Reklama

Donald Trump: wolność religijna to fundamentalne prawo człowieka

2019-09-24 16:51

vaticannews.va / Nowy Jork (KAI)

Twitter.com
Donald Trump

Donald Trump otworzył w siedzibie ONZ w Nowym Jorku globalny szczyt poświęcony wolności religijnej. Prezydent USA powiedział, że wolność religijna należy do fundamentalnych praw człowieka i powinna być chroniona. Polskę na spotkaniu reprezentował prezydent Andrzej Duda.

„W tym momencie żydzi, chrześcijanie, muzułmanie, buddyści, hinduiści i inni są więzieni, torturowani, a nawet mordowani tylko z powodu wyznawanej wiary” – mówił amerykański przywódca.

Globalny szczyt w sprawie wolności religijnej w ONZ został zorganizowany z inicjatywy Stanów Zjednoczonych. Kwestia prześladowań na tle religijnym oraz swobody praktykowania wiary należy bowiem do priorytetów rządu Donalda Trumpa.

„Pilnym obowiązkiem moralnym światowych przywódców jest zaprzestanie zbrodni przeciwko wierze, uwolnienie więźniów sumienia i uchylenie przepisów ograniczających wolność religijną” – powiedział amerykański prezydent.

Reklama

Donald Trump przypomniał statystyki, które mówią, że 80 procent ludzi na świecie żyje w krajach, gdzie wolność religijna jest ograniczona. „Dziś jednym głosem Stany Zjednoczone wzywają wszystkie kraje świata do zakończenia prześladowań religijnych” – apelował.

Przemówienie które wygłosił w Nowym Jorku jest kolejnym, które poświęcił wolności religijnej. Jego administracja była gospodarzem corocznych spotkań na ten temat w Waszyngtonie, a sekretarz stanu Mike Pompeo ogłosił, że utworzy międzynarodowy sojusz poświęcony tej kwestii.

Amerykańskie media oceniają wystąpienie prezydenta Stanów Zjednoczonych jako sposób na pozyskanie głosów ewangelików w nadchodzących wyborach i reelekcję w 2020 r. Zdaniem prasy zza oceanu wysiłki prezydenta przynoszą efekty. Przykładowo, jeden z najbardziej znanych pastorów z Dallas, Robert Jeffress, pochwalił Trumpa za skupienie się na wolności religijnej zamiast na zmianach klimatycznych.

Tagi:
Donald Trump

Reklama

Jest przełom w sprawie wiz. Prezydent Trump: Mamy naprawdę wspaniałe relacje z Polską

2019-09-23 20:53

wpolityce.pl

Mamy naprawdę wspaniałe relacje z Polską. Chciałbym panu podziękować, ponieważ była produktywna współpraca - powiedział prezydent USA Donald Trump zwracając się do prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Jakub Szymczuk / KPRP / prezydent.pl

Amerykański przywódca odniósł się także do programu Visa Waiver Program. Podkreślił, że „wszystko zostało już załatwione”. Pracujemy nad strukturą tego rozwiązania — zaznaczył Trump.

W bardzo krótkim czasie będzie to możliwe, jeśli zostaną wszystkie dane potwierdzone. Za parę miesięcy na pewno uda nam się to doprowadzić do końca — mówił amerykański przywódca. Może pan powiedzieć swoim rodakom, że prezydentowi Trumpowi to się udało, a nikomu to się nie udało przez wiele lat — dodał zwracając się do prezydenta Andrzeja Dudy.

Nie zabrakło ciepłych słów pod adresem Polski. W krótkim czasie staliśmy się przyjaciółmi — powiedział prezydent USA odnosząc się do kontaktów z prezydentem Dudą. Wspominając swoją wizytę w Polsce, podkreślił: Nigdy tego nie zapomnę. (…) Zostaliśmy wspaniale przyjęci. Polacy kochają Stany Zjednoczone, my kochamy Polaków.

Jak zaznaczył: Polska to wspaniały kraj. Prezydent Trump zapytany o powód, dla którego zwiększy obecność wojsk USA w Polsce, powiedział: Mamy w Polsce prezydenta, którego lubię, którego szanuję i jest to do zrobienia.

Prezydenci Polski Andrzej Duda i USA Donald Trump podczas spotkania w Nowym Jorku podpisali wspólną deklarację dotyczącą pogłębiania współpracy obronnej. Dokument bazuje na „Wspólnej deklaracji o współpracy obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” podpisanej 12 czerwca 2019 r. i zakłada kontynuację prac nad planem umacniania więzi wojskowych między Polską a Stanami Zjednoczonymi oraz amerykańskich zdolności obronnych i odstraszania w Polsce. Jak zaznaczono, oczekuje się, że ta trwała obecność zostanie zwiększona w bliskiej przyszłości o około 1000 członków dodatkowego personelu wojskowego Stanów Zjednoczonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Mokrzycki o nowych biskupach dla Ukrainy: nasz Kościół potrzebuje nowych sił

2019-11-12 20:22

kcz (KAI Lwów) / Lwów

- Cieszymy się bardzo, że Kościół rzymskokatolicki w Ukrainie ostatnio otrzymał dwóch biskupów Aleksandra Jazłowieckiego i Mikołaja Łuczoka – powiedział KAI abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski. - Jesteśmy Ojcu Franciszkowi bardzo wdzięczni za te dwie nominacje młodych kapłanów, którzy wzbogacą także i nasz tutaj kolegium biskupów i będą też dla nas wsparciem.

Krzysztof Tadej

- Jest to dla nas bardzo ważne, ponieważ niektórzy biskupi mianowani jeszcze na początku odnowienia struktur Kościoła rzymskokatolickiego w Ukrainie już odeszli do wieczności i wielu jest już na emeryturze – wyjaśnił abp Mokrzycki. – Nowe nominacje to dla nas oznaka, że nasz Kościół jest żywy, że potrzebuje nowych sił by jak najlepiej otoczyć troską nasz Kościół, kapłanów, siostry zakonnych, ale przede wszystkim wiernych.

Lwowski metropolita zaznaczył, że obaj nowi biskupi pochodzą z Ukrainy. 40-letni ks. Aleksander Jazłowiecki, którego święcenia biskupie odbyły się w sobotę, 9 listopada, w konkatedrze św. Aleksandra w Kijowie będzie pomagał bp. Witalijowi Krywickiemu, ordynariuszowi diecezji kijowsko-żytomierskiej. Bp Jazłowiecki pochodzi z Gibałówki k. Szarogrodu na Podolu, gdzie przez okres komuny przetrwały największe skupiska katolików obrządku łacińskiego w tym kraju.

Z kolei 45-letni dominikanin Mikołaj Łuczok, którego 11 listopada papież Franciszek mianował biskupem pomocniczym diecezji mukaczewskiej urodził w Mukaczewie na Zakarpaciu. „Ks. bp Antal Majnek z Mukaczewa już od dłuższego czasu zwracał się z prośbą o koadiutora albo biskupa pomocniczego – mówił dalej abp Mokrzycki. - Biskup nominat Mikołaj Łuczok pochodzi z Zakarpacia i bardzo dobrze zna ten teren i zna języki tamtejszego ludu Bożego - ukraiński, węgierski, słowacki, polski, rosyjski. Jest z tej ziemi i będzie rozumiał tamtych wiernych, a także tradycje tamtejszego Kościoła”.

Abp Mokrzycki nie ukrywał, że archidiecezja lwowska trochę żałuje dominikanina. „Ojciec Mikołaj Łuczok był przez wiele lat związany z archidiecezją lwowską, poprzez duszpasterstwo akademickie we Lwowie. Bardzo dobrze rozwinął także duszpasterstwo przy kościele Matki Bożej Gromnicznej. Jego posługa była bardzo prężna, więc jego odejście będzie z uszczerbkiem dla tej wspólnoty. Ale cieszymy się, że teraz powróci do swojej macierzystej i będzie służył Kościołowi lokalnemu” – powiedział abp Mokrzycki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: „Pragnę udać się do Argentyny, ale w 2020 będzie to trochę trudne”

2019-11-13 21:38

kg (KAI/Télam) / Buenos Aires/Watykan

Papież Franciszek potwierdził pragnienie odwiedzin Argentyny, ale w rozmowie z argentyńską agencją prasową Télam dodał, że ze względu na podjęte już zobowiązania na rok 2020 będzie to „trochę trudne”. Zaznaczył, że na przyszły rok zaplanował już inne podróże.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty przypomniał, że zamierzał udać się do swej ojczyzny w listopadzie 2017, odwiedzając także Chile i Peru, ale proces wyborczy w jego kraju uniemożliwił spełnienie tych planów. Wyjaśnił, że postanowił „odłożyć Argentynę i Urugwaj na później”.

W czerwcu br. przewodniczący Argentyńskiej Konferencji Biskupiej bp Óscar Ojea w rozmowie także z Télam oznajmił, że papież „myśli już o tym, kiedy przybyć do kraju” i dodał, że wizyta taka mogłaby się odbyć „pod koniec 2020 roku lub w 2021”.

Franciszek przelatywał dotychczas dwukrotnie nad Argentyną: w lipcu 2015, gdy leciał do Ekwadoru, rozpoczynając swą drugą podróż do Ameryki Łacińskiej (objęła ona jeszcze Boliwię i Paragwaj) oraz w styczniu 2018, w drodze do Chile.

W rozmowie z agencją Ojciec Święty potwierdził zainteresowanie udania się w przyszłym roku do Iraku i Sudanu Południowego w ramach wspólnej podróży ekumenicznej wraz z anglikańskim arcybiskupem Canterbury Justinem Welbym. Co do tego drugiego kraju, to – jak zauważył – będzie to możliwe, „o ile pozwolą na to warunki polityczne”.

Jorge Mario Bergoglio był arcybiskupem Buenos Aires w latach 1998-2013, po czym opuścił Argentynę na początku marca 2013, udając się do Rzymu na konklawe, na którym został wybrany na papieża i od tamtego czasu już nie odwiedził swej ojczyzny. Budzi to duże niezadowolenie i krytykę wśród jego rodaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem