Reklama

Edukacja

Bp Balcerek: Kościół wspiera rodziców w wychowaniu dzieci

Każdemu człowiekowi potrzebne jest wychowanie, rodzice przy dziecku są niezastąpieni. Kościół jest po to także, by wspierać rodziców w dziele wychowania. Szkoła jest po to, by pomóc rodzinie w wykształceniu i wychowaniu dzieci – mówił podczas rozpoczęcia nowego roku szkolnego bp Grzegorz Balcerek.

2019-09-02 16:29

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

bp Grzegorz Balcerek

misyjne.pl

Poznański biskup pomocniczy wziął udział we mszy św. dla nauczycieli, dzieci i młodzieży z Zespołu Szkół Salezjańskich w Poznaniu.

Bp Balcerek przekonywał w homilii, że rodzice nie mogą zrzucać odpowiedzialności za wychowanie dzieci na szkołę.

„Drodzy rodzice, z pewnością wybierając szkołę katolicką prowadzoną przez salezjanów na to właśnie liczycie, że w świecie, w którym szerzy się tak wiele zła, gdzie obiektem deprawacji stały się dzieci i młodzież, taka szkoła pomoże w wychowaniu według wartości. Ale nikt, także księża salezjanie, nie mogą was wyręczyć w dziele wychowania” – podkreślił.

Reklama

Kaznodzieja przypomniał ofiarną posługę św. Jana Bosko, twórcy w pełni aktualnego systemu wychowawczego opartego na towarzyszeniu młodym w ich życiu, w nauce, wypoczynku, w radościach i troskach.

„System św. Jana Bosko podkreśla rolę radości w wychowaniu, budzenia entuzjazmu, budowania wspólnoty i przyjaźni” – mówił bp Balcerek.

Poznański biskup pomocniczy zachęcał dzieci i młodzież, by dobrze wykorzystali rozpoczynający się rok szkolny.

„Pan Bóg chce byście byli mądrymi, wykształconymi ludźmi, ale jeszcze bardziej, byście żyli, postępowali, myśleli i mówili jako chrześcijanie. Temu służy rodzina i szkoła – dobremu wychowaniu. Z ufnością i optymizmem chrześcijańskim przeżyjmy wszyscy ten nowy rok szkolny” – zaapelował bp Balcerek.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież Franciszek o „stanie świata”

2020-01-09 19:29

[ TEMATY ]

dyplomacja

edukacja

papież Franciszek

stan świata

Vatican Media

Spotkanie papieża z korpusem dyplomatycznym

„Nadzieja jest cnotą, która każe nam wyruszyć w drogę, daje nam skrzydła, aby iść naprzód, nawet, gdy przeszkody wydają się nie do pokonania” – mówił Franciszek do członków korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej. Podczas tradycyjnego spotkania noworocznego Papież przedstawił „raport o stanie świata”, który zbudował w dużej mierze, w oparciu o geografię swoich ubiegłorocznych pielgrzymek.

Ojciec Święty zaznaczył, że głównym celem Stolicy Apostolskiej w sferze zaangażowania dyplomatycznego są pokój i integralny rozwój. Szczególną rolę na tym polu ma do odegrania młodzież, dlatego tak ważne pozostaje odnowienie procesu edukacji, aby był bardziej otwarty i integrujący, zdolny do cierpliwego słuchania, konstruktywnego dialogu oraz wzajemnego zrozumienia. Chodzi o stworzenie nowego przymierza edukacyjnego, który pozwoli kształtować dojrzałych ludzi, zdolnych do budowania sieci braterskich relacji z innymi.

Edukacja wymaga nawiązania szczerego i rzetelnego dialogu z młodymi ludźmi, którzy nawołują do pilnej troski o międzypokoleniową solidarność.

Dają również impuls do intensywnej troski o wspólny dom oraz przypominają o pilnej potrzebie nawrócenia ekologicznego.

Analizując problemy Ameryki Łacińskiej Franciszek zwrócił uwagę na licznie obecne konflikty społeczne w krajach tego kontynentu. Ich wspólnym elementem są głębokie nierówności i korupcja, a także różne formy ubóstwa, obrażające godność ludzką. Wskazał, że trzeba, aby przywódcy polityczni pilnie starali się o przywrócenie kultury dialogu oraz umocnienie instytucji demokratycznych i promocję poszanowania państwa prawa, aby zapobiegać niedemokaratycznym, populistycznym i ekstremistycznym następstwom.

Mówiąc o Bliskim Wschodzie, Papież zwrócił uwagę, że nowy rok nie wydaje się układać w konstelacji znaków podnoszących na duchu, ale raczej narastającego napięcia i przemocy.

„Szczególnie niepokojące są sygnały, które docierają z całego regionu, w następstwie wzrostu napięcia pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi. Stanowią one ryzyko wystawienia na ciężką próbę powolnego procesu odbudowy Iraku, jak też tworzenia podstaw do konfliktu na szerszą skalę, który wszyscy chcielibyśmy zażegnać – zaznaczył Franciszek. - Ponawiam zatem mój apel, aby wszystkie zainteresowane strony zaniechały eskalacji napięcia i podtrzymywały «zapaloną pochodnię dialogu i samokontroli», z pełnym poszanowaniem prawodawstwa międzynarodowego.“

Odnosząc się do sytuacji w Europie Ojciec Święty podkreślił znaczenie wspierania dialogu i poszanowania prawodawstwa międzynarodowego dla zażegnania „zamrożonych konfliktów”, które wciąż trwają na kontynencie, niektóre od dziesięcioleci, a które wymagają rozwiązania, począwszy od sytuacji dotyczących zachodnich Bałkanów i południowego Kaukazu, w tym Gruzji. Realizowany od 50. lat projekt europejski wymaga ożywienia duchem uczestnictwa i solidarności, zdolnej do uczynienia z Europy wzoru gościnności i sprawiedliwości społecznej, pod znakiem wspólnych wartości, które leżą u jej podstaw. Franciszek nawiązał także do 30. rocznicy upadku Muru Berlińskiego, który stanowił jeden z najbardziej rozdzierających symboli najnowszej historii kontynentu.

„Mur Berliński pozostaje symbolem kultury dzielenia, która oddala ludzi od siebie i toruje drogę ekstremizmowi i przemocy. Widzimy to coraz częściej w języku nienawiści szeroko stosowanym w internecie i w mediach społecznościowych – zaznaczył Papież. – Od barier nienawiści wolimy mosty pojednania i solidarności, od tego, co oddala, wolimy to, co przybliża, będąc świadomymi, że «żaden pokój nie może się ostać, jeżeli równocześnie nie ucisza się nienawiści i niezgody, poprzez pojednanie oparte na wzajemnej miłości» jak napisał sto lat temu mój poprzednik, Benedykt XV.“

Skupiając się na sytuacji w Afryce Franciszek zwrócił uwagę na potrzebę wspierania inicjatyw pomiędzy różnymi formami wyrazu kulturowego, etnicznego oraz religijnego szczególnie w Rogu Afryki, w Kamerunie, a także w Demokratycznej Republice Konga, gdzie szczególnie we wschodnich regionach kraju nadal trwa przemoc. Konflikty i kryzysy humanitarne, zaostrzone przez zawirowania klimatyczne, powiększają liczbę przesiedleńców. Papież zauważył, że brakuje spójnej międzynarodowej reakcji na zjawisko uchodźctwa wewnętrznego. Ci, którzy są jego ofiarami nie otrzymują odpowiedniej ochrony i zależą całkowicie od zdolności reagowania i polityki państwa, w którym się znajdują. Papież upomniał się także o los prześladowanych chrześcijan.

„Z bólem trzeba stwierdzić, że nadal mają miejsce akty przemocy wobec niewinnych osób, szczególnie w Burkina Faso, Mali, Nigrze i Nigerii, w tym wobec wielu chrześcijan prześladowanych i zabijanych za swą wierność Ewangelii – zauważył Franciszek. – Zachęcam wspólnotę międzynarodową do wsparcia wysiłków, jakie podejmują te kraje w walce, by przezwyciężyć plagę terroryzmu, która coraz bardziej plami krwią całe obszary Afryki, a także inne regiony świata. W świetle tych wydarzeń konieczne jest wdrożenie strategii obejmujących działania nie tylko w dziedzinie bezpieczeństwa, ale także na rzecz ograniczenia ubóstwa, poprawy systemu opieki zdrowotnej, rozwoju i pomocy humanitarnej, krzewienia dobrego zarządzania i praw obywatelskich. Są to fundamenty prawdziwego rozwoju społecznego.“

W końcowej części wystąpienia Ojciec Święty przypomniał o przypadającej w tym roku 75. rocznicy ONZ. Podkreślił zasługi organizacji w uniknięciu kolejnej wojny światowej oraz fundamentalne jej zasady: promowanie pokoju, dążenie do sprawiedliwości, poszanowanie godności osoby, współpracę i pomoc humanitarną. Wszystkie one wyrażają słuszne aspiracje ludzkiego ducha i stanowią ideały, które powinny leżeć u podstaw stosunków międzynarodowych. Trzeba jednak dążyć do przezwyciężenia podejścia międzysektorowego, który podchodzi do problemów świata w sposób jednostronny oraz wyizolowany. Wielkim wyzwaniem jest reforma systemu wielostronnego. W słowniku organizacji międzynarodowych potrzeba jasnego zakotwiczenia obiektywnego, inaczej nastąpi odsunięcie od siebie, a nie zbliżenie członków społeczności międzynarodowej.

CZYTAJ DALEJ

Sejm: Magdalena Biejat odwołana z przewodniczenia komisji polityki społ. i rodziny

2020-01-16 13:10

[ TEMATY ]

polityka

Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik

Biejat Magdalena

Posłanka Lewicy Magdalena Biejat została w czwartek odwołana z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Na nową przewodniczącą wybrano Urszulę Rusecką (PiS). Głosowanie poprzedziła burzliwa debata i polemiki między parlamentarzystami PiS i Lewicy.

Magdalena Biejat została wybrana na przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny 14 listopada, na pierwszym posiedzeniu. Zagłosowało za nią 25 posłów, w tym członkowie Prawa i Sprawiedliwości.

Po wyborze Biejat przekonywała, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Wkrótce po głosowaniu posłanka PiS Anna Siarkowska poinformowała, że tylko trzy członkinie tego ugrupowania były przeciwne wyborowi Biejat, inni albo zagłosowali "za", albo byli na posiedzeniu nieobecni. Nie przeszkodziło to PiS w złożeniu w grudniu wniosku o odwołanie lewicowej przewodniczącej.

Według Jana Kanthaka (PiS), Biejat nie może sprawować funkcji przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny, bo jest osobą, która "niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości". Odwołania Magdaleny Biejat domagała się również Konfederacja.

Sprawozdawczyni wniosku o odwołanie, posłanka Teresa Wargocka (PiS) argumentowała, że Magdalena Biejat jest jedynym przewodniczącym spośród 29 przewodniczących sejmowych komisji bez doświadczenia parlamentarnego, jest bowiem posłanką pierwszą kadencję. Biejat wytknięto też "absolutny brak aktywności" w czterech tygodniach, które nastąpiły po jej wyborze.

Zdaniem posłów PiS, przewodniczenie tej komisji powinno natomiast przypaść bardziej doświadczonej osobie. Nie bez znaczenia miał być przy tym także fakt, że jest to jedna z najbardziej obciążonych pracami komisji w Sejmie.

Jednak powodem odwołania stały się jednak także poglądy Magdaleny Biejat, które w uzasadnieniu uznano za kontrowersyjne. - Poglądy polityczne, jakie pani poseł reprezentuje w licznych wywiadach, m.in. w sprawie modelu rodziny, nie są podzielane przez większość naszego społeczeństwa. Wypowiedzi te rezonują w opinii społecznej i wywołują niezadowolenie wielu obywateli, że głosi je przewodnicząca komisji, w której zapadają decyzje o polityce państwa wobec rodzin - mówiła Wargocka.

Poseł Wargocka złożyła następnie trzy wnioski; o odwołanie Biejat z funkcji przewodniczącej komisji, o powołanie na przewodniczącą poseł Urszuli Ruseckiej (PiS) oraz o powołanie Roberta Warwasa (PiS) na zwolnione przez Rusecką stanowisko wiceprzewodniczącego.

W obronie Magdaleny Biejat stanęli posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.

Marzena Okła-Drewnowicz (KO) poinformowała, że wytykanie braku doświadczenia parlamentarnego jest hipokryzją, gdyż przewodniczącą komisji rodziny w poprzedniej kadencji była Bożena Borys-Szopa, także po raz pierwszy zasiadająca w parlamencie. - Wtedy to państwu nie przeszkadzało? - pytała posłów PiS.

Inni parlamentarzyści argumentowali, że partia rządząca nie ma monopolu na sprawy społeczne w parlamencie. Sprzeciwiali się też temu, aby sprawy światopoglądowe czy polityczne decydowały o tym, kto ma być przewodniczącym komisji.

Sławomir Piechota (KO), przewodniczący komisji rodziny przez dwie kadencje, ubolewał, że łamany jest parlamentarny obyczaj przyznawania parytetu przewodniczenia komisjom według liczebności klubów parlamentarnych. - To bardzo niebezpieczny precedens. Sami kiedyś możecie paść ofiarą łamania tego obyczaju - mówił.

Głos zabrał też Grzegorz Braun z Konfederacji, ale zamiast uzasadniać swoją przychylność wobec wniosku PiS, skupił się głównie na krytyce postępowania tej partii. - Jedzcie tę żabę, koleżanki i koledzy, skoro umówiliście się na taki parytet - mówił, odnosząc się do podziału stanowisk w komisji.

Debata nie zmieniła jednak decyzji PiS, które mając większość w komisji, przy wsparciu Konfederacji, odwołało Magdalenę Biejat z funkcji przewodniczącej. Głosowało za tym 19 członków komisji, 12 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Za wyborem Urszuli Ruseckiej opowiedziało się 18 posłów, wstrzymał się Grzegorz Braun. Na wiceprzewodniczącego wybrano też Roberta Warwasa. Po odwołaniu Biejat kluby opozycyjne KO i Lewicy opuściły posiedzenie, nie biorąc tym samym udziału w głosowaniu.

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w poprzedniej kadencji obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję", jednak prace nad nim nigdy się nie odbyły. Powołana w celu jego rozpatrzenia specjalna podkomisja nie zebrała się ani razu.

Projekt "Zatrzymaj aborcję" jest inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez komitet inicjatywy ustawodawczej o tej samej nazwie. Został złożony w Sejmie 30 listopada 2017 przez działaczy pro-life z Fundacji Życie i Rodzina. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Iran: wzrasta liczba tajnych nawróceń, po dekonspiracji ucieczka

2020-01-17 15:11

[ TEMATY ]

Iran

chrześcijanie

Halfpoint/fotolia.com

Do Europy przybywa coraz więcej irańskich chrześcijan. Zazwyczaj nie obnoszą się ze swą wiarą, są nieufni. Boją się, że tajna policja islamska może ich śledzić również poza granicami Iranu. Wskazuje na to ks. Jean-Marie Humeau, który udziela opieki irańskim chrześcijanom we Francji.

Podkreśla on, że pomimo oficjalnych deklaracji i zacieśniania watykańsko-irańskiej współpracy sytuacja wyznawców Chrystusa w tym kraju stale się pogarsza. Ostatnio rząd wprowadził na przykład rozporządzenie, zgodnie z którym muzułmanie nie mogą zatrudniać w swych firmach chrześcijan. W najtrudniejszym jednak położeniu są muzułmanie, którzy nawracają się na chrześcijaństwo. Paradoksalnie pomimo niesprzyjających warunków, takich przypadków jest coraz więcej – mówi ks. Humeau.

„W Iranie konstytucja przewiduje istnienie dwóch Kościołów katolickich: ormiańskiego i chaldejskiego. Problem polega jednak na tym, że od pewnego już czasu wzrasta liczba nawróceń w ramach tak zwanych Kościołów domowych, które znajdują się pod silnym wpływem chrześcijan ewangelicznych – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Jean-Marie Humeau.

– Pozostają oni w tych wspólnotach domowych, ponieważ zmiana religii jest przez islam surowo zakazana. Islam przewiduje bardzo surowe kary za apostazję. Kościoły oficjalnie uznane przez państwo nie mogą ich przyjąć, zakazuje im tego policja religijna. Ewangelia Chrystusa przyciąga jednak Irańczyków i niemało z nich się nawraca. Kiedy jednak ich nawrócenie wyjdzie na jaw, nie mogą pozostać w Iranie. Chrześcijanie więc uciekają, najczęściej przez Turcję, bo tam mogą pojechać na wizę turystyczną. Kiedy docierają do Francji, nie są zbyt dobrze przyjmowani. Wielu instytucjom trudno jest zrozumieć, że zmiana religii wymaga opuszczenia kraju. Oni jednak przybywają i jest ich coraz więcej. Próbujemy więc w ramach katolickich wspólnot wschodnich organizować dla nich pewne struktury, w których mogliby być przyjęci”.

Ks. Humeau przyznaje, że bardzo trudno jest zdobyć zaufanie irańskich chrześcijan. Są bowiem bardzo nieufni, wiedzą, że islamska policja religijna może infiltrować również środowiska chrześcijańskie we Francji. Pomagamy im jednak, by przy zachowaniu wszelkiej dyskrecji nawiązali kontakt z innymi chrześcijańskimi uciekinierami z Iranu i by w ten sposób nawiązała się między nimi sieć relacji – dodaje francuski kapłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję