Reklama

„Chcemy pracy!” Hutnicy protestowali przed Sądem Rejonowym w Częstochowie

2019-09-09 16:51

Maciej Orman/Niedziela

Maciej Orman/Niedziela

„Chcemy pracować, kończcie negocjować!” „Chcemy inwestora, nie likwidatora!” - m.in. takie okrzyki można było usłyszeć w poniedziałek 9 września przed wydziałem gospodarczym Sądu Rejonowego przy ul. Żwirki i Wigury. Przy dźwiękach syreny strażackiej i gwizdków o godz. 9.00 rozpoczął się tam protest związkowców ISD Huty Częstochowa. Godzinę później przed sądem oferty dzierżawy zaczęli przedstawiać reprezentanci spółki Cognor z siedzibą w Poraju i Sunningwell International Polska obsługującego również transakcje z Chin.

Zobacz zdjęcia: Hutnicy protestowali przed Sądem Rejonowym w Częstochowie

Związkowcy zdecydowanie nie zgadzali się z decyzją sądu, który podczas ostatniego posiedzenia nakazał ogłosić upadłość likwidacyjną huty i stwierdził, że lepszym rozwiązaniem będzie wydzierżawienie zakładu. - To nie jest dobra decyzja. Zostaniemy wydzierżawieni, czyli wynajęci. Chcemy przyszłości dla nas, naszych rodzin i dzieci. Chcemy uczciwie pracować. Nie rozumiemy, dlaczego sąd nam to utrudnia – powiedział z rozmowie z „Niedzielą” przedstawiciel pracowników niezrzeszonych w związkach.

Jak dodał, protestujących poważnie potraktował jedynie Daniel Ozon reprezentujący brytyjską firmę Liberty House Group. - Przedstawił wizję dalszego funkcjonowania huty. Firma jest w stanie od razu przeznaczyć środki na wypłaty dla pracowników. Jeżeli wychodzi przedstawiciel firmy i mówi, że chce wyłożyć 245 milionów zł na dalszą działalność zakładu i na otwarcie następnego oddziału, a sąd upiera się przy dzierżawie huty, to dla mnie jest to chora sytuacja – dodaje reprezentant niezrzeszonych hutników.

- Podtrzymujemy naszą ofertę zakupu ISD Huty Częstochowa. Jeżeli sąd ją uzna, wywiążemy się z naszych zobowiązań. Najpóźniej w środę złożymy zażalenie na decyzję sądu, która sugeruje dzierżawę zakładu - powiedział Daniel Ozon z Liberty House Group.

Reklama

Wśród ok. setki protestujących były również Olga pracująca w walcowni blach grubych i Jolanta pracująca w stalowni. - Od kwietnia jesteśmy na „postojowym”, ale ciężko jest utrzymać rodzinę za nieco ponad 1000 zł. Pracujemy prawie 40 lat. Były różne zawirowania, przekształcenia i zwolnienia, ale nie spodziewałyśmy się takiego scenariusza tuż przed odejściem na emeryturę. Przyszłyśmy upomnieć się o swoje, ale stałyśmy się elementem gry, której nie potrafimy zrozumieć – żaliły się kobiety. - Liberty House Group od razu proponuje pracę i wypłatę, a dzierżawca nie zatrudni wszystkich. Nie będzie mu też zależało na inwestycjach – dodały.

Jak poinformował Jerzy Duda z Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników z ISD Huty Częstochowa, we wtorek 10 września sąd powinien wydać wyrok w sprawie przyszłości zakładu. Dzierżawcę natomiast wybierze syndyk masy upadłościowej.

Tagi:
protest

Bp Josep Ha: jestem przerażony brutalnością policji w Hongkongu

2019-11-14 17:47

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews.va / Hongkong (KAI)

„Wzywam policję do zachowania powściągliwości. Wraz ze wszystkimi mieszkańcami naszego miasta jestem przerażony jej brutalnością wobec studentów” – powiedział bp Joseph Ha. Tak hierarcha skomentował ostatnie ataki sił porządkowych na członków społeczności akademickiej w Hongkongu.

Vatican News
Brutalność policji w Hongkongu

Od czerwca w Hongkongu trwają prodemokratyczne protesty. Według agencji Asia News, po niezwykle brutalnej interwencji policji na Uniwersytecie Chińskim, zamieszki rozprzestrzeniają się po całym mieście. „Brutalność policji nakręca tylko kolejne protesty, przemoc przekroczyła już granice zdrowego rozsądku” – napisał na Facebooku jeden z wykładowców uniwersytetu. Nic nie wskazuje na to, żeby miała ustać. Wczoraj Sąd Najwyższy w Hongkongu odrzucił wniosek uczelni, które prosiły o orzeczenie zakazu wstępu policji na teren miasteczka akademickiego bez zgody władz uniwersyteckich.

Jak do tej pory podczas starć rannych zostało ponad 80 osób, kilka bardzo poważnie. Protestujący rzucali koktajle Mołotowa, a funkcjonariusze odpowiadali gazem łzawiącym, gumowymi kulami i armatkami wodnymi. „Życie to najcenniejszy dar, drodzy studenci, niech wasze bezpieczeństwo będzie dla was priorytetem” – napisał biskup pomocniczy tego miasta Joseph Ha.

Na kryzys w Hongkongu zareagował też arcybiskup stolicy Japonii. Zaapelował on do wszystkich o powściągliwość. „Wiadomości o ostatnich incydentach – napisał na Facebooku abp Tarcisio Isao Kikuchi – są szokujące i jest mi bardzo przykro, że przeciwko młodzieży została użyta tak gwałtowna przemoc. Błagam rząd Hongkongu, aby nie używał nadmiernej siły do tłumienia demonstracji”.

Zdaniem społeczności akademickiej nic nie usprawiedliwia brutalności sił porządkowych. „Nie było żadnych zamieszek, ataków na funkcjonariuszy, żadnych zakłóceń porządku ani masowych zgromadzeń przed przybyciem policji. To właśnie z powodu jej inwazji zebraliśmy się, aby bronić kampusu” – twierdzą studenci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

I ja prawie zabiłem swoje dziecko - raper Tau o aborcji

2019-11-04 08:30

DK / niedziela.pl

- Czemu wydałaś bezwzględny werdykt, tak bez procesu i świadków? Siedzę niewinnie w tej celi śmierci, ciemnej i zimnej czekając na katów - rapuje Tau wcielając się w swoim najnowszym utworze w rolę dziecka będącego w łonie matki. Piosenka "Dziecko Króla", w którym udziela się także Ola Maciejewska, wokalistka zespołu "niemaGOtu", jest utworem promującym film "Nieplanowane".

fb.com/tau.bozon

Jednak jak wyznaje sam raper na swoim profilu FB - nie zawsze był tak uświadomiony w kwestii świętości życia. - I ja prawie zabiłem swoje dziecko - wyznaje kielecki raper. Sprawdź dlaczego kilka lat temu Tau myślał w ten sposób oraz co zmieniło jego spojrzenie:

Utwór "Dziecko Króla" jest zarazem pierwszym singlem i zapowiedzią kolejnej płyty kieleckiego rapera, która również pod tym samym tytułem ukaże się już w 2020 r.

Jak czytamy na kanale Bozon Records:

Najnowszy album Tau, to męskie spojrzenie na rzeczywistość, w której przenikają się sfery sacrum i profanum. Autor dotyka tych tajemnych sfer wnikając w głąb swojego ducha, a następnie podejmuje próbę wydobycia z nich treści, które nadadzą życiu sens. Korzysta przy tym ze swojej bogatej życiowej mądrości. Jest przecież mężem i ojcem, a przede wszystkim człowiekiem nawróconym z ciemności do światła i doskonale rozumie drogę jaką należy przejść by odzyskać godność Dziecka Króla. Celem tych wszystkich działań jest również przywrócenie ludziom wierzącym świadomości iż nie są zwykłymi ludźmi lecz posiadają Królewską Godność. Czwarta płyta Tau pt. ,,Dziecko Króla’’ ukaże się nakładem Bozon Records już w 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Boliwia: wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka

2019-11-17 20:18

Ks. Szymon Zurek (Vaticanews) / Santa Cruz del Sierra (KAI)

W Boliwii kontekst Światowego Dnia Ubogich w tym roku jest zupełnie wyjątkowy. Trwający trzy tygodnie kryzys rządowy, spowodował zwiększenie niepokoju w społeczeństwie i masowe protesty. W kraju rośnie bieda i wiele rodzin nie ma co jeść. W pomoc potrzebującym aktywnie włączają się Caritas i inne organizacje kościelne.

Galyna Andrushko/pl.fotolia.com

Pokojowy, ale jednak protest, blokady, niemożność realizowania codziennych obowiązków, podjęcia pracy: wszystko to przyczyniło się do tego, że w peryferyjnych dzielnicach np. dwumilionowego miasta Santa Cruz de la Sierra, wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka. Należałoby właściwie wskazać, że Dzień Ubogich trwa w tutejszych parafiach od ponad dwóch tygodni. Sąsiedzi organizują między sobą tzw. „olla común” czyli wspólne gotowanie, mając na względzie przede wszystkim te rodziny, którym nie starcza pieniędzy na zakup żywności. "Jest to piękne świadectwo solidarności między sąsiadami, bez względu na wyznanie wiary czy przekonania polityczne" – uważa pracujący tam polski kapłan ks. Szymon Zurek.

W parafiach grupy Caritas rozeznawały w tych dniach konkretne potrzeby najbardziej potrzebujących rodzin, by móc przygotować na Niedzielę Ubogich obiady i zanieść je do dzielnic. Np. w parafii św. Franciszka z Asyżu przygotowano ponad 450 porcji obiadów. W całe to dzieło byli zaangażowani członkowie wszystkich grup parafialnych: katechiści, grupa młodzieżowa, grupy muzyczne, lektorzy, animatorzy Kościelnych Wspólnot Podstawowych, Legion Maryi.

Ks. Zurek podkreślił, że w tym szczególnie trudnym czasie dla Boliwijczyków, możliwość podzielenia się z najbardziej potrzebującymi braćmi i siostrami, jest piękną okazją do praktykowania przykazania miłości, przelania wiary, którą żyją, która im dała tyle siły w trudnych dniach kryzysu, w konkretny czyn miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem