Reklama

Bez sensacji w Lesznie. Fogo Unia mistrzem Polski trzeci raz z rzędu

2019-09-23 09:05

Maciej Orman

Canal +

Miało być wielkie widowisko, a wszystko rozstrzygnęło się po 10. biegu. W rewanżowym meczu finałowym o złoto PGE Ekstraligi Fogo Unia rozgromiła w Lesznie Betard Spartę Wrocław 59:31 i po raz trzeci z rzędu, a siedemnasty w historii została mistrzem Polski. Gospodarze wystąpili w takim samym składzie jak w zeszłorocznym finale. Wrocławianie wygrali drużynowo tylko jeden bieg.

Leszczynianie od początku budowali przewagę. Z pierwszych siedmiu biegów wygrali sześć, w tym pięć wynikiem 4:2. Szczególny był bieg młodzieżowców, w którym po raz ostatni jako juniorzy wystąpili Bartosz Smektała i Maksym Drabik. Wygrał „Smyk”, a punkt dorzucił Dominik Kubera. Leszczynianie po raz ostatni przegrali bieg juniorski 24 września 2017 r. we Wrocławiu.

Przed czwartym biegiem kibice gości rozpalili race. Dym na tyle ograniczał widoczność, że sędzia Krzysztof Meyze musiał na kilka minut przerwać mecz. Po wznowieniu zawodów najszybszy na starcie był Dominik Kubera, a Maciej Janowski wygrał twardą walkę o 2 punkty z Piotrem Pawlickim.

W 5. wyścigu sędzia powinien przyznać Jarosławowi Hampelowi drugie ostrzeżenie i tym samym wykluczyć żużlowca gospodarzy za powtórne „czołganie się” na starcie. Podobna sytuacja miała miejsce w biegu nr 10. Krzysztof Meyze jednak nie zareagował, a Jarosław Hampel z Januszem Kołodziejem podwójnym zwycięstwem przypieczętowali trzeci z rzędu tytuł mistrzowski dla Unii Leszno.

Reklama

Ostatnie pięć biegów to dwa podwójne zwycięstwa gospodarzy i trzy remisy.

– Ten sezon był bardzo ciężki, przeplatany kontuzjami. Na pewno liczyliśmy na lepszy występ, jednak Unia była bezkonkurencyjna i to boli – powiedział po meczu rozczarowany kapitan gości Maciej Janowski.

– Potwierdziliśmy naszą dominację w sezonie. Zdajemy sobie sprawę, ile serca i pracy włożyliśmy w to, żeby dzisiaj cieszyć się z tytułu. Dziękuję trenerom, prezesom, działaczom, kibicom, a najbardziej chłopakom z drużyny – mówił szczęśliwy kapitan Fogo Unii Leszno Piotr Pawlicki.

Betard Sparta Wrocław 31

1. Tai Woffinden 3 (2,0,1,0)

2. Jakub Jamróg 1+1 (0,-,-,-,1*)

3. Vaclav Milik 1+1 (1*,0,-,0)

4. Max Fricke 6 (2,1,1,1,1)

5. Maciej Janowski 2 (2,0,0,d)

6. Maksym Drabik 13 (2,2,3,1,3,2)

7. Przemysław Liszka 0 (0,0,-)

8. Gleb Czugunow 5 (2,0,1,2)

Fogo Unia Leszno 59

9. Emil Sajfutdinow 10 (3,1,3,3)

10. Brady Kurtz 8+2 (1,3,!2*,2*,0)

11. Jarosław Hampel 5+1 (!0,1,3,1*)

12. Janusz Kołodziej 10+2 (3,3,2*,2*)

13. Piotr Pawlicki 12 (1,3,2,3,3)

14. Bartosz Smektała 10+1 (3,2*,2,3)

15. Dominik Kubera 4 (1,3,0,0)

16. Jaimon Lidsey ns

Bieg po biegu

1. (61,63) Sajfutdinow, Woffinden, Kurtz, Jamróg 4:2

2. (61,34) Smektała, Drabik, Kubera, Liszka 4:2 (8:4)

3. (60,56) Kołodziej, Fricke, Milik, Hampel 3:3 (11:7)

4. (60,87) Kubera, Janowski, Pawlicki, Liszka 4:2 (15:9)

5. (61,85) Kołodziej, Czugunow, Hampel, Woffinden 4:2 (19:11)

6. (61,09) Pawlicki, Smektała, Fricke, Milik 5:1 (24:12)

7. (60,97) Kurtz, Drabik, Sajfutdinow, Janowski 4:2 (28:14)

8. (62,03) Drabik, Pawlicki, Woffinden, Kubera 2:4 (30:18)

9. (61,19) Sajfutdinow, Kurtz, Fricke, Czugunow 5:1 (35:19)

10. (61,78) Hampel, Kołodziej, Drabik, Janowski 5:1 (40:20)

11. (61,53) Pawlicki, Kurtz, Czugunow, Milik 5:1 (45:21)

12. (61,59) Drabik, Smektała, Hampel, Woffinden 3:3 (48:24)

13. (61,62) Sajfutdinow, Kołodziej, Fricke, Janowski 5:1 (53:25)

14. (62,47) Pawlicki, Czugunow, Jamróg, Kurtz 3:3 (56:28)

15. (62,03) Smektała, Drabik, Fricke, Kubera 3:3 (59:31)

Tagi:
sport

Podczas meczu na boisku wylądował... spadochroniarz

2019-10-21 08:56

wpolityce.pl

Do niecodziennego wydarzenia doszło podczas pierwszego niedzielnego meczu 8. kolejki ekstraklasy piłkarskiej Włoch między Sassuolo Calcio a Interem Mediolan. Na boisku wylądował… spadochroniarz. Służby porządkowe szybko wyprowadziły intruza.

youtube.com

Incydent miał miejsce w 43. minucie i nie został pokazany w transmisji telewizyjnej, ale zdjęcia i krótkie filmiki pojawiły się w sieci internetowej.

Tuż po tym wydarzeniu Romelu Lukaku wykorzystał rzut karny, dając prowadzenie Interowi 3:1. Mecz wygrali goście 4:3 i umocnili się na drugiej pozycji w tabeli, tracąc punkt do broniącego tytułu Juventusu Turyn.

W sobotę Juventus, z Wojciechem Szczęsnym jako rezerwowym, pokonał u siebie Bologna FC 2:1. Bramki gości bronił Łukasz Skorupski.

Czwarte miejsce w tabeli, ze stratą sześciu punktów do Juve, zajmuje SSC Napoli, które po dwóch golach Arkadiusza Milika wygrało u siebie z Hellas Verona 2:0.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przyjaciele Karola Wojtyły ze „Środowiska”

2019-10-20 13:04

Anna Przewoźnik

Każdego roku, w okolicach 16 października, przybywają na Jasną Górę członkowie wspólnoty „Środowisko”. Ludzie, którzy mieli szczególną łaskę wzrastać w obecności ks. Karola Wojtyły, swojego „Wujka”. Należeli oni do krakowskiego duszpasterstwa prowadzonego przez ks. Wojtyłę. Tegoroczne spotkanie rozpoczęli rozważaniem Drogi Krzyżowej na wałach jasnogórskich.

Anna Przewoźnik/Niedziela

Grupa „Środowisko” powstała z grupy studentów w lat ok. 1949-53 z studentów m.in. Politechniki Krakowskiej, którzy byli zgromadzeni razem z wikarym Karolem Wojtyłą przy parfii. św. Floriana w Krakowie.

Członkowie „Środowiska” bezpośredni wychowankowie młodego kapłana Karola Wojtyły to już bardzo nieliczna grupa. Reprezentowała ją w tym roku m.in. 90-letnia Danuta Ciesielska. Przybyła do sanktuarium z córką.

- To jest kontynuacja tej pamięci, przyjeżdżaliśmy z Karolem Wojtyłą tutaj na Jasną Górę i na Kalwarię Zebrzydowską. On jest nadal bardzo bliski, mieliśmy z nim cały czas kontakt. Nadal uczestniczy w naszym życiu. Wszystkie intencje, które mam, zawsze polecam Panu Bogu za jego pośrednictwem – powiedziała pani Ciesielska dodając, że ludzie ze „Środowiska” mieli kontakt z papieżem Janem Pawłem II niemal do samej jego śmierci. Papież znał nasze dzieci, wnuki, cieszył się bardzo tymi spotkaniami.

Stefan Życzkowski należy do drugiego pokolenia „Środowiska”.

- Na pewno dla nas, tego drugiego pokolenia, które poznało Jana Pawła jako dzieci, na różnych spotkaniach i na Franciszkańskiej, później też w Rzymie i w Castel Gandolfo jest dużym wyzwaniem przekazywanie tego, co wynieśliśmy z naszych domów, od naszych rodziców i od Jana Pawła II, swoim codziennym działaniem – wyznał Życzkowski, który przybył na pielgrzymkę ze swoim synem Antonim. On również poznał Papieża Polaka. Tak wspomina tamte chwile: - Moim dziadkom kard. Wojtyła udzielał ślubu. Błogosławił od strony mojej mamy i taty. Ja, jako mały chłopiec, jeździłem z dziadkami, z rodzicami do Castel Gandolfo, do papieża Jana Pawła II. Ostatni raz byliśmy w 2003 roku, miałem 8 lat. Jest to dla mnie duża łaska, i powód do dumy, że mogłem być tak blisko osoby tak świętej, tak znanej na całym świecie. Za to składam dziękczynienie przed Obrazem Matki Bożej w Częstochowie. Do końca życia będę tu pielgrzymował w okolicach 16 października i dziękował za to, że moje życie jest blisko związane z Janem Pawłem II.

Podobne wspomnienia z okresu dzieciństwa ma Teresa Malecka. Poznała papieża Jana Pawła II, kiedy była nastolatką miała 13 lat. - Stało się tak, ponieważ moja siostra Maria Rybicka była już wtedy członkinią tej grupy a oni często spotykali się u nas w domu. Przychodził z nimi „Wujek”. Już wtedy wiedziałam, że to jest nadzwyczajny ksiądz – po sposobie bycia, niezwykłym kontakcie z młodzieżą. Udało mi się, jako 16-letniej osobie, po raz pierwszy pójść z nimi w góry, wtedy byłam najmłodsza w tej grupie. Później, kiedy mieliśmy już własne dzieci, wnuki, to kiedy byliśmy z nimi u Niego, zawsze koncentrował się na najmłodszych, na najsłabszych, na tych, którzy najbardziej potrzebowali serca. Do dzieci miał słabość ogromną, wyrażał ją w geście, ruchu, w słowach, we wszystkim, co tylko można”.

Pielgrzymka „Środowiska” zakończyła się Eucharystią przed Cudownym Obrazem w Kaplicy Matki Bożej. Mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił ks. Szymon Fedorowicz, który otrzymał Chrzest Święty z rąk ks. Karola Wojtyły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Podczas meczu na boisku wylądował... spadochroniarz

2019-10-21 08:56

wpolityce.pl

Do niecodziennego wydarzenia doszło podczas pierwszego niedzielnego meczu 8. kolejki ekstraklasy piłkarskiej Włoch między Sassuolo Calcio a Interem Mediolan. Na boisku wylądował… spadochroniarz. Służby porządkowe szybko wyprowadziły intruza.

youtube.com

Incydent miał miejsce w 43. minucie i nie został pokazany w transmisji telewizyjnej, ale zdjęcia i krótkie filmiki pojawiły się w sieci internetowej.

Tuż po tym wydarzeniu Romelu Lukaku wykorzystał rzut karny, dając prowadzenie Interowi 3:1. Mecz wygrali goście 4:3 i umocnili się na drugiej pozycji w tabeli, tracąc punkt do broniącego tytułu Juventusu Turyn.

W sobotę Juventus, z Wojciechem Szczęsnym jako rezerwowym, pokonał u siebie Bologna FC 2:1. Bramki gości bronił Łukasz Skorupski.

Czwarte miejsce w tabeli, ze stratą sześciu punktów do Juve, zajmuje SSC Napoli, które po dwóch golach Arkadiusza Milika wygrało u siebie z Hellas Verona 2:0.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem