Reklama

Kościół

Nie można sobie wyobrazić człowieka chorego w szpitalu bez kapelana

„Nie można sobie wyobrazić człowieka chorego w szpitalu bez kapelana” – podkreślił bp Stefan Regmunt, który był gościem specjalnym szkolenia dla kapelanów szpitali, hospicjów i domów opieki społecznej. Spotkanie odbyło się 24 września w Instytucie bp. Wilhelma Pluty w Gorzowie Wlkp.

2019-09-25 12:21

[ TEMATY ]

szpital

kapelan

bp Stefan Regmunt

Graziako

"Rola życia duchowego w opiece nad pacjentami", "Benignitas pastoralis w posłudze kapelana", "Nowa jakość w opiece duszpasterskiej chorych", "System ochrony zdrowia oparty na wartościach", "Chciałby się wyspowiadać, ale nie mówi... Kapelan wobec osoby świadomej bez kontaktu werbalnego" – to tematy, które poruszono w trakcie szkolenia.

Konferencję zorganizowało duszpasterstwo chorych i służby zdrowia. "Tak jak wszyscy, którzy pracują przy chorych - lekarze, pielęgniarki, ciągle się szkolą, tak samo i my potrzebujemy formacji, aby ciągle widzieć nowe inspiracje w duszpasterstwie" – wyjaśnia ks. Tomasz Duszczak, diecezjalny duszpasterz chorych i służby zdrowia.

O roli życia duchowego w opiece nad pacjentami mówił ks. dr hab. Andrzej Muszala z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. – W Stanach Zjednoczonych, gdzie opiekę duchową zintegrowano z opieką kliniczną i psychologiczną, okazuje się, że jakość tej opieki duchowej podwyższa o 30 procent. Człowiek jest osobą, która poszukuje sensu. Jak nie ma tego sensu, przeżywając chorobę, to bardzo szybko się poddaje – przypomina ks. Muszala, który podkreśla, że niezwykłym wsparciem dla kapelanów są świeccy.

Reklama

Z kolei o nowej jakości w opiece duszpasterskiej chorych mówił ks. dr Arkadiusz Zawistowski, który jest krajowym duszpasterzem służby zdrowia. Jego zdaniem dzisiaj niezwykle ważna jest współpraca duchownych i świeckich dla dobra chorego. – Chodzi o tworzenie zespołów duszpasterskich. Takie zespoły funkcjonują już w wielu szpitalach – podkreśla ks. Zawitkowski.

Gościem specjalnym był bp Stefan Regmunt. – Nie można sobie wyobrazić człowieka chorego w szpitalu bez kapelana. Każdy ma swoje zadania, lekarz, pielęgniarka, diagnostycy, technicy, ale też ma swoje konkretne zadanie duszpasterz. Patrząc całościowo na człowieka widzimy, że to nie tylko materia, ale też wymiar duchowy. Ten wymiar też choruje przy okazji choroby ciała. I dopiero obecność tych wszystkich przedstawicieli służby zdrowia daje efekt – zauważa biskup.

W diecezji zielonogórsko-gorzowskiej w szpitalach, hospicjach i domach opieki społecznej posługuje 53 kapelanów.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W sobotę wręczenie wyróżnień "Benemerenti" Ordynariatu Polowego

2020-01-07 09:29

[ TEMATY ]

kapelan

ordynariat polowy

kapelani

Bożena Sztajner/Niedziela

Gala wręczenia wyróżnień "Benemerenti" Ordynariatu Polowego odbędzie się w najbliższą sobotę 11 stycznia w Wojskowej Akademii Technicznej o godz. 16.00. Uroczystości towarzyszyć będzie koncert kolęd w wykonaniu Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego.

Nagroda "Benemerenti" („dobrze zasłużonym”) Ordynariatu Polowego została ustanowiona dekretem biskupa polowego WP gen. dyw. Sławoja Leszka Głódzia z dnia 23 lutego 1995 r. Przyznawana jest „dla podkreślenia zasług osób, które dają świadectwo najwyższym wartościom, jakimi w życiu jednostki i społeczeństwa są prawda i sprawiedliwość”.

Jako pierwsi w 1995 r. wyróżnienie to otrzymali red. Elżbieta Jaworowicz, autorka programu „Sprawa dla reportera” i ówczesny rzecznik prasowy Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej mjr Eugeniusz Mleczak.

"Benemerenti" otrzymali m.in. ks. dr. prał. Wojciech Łazewski – dyrektor Caritas Polska, śp. gen. Marek Papała (pośmiertnie), red. Waldemar Milewicz (pośmiertnie), dziennikarz Telewizji Polskiej, Andrzej Przewoźnik i Chór Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego (2001), Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”(2007), Batalion Reprezentacyjny WP (2007).

Laureatami "Benemerenti" są także abp Józef Kowalczyk (2009), Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźstwie (2009), Muzeum Powstania Warszawskiego (2010), Polskie Radio S.A.(2013), Stowarzyszenie Wiosna twórcy akcji „Szlachetna Paczka” (2014).

W ubiegłym roku, w stulecie powstania Biskupstwa Polowego w Polsce, wyróżnienie "Benemerenti" przyznano Archidiecezji Warszawskiej oraz Wojskom Inżynieryjnym.

CZYTAJ DALEJ

Pomieszani w miłości

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

małżeńskie

Ks. Adrian Put

Życie z osobą innej wiary czasem różni się od tego, które prowadziłem wcześniej, przyznaje Scott, na zdjęciu z żoną Hanną

W większości nie przypuszczali, że poślubią nie katolika. To, że są w tym miejscu i w takiej konfiguracji, to kwestia miłości, wiary, że ona jest silniejsza od wszystkiego, i zaufania, że to Boży plan.

Agnieszka i Tomasz. Ona – katoliczka, on – wyznania prawosławnego. Małżeństwo z 18-letnim stażem, dwoje dzieci. Mieszkają w Hajnówce.

Hanna i Scott. Ona – katoliczka, on – baptysta. Na początku drogi małżeńskiej. Miejscem ich wspólnego życia jest Zielona Góra.

Dwie pary, dwie zupełnie inne historie i dwa miasta w Polsce na dwóch biegunach – wschodzie i zachodzie.

Tło

Małżeństwa mieszane to – zgodnie z prawem kanonicznym (Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1124) – związek zawarty przez dwie osoby ochrzczone, z których jedna przyjęła chrzest w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta po chrzcie przez publiczne wyznanie wiary i nie wystąpiła z niego formalnym aktem (czyli jest katolikiem), druga zaś należy do Kościoła lub wspólnoty kościelnej nieutrzymującej pełnej jedności z Kościołem katolickim. Dla jednych – coś zupełnie zwyczajnego, dla innych – sytuacja trudna do zaakceptowania. Obok zwykłych problemów, z którymi mierzą się wszystkie rodziny, oni mają jeszcze jedno wyzwanie: akceptacji wiary i podejścia do niej współmałżonka. A z tym wiążą się dojrzałość i otwartość na jego praktyki, często odmienne od swoich, choćby w przypadku codziennej modlitwy czy uczestnictwa w obrządkach we własnej świątyni. I wychowanie dzieci, pytania o przynależność wyznaniową rodziców. Każde małżeństwo trochę do siebie podobne, ale związane z inną historią, inną rzeczywistością. Łączą je miłość, zaufanie, że u podstaw tej relacji jest Pan Bóg – ten sam dla obojga.

Czego więc konkretnie wymaga taki związek od małżonków? Jak swoją rzeczywistość jako małżeństwa mieszane postrzegają bohaterowie artykułu?

Czy życie w rodzinie, w której mieszają się nie tylko tradycje i przyzwyczajenia, ale i wyznawana wiara, jest trudniejsze?

Różnice

Dla Agnieszki i Tomasza ich małżeństwo od początku było czymś naturalnym. Oboje pochodzą z Hajnówki, gdzie 70% mieszkańców jest wyznania prawosławnego, zaś 25% to rzymscy katolicy, a więc małżeństwo takie jak ich nie jest wyjątkiem. W takiej społeczności dorastali i tam mieszkają do dziś. Od początku mieli świadomość wyznania drugiej strony. – Nie mieliśmy z tym większego problemu, ponieważ w naszych rodzinach i w naszym regionie często można spotkać małżeństwa mieszane wyznaniowo: katolicko-prawosławne – opowiada Agnieszka. – Kiedy nadszedł odpowiedni czas, zaczęliśmy rozmawiać, w jakim kościele będzie zawarte małżeństwo. Były, oczywiście, pewne obawy ze strony męża i mojej, wynikające z kilku osobistych przyczyn, np. jak na tę sytuację zareaguje jego rodzina, szczególnie mama, która chciała, aby jej jedyny syn wziął ślub w cerkwi. Nie wiedzieliśmy, jak będziemy się czuć w kwestii braku pełnego uczestnictwa we Mszy św. w obu kościołach – chodzi o wspólne przyjęcie Komunii św. Wspólnie z mężem podjęliśmy jednak decyzję, że ślub oraz chrzciny przyszłych dzieci będą w Kościele katolickim, natomiast my pozostaniemy przy swoich wyznaniach.

CZYTAJ DALEJ

Przygarniajcie siebie nawzajem

2020-01-20 09:50

yanlev/fotolia.com

Osławiony „Blue Monday”, czyli trzeci poniedziałek miesiąca, ponoć najsmutniejszy dzień w roku, przypomina o samotności, dżumie XXI w. Oddala nas od siebie wyścig szczurów w dążeniu do zysku i sławy, oddala także uzależnienie od smartfonów.

Lublin ma długą tradycję otwartości na dzieła wspólnotowe. Tu początki miał polski neokatechumenat (kościół św. Piotra) i pierwsze grupy Comunione e Liberazione (środowisko KUL); tutaj też rozwijał się Ruch Światło-Życie animowany przez księży Franciszka Blachnickiego i Wojciecha Danielskiego (Sławinek).

Przygarniajcie siebie nawzajem, jak i Chrystus przygarnął was - apelował św. Paweł (Rz 15,7). W Bożym Narodzeniu zostaliśmy przygarnięci przez Chrystusa. Na trudne czasy szalejącej samotności musimy stawać przy ludziach. To dzieje się przez częste spotkania, szczere rozmowy i dawany innym czas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję