Reklama

SONDAŻ. Polacy za jedno z największych zagrożeń dla Polski uważają ruchy LGBT

2019-09-18 09:50

wpolityce.pl

CarlosAlberto/fotolia.com

Według sondażu IPSOS dla OKO.press dot. największych zagrożeń dla Polski w XXI wieku - Polacy za największe zagrożenie uważają kryzys klimatyczny, a na drugim miejscu plasuje się zagrożenie ze strony ideologii gender i ruchów LGBT.

Zgodnie z sondażem, 38 proc. Polaków za największe zagrożenie dla Polski w XXI wieku uważa kryzys klimatyczny. Drugim najpoważniejszym zagrożeniem według Polaków jest ideologia gender i działalność ruchów LBGT. Na trzecim miejscu znalazły się ex aequo zagrożenia zatytułowane: „służba zdrowia”, „wyjście Polski z UE” oraz „nasilenie ruchów nacjonalistycznych” (po 19 proc.). Dalsze miejsca zajęły takie zagrożenia jak: kryzys demograficzny ( 17 proc.), zaostrzający się konflikt polityczny (16 proc.), zagrożenie ze strony Rosji (15 proc.) i kryzys ekonomiczny (14 proc.).

Co ciekawe, mężczyźni w wieku 18-39 lat za największe zagrożenie dla Polski uważają ideologię gender i ruchy LGBT (31 proc.). Natomiast dla kobiet w wieku 18-39 lat zagrożenie ze strony LGBT jest znacznie mniejsze niż to spowodowane kryzysem klimatycznym (18 proc. do 38 proc.).

Tagi:
Polacy gender sondaż LGBT

Reklama

Mocne słowa abp. Jędraszewskiego o LGBT

2019-10-12 11:23

wpolityce.pl

LGBT to prawdziwie pogańska ideologia, która odrywa nas od prawdy o człowieku - mówi w wywiadzie dla sobotniego „Naszego Dziennika” ks. abp Marek Jędraszewski.

LGBT to prawdziwie pogańska ideologia, która odrywa nas od prawdy o człowieku i wprowadza na tory, w których jako ludzie tracimy swoją tożsa-mość wyrastającą z samej naszej struktury biologicznej, określającej nas czy to jako kobiety, czy jako mężczyzn —mówi gazecie hierarcha.

Jego zdaniem, LGBT „podważa wszystko, co na temat człowieka głosi chrześci-jańska wiara”. Na sugestię, że LGBT „ukrywa się pod takimi hasłami jak „toleran-cja”, „mowa nienawiści”, „równość”, „takie same prawa dla wszystkich”, „stop przemocy”, uznając za swego największego wroga moralne nauczanie kościoła”, odpowiedział: „jak się patrzy na ideologię nazistowską i bolszewicką, to można zrozumieć, dlaczego dla nich pierwszym przeciwnikiem był zawsze Kościół i głoszona przez niego Ewangelia i moralność”.

Ich walka z chrześcijaństwem zawsze odbywała się w połączeniu z określonym językiem. Używanym pojęciom nadawano zupełnie nową treść, wprowadzając zamęt i poprzez kłamliwe słowa zabijając w ludziach ducha prawdy —wskazał arcybiskup.

Według niego, również dzisiaj robi się to, „manipulując słowami i hasłami”.

Różnica jest taka, że obecnie ideolodzy mają do dyspozycji bardziej perfidne środki, dzięki którym mogą mieć ogromny wpływ na ludzi. (…) Niestety, jeste-śmy dziś zdominowani przez media, które próbują nam wtłoczyć pewne sche-maty myślenia. Na skutek tego nie pozwalają nam nie tylko samodzielnie my-śleć, ale w swoim kłamliwym przekazie bardzo często odciągają nad od prawdy. Dlatego tak skutecznie pod różnymi hasłami ukrywana jest ideologia LGBT

Jak dodał, taki środkiem jest internet, w którym obok „dobrych treści” jest rów-nież „dużo nienawiści”. Trzeba pewne zagrożenia i działania, które niszczą nasz Naród i odrywają go od chrześcijańskich korzeni poprzez odrywanie go od jego historii i jego tradycji nazwać wprost i bardzo radykalnie po imieniu - to są ideologie zła —podkreślił.

Duchowny zwrócił uwagę, że w Polsce robi się wiele, aby „człowiek ukrywał przed innymi to, że wierzy w Boga”. Zresztą pracowano nad tym w Polsce przez wiele lat w czasie komuny, a także w następnych latach w lewicowych i liberalnych mediach: masz się wstydzić tego, że wierzysz, bo to jest wsteczne, niepostępo-we, nieracjonalne. A jeżeli już chcesz i musisz wierzyć, to rób to prywatnie i się tym nie chwal, nie demonstruj tego, a przede wszystkim nie naruszaj dobrego samopoczucia ludzi, którzy są obok i mają inne niż ty poglądy. Tak wyglądają założenia tego typu polityki —tłumaczył abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski zwrócił również uwagę na zgubne skutki ideologii LGBT, która „zniszczyła tradycyjną obyczajowość obywateli” Europy Zachodniej. Pytany czy organizowane coraz częściej w polskich miastach Marsze Równości są elementem pewnej socjotechniki, odpowiedział:

Chodzi o uzyskanie wrażenia, że on są wszędzie i że jest ich bardzo wielu. Marsze zwolenników ideologii LGBT mają antychrześcijań-ski charakter. Zresztą sam rodowód tej ideologii jest pogański.

Przez tzw. marsze równości urządzane w coraz to innym miejscu chce się prze-konać Polaków, że jest to czymś normalnym. A przy tym nie ma dla nich żad-nych świętości. Depczą najbardziej święte wartości, kpią sobie i szydzą z Eucharystii, profanują wizerunek Matki Bożej Królowej Polski. Mówią: pa-trzcie, robimy, co chcemy, i żyjemy dalej, grom z nieba nie spadł na nas, nic nam się nie stało, a zatem Boga nie ma. Analogicznie myśleli i sowieccy bolszewicy i niemieccy naziści, którzy mordowa-li ludzi Kościoła lub wysłali ich do obozów koncentracyj-nych i do łagrów —mówił.

Nasze dzisiejsze „non possumus” polega na tym, że musimy powiedzieć zdecy-dowane i jednoznaczne „nie” ideologiom niszczącym człowieka i Naród, takim jak gender czy LGBT —zakończył abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Madonna Niewiniątek. Rzeźba, której pragnął Jan Paweł II

2019-10-29 12:48

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 48-49

O sztuce i tym, co w niej najważniejsze, oraz o wierze w życiu wielkich artystów z Daphné Du Barry, autorką rzeźby „Madonna niewiniątek”, rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
„Madonna niewiniątek” Daphné Du Barry

W dniach 1-31 października br. w hotelu „Palace des Ambassadeurs” w miejscowości Menton na Lazurowym Wybrzeżu, niedaleko granicy włoskiej, odbywało się po raz pierwszy Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej (Biennale d’Art Contemporain Sacré). Przewodniczącą biennale i jego organizatorką jest Liana Marabini – reżyser, wydawca i mecenas artystów, ale przede wszystkim wielka miłośniczka sztuki, szczególnie tej sakralnej. Na biennale wystawiono dzieła nieżyjących już artystów, takich jak Joan Miró, Henri Matisse czy Salvador Dalí, ale również renomowanych współczesnych twórców (np. Damien Hirst) oraz młodych, którzy dopiero zaczynają swoją działalność artystyczną (np. obiecujący francuski malarz Hugo Bogo). Biennale sztuki w Menton rozpoczęło się od szczególnego wydarzenia – odsłonięcia rzeźby „Madonna niewiniątek” holenderskiej artystki Daphné Du Barry przed „Palace des Ambassadeurs”

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Jak mogę Panią przedstawić?

DAPHNé DU BARRY: – Jestem współczesną rzeźbiarką klasyczną. Moimi mistrzami są starożytni Grecy i Rzymianie, studiowałam w Akademii Sztuk Pięknych we Florencji u wybitnego włoskiego mistrza Marcella Tommasiego. Pracowałam w jego atelier przez 7 lat. Wraz z mężem Jeanem-Claude’em Du Barrym, krytykiem sztuki, odwiedziłam największe muzea świata, co sprawiło, że jestem dziś dobrze zorientowana w kulturze muzealnej. Krótko mówiąc – zawsze żyłam w świecie sztuki. Każdy artysta ma jakiś cel – ja słucham, czego Bóg ode mnie oczekuje. Jestem rzeźbiarką w służbie piękna. Moim celem jest tworzenie pięknych dzieł dla chwały Stwórcy.

– Gdzie znajdują się Pani najważniejsze rzeźby o tematyce religijnej?

– W Reims przed katedrą św. Remigiusza jest moja rzeźba przedstawiająca chrzest króla Chlodwiga; w katedrze w Monako znajduje się „Chrystus na krzyżu”, a na zewnętrznej ścianie tejże katedry – płaskorzeźba przedstawiająca Jana Pawła II. W siedzibie Kawalerów Maltańskich na Malcie stoi moja statua św. Jana Chrzciciela; w Strasburgu – posąg Karola de Foucaulda; a we włoskim regionie Bazylikata – figura Matki Boskiej z Pollino. Dla katedry w Auch (Francja) wykonałam „Pietę”.

– W Monako widziałem natomiast posągi władców księstwa Pani autorstwa...

– Tak, wykonałam posąg księżniczki Grace i księcia Rainiera III Grimaldiego.

– Biennale sztuki w Menton zainaugurowano odsłoną Pani nowej rzeźby „Notre Dame des innocents” (Madonna niewiniątek), która stanęła przed hotelem „Palace des Ambassadeurs”. Jej historia w pewien sposób związana jest z postacią Jana Pawła II. Czy mogłaby Pani ją opowiedzieć?

– Od początku fascynowała mnie postać Jana Pawła II, byłam pod wrażeniem jego osobowości i bogactwa jego doświadczeń życiowych. Spotkałam się z nim osobiście w Watykanie w 1996 r., gdy zaprezentowałam mu projekt mojej rzeźby przedstawiającej chrzest króla Chlodwiga. Jan Paweł II odsłonił następnie tę rzeźbę przed katedrą w Reims – było to podczas jego wizyty we Francji we wrześniu 1996 r., dokładnie w 1500. rocznicę chrztu króla Franków. Później rozmawiałam z Papieżem także o moim projekcie „Madonny niewiniątek”, ponieważ wiedziałam, że jest on wielkim obrońcą życia. Bardzo mu się spodobała moja idea Madonny z „niewiniątkami” – ofiarami aborcji. Niestety, nie mogłam wykonać rzeźby, ponieważ nie znajdowałam sponsorów. Co więcej, rzeźba podejmowała temat bardzo delikatny – w laickiej Francji aborcja jest traktowana jako prawo kobiet. Przykro mi, że nie udało się zrealizować tego dzieła jeszcze w czasie jego pontyfikatu, tylko dopiero w ubiegłym roku. Liana Marabini, wielka mecenas artystów i organizatorka Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej, zaoferowała mi swoją pomoc w sfinansowaniu tego przedsięwzięcia. Dzięki temu można było wykonać dużą rzeźbę z brązu, która dziś znajduje się przed hotelem „Palace des Ambassadeurs” w centrum Menton. Została ona odsłonięta na otwarcie biennale.

– Dlaczego podjęła Pani ten temat – Madonna z dziećmi, ofiarami aborcji?

– Bardzo kocham dzieci, a dzieci, szczególnie w łonie matki, są najbardziej bezbronnymi i niewinnymi istotami. Ta rzeźba jest dla mnie świadectwem, że każde dziecko jest zawsze darem Boga. Madonna płacze nad dziećmi, których życie zostało przerwane, wyciąga w ich stronę ręce i zabiera je do nieba.

– W tej rzeźbie szczególnie uderzyło mnie to, że wyrzeźbione przez Panią dzieci mają jeszcze pępowinę. Dlaczego chciała Pani pokazać dzieci w taki sposób?

– Pępowina jest najlepszym symbolem więzi każdej matki z dzieckiem. A w tym przypadku więzi, która została zerwana. Do tej pory w świecie zachodnim aborcja jest banalizowna, tak jakby chodziło o drobnostkę, którą moża potraktować lekko. Spotkałam kobiety, które dokonały aborcji i nie martwiły się jej konsekwencjami, a potem gorzko płakały. Moja rzeźba może przypominać ludziom, że od poczęcia w łonie matki żyje ludzka istota, która jednak nie może mówić ani się bronić. Chcę wstrząsnąć sumieniami, przypomnieć, że życie jest darem od Boga i że to cudowny dar. Oczywiście, nie chcę nikogo oceniać ani oskarżać.

– Pani rzeźba przypomniała mi również bardzo aktualny dziś problem ciąży zastępczej, której zalegalizowania domagają się szczególnie środowiska homoseksualne. Jak to jest możliwe, że kobieta, która przez 9 miesięcy nosi w swym łonie dziecko – człowieka, który jest z nią połączony właśnie przez pępowinę – decyduje się je sprzedać lub przekazać parze homoseksualnej?

– Nie chcę wzbudzać kontrowersji, ale dzisiaj żyjemy w świecie, w którym wydaje się, że można robić lub kupić wszystko, w którym nie ma już żadnych zasad ani hamulców. Odeszliśmy od prawa naturalnego, które dotyczy także niewierzących. Kiedyś Bóg stał się człowiekiem i przyszedł na ziemię, a dziś to człowiek chce się stać Bogiem...

– Znała Pani bardzo dobrze Salvadora Dalego. Kim był ten hiszpański artysta?

– Salvador Dalí jako artysta był świetnym klasykiem. Ale nie wszyscy wiedzą, że był także bardzo religijnym człowiekiem. Chciałam przypomnieć jego słynny obraz „Chrystus św. Jana od Krzyża”. Kiedyś Dalí, gdy był w mieście Ávila, znalazł w książce rysunek św. Jana od Krzyża, który przedstawia Chrystusa „oderwanego” od krzyża – jest to zapis wizji karmelity ukazującej ukrzyżowanego Chrystusa widzianego z nieba przez Boga. I to ten rysunek był dla Dalego inspiracją do namalowania tego słynnego obrazu. Ja wykonałam rzeźbę, która w podobny sposób przedstawia Jezusa – znajduje się ona w katedrze w Monako.

– Bardzo rzadko mówi się o wierze wielkich artystów...

– To prawda. A przcież wszyscy dawni wielcy artyści byli wierzącymi ludźmi – całe piękno, którym przez wieki wzbogacali Europę, było tworzone dla chwały Boga. Jeśli dzieło nie ma duchowego wymiaru, który wykracza poza materię i istotę ludzką, pozostaje „płaskie” i czysto materialne. Prawdziwe piękno może natomiast nawrócić człowieka.

* * *

Daphné Du Barry – rzeźbiarka w służbie piękna
Urodziła się nad brzegiem Renu w Arnhem w Holandii – Wcześnie wyjechała z kraju, by studiować języki – najpierw na Uniwersytecie w Monachium, a następnie na McGill University w Kanadzie. Później przez trzy lata studiowała literaturę współczesną na Sorbonie w Paryżu. Od młodości przyjaźniła się z hiszpańskim geniuszem surrealizmu Salvadorem Dalim. U niego w domu w Cadaqués w Hiszpanii poznała w 1971 r. krytyka sztuki i zarazem artystę Jeana-Claude’a Du Barry’ego – kilka lat później wyszła za niego za mąż. Przez pięć lat studiowała rysunek u węgierskiego mistrza Akosa Szabo, później, we Florencji, rzeźbę u Marcella Tommasiego – jednego z największych mistrzów klasycznej rzeźby figuratywnej we Włoszech. Dziś jest jedną z wybitnych przedstawicielek klasycznego stylu figuratywnego w rzeźbiarstwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wkrótce ruszy 26. edycja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

2019-11-21 14:19

ar, CARITAS / Warszawa (KAI)

Wkrótce kolejna edycja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom - akcji, dzięki której Polacy mogą w prosty sposób pomóc potrzebującym wsparcia dzieciom. W ramach jej 26. edycji Caritas przygotowała ok. 2 mln świec, które zapłoną na wigilijnych stołach. Środki zebrane dzięki dystrybucji świec będą przeznaczone na pomoc dla dzieci w Polsce i za granicą. Inauguracja tegorocznej edycji akcji odbędzie się we wtorek, 26 listopada, w godz. 11.00–12.15, w Centrum Kultury Prawosławnej im. Św. Cyryla i Metodego przy ul. Św. Cyryla i Metodego 4 w Warszawie.

Caritas Polska

Konferencję inaugurującą kolejną edycję akcji poprowadzą w tym roku dzieci. W programie przewidziano artystyczną niespodziankę.

Pozyskane podczas akcji fundusze umożliwią zapewnienie potrzebującym dzieciom wakacyjnego wypoczynku, bezpłatnych posiłków, stypendiów oraz wsparcia w rehabilitacji i leczeniu.

– W tym roku z Wakacyjnej Akcji Caritas, jednej z inicjatyw realizowanych m.in. dzięki Wigilijnemu Dziełu Pomocy Dzieciom, skorzystało ok. 25 tys. dzieci z całej Polski. Na potrzeby ich wypoczynku wykorzystano ośrodki własne Caritas i ponad 100 wynajętych ośrodków wypoczynkowych – informuje ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Idea świątecznej świecy Caritas rozpowszechnia się również poza granicami naszego kraju. Dzięki ofiarności Polaków, biorących udział w ubiegłorocznej edycji akcji, udało się odbudować szkołę w syryjskim mieście Aleppo, zniszczoną podczas działań wojennych. W tym roku część środków zostanie przeznaczona na pomoc dla dzieci z dotkniętej kryzysem humanitarnym Wenezueli.

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom zostało zapoczątkowane przez Caritas w 1994 r. Co roku, podczas adwentu, świece są rozprowadzane w parafiach w całej Polsce. Od blisko 20 lat akcja ma charakter ekumeniczny. Obecnie jest prowadzona przez Caritas wspólnie z Diakonią Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Diakonią Kościoła Ewangelicko-Reformowanego oraz Prawosławnym Ośrodkiem Miłosierdzia Eleos. W inauguracji jej tegorocznej edycji wezmą udział: ks. Marcin Iżycki (dyrektor Caritas Polska), p. Wanda Falk (dyrektor generalna Diakonii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego), p. Biruta Przewłocka-Pachnik (prezes Diakonii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego) oraz – w roli gospodarza – ks. Doroteusz Sawicki (dyrektor Prawosławnego Metropolitalnego Ośrodka Miłosierdzia Eleos).

Świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom stały się nośnikiem wartości przekazywanych w ramach harcerskiej akcji Betlejemskie Światło Pokoju. Płomień, zapalany od wiecznego ognia płonącego w Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem, co roku obiega świat, niesiony przez skautów i harcerzy. Symbolizuje jedność, braterstwo i pokój. W Polsce, za sprawą harcerzy ze Związku Harcerstwa Polskiego, trafia do parafii, szkół, szpitali, urzędów i domów – w postaci zapalonych świec Caritas.

Jak wesprzeć Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom? Odbierając świecę Caritas w parafii lub placówce Caritas; wysyłając sms o treści WIGILIA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT); dokonując płatności online lub wypełniając przelew – dane na stronie wigilijnedzielo.caritas.pl.

– Dzięki świecy Caritas nie tylko pomagamy konkretnym dzieciom, ale wpływamy także na sytuację ich rodzin. Niejednokrotnie przywracamy wiarę w drugiego człowieka i w lepszą przyszłość dzieci, w których rodzice pokładają nadzieję. Przez lata działalności Caritas udało się poprawić kondycję materialną, moralną i duchową setek tysięcy polskich rodzin. Ufamy, że ten rok także przyniesie światło tysiącom dzieci, świadcząc o wielkich pokładach dobroci w każdym z nas – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem