Reklama

Wiara

Abp Kupny: Potrzebowaliśmy takiej inicjatywy, jak „Polska pod krzyżem”

Potrzebowaliśmy takiej inicjatywy jak „Polska pod krzyżem”, która nas wszystkich prowadzi pod krzyż, abyśmy z niego czerpali moc do obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci, do obrony małżeństwa – mówił abp Józef Kupny w sanktuarium św. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, przewodnicząc Mszy św. na zakończenie ogólnopolskiej pielgrzymki osób niewidomych i słabo widzących. Spotkanie zgromadziło ponad tysiąc uczestników.

[ TEMATY ]

pielgrzymka

abp Józef Kupny

Agnieszka Bugała

Abp Józef Kupny

W homilii arcybiskup zauważył, że strach stał się nieodłącznym elementem życia współczesnego człowieka, który – jak nauczał hierarcha – chciałby mieć wszystko pod kontrolą i o wszystkim sam decydować. – Każdy chciałby kontrolować swoje życie, zdrowie, pracę, szkołę, przyszłość – mówił pasterz Kościoła wrocławskiego, dodając: – Już na etapie planowania pojawia się strach. Boimy się, że coś stracimy, że spotka nas coś złego, a życie nie ułoży się tak, jak byśmy tego chcieli. Taka sytuacja – zdaniem księdza arcybiskupa – sprawia, że człowiek niemal bez przerwy wpatruje się w swoje problemy. – Wielu pyta: „Dlaczego mnie to spotkało?” Jako księża często słyszymy pytania: „Jak ja mam się z tym zmierzyć?” lub „Dlaczego Pan Bóg mnie tak doświadcza?” – mówił abp Kupny.

W tym kontekście arcybiskup nawiązał do opisu wędrówki Narodu Wybranego do Ziemi Obiecanej. – W pewnym momencie naród ten zaczął narzekać na pokarm, który dostawał od Boga – mówił ksiądz arcybiskup, dodając, że reakcją Boga na zachowanie Izraelitów było zesłanie jadowitych węży, które kąsały Żydów. – Ktoś mógłby pomyśleć, że to kara za złe zachowanie, ale węże są narzędziem, którym Bóg się posługuje, żeby oderwać uwagę tych ludzi od skupiania się na sobie - tłumaczył metropolita wrocławski. – Pan Bóg poprzez różne sytuacje chce oderwać naszą uwagę od nas samych, powiedzieć nam: „Spójrz na mnie”. Jadowite węże nie były karą zesłaną przez Boga. Patrząc całościowo widzimy, że posłużyły paradoksalnie jako ratunek dla tych ludzi, którzy zaczynali ulegać pokusie strącenia Boga z miejsca, które się Jemu należy – dopowiedział.

Arcybiskup podkreślił, że człowiek współczesny, który – podobnie jak Izraelici – chce mieć wpływ na Boga i dyktować Bogu co jest dobre, a co złe potrzebuje podobnej lekcji.

Reklama

W dalszej części homilii abp Kupny nawiązał do przeżywanej w całym kraju akcji „Polska pod krzyżem”. - Potrzebowaliśmy takiej inicjatywy jak „Polska pod krzyżem”, która nas wszystkich prowadzi pod krzyż, abyśmy z niego czerpali moc do obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci, do obrony małżeństwa - jako trwałego związku jednego mężczyzny i jednej kobiety - do promocji polityki rodzinnej, wspierającej dzietność, gwarantującej prawo rodziców do wychowania własnego potomstwa zgodnie z wyznawaną wiarą i przekonaniami moralnymi – mówił, tłumacząc, że w święto Podwyższenia Krzyża Świętego w całym kraju Polacy stają pod Chrystusowym krzyżem także, by przepraszać za rosnącą w kraju liczbę ataków na Kościół, na kapłanów i na wiernych, którzy odważnie dają świadectwo swojej wiary.

Przepraszamy Boga za coraz częstsze profanacje i bluźnierstwa, za mowę nienawiści, za szerzenie kłamstwa, fałszywych ideologii i upadek moralności – mówił metropolita.

Na zakończenie arcybiskup przytoczył słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane w 1987 r. na Wawelu. – Pan Bóg nie chce mieć nad nami innej władzy, jak tylko takiej, jaka jest w miłości. Chrystus na krzyżu do niczego cię nie zmusi, nigdy cię nie złamie, on cię tylko kocha tak, że oddaje życie dla ciebie – mówił, dodając, że to nie człowiek, ale Bóg ma mieć wszystko pod kontrolą. – Czasem wydaje nam się, że milczy albo że został pokonany przez zło. Ale to On ostatecznie zwycięża - podsumował.

Reklama

Ogólnopolska pielgrzymka osób niewidomych i słabowidzących organizowana jest co 2 lata w różnych miastach naszego kraju. Do Trzebnicy przyjechali wierni m.in. z Gdańska, Poznania, Tarnowa, Wejherowa, Warszawy, Siedlec, Częstochowy, Łodzi, Suwałk i Białegostoku.

2019-09-14 21:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Kupny do diakonów: nie pragnijcie być celebrytami, ale świadkami Jezusa

2020-05-09 10:37

[ TEMATY ]

abp Józef Kupny

Agnieszka Bugała

Abp Józef Kupny

Kościół ma mieć twarz mamy, która widząc, jak jej dziecko upada i rani się, rzuca wszystko, czym się zajmowała, biegnie, aby to dziecko podnieść i opatrzyć ranę – mówił abp Józef Kupny podczas Mszy św. we wrocławskiej katedrze, tuż przed udzieleniem święceń diakonatu alumnom wrocławskiego seminarium. – Mama nie zastanawia się, nie rozważa, nie tłumaczy, że ma wiele innych zajęć, to jest odruch – widzi krzywdę, cierpienie i ból więc natychmiast reaguje. Czy jesteście gotowi zadbać o to, by nasz Kościół wrocławski miał twarz takiej matki? Czy chcecie nadać Mu takie oblicze? – pytał hierarcha kandydatów do święceń.

Ze względu na obowiązujące normy bezpieczeństwa w tym roku trzynastu kleryków wrocławskiego seminarium przyjęło święcenia diakonatu w trzech grupach. W dwóch dolnośląskich kościołach uroczystościom przewodniczyli biskupi pomocniczy Andrzej Siemieniewski i Jacek Kiciński, w katedrze – metropolita wrocławski.

Hierarcha nawiązał do słów Jezusa: „Nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem”. Zauważył, że dosłowne tłumaczenie tego zdania, zapisanego przez św. Jana powinno brzmieć „wybrałem was sobie”. – W polskim tłumaczeniu tego „sobie” nie ma, ale ono jakby jeszcze mocniej podkreśla, że wyboru dokonuje sam Bóg, według własnych kryteriów i dla zrealizowania Jego planu – mówił abp Kupny.

Dodał, że święcenia przyjmuje się po to, by realizować Boży plan. – Okoliczności, w jakich dzisiejsza uroczystość się odbywa bardzo dobitnie pokazują, że człowiek może wszystko sobie zaplanować i nawet może mu się wydawać, że ma wszystko pod kontrolą. Czy ktoś z nas przewidywał, że będę na was nakładał ręce, a wasi przyjaciele i księża nie będą mogli być tego naocznymi świadkami? – pytał arcybiskup.

Przypomniał, że poprzez sakrament święceń alumni stają się osobami duchownymi, czyli tymi, którzy potrafią dostrzec Ducha Bożego, który ten świat prowadzi, zgodnie z własnym zamysłem. – Macie nie tylko o tym Duchu nauczać, ale być pierwszymi, którzy wierzą, że tylko Boży zamysł jest dobry dla człowieka – zaznaczył metropolita wrocławski.

W dalszej części homilii abp Kupny odniósł się do dalszej części wypowiedzi Jezusa: „przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał”, zwracając uwagę, że grecki zapis Ewangelii wg św. Jana każe tłumaczyć to zdanie: „przeznaczyłem Was, abyście szli i owoc nieśli i by owoc wasz trwał”. – W dzisiejszym świecie to jest niezwykle ważne, żeby apostoł miał świadomość, iż nie zawsze dostrzeże wyniki swojej pracy – mówił metropolita wrocławski: – Macie nieść owoc, który Jezus wysłużył na krzyżu, wszystkim do których zostaniecie posłani.

Arcybiskup tłumaczył przy tym, że współczesny człowiek jest nastawiony na szybki efekt, a kiedy nie dostrzega owoców swojej pracy, załamuje się, poddaje, wpada we frustrację. – Dziś Jezus ci mówi, że nie wszystko z tego, co będziesz robił da się policzyć, zważyć, zobaczyć, dotknąć i namacalnie sprawdzić – mówił hierarcha. – Być może całe Twoje życie ma być nastawione na niesienie owocu, który dziś otrzymujesz od Jezusa w sakramencie święceń. Całe Twoje życie ma być niesieniem owocu, którym Bóg obdarowuje cię na modlitwie i czytaniu Jego słowa. Nie szukaj efektów! Wyznacznikiem Twoich działań nie jest ilość lajków na portalach społecznościowych – dodał arcybiskup.

Abp Kupny przypomniał, że tradycja i prawo kościelne wyznaczyły obszar, na którym posługa diakona ma być realizowana. – Tworzy go to wszystko, co wiąże się z posługą słowa, ołtarza i miłości – wyjaśniał zebranym we wrocławskiej katedrze, zwracając uwagę, że w czasach pandemii posługa diakona, tak jak i kapłana, napotyka na szereg ograniczeń. – Macie głosić Ewangelię, słowo Boże, przekazywać Bożą naukę, ale jak to robić w prawie pustym kościele? – pytał hierarcha, wskazując, że dziś osoby duchowne powinny skupić się na posłudze małym grupom wiernych, na formacji członków różnych grup parafialnych, liderów ruchów i stowarzyszeń katolickich. – Ponadto należy wykorzystać wszystkie możliwości, jakie dają media społecznościowe. To jest współczesny areopag, na którym powinno się głosić Ewangelię – tłumaczył abp Kupny.

Przestrzegał alumnów, by w internecie czy na portalach społecznościowych nie pisali o sobie, o tym jak spędzali dzień, urlop, czy z kim się spotykali. – Piszcie o Chrystusie, dzielcie się swoją wiarą, radością z bycia uczniem Jezusa, pomysłami na działalność ewangelizacyjną, katechetyczną, charytatywną. Nie pragnijcie być celebrytami, ale świadkami Jezusa – mówił arcybiskup.

Na zakończenie metropolita zauważył, że zasadniczym rysem posługi diakona jest służba bliźnim, jednak – jak zaznaczył - chociaż zakłada ona dzielenie się dobrami z tymi, którzy ich nie mają, to różni się działalności charytatywnej. – Obecne trudne czasy sprawiają, że Kościół już staje się Kościołem ubogich, bo takimi się stają nasi wierni. Czy w tej sytuacji potrafisz się dzielić z potrzebującymi? Czy myślisz o tych, którzy utracili pracę, nie mają za co utrzymać swoich rodzin, czy potrafisz się z nimi podzielić tym, co posiadasz? – pytał arcybiskup kandydatów do święceń i wyjaśniał: – Tutaj nie chodzi jedynie o zorganizowanie takiej czy innej akcji, ale o mentalność, która sprawia, że jesteś blisko tych ludzi, żyjesz z nimi, czujesz się jednym z nich, a nie kimś kto na moment przychodzi do ich świata, by później wrócić do siebie. Na tym polega wyobraźnia miłosierdzia, która towarzyszyła pierwszym chrześcijanom, kiedy wybierali diakonów. Ich zadaniem było dbać o to, by nikt we wspólnocie nie cierpiał niedostatku. Oni mieli być pierwszymi, którzy bardziej niż o siebie, dbają o innych.

Metropolita wrocławski przywołał przy tym przykłady sióstr zakonnych oraz księży, którzy z narażeniem życia i zdrowia zgłosili się, by dbać o chorych w domach pomocy społecznej. – Takich działań nie da się zadekretować, narzucić z góry, opisać normami. One mają wypływać z człowieka, stać się niejako stylem jego życia, odruchem bezwarunkowym – tłumaczył arcybiskup, zwracając uwagę, że słowa z dzisiejszej homilii odbiera jako program dla diakona, kapłana i biskupa w czasie pandemii.

Metropolita wrocławski wspomniał również czas własnych święceń diakonatu, które przyjmował prawie 40 lat temu. – W pierwszych latach mojego kapłaństwa w bestialski sposób zamordowany został przez funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa ks. Jerzy Popiełuszko. Nie były to łatwe czasy dla naszego Narodu, Kościoła, kapłanów, ale nie sądziłem wtedy, że będzie trzeba - inaczej, ale jeszcze raz - przechodzić wymagającą próbę wiary, nadziei i miłości. Że kolejne pokolenia przygotowujących się do kapłaństwa będą musiały zdawać trudny egzamin z miłości, której istotą jest bezinteresowne i radykalne, tak jak radykalna jest nauka Ewangelii, dawanie siebie. Czy temu podołamy? Tak, ale tylko wtedy, kiedy będziemy mocno trwali w komunii z Chrystusem – zakończył abp Kupny.

CZYTAJ DALEJ

Trójjedyna miłość

Niedziela Ogólnopolska 24/2017, str. 33

[ TEMATY ]

Trójca Święta

"Trójca Święta", Andriej Rublow

Po uroczystości Zesłania Ducha Świętego wchodzimy dzisiaj na swoisty szczyt prawd wiary, którym jest uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Mogłoby się wydawać, że tajemnica Trójjedynego Boga dosięga jakiegoś zenitu dla umysłu i serca ludzkiego. Tak sądząc, zapominalibyśmy jednak o tym, że Trójjedyna Miłość objawia się wyłącznie przez równie niedościgłą tajemnicę Jednorodzonego Syna Bożego, który w mocy Ducha Świętego spełnił ofiarę z Siebie samego jako dar z miłości.

Pierwsze czytanie wyraźnie podkreśla, że Stare Przymierze nie objawia wewnętrznej tajemnicy Boga. Niemniej jednak ludzie Starego Przymierza mają niezwykłe wyczucie tajemnicy Boga. I choć są „ludem o twardym karku”, to odwołując się do wolności i Bożego Miłosierdzia, mają nadzieję „uczynienia ich Bożym dziedzictwem” (por. Wj 34, 9).

Wiara w Boga Nowego Przymierza zostaje pogłębiona przez postać Jezusa Chrystusa i działanie Ducha Świętego. To przez Niego człowiek i świat zostali „stworzeni na nowo” i przyjęci do uczestnictwa w życiu Boga. To połączenie wiary w Jedynego Boga Izraela z Osobą i misją Jezusa Chrystusa oraz posłannictwem Jego Ducha nie narusza w niczym transcendencji Boga Ojca i wnika w to, co najgłębsze w Bogu.

Jezus, który objawia swym życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem „miłość Boga Ojca”, działa w jedności i mocy Ducha Świętego. To Jego ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego Krwi – jak podkreśla św. Paweł Apostoł. To przez Chrystusa w Duchu Świętym, którego otrzymaliśmy, możemy wołać do Boga: „Ojcze!”. A więc nie jesteśmy już niewolnikami tego świata, lecz domownikami Boga samego. Św. Jan Paweł II w swoim liście apostolskim „Novo millennio ineunte” podprowadza nas do głębi tej niezwykłej tajemnicy, pisząc: „Jezus jest «Nowym Człowiekiem», który wzywa odkupioną ludzkość do udziału w Jego Boskim życiu”.

Jednak dopiero odczytany dzisiaj fragment Ewangelii według św. Jana ukazuje nam nieskończony horyzont miłości Bożej. Jest to bowiem ta sama tajemnica Miłości Trójjedynego Boga, który „odwiecznie miłuje Syna”, a jednocześnie posyła Go na świat, aby w zwyczajności życia ludzkiego, zwłaszcza przez cierpienie i śmierć, uratować ludzi od zagłady i potępienia. Jeśli więc ktoś nie rozpoznaje tej najwyższej Prawdy, sprzeciwia się jej – pozbawia się jednocześnie łaski i miłości Boga, która jest z nią związana, i sam siebie osądza.

Bez Prawdy Trójjedynego Boga nie miałby sensu żaden fragment rzeczywistości chrześcijańskiej, jak: wiara, modlitwa, miłość, sakramenty, etyka, życie moralne, śmierć czy nieśmiertelność... To w tej Prawdzie, ogarniającej całego człowieka, wszelka „teoria teologiczna” przekłada się na tajemnicę istnienia ludzkiego i życie praktyczne. Trójjedyna Miłość stanowi więc Początek, Sens i Cel wszelkiej rzeczywistości stworzonej, a zwłaszcza: człowieka...

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Dziś XIII Święto Dziękczynienia - "Zawierzajmy Bożej Opatrzności nasze dziś"

2020-06-07 08:19

[ TEMATY ]

Świątynia Opatrzności Bożej

dziękczynienie

Archiwum COB

Pod hasłem „Dziękujemy i zawierzamy Bożej Opatrzności obecny czas Kościoła i świata”, dziś w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie obchodzone będzie XIII Święto Dziękczynienia. W południe Mszy św. dziękczynnej przewodniczyć będzie kard. Kazimierz Nycz. Obchody zakończą się o 21.37 wspólnym wykonaniem ulubionej pieśni św. Jana Pawła II – "Barki".

Jak zaznaczają organizatorzy, wszystkie Msze św. tego dnia będą odprawiane w intencjach dziękczynienia za doświadczenie obecności Chrystusa w trudnym czasie pandemii oraz za dobro, które Opatrzność Boża wyprowadzi z tych doświadczeń.

Podczas Eucharystii wierni będą prosić także o ustanie zagrożenia, uzdrowienie chorych, za wszystkie służby i wolontariuszy oraz za zmarłych.

We wszystkich wydarzeniach Święta Dziękczynienia będzie można uczestniczyć online na parafialnej stronie internetowej.

Święto Dziękczynienia, ustanowione przez metropolitę warszawskiego, które po raz pierwszy było obchodzone w 2008 r., jest celebrowane nie tylko w archidiecezji warszawskiej, lecz także w całej Polsce.

W tym roku pandemia Covid-19 uniemożliwiła odbycie corocznej pielgrzymki z placu marszałka Józefa Piłsudskiego do Świątyni Opatrzności Bożej z udziałem tysięcy wiernych, którą tradycyjnie rozpoczynały się obchody Święta Dziękczynienia.

Wymogi sanitarne nie pozwalają też na uruchomienie Miasteczka dla Dzieci, które każdego roku było ogromną atrakcją dla najmłodszych i niosło w sobie także przekaz duchowy. Nie będzie także koncertu.

Organizatorzy proszą, aby “osoby, które będą uczestniczyły we wspólnej modlitwie w Świątyni Opatrzności Bożej zachowały określony rygorami sanitarnymi dystans oraz zakrycie ust i nosa maseczkami”.

Już o godz. 8.00 odbędzie się wirtualna pielgrzymka z „Różańcem świętych – nie jesteś sam”, która będzie transmitowana w internecie. Modlitwę poprowadzi proboszcz parafii Opatrzności Bożej ks. Tadeusz Aleksandrowicza.

W trakcie odmawiania części chwalebnej różańca przypomniane zostaną poprzednie obchody Święta Dziękczynienia, m.in. pokaz zdjęć z lat 2010-2019 ilustrujących wprowadzanie do Świątyni Opatrzności Bożej relikwii polskich świętych i błogosławionych, udział wiernych i różnorodnych grup z całej Polski oraz inne wydarzenia towarzyszące obchodom.

O godz. 9.00 rozpocznie się Msza św. dziękczynna pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego. Liturgia będzie transmitowana w Polsat News. O godz. 10.30 sprawowana będzie Msza św. z udziałem dzieci, transmitowana przez kanał Polsat Rodzina.

O godz. 12.00 Mszy św. dziękczynnej przewodniczyć będzie kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Transmisję przeprowadzi TVP Polonia. O godz. 15.00 odmówiona zostanie Koronka do Bożego Miłosierdzia a po niej Msza św.

O godz. 20.30 Mszy św. dziękczynnej przewodniczyć będzie ks. Tadeusz Aleksandrowicz, proboszcz parafii i kustosza powstającego Sanktuarium Opatrzności Bożej. O 21.40 nastąpi wystawienie Najświętszego Sakramentu, zaś wierni odmówią Litanię do Najświętszego Serca Jezusa.

Obchody XIII Święta Dziękczynienia zakończą się o godz. 21.37 wspólnym wykonaniem ulubionej pieśni św. Jana Pawła II – "Barki". Tym razem odśpiewana zostanie ona w domach za pośrednictwem platformy wideokonferencji.

Święto Dziękczynienia zostało ustanowione w 2008 r. przez abp. Kazimierza Nycza. Odwołuje się bezpośrednio do historycznych tradycji, jest bowiem kontynuacją inicjatyw podjętych jeszcze w czasach Sejmu Czteroletniego (1792). W czasie obrad sejmu postanowiono złożyć Bogu specjalny dar wotywny w podzięce za możliwość uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Darem tym miało być powstanie Świątyni Najwyższej Opatrzności. Ówczesnego planu nie zrealizowano z powodu rozbiorów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję