Tegoroczny Dekanalny Dzień Chorych w Wieluniu miał miejsce 10 września. W tym dniu chorzy z dekanatów NMP Pocieszenia w Wieluniu, św. Wojciecha BM w Wieluniu i Dekanatu Osjakowskiego modlili się wraz z ks. bpem Antonim Długoszem w kolegiacie wieluńskiej – Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia.

"/>

Reklama

Niedziela Częstochowska

Chorzy modlili się w Wieluniu

Tegoroczny Dekanalny Dzień Chorych w Wieluniu miał miejsce 10 września. W tym dniu chorzy z dekanatów NMP Pocieszenia w Wieluniu, św. Wojciecha BM w Wieluniu i Dekanatu Osjakowskiego modlili się wraz z ks. bpem Antonim Długoszem w kolegiacie wieluńskiej – Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia.

Zgodnie z tą tradycją, we wrześniu i październiku w archidiecezji częstochowskiej odbywają się pielgrzymki ludzi chorych i starszych na kalwarie i do sanktuariów maryjnych. Chorzy przybywają wtedy do wyznaczonych sanktuariów i modlą się wspólnie ze swoimi kapłanami i biskupami.

Zobacz zdjęcia: Dekanalny Dzień Chorych w Wieluniu

Przybyłych na Eucharystię chorych przywitał ks. Jacek Zieliński – dziekan Regionu Wieluńskiego. Mszę św. odprawił ks. bp Antoni Długosz. W homilii, zwracając się do chorych, mówił: dziękuję wam za przybycie i za waszą wierność Chrystusowi w cierpieniu, za to, że mimo doświadczeń trwacie przy Nim tak jak w Drodze na Golgotę trwała Matka Boża. Zawiedli apostołowie. Ona stanęła pod Krzyżem i wysłuchała testamentu ( Synu, oto Matka twoja), dlatego dziś ze swoimi cierpieniami przychodzimy do Jej sanktuariów, podobni tym, co przyszli na równinę by posłuchać Jezusa - „ Przybyli, żeby Go posłuchać i doznać ulgi w różnych dolegliwościach. I ci, których dręczyły złe duchy, również wracali do zdrowia” (Ewangelia wg św. Łukasza – Napływ ludu:6, 17-19).

Reklama

Przychodzimy i ofiarujemy swoje cierpienia Bogu i pokornie wypowiadamy słowa Modlącego się w Ogrójcu przed męką Jezusa: „ Ojcze, jeśli chcesz, weź ode Mnie ten kielich, lecz niech się dzieje Twoja wola nie moja”.

Po Eucharystii wierni, kapłani i ks. bp modlili się za chorych przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. Po adoracji ks. bp Najświętszym Sakramentem pobłogosławił wszystkich obecnych. Zwieńczeniem wspólnej modlitwy było spotkanie przy ciastku i herbacie.

2019-09-10 18:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieluń uczcił Matkę Zagłębia

2020-06-15 13:35

[ TEMATY ]

Wieluń

Matka Teresa od św. Józefa

Zofia Białas

Msza św. o beatyfikację Janiny Kierocińskiej – Matki Teresy od św. Józefa i poświęcenie tablicy pamiątkowej przed jej domem – tak Wieluń uczcił 14 czerwca 135. rocznicę urodzin służebnicy Bożej.

W uroczystościach wzięły udział siostry Karmelitankami Dzieciątka Jezus, rodzina Matki Teresy Kierocińskiej oraz członkowie Stowarzyszenia „Razem możemy więcej” noszącego jej imię.

Zobacz zdjęcia: 135. rocznica urodzin Janiny Kierocińskiej

Eucharystii przewodniczył bp senior Antoni Długosz w koncelebrze ks. Janusza Parkitnego i ks. seniora Mariana Stochniałka.

– Powołana do świętości i świadczenia o Chrystusie została także Janina. Jak sama przyznała: „Tu, u stóp Matki Bożej (przy obrazie Matki Bożej Pocieszenia w augustiańskim kościele Bożego Ciała – przyp. red. Z.B.) powstało moje powołanie do klasztoru. Ona to sprawiła, że jestem zakonnicą. Matka Boża była dla mnie powierniczką, Ona znała wszystkie moje strapienia” – powiedział w homilii bp Długosz.

– Janina posłuszna woli ojca prosiła: „Nie zniewalajcie mnie. Postanowiłam poświęcić się Bogu. Choćby krótko przed śmiercią chcę wstąpić do klasztoru”. Upragnione matczyne błogosławieństwo (ojciec zmarł 17 maja 1921 r.) i zgodę na wstąpienie do klasztoru otrzymała w maju tego samego roku – kontynuował biskup.

W grudniu 1921 r. powstało Zgromadzenie Karmelitanek Dzieciątka Jezus, a Janina, będąca w tym czasie u krakowskich albertynek, dostała propozycję od o. Anzelma Gądka, by tym nowym zgromadzeniem kierować. Zgodziła się podjąć dzieła i pracę, o której nie miała pojęcia. Miała jednak ducha, który się nie załamuje. Dopiero po latach powiedziała, że chciała być tylko karmelitanką w klauzurze.

Siostry zostały skierowane do Sosnowca. Zamieszkały w drewnianych barakach przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Miejsce to stało się kolebką nowego życia – ubóstwa, ofiary, pracy dla Boga i dusz. Janina od tej pory nazywana „Matką” uczyła się heroicznej cierpliwości i pokory. Nie załamały jej piętrzące się trudności.

Następnie rozpoczęła z siostrami życie na własną rękę. Zgromadzenie pozostało w Sosnowcu bez środków materialnych, bez domu i bez pomocy. Cztery kolejne lata to czas tułaczki i kilkukrotna zmiana miejsca zamieszkania. Tułaczka sióstr zakończyła się we wrześniu 1925 r., kiedy zamieszkały w zakupionym za pożyczone pieniądze w domu przy ulicy Wiejskiej 25. Tu Matka Teresa założyła ochronkę dla najbiedniejszych dzieci i przedszkole. Rozpoczęła budowę domu dziecka. Otworzyła pracownię hafciarską dla dziewcząt, które pragnęła wychować na dobre matki i gdzie w czasie II wojny światowej ratowała żydowskie dzieci, organizowała tajne komplety dla dzieci szkolnych i rozpowszechniła kult Najświętszego Oblicza Chrystusa.

Jak pisał o. Gądek, matce Teresie od momentu rozpoczęcia życia zakonnego aż do śmierci towarzyszył Chrystusowy krzyż. Jej odpowiedzią na doświadczenia i krzyże była postawa uległości: „Taka jest wola Boża, musimy ja uwielbiać i za nią najlepszemu Ojcu składać dzięki”. Siostry pouczała, by miały na uwadze tylko chwałę Boga i Jego miłość: „Dla Niego wszystko znośmy, jako z ręki Boga wszystko przyjmujmy. Poddajmy się pod Jego całkowite kierownictwo, nie stawiajmy Mu żadnych przeszkód”.

Matka Teresa była człowiekiem całkowitego zawierzenia Bogu. Gdy odczytała wolę Bożą, nie cofała się przed jej spełnieniem, bez względu na cenę, którą musiała zapłacić. Miłość Boża pozbawiała ją lęku. Im więcej miała trudności, tym więcej się modliła. Cierpienia i upokorzenia umacniały ją, czyniąc jednocześnie wrażliwą na ludzką nędzę. Zyskała sobie dzięki tej postawie miano „Matki Zagłębia”.

Na zakończenie bp Długosz pogratulował karmelitankom wytrwałości w wypełnianiu duchowego testamentu współzałożycielki i życzył im w imieniu abp. Wacława Depo spełnienia marzenia o jej beatyfikacji.

CZYTAJ DALEJ

Wyznanie

Niedziela Ogólnopolska 28/2017, str. 33

Graziako/Niedziela

Brat Albert Chmielowski, „Wizja św. Małgorzaty” (fragment obrazu – XIX wiek)/Fot. Graziako

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. W tych słowach modlitwy i wyznania Chrystusa uderzają nas przedziwna naturalność i prostota mówienia do Boga i o Bogu.

Taka postawa Jezusa znajduje swoje potwierdzenie również w trudnej modlitwie Ogrójca i Golgoty. Mówienie Jezusa z Nazaretu skierowane ku Bogu – zdaniem Ladislausa Borosa – otworzyło swobodną przestrzeń nowemu rodzajowi modlitwy, stworzyło nową potęgę mówienia. Chrystus wypowiadał słowa bardzo proste, zwyczajne, a jednak ludzie, którzy Go słuchali, mówili ze zdumieniem: „Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia” (J 7, 46). Nauka Jezusa poruszała słuchaczy, budziła refleksję, choć nie brakowało i takich, którzy w Niego wątpili. Krótko mówiąc: odchodzili z powodu „twardości” tej mowy. Tym bardziej więc trzeba podkreślić – za św. Pawłem Apostołem – że każda forma wyznania wiary w posłannictwo Jezusa jest w nas dziełem Ducha Bożego.

To właśnie On, Duch Tego, „który Jezusa wskrzesił z martwych”, jest w nas Sprawcą owego pokrzepiającego „przyjścia wiary” i „podjęcia Jezusowego jarzma”. To On, Duch Prawdy, uczy nas ewangelicznej łagodności i pokory serca, abyśmy uzdolnieni Jego łaską odkrywali Chrystusową prawdę. Przypomniał nam o tym św. Jan Paweł II: „Chrystus «zadał» Kościołowi swoją prawdę, aby ją odkrył i przekazał każdemu człowiekowi. Prawda jest zadaniem i zobowiązaniem”.

Dzieje zbawienia pouczają nas jednak o pewnym sprzeciwie wobec prawdy ze strony samego człowieka. Może on bowiem wybrać „życie według ciała”, które prowadzi do śmierci. Człowiek może posunąć się aż tak daleko, że nie tylko nie przyjmuje głoszonej mu prawdy, ale też radykalnie i wprost zaprzecza obecności Boga jako Źródła wszelkiej prawdy. Tego rodzaju postawa wobec prawdy może być również ujęta w pewien system filozoficzny, jako forma myślenia i kształtowania ludzkich postaw i zachowań. Wtedy jednak – jak zaznacza św. Jan Paweł II – pojawiają się w świecie tzw. znaki i sygnały śmierci. Są nimi: wyścig zbrojeń i niebezpieczeństwo zagłady nuklearnej, praktyka zabijania istot ludzkich przed narodzeniem, zamachy na życie ludzkie ze strony terroryzmu, zorganizowanego na skalę międzynarodową (por. „Dominum et vivificantem”, 57).

Z pomocą więc Ducha Bożego musimy ciągle na nowo podejmować trud szukania i zdobywania Chrystusowej prawdy, aby w niej „znaleźć ukojenie dla dusz naszych” i według niej kształtować swoje „życie według Ducha”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje

2020-07-05 08:25

[ TEMATY ]

list

abp Grzegorz Ryś

youtube.com/archidiecezjalodzka

Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - napisał administrator apostolski abp Grzegorz Ryś w liście skierowanym do wiernych diecezji kaliskiej.

Jak podkreślił, człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw - zaznaczył w liście, który zostanie w niedzielę odczytany w kościołach całej diecezji.

W specjalnym słowie do diecezjan abp Grzegorz Ryś odwołał się do Ewangelii św. Mateusza o rozterkach św. Jana Chrzciciela i wskazał na problemy Kościoła we współczesnych czasach.

- Myślę, że w ostatnim czasie wielu z nas znalazło się w podobnej do Jana sytuacji. Konfrontowani raz po raz z czynami ludzi Kościoła, musimy się zmagać z narastającymi w nas wątpliwościami, a na usta ciśnie się Janowe pytanie: „Czy to naprawdę ty? Czy nie innego mamy prawo oczekiwać?!”

Nasze pytanie jest pewnie nawet boleśniejsze: Jan zmagał się z niezrozumieniem jakoś kontrowersyjnych, ale dobrych czynów Jezusa. My zderzamy się z grzechem - ciężkim i skrywanym, dramatycznie uderzającym w dzieci i młodzież, gorszącym i deprawującym Kościół „od środka” – zaznacza administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Arcybiskup przekonuje, że wierni mają prawo zadawać pytania dotyczące Kościoła. - Macie więc prawo pytać: „Kościele Święty, czy to naprawdę Ty?”. Macie to prawo zwłaszcza Wy, którzy podobnie jak Jan postawiliście w życiu wszystko na Kościół, utrzymujecie go swoją ofiarnością, budujecie gorliwością i radykalizmem wiary, świadczycie o chrześcijaństwie w świecie, który mu wcale nie sprzyja, a nie rzadko czyni przedmiotem drwin i ataków – czytamy w liście.

Abp Ryś wskazuje na Jezusa, który pokrzepia i daje pokój. - Jezus mówi: przyjdźcie do Mnie! To nie zachęta do zdystansowania się do Kościoła, tylko mocne wskazanie na to, po co jest Kościół! „Żyjąc w Kościele - przyjdźcie do Mnie!” Na nowo odkryjcie Mnie w Kościele, i skupcie się wokół Mnie. Więcej, „weźcie na siebie Moje jarzmo!”, to znaczy uznajcie we Mnie Pana i bądźcie mi posłuszni! To wezwanie do nas wszystkich: przyznać w Kościele pierwszeństwo Jezusowi! Oddać Mu je na nowo! Być może, za dużo w Kościele jest nas, a za mało Jezusa – zaznacza.

Administrator apostolski podkreśla, że człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - To drugi klucz, który otrzymujemy w dzisiejszej Ewangelii od Jezusa: skupić się na dobru osoby. Przyznać pierwszeństwo osobie przed przepisem, prawem i instytucją. Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw. Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - w szczególności tych także, które są zawarte w motu proprio papieża Franciszka "Vos estis lux mundi" – akcentuje hierarcha.

Arcybiskup wyjaśnia, że 27 czerwca objął w diecezji kaliskiej władzę biskupią jako administrator z nadania Ojca Świętego Franciszka. - Tak długo, jak długo będzie to potrzebne, jestem do waszej dyspozycji. Wyznaczyłem do końca grudnia br. 16 dni, kiedy będę w Kaliszu - tu proszę o zrozumienie: na co dzień muszę pozostawać w archidiecezji łódzkiej, która przygotowuje się właśnie do Jubileuszu 100-lecia powstania. Oczywiście, w ciągu tych 16 dni będę przyjmował wszystkich, którzy potrzebują się ze mną spotkać; w sprawach bardzo pilnych zawsze można także poprosić o takie spotkanie w Łodzi – czytamy w liście.

Abp Ryś informuje także, że w najbliższym czasie wystąpi do Nuncjatury apostolskiej w Polsce o przywrócenie mu kompetencji w sprawach oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej.
Duchowieństwo diecezji kaliskiej zaprasza na rekolekcje, które wygłosi w dniach 21-23 września w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

- Ufam - jak zapewne Wy wszyscy - iż moja nadzwyczajna posługa w Kaliskim Kościele nie potrwa długo, i że w niedługim czasie Kościół ten na nowo będzie się cieszył swoim diecezjalnym biskupem. Znam swoją rolę z natury przejściową; w tej jednak mierze, jaka jest mi wyznaczona chcę Wam wszystkim posłużyć. I takim mnie przyjmijcie – napisał do wiernych.

List zostanie odczytany w niedzielę 5 lipca we wszystkich kościołach i kaplicach diecezji kaliskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję