Już Consuetudines (Księga zasad opactwa benedyktyńskiego w Farfie - Włochy, ok. 1000 r.) wspominają zwyczaj zawieszania przed ołtarzem w czasie Wielkiego Postu zasłony koloru czarnego lub fioletowego, zwanego velum quadragesimale (Fastentuch, Fastlaken, Hungertuch, Kummertuch, Schmachtlappen). Zasłona ta wykonana była z tkaniny (lnu lub jedwabiu) haftowana, drukowana lub malowana, często dwuczęściowa, zdobiona cyklem scen (w formie kasetonów lub siatki obrazów), które przedstawiały historię zbawienia od stworzenia do końca świata, bądź motywami zwierzęcymi, roślinnymi lub innymi.

Zawieszana w łuku chóru kościoła przed ołtarzem już w Środę Popielcową (od XVIII wieku ołtarze zasłaniano tylko podczas dwóch ostatnich tygodni, czyli na okres pasyjny), wisiała do komplety (modlitwy na zakończenie dnia) Środy Wielkiego Tygodnia. Gdy w Pasji czytane były słowa: et velum templi scissimum est medium („a zasłona świątyni rozdarła się na dwoje z góry na dół” - Mt 27, 51; Mk 15, 38), opuszczano wtedy zasłonę w dół. Stąd powiedzenie Das Fastentuch ist gefallen oznaczało koniec Wielkiego Postu. Usunięcie zasłony postnej przed Wigilią Paschalną uświadamiało wiernym, że Chrystus nieokryty znów w swojej Boskiej chwale stoi przed człowiekiem, że otworzył niebo i usunął ociemniałość serca, przeszkadzającą mu zrozumieć tajemnicę Jego cierpienia.

Zwyczaj zasłony postnej - niejednolity w swoim rozwoju - zmieniał się na skutek teologicznych przesłanek. Gdy w okresie gotyku mocy nabierała chęć oglądania misterium, a co za tym idzie - Sakramentu Ołtarza, powstawały monstrancje dla Eucharystii oraz relikwiarze i ostensoria dla relikwii. Ściany oddzielające prezbiterium od reszty Kościoła, na których miejscu później stały balaski, ograniczające wgląd w prezbiterium, zaczęły zanikać, podobnie jak i zasłony postne. Jednak proces ten był dość długi w czasie.

Najpierw zasłony te nabierały mniejszych rozmiarów i były zawieszane w taki sposób, by nie ograniczać widoczności Najświętszego Sakramentu. Szczyt swojego rozwoju osiągnęły one na przełomie XIV i XV wieku w Niemczech, Francji, Włoszech, w Hiszpanii oraz Anglii. Do najważniejszych przykładów wspomnianych zasłon należą: Hungertuch z Kapfenberg (ok. 1390 r.); Hungertuch z Gurk (1458 r.); Virgener Fastentuch (1598 r.); Hungertuch z Freiburga (1612 r. - największy).

Zwyczaj zasłon postnych przeszedł z klasztorów (prawdopodobnie żeńskich) przez kolegiaty i katedry do kościołów parafialnych. Z czasem pozostał tylko w Westfalii (Niemcy) i w katedrze we Freiburgu. W Westfalii przeżył on w XVI i XVII wieku nowe ożywienie. Od XVII wieku, już na coraz mniejszych zasłonach, pojawia się motyw cierpienia Jezusa. W okresie baroku rozprzestrzenia się zwyczaj trzech zasłon - z Biczowaniem, Ukrzyżowaniem i Cierniem Ukoronowaniem. Ostatni rozkwit rozwoju przeżyły one w XIX wieku w krajach alpejskich.
Po Soborze Watykańskim II akcja charytatywna biskupów niemieckich „Misereor” ożywiła ten zwyczaj w 1976 r. Co dwa lata artyści z różnych stron świata przygotowują nową zasłonę postną, której kopie w czasie Wielkiego Postu w wielu kościołach znajdują swoje miejsce, by posłużyć do medytacji, a zbiórki pieniężne, zbierane w tym czasie, przekazywane są biednym i potrzebującym w innych rejonach świata.

Z kolei zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów jest nieco późniejszy, gdyż pochodzi z XIII wieku. Istnieją różne próby wyjaśnienia tego zwyczaju. W jednym z Mszałów wydanych przed Soborem Watykańskim II znajdujemy objaśnienie, iż zwyczaj ten chce podkreślić wyniszczenie Chrystusa. Czasami spotyka się popularne tłumaczenie zwyczaju zasłaniania krzyża, nawiązujące do Ewangelii wg. św. Jana, czytanej w tym okresie, mówiącej o wyjściu Jezusa ze świątyni i ukryciu się. Zmierza się w tym wszystkim do tego, aby obraz Ukrzyżowanego mocniej wbił się w pamięć i serce.
Trzeba także pamiętać, że dawne krzyże często nie posiadały korpusu Chrystusa, lecz były zdobione cennymi kamieniami. W okresie rozważania Męki Pańskiej należało więc zasłonić wszelkie bogactwo i znaki tryumfu, gdyż jest to czas postu i umartwienia.

Chyba najbardziej sugestywne wyjaśnienie idei zasłaniania krzyży i obrazów dał abp Antoni Nowowiejski: zasłona ta była symbolem żalu i pokuty, jakim grzesznik poddać się powinien, aby mu wolno było znowu podnieść oczy na Majestat Boski, którego Oblicze nieprawościami swymi niejako sobie przysłonił; wyobraża sobie poniżenie Chrystusa, zakrywające chwałę Jego Bóstwa i czyniące Go Żydom zgorszeniem a poganom głupstwem, aby w zmartwychwstaniu, na kształt zasłony przedarte, objawiły ukrytą za nimi jasność i moc Boga Wcielonego.

CZYTAJ DALEJ

Kalwaria Pacławska: coraz więcej łask za pośrednictwem o. Wenantego Katarzyńca

2020-03-29 21:55

[ TEMATY ]

o. Wenanty Katarzyniec

www.wenanty.pl

O. Wenanty Katarzyniec, w tle kościół w Czyszkach, miejsce pracy o. Wenantego

- Po przeniesieniu doczesnych szczątków Sługi Bożego do kościoła, wiele osób zaczęło doznawać ogromu łask za jego przyczyną – powiedział kustosz sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej o. Krzysztof Hura na zakończenie Dni Modlitw o beatyfikację o. Wenantego Katarzyńca. Centralnej Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal. Ze względu na ograniczenia związane z epidemią, obchody były w całości transmitowane w internecie.

W homilii abp Szal przypomniał jak wielkim szacunkiem i nabożeństwem darzył Eucharystię o. Wenanty. Mówił o jego posłudze ministranckiej, życiu szkolnym, kleryckim i kapłańskim. Zwrócił uwagę, że jeśli tylko mógł, o każdej pełnej godzinie spieszył przed Najświętszy Sakrament.

– Kiedy został skierowany do parafii Czyszki koło Lwowa, również tam dał się poznać jako kapłan Eucharystii. W opinii, która została napisana przez ojca Karola, jest ukazany jako człowiek zjednoczony z Bogiem właśnie przez Eucharystię. Nic więc dziwnego, że władze zakonne, doceniając szlachetną postawę ojca Wenantego, stosunkowo młodego zakonnika obrały za mistrza nowicjatu – mówił kaznodzieja.

Metropolita przemyski podkreślił, że o. Katarzyniec żył Eucharystią, według słów zapisanych w swoich notatkach: „Chrystus utajony w ołtarzu jest najlepszym naszym przyjacielem. Tutaj, pod postacią chleba, Pan Jezus zostaje z nami ustawicznie dzień i noc, nigdy nas nie opuszcza. Tutaj z Chrystusem najściślej się jednoczymy, tutaj siłę czerpiemy przeciw pokusom, tu pociechę znajdujemy w cierpieniach naszych”.

Hierarcha stwierdził, że słowa te są aktualne także w obecnej sytuacji i zachęcał do szukania pocieszenia u Pana Boga. Zachęcał, aby mimo ograniczeń i stosując się do nakazów, wstępować do kościołów na osobistą adorację. Przypomniał też, że w razie braku możliwości spowiedzi, można wzbudzić w sobie żal doskonały, „porządkując swoje życie i serce, z postanowieniem, że najszybciej, gdy to będzie możliwe, skorzystamy z sakramentalnego pojednania z Panem Bogiem”.

Dni modlitw o beatyfikację o. Katarzyńca rozpoczęły się w piątek wieczorem, a kontynuowane były w sobotę i w niedzielę. W programie znalazły się nabożeństwa, konferencja i Msza św. Wszystkie te wydarzenia były transmitowane m.in. na antenie Radia FARA oraz w formie wideo na radiowym kanale YouTubie i Facebooku oraz na stronie kalwaryjskiego sanktuarium.

Sługa Boży o. Wenanty Katarzyniec był franciszkaninem konwentualnym. Urodził się 7 października 1889 r. w Obydowie koło Lwowa, a na chrzcie otrzymał imię Józef. Pochodził z ubogiej wiejskiej rodziny. Zmarł na gruźlicę płuc 31 marca 1921 r. w Kalwarii Pacławskiej. 26 kwietnia 2016 r. papież Franciszek wyraził zgodę na publikację dekretu o heroiczności cnót Sługi Bożego o. Wenantego, co formalnie zakończyło proces beatyfikacyjny. Po tym doczesne szczątki o. Wenantego przeniesiono do nawy bocznej kościoła w Kalwarii Pacławskiej.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję