Reklama

Przeworsk: jutro koronacja obrazu Matki Bożej Pocieszenia

2019-09-07 12:32

md / Przeworsk (KAI)

Archiwum Klasztoru Bernardynów w Przeworsku
Cudowny Obraz Matki Bożej Pocieszenia Przeworskiej, bez metalowej sukienki przykrywającej na co dzień Wizerunek

Abp Adam Szal koronuje w niedzielę 8 września obraz Matki Bożej Pocieszenia z kościoła ojców bernardynów w Przeworsku. Cudowny wizerunek otoczony jest czcią wiernych od czterystu lat.

Msza św. w kościele ojców bernardynów rozpocznie się o godz. 11.00. Przewodniczył jej będzie metropolita przemyski abp Adam Szal. Homilię wygłosi pochodzący z zakonu bernardynów krakowski biskup pomocniczy Damian Muskus OFM.

Obraz Matki Bożej Pocieszenia przedstawia Maryję w chmurach, z księżycem pod stopami, stąd pierwotnie nazywany był wizerunkiem Matki Bożej Królowej Nieba. Jego historia sięga 1613 r., kiedy ufundował go słynny kaznodzieja o. Marek (według innych źródeł wykonano wtedy ołtarz dla istniejącego już obrazu).

Pierwsze korony zostały umieszczone na obrazie Matki Bożej Pocieszenia Przeworskiej już w 1623 r. Ufundowała je Dorota Bogusławska, mieszczka przeworska. Nie dokonano wówczas oficjalnej koronacji, a przekazanie diademów miało charakter prywatnego aktu pobożności. Korony te nie zachowały się do naszych czasów, gdyż zostały zarekwirowane przez Austriaków w 1786 r. Od 1962 r. obraz znajduje się w ołtarzu głównym kościoła oo. bernardynów.

Reklama

Starania o koronację cudownego wizerunku Matki Bożej Pocieszenia zostały podjęte w latach 20. XX wieku. Wielkim orędownikiem tego przedsięwzięcia był o. Tadeusz Ukleja, gwardian w latach 1924-1927. Uzyskano aprobatę biskupią, lecz - w wyniku kryzysu ekonomicznego lat 30., a później wojny - do koronacji nie doszło.

Świadectwem czci oddawanej Matce Bożej Pocieszenia w przeworskiej świątyni jest Księga Cudów, zawierająca informacje o kilkudziesięciu nadzwyczajnych łaskach. Szczególnie wzruszające są opisy uzdrowień, np. z zakażenia poporodowego, tężca, choroby nóg czy gardła. Kult Matki Bożej Pocieszenia Przeworskiej miał charakter ponadlokalny, Obejmował obszar od Rzeszowa po Lwów. Materialnym świadectwem otrzymanych łask są wota – większość z nich znajduje się do dzisiaj w prezbiterium, w pobliżu wizerunku.

W 2017 r. odbyło się pierwsze posiedzenie Komisji ds. Koronacji Obrazu Matki Bożej Pocieszenia Przeworskiej, powołanej przez metropolitę przemyskiego abpa Adama Szala. Komisja pozytywnie odniosła się do starań zakonników o koronację i zawnioskowała do metropolity o wyznaczenie terminu uroczystości. Odbędzie się ona 8 września 2019 r.

Tagi:
Matka Boża koronacja

Reklama

Przeworsk: koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej Pocieszenia

2019-09-08 14:08

md / Przeworsk (KAI)

Profanujemy miłość do Matki za każdym razem, gdy godzimy się na traktowanie Ewangelii jako karty przetargowej w rozgrywkach politycznych, jako oręża służącego niszczeniu przeciwników ideowych – mówił bp Damian Muskus OFM w homilii podczas uroczystości koronacyjnych obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Przeworsku. Cudowny wizerunek otoczony jest czcią wiernych od czterystu lat.

www.przeworsk.bernardyni.pl

W kościele św. Barbary ojców bernardynów zgromadziły się władze państwowe i samorządowe, służby mundurowe oraz liczni czciciele Matki Bożej Pocieszenia w Przeworsku. Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal. Jak podkreślał, uroczystość koronacji jest okazaniem wdzięczności za Jej opiekę, „za to, że prowadzi nas przez życie, że pokazuje nam Chrystusa, że pomaga nam dźwigać się z naszych słabości, że chroni nas przed niebezpieczeństwami”. - Dziękując, prosimy, aby nasza dalsza droga życiowa była blisko Chrystusa. To jest troska matczyna, to jest troska Kościoła świętego – mówił metropolita przemyski.

Gwardian klasztoru ojców bernardynów w Przeworsku o. Izajasz Styczyński OFM mówił na początku Mszy św., że korony dla Matki Bożej Pocieszenia są „wotum wdzięczności, miłości i oddania”. - Dzisiejszym aktem koronacji pragniemy umocnić naszą miłość i oddanie Przeworskiej Matce Pocieszenia – podkreślał zakonnik.

- Żadna siła nie zdołała pokonać czci, jaką od wieków otaczana jest tutaj Matka Jezusa. Cztery stulecia, wypełnione cierpliwą, niezłomną wiarą przodków, doprowadziły do uroczystego dnia, kiedy po latach starań i oczekiwań na skronie Maryi i Dzieciątka zostaną włożone korony: symbol miłości do Matki, znak wdzięczności za Jej opiekę, widzialny dowód zobowiązania do życia według wskazań Jej Syna – mówił w homilii bp Damian Muskus OFM.

Krakowski biskup pomocniczy podkreślał, że Maryja nie przynosi łatwych pocieszeń. - Pragnie dla swoich dzieci trwałego szczęścia, a tego nikt nie osiągnie biernością i utyskiwaniem na złe czasy – zauważył. Odwołując się do opisu wesela w Kanie Galilejskiej, podkreślał, że Matka Jezusa nie każe dokonywać epokowych czynów, ale uczy, że „cud przemiany świata zaczyna się od maleńkich, prostych dzieł i gestów”. - Taki jest paradoks chrześcijaństwa. Z Bogiem możemy dokonywać wielkich dzieł, ale to nasza zwyczajna codzienność decyduje o tym, czy przestrzenie świętości i dobra powiększają się w świecie, czy też przeciwnie – kurczą się w nim – zaznaczył kaznodzieja.

- Takie pocieszenie daje nam Matka Jezusa. To nie jest oferta chwilowego zapomnienia, wypełnienia pustki namiastkami szczęścia i miłości. Pocieszenie Maryi to obietnica głębokiej i trwałej radości, której źródłem jest sam Bóg. Pocieszenie, jakie daje nam Matka Jezusa, to zaproszenie do udziału w budowaniu Jego królestwa – podkreślał franciszkański biskup.

Jak dodał, każdy, kto bierze na sztandary Maryję, kto na Nią się powołuje i Ją obiera na Przewodniczkę, musi mieć świadomość, że „wybierając Matkę Boga, wybiera Jego samego, a zasadą swojego życia czyni niełatwe wskazania Ewangelii”.

- Chlubimy się naszą polską pobożnością maryjną. Niezliczone pielgrzymki do Jej sanktuariów, cudowne wizerunki w kościołach polskich miast i wsi, publiczne i osobiste akty zawierzenia, koronacje i wota, pieśni i modlitwy zdają się mówić, że nikt tak pięknie nie kocha Bożej Matki, jak my. Trzeba jednak powiedzieć dziś głośno i jednoznacznie: to wszystko może być pozbawione jakiejkolwiek wartości, jeśli ta miłość nie idzie w parze z wiernością Ewangelii – nauczał bp Muskus.

Według niego, zdradzamy miłość do Matki, gdy odrzucamy lub traktujemy wybiórczo Ewangelię, a „w twarzach ludzi wykluczonych, potrzebujących, wygnanych i ubogich nie rozpoznajemy oblicza Jej Syna” i przyglądamy się obojętnie niesprawiedliwościom i złu. - Zdradzamy ją za każdym razem, gdy nasza postawa staje się źródłem podziałów w rodzinach, w społeczeństwie, w ojczyźnie, gdy staje się źródłem zgorszenia, cierpienia i lęku – podkreślał hierarcha. - Profanujemy miłość do Matki za każdym razem, gdy godzimy się na traktowanie Ewangelii Jej Syna jako karty przetargowej w rozgrywkach politycznych, jako oręża służącego niszczeniu przeciwników ideowych, jako miejsca, w którym można poszerzyć wpływy lub zdobyć większą władzę. Nie do tego służy Ewangelia! – zaznaczył.

Bp Muskus zauważył, że dziś wielu boleśnie przeżywa czas kryzysu w Kościele. - Wielu się w nim nie odnajduje, wielu czuje się jak wygnańcy. Są tacy, którzy mówią, że utracili poczucie, że Kościół jest ich domem – opisywał. Powołując się na znane powiedzenie, że dom jest tam, gdzie jest matka, podkreślał, że w tym „doświadczającym swojej słabości i grzeszności” Kościele jest miejsce, gdzie może odnaleźć się każdy poszukujący domu. - Tym miejscem, tą przestrzenią jest spojrzenie Matki, zawsze obecnej, czuwającej i wiernej – powiedział.

Swoją homilię bp Muskus zakończył modlitwą do Pani Przeworskiej. - Przychodzimy do Ciebie, byś pomogła nam kochać Jezusa i założony przez Niego Kościół – zwracał się do Maryi. Powierzył Jej młode pokolenie Polaków, ich rodziców, osoby starsze, cierpiące duchowo i fizycznie, a także kapłanów, zakonników i siostry zakonne, misjonarzy i wspólnoty Kościoła, by były dla świata „czytelnym znakiem miłości Boga”.

- Wypraszaj mądrość i wyobraźnię miłosierdzia dla rządzących, by dobro wspólne i ludzka godność były dla nich wartością nadrzędną – modlił się biskup. - Spójrz ze szczególną miłością na mieszkańców tej przeworskiej ziemi. Daj im miłosierne serca. Pomóż im wieść piękne życie. Niech Twoje wstawiennictwo uczyni ich apostołami dobra, pokoju i nadziei – zakończył.

Po homilii metropolita przemyski abp Adam Szal wraz z bp. Damianem Muskusem nałożyli na cudowny obraz korony, które powstały z ofiar ponad 600 osób. Na zakończenie uroczystości gwardian klasztoru odczytał akt zawierzenia Przeworskiej Matce Bożej Pocieszenia.

Obraz Matki Bożej Pocieszenia przedstawia Maryję w chmurach, z księżycem pod stopami, stąd pierwotnie nazywany był wizerunkiem Matki Bożej Królowej Nieba. Jego historia sięga 1613 r., kiedy ufundował go słynny kaznodzieja o. Marek. Od 1962 r. obraz znajduje się w ołtarzu głównym kościoła oo. bernardynów.

Kult Matki Bożej Pocieszenia Przeworskiej miał charakter ponadlokalny, Obejmował obszar od Rzeszowa po Lwów. Materialnym świadectwem otrzymanych łask są wota – większość z nich znajduje się do dzisiaj w prezbiterium, w pobliżu wizerunku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Burkina Faso: rozpoczął się Afrykański Kongres Miłosierdzia Bożego

2019-11-20 07:46

mm (KAI Wagadugu) / Wagadugu

Stolica Burkina Faso, Wagadugu, stała się stolicą Bożego Miłosierdzia. Rozpoczął się tam Afrykański Kongres Bożego Miłosierdzia, który potrwa do 24 listopada.

Ks. Zenon Hanas

Podczas uroczystego rozpoczęcia w Międzynarodowym Centrum Konferencyjnym Ouaga 2000, legat papieski kard. Dieudonné Nzapalainga przekazał specjalne błogosławieństwo do papieża Franciszka dla uczestników Kongresu w Burkina Faso.

Metropolita Wagadugu kard. Philippe Ouédraogo w konferencji otwierającej kongres przypomniał bullę papieża Franciszka, „Misericordiae vultus”. Podkreślał, że Miłosierdzie Boże jest narzędziem – łaską daną przez Boga człowiekowi, by przeciwstawiał się wszelkim formom nędzy współczesnego świata, bez względu na rasę, wyznawaną religię czy pozycję społeczną. „Ta walka jest możliwa dzięki naszej indywidualnej duchowej dyspozycji do głoszenia Miłosierdzia” – podkreślił hierarcha. Zauważył, że papież Franciszek do dzieł miłosierdzia, które powinniśmy czynić, dodał „troskę o dzieło stworzenia”, która - szczególnie w dzisiejszym świecie - jest również bardzo ważnym przejawem ewangelicznej postawy chrześcijanina.

Konferencje pierwszego dnia kongresu mają za zadanie ukazać biblijne i ewangeliczne korzenie Bożego Miłosierdzia, a także pokazać, że jest nim przesiąknięta również katolicka nauka społeczna.

O 15.00 miała miejsce medytacja nad fragmentami „Dzienniczka” św. Faustyny. – To było przejmujące, kiedy podczas cytowania fragmentów „Dzienniczka” w języku francuskim co jakiś czas wybrzmiewało słowo „Pologne” - Polska. To promocja Bożego Miłosierdzia i swoista promocja Polski zarazem – mówi Monika Mostowska, wiceprezes Fundacji Salvatti.pl, uczestnicząca w kongresie.

Ważnym punktem programu było wprowadzenie na kongres relikwii św. Faustyny, przekazane przez siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z Łagiewnik. – To relikwie pierwszego stopnia, ex ossibus (z kości) – mówi s. Diana Kuczek, wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia „Faustinum”, która przywiozła relikwie do Burkina Faso. Relikwie trafią do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Wagadugu, prowadzonego przez polskich misjonarzy – księży pallotynów.

W kongresie uczestniczy prawie 1000 osób, z całej Afryki, poza Burkina Faso - z Beninu, Togo, Nigerii, Tanzanii, Kongo, Madagaskaru, Senegalu, Wybrzeża Kości Słoniowej i Rwandy, gdzie trzy lata temu odbywał się poprzedni Afrykański Kongres Bożego Miłosierdzia. W gronie rwandyjskiej delegacji są księża rektorzy dwóch ważnych sanktuariów Rwandy: Jezusa Miłosiernego w Ruhango i Bożego Miłosierdzia w Kabuga. Obydwie placówki zostały założone przez pallotyńskich misjonarzy z Polski, którzy dzięki szerzeniu orędzia o Bożym Miłosierdziu przyczyniają się do wzajemnego pojednania po wojnie w 1994 r.

Kongres Miłosierdzia Bożego w Wagadugu ma nie tylko pomóc Afrykańczykom zrozumieć ideę Bożego Miłosierdzia i zachęcać ich do wprowadzania w życie miłosierdzia, ale także uświadomić światu, że Afryka potrzebuje dzisiaj miłosierdzia ze strony tzw. krajów rozwiniętych, by nie była kontynentem eksploatowanym, a jej mieszkańcy mogli godnie żyć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem