Reklama

Były mason: masoneria w sposób nieunikniony prowadzi do apostazji

2019-09-10 18:39

vaticannews.va / Paryż (KAI)

©scarface - stock.adobe.com

Przystąpienie do wolnomularstwa w sposób nieunikniony prowadzi do apostazji, nawet jeśli ktoś ma głębokie doświadczenie wiary czy jest praktykującym chrześcijaninem – ostrzega w wywiadzie dla tygodnika „Famille Chrétienne” Serge Abad-Gallardo. On sam był masonem przez 24 lata. Po swym nawróceniu postanowił ujawnić związane z tym zagrożenia.

Do masonerii przystąpił w wieku 34 lat. Kierował się względami duchowymi. Jego zdaniem taka też jest motywacja 30-40 procent nowych adeptów masonerii. Pociąga ich ezoteryczny charakter tego stowarzyszenia, jego świadomie utrzymywana tajność, poczucie kosmicznej mocy, swoista forma panteizmu, no i ciekawość. „Dają wam do zrozumienia, że poznacie rzeczy tajne, zakryte dla ogółu” – wspomina Abad-Gallardo.

Mówiąc o duchowym aspekcie masonerii, przyznał on, że poznał w niej wielu ludzi, którzy szczerze szukali, ale szukali w próżni. Niektórzy, od 10 do 20 procent wstępują do masonerii dla kariery, bo gromadzi ona, w zależności od loży, ludzi polityki lub biznesu. Jeszcze inni, 30-40 procent, to zacięci rewolucjoniści.

Reklama

Abad-Gallardo przyznaje jednak, że przez 24 lata nie spotkał w masonerii ludzi głęboko wierzących, bo nawet jeśli ktoś przystępuje do masonerii jako katolik, to z czasem oddala się od Kościoła, dochodzi do apostazji. „Masoneria to ruch ezoteryczny, którego celem jest unicestwienie wiary i moralności chrześcijańskiej. Istotą wolnomularstwa jest gnostycyzm i ezoteryczność” – dodaje Abad-Gallardo, były mason.

Tagi:
zagrożenia świadectwo zagrożenia duchowe masoneria

Św. Faustyna – pomost Bożego Miłosierdzia

2019-10-01 13:55

Agata Pieszko
Edycja wrocławska 40/2019, str. 6-7

Z danych organizacji rządowych dotyczących listy imion występujących w rejestrze PESEL na 2019 r. wynika, że imię Faustyna nosi 3319 kobiet. Dla porównania na pierwszym miejscu jest imię Anna z liczbą 1 063 017. Co skłania rodziców, aby nadać córce tak rzadkie imię...?

Archiwum prywatne
Dominika i mała Faustynka przy Jezusie Miłosiernym i św. Faustynie Kowalskiej

Historia Wandy

Wanda jest mamą dziewiątki fantastycznych dzieci. Obok Kingi, Józefa, Małgosi, Anielki, Jadzi, Klary, Władzia i Marysi wychowuje się 3-letnia Faustynka, która poczęła się w Roku Miłosierdzia. Zaraz po świętach Wielkiej Nocy, w tygodniu Bożego Miłosierdzia, rodzina Mokrzyckich wybrała się na pielgrzymkę do Łagiewnik. Niedługo po powrocie Wanda miała wizytę u lekarza, który miał zdradzić płeć ósmego dziecka. Mama wesołej gromadki dzieli się tym, że wraz z mężem wytypowali mnóstwo imion dla chłopców. Wydawało im się także, że wszystkie imiona dla dziewcząt, które obojgu się podobały, zostały już nadane. Radek wcześniej proponował imię Faustyna, ale Wanda oponowała, jednak gdy wróciła do domu z wieścią, że nosi pod sercem kolejną dziewczynkę, on tylko spojrzał i powiedział: Faustyna! – Doczekaliśmy się Faustyny w sierpniu, zaraz po Światowych Dniach Młodzieży. To był czas urlopowo-wyjazdowy i z tego powodu nikt jej na tym świecie nie przywitał – mówi Wanda. Po wyjściu ze szpitala Mokrzyccy otrzymali jednak telefon od Toni, koleżanki, która chciała im złożyć wizytę. Okazało się, że nie przyszła sama – towarzyszyła jej św. Faustyna! – dziwnym zbiegiem okoliczności Tonia przewoziła z Krakowa do Francji relikwie Świętej I stopnia. – Odebraliśmy to jako znak Boży dla naszej rodziny. Nikt w żaden sposób nie przyjął Faustynki, a sama Święta tak serdecznie ją przywitała. Mało tego, zanim św. Faustyna pojechała do Francji, chwilę u nas została i mogliśmy się do niej pomodlić. To było piękne i niecodzienne zjawisko – dzieli się Wanda. Niedługo później, gdy mała Faustyna była chrzczona, sąsiadka, która przejęła się wydarzeniem, stwierdziła, że podaruje rodzinie relikwie Świętej III stopnia. Zajmują one teraz honorowe miejsce przy obrazie Jezusa Miłosiernego, przy którym Mokrzyccy codziennie modlą się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Nadal jednak nie rozwikłaliśmy zagadki, dlaczego tak rzadkie imię poruszyło rodziców. – Dojrzałam do niego. Przede wszystkim chcieliśmy w ten sposób uhonorować Rok Miłosierdzia, bo to był piękny czas, w którym działo się wiele dobra, kiedy obserwowaliśmy młodzież opiekującą się swoimi rówieśnikami z całego świata, z którymi modlili się, bawili razem i czynili wzajemnie miłosierdzie. Faustyna ma nam o tym miłosierdziu przypominać – objaśnia Wanda.

Imię zobowiązuje?

Mimo że Faustynka ma 3 lata, jest nieposkromiona, mocno niepokorna, a także świadoma tego, czego pragnie i jak ma to osiągnąć, jednak przy tym także niesamowicie czuła na krzywdę innych i bardzo emocjonalna. Zawsze współczująca, gdy siostry chorują, gotowa, by w każdej chwili wskazać braciom, gdzie są plastry, gdy się poranią – przejęta losem innych tak, jak jej patronka. Obie pochodzą z rodziny wielodzietnej – Helena Kowalska miała dziewięcioro rodzeństwa, natomiast Faustynka ma ośmioro i także od dzieciństwa odznacza się pobożnością. Chętnie klęka w domu do wspólnej modlitwy. – Nasza Faustyna już w swoim wieku wie, że jej patronka pracowała w piekarni i doglądała ogrodu. Ona też lubi wypiekać, a gdy chrupie marchewkę, wspomina swoją patronkę, która zajmowała się ogrodem i pewnie siała takie marchewki – mówi Wanda.

Historia Dominiki

Wanda, mama Faustyny, spotkała na koncercie zespołu wNieboGłosy Dominikę, której niespełna roczna córeczka też nosi to rzadkie imię. Połączyło je doświadczenie Bożego Miłosierdzia, które objawiło się w ich życiu dzięki św. Faustynie Kowalskiej. Dominika i jej obecny mąż mają za sobą trudną historię. Przez wiele lat żyli w niesakramentalnym związku małżeńskim, ponieważ Adrian miał przeszkodę uniemożliwiającą zawarcie sakramentu. – Co roku chodziliśmy w tej intencji na Jasną Górę i w końcu dostaliśmy odpowiedź, że możemy zawrzeć sakrament. Ślub zorganizowaliśmy w bardzo krótkim czasie. Czekaliśmy na to 8 lat! To pozwoliło nam docenić, że tu nie chodzi o piękną suknię, huczne wesele, prezenty i pieniądze, a zaproszenie Boga. Pan Jezus zrobił mi najpiękniejszy prezent, bo 2 kwietnia 2016 r., w dzień moich urodzin zawarliśmy związek małżeński – dzieli się Dominika. Warto dodać, że rok 2016 był Rokiem Bożego Miłosierdzia. Dominika i Adrian wzięli ślub w sobotę, a następnego dnia była właśnie Niedziela Bożego Miłosierdzia. Św. Faustyna opiekowała się ich rodziną od dawna. Dominika i Adrian pielgrzymowali także ze Szczecina do Myśliborza w intencji dzieci poczętych i nienarodzonych. Tamtejsze sanktuarium pojawiało się w widzeniach świętej. Dominika i Adrian dwukrotnie stracili poczęte dziecko. Gdy Dominika była w kolejnej ciąży, wspólnie z mężem gorliwie się modlili. W trakcie jednej z wizyt duszpasterskich, ksiądz, który błogosławił im sakrament, podarował małżeństwu obrazek ze św. Faustyną, a nie ze Świętą Rodziną, jak to zazwyczaj bywa. Kolejnym cudem, w którym Dominika z Adrianem odnaleźli orędownictwo świętej, były rekolekcje z o. Johnem Bashoborą. – Weszliśmy tam bez biletu, co po ludzku było niemożliwe. Ojciec Bashobora pomodlił się nad dzieciątkiem, które już było pod moim sercem. Modlił się o oczyszczenie łona z ducha śmierci. Tam na kiermaszu zobaczyłam też jedną jedyną figurkę św. Faustyny. Ona nie dawała mi spokoju, więc w końcu ją kupiłam. Długo nie znaliśmy płci dziecka, dopiero pod koniec ciąży dowiedzieliśmy się, że to będzie dziewczynka. Czułam, że Pan Jezus już wybrał imię dla tego dziecka i potrzeba było tylko naszej akceptacji – mówi Dominika, która trafiła na porodówkę 5 października, dokładnie we wspomnienie św. Faustyny.

Świętych obcowanie

Co prawda Gabriel, Gloria i Franuś doczekali się siostrzyczki dopiero 20 października, jednak Dominika miała przeczucie, że nie trafiła na oddział położniczy przypadkiem. – Na porodówce leżałam z kobietą, której zabito dziecko w łonie matki. Lekarze uznali, że to będzie najlepsze dla jej zdrowia. Dziecko miało tak silną wolę życia, że przeżyło pierwsza próbę aborcji. W kaplicy szpitalnej na ul. Borowskiej jest obraz św. Faustyny. Modliłam się tam w intencji tej kobiety i jej dziecka. Ona bardzo potrzebowała Bożego Miłosierdzia – dzieli się mama Faustyny. Rodzicom zależało, aby oddać Faustynkę jak najszybciej Panu Bogu w sakramencie chrztu. Dzieciątko zostało ochrzczone właśnie w Święto Bożego Miłosierdzia.

Św. Faustyna zdaje się być cały czas obecna w życiu tych obu rodzin i stanowić pomost dla działań Miłosiernego. Dzięki tym świadectwom chcieliby przekazywać orędzie o wielkim Bożym Miłosierdziu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwają uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jana Szyszki

2019-10-16 07:13

W środę 16 października, o godz. 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska i wieloletniego posła. W wydarzeniu zaplanowano udział najwyższych rangą urzędników państwowych.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
MK

Ceremonia rozpoczęła się o godz. 11.00 Mszą św. w Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa (Warszawa - Stara Miłosna, ul. Borkowska 1). Następnie zaplanowany jest przemarsz konduktu żałobnego na Cmentarz Rzymskokatolicki (ul. Gościniec 2, Warszawa - Stara Miłosna) gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Prosimy o przybycie na uroczystości pogrzebowe do godz. 10.30.


Krzysztof Sitkowki/KPPR
MK

MK
MK
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: świętość jest dla wszystkich

2019-10-17 08:50

ako / Targoszyn (KAI)

- Świętość jest dla wszystkich. Nie tylko dla osób duchownych, także dla świeckich, małżonków - mówił bp Ignacy Dec, przypominając życiorys św. Jadwigi Śląskiej. Ordynariusz świdnicki przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Targoszynie w parafii Rogoźnica. W homilii zwrócił uwagę, że św. Jadwiga Śląska jest patronką dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii bp Dec przypomniał życiorys patronki Śląska. - Wraz z jej wspomnieniem wracamy do dwunastego wieku. Przybyła do Wrocławia w trzynastym roku życia z Bawarii, by poślubić księcia śląskiego Henryka Brodatego. Urodziła w małżeństwie kilkoro dzieci. Jedni mówią, że pięcioro, inni, że siedmioro, dokładnie nie wiemy, bo wśród historyków zdania są podzielone. Oprócz jednego dziecka pochowała wszystkie. Możemy sobie wyobrazić, co przeżywa matka uczestnicząca w pogrzebie swojego dziecka... - mówił.

Podkreślił, że św. Jadwiga była człowiekiem modlitwy, codziennie uczestniczyła we Mszy św., starała się pełnić wolę Bożą i służyć ludziom.

Ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał też, że posługa papieska Jana Pawła II związana była ze św. Jadwigą Śląską przez to, że został wybrany na biskupa Rzymu właśnie 16 października.- Św. Jadwiga, patronka dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, to apostołka pokoju, miłosierdzia i pełnienia woli Bożej. Bądźmy jej naśladowcami - zachęcał biskup.

Podczas Eucharystii bp Dec poświecił nowy dzwon ufundowany z okazji 15-lecia diecezji świdnickiej i 50-lecia kapłaństwa Pierwszego Biskupa Świdnickiego oraz poświecił nową kropielnicę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem