Reklama

Franciszek

Papież: trzeba powstrzymać niszczenie wspólnego domu

„Jest jeszcze czas, aby zawrócić w biegu w stronę przepaści. Potrzeba oddolnej rewolucji, która wychodzi od codziennych wyborów” – napisał Papież Franciszek w słowie wstępnym do książki Franchi Giansoldati, watykanistki z dziennika „Il Messaggero”. Nosi ona tytuł: „Zielony alfabet Papieża Franciszka. Ocalić ziemię i żyć szczęśliwie”.

[ TEMATY ]

ekologia

papież Franciszek

Kevin Carden/fotolia.com

Ojciec Święty zwraca uwagę na potrzebę zmiany stylu życia. Mówi o codziennych skutkach ludzkich decyzji, które powodują rozchwianie w świecie stworzonym. Przypomina, że decyzje gospodarcze w jednym regionie świata, mają reperkusje w nawet najbardziej odległych częściach planety. „Jesteśmy powiązani, pozostajemy częścią większej całości”. Papież podkreśla, że natura została dana przez Boga człowiekowi i powinna być chroniona solidarnym wysiłkiem.

Franciszek wskazał także na niektóre przejawy postępującej degradacji środowiska: wzrost temperatury mórz, topnienie lodowców, zanieczyszczenie atmosfery, huragany i powodzie oraz inne katastrofy naturalne zmuszające całe narody i miliony osób do ucieczki, aby ratować życie. „To wszystko sprawia, że kolejne pokolenia odziedziczą zrujnowany świat. Czy jest sprawiedliwe, aby to one płaciły cenę za nieodpowiedzialność współczesnych?” – pyta Papież.

Reklama

„Aby ocalić planetę trzeba podjąć działania natychmiast”. To jest ważny zakres odpowiedzialności, z którego trzeba będzie zdać sprawę przed Bogiem. Kryzys ekologiczny, szczególnie zmiany klimatyczne nie są żadnym wymysłem. Dane naukowe były ignorowane przez zbyt długi czas, lekceważono je i traktowano niepoważnie – stwierdza Ojciec Święty.

Przyszedł czas, aby chrześcijanie stworzyli sieć, pomyśleli wspólnie i zdobyli świadomość, że każdy wybór, również ten najmniejszy, czyni różnicę. Wszyscy razem mogą zmienić bieg spraw i odwrócić kurs prowadzący do zniszczenia wspólnego domu – zauważył Franciszek.

2019-09-25 14:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzi dla ekologii

2020-02-17 12:03

[ TEMATY ]

młodzi

ekologia

środowisko

Łukasz Krzysztofka

Młodzi zrzeszeni w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, zainspirowani encykliką papieża Franciszka "Laudato Si", zaangażowali się w projekt „Środowisko Młodzieży”. Wystartował on w październiku 2018 r. Inicjatywa objęła teren całej Polski. Finał przewidziano na 30 lipca 2020 r.

W projekcie „Środowisko Młodzieży” eksperci oraz instruktorzy odczarowują ekologię. Koordynatorem projektu jest Patryk Czech, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży: - Projekt pozwala tworzyć środowisko młodzieży, które bierze odpowiedzialność za relacje międzyludzkie, ale także relacje pomiędzy człowiekiem, a światem stworzonym. Edukujemy, rozwijamy i promujemy kwestie ekologiczne w oparciu o myśli zawarte w zielonej encyklice papieża Franciszka - podkreślił.

Program obejmuje seminaria tematyczne, szkolenia liderskie, eventy ekologiczne oraz konferencje naukowe.

Mobilna aplikacja „Dobra” wzmacnia efekty pozostałych działań. Dzięki seminariom młodzi dowiedzieli się, że chrześcijańska ekologia ma długą tradycję. - Gdy pojawiła się encyklika "Laudato si", wielu dziwiło się, że papież podjął taki temat. Pamiętam wiele dyskusji z ludźmi, którzy nie rozumieli, dlaczego o ekologii wypowiada się papież. Dzięki temu co widziałem w Rio [dzielnice biedy fawele], wiedziałem, że to jest bardzo poważna sprawa moralna – zaznaczył ks. dr Marcin Szczodry, jeden z prelegentów.

Projekt „Środowisko Młodzieży” ma także na celu wyłonienie lokalnych liderów, którzy będą pracować nad autorskimi projektami ekologicznymi.

W cyklu liderskich warsztatów wzięło udział już 200 uczestników. Młodzi w wieku od 14 do 30 lat nabierają świadomości ekologicznej, pogłębiają wiedzę i szlifują zarządzanie zespołem. Przygotowują wystąpienia publiczne. Będą lokomotywą lokalnych i ogólnopolskich zmian mających na celu troskę o środowisko naturalne.

W projekcie pojawiają się inicjatywy, które promują ekologiczny styl życia. To m.in. eventy ekologiczne. Podczas Festiwalu Piosenki Ekologicznej i Religijnej EKOSONG KSM przeprowadziło ankietą o ekologicznym stylu życia. Ochrona środowiska to drobne wybory, m.in. segregacja śmieci, bawełniane torby na zakupy czy wielorazowe pudełka na żywność. Dla najmłodszych przewidziano edukacyjną grę planszową. W okresie letnim zorganizowano cztery eventy, które zgromadziły ok. 2 tys. osób.

Kolejna inicjatywa to aplikacja „DOBRA”. Umożliwia ona zorganizowanie środowiska młodych w wirtualnej przestrzeni, skoro są w niej obecni niemal nieustannie.

Teraz mogą personalizować swoje zainteresowania. Gromadzą kontakty i informacje o eko-inicjatywach w jednym miejscu.

Narzędzie to można pobrać ze strony „Środowiska Młodzieży” (Zobacz TUTAJ) lub bezpośrednio ze strony Aplikacji „Dobra” (Zobacz TUTAJ).

Ostatnim działaniem w ramach projektu „Środowisko młodzieży” będzie konferencję naukowa. Odbędzie się ona na przełomie maja i czerwca 2020 roku. Jest adresowana do szerokiej grupy odbiorców, m.in. liderów środowisk młodzieżowych, przedstawicieli NGO`s, naukowców, przedsiębiorców oraz polityków wszystkich szczebli.

Zespół odpowiedzialny za Projekt „Środowisko Młodzieży” pracuje już od około 10 lat nad podobnymi inicjatywami ekologicznymi. Ostatnio ruszył z programem „Młodzi 4.0”. Projekt „Środowisko Młodzieży” został objęty patronatem Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Edukacji Narodowej, abp. Stanisława Gądeckiego, bp. Marka Solarczyka, wojewodów: dolnośląskiego, pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, podlaskiego, śląskiego, łódzkiego, lubuskiego, świętokrzyskiego oraz lubelskiego. Patronat medialny nad projektem objęła „Niedziela”.

Więcej informacji na stronie https://srodowiskomlodziezy.pl/

CZYTAJ DALEJ

Ks. Piotr Pawlukiewicz: Temat Pana Boga jest dzisiaj w Polsce tematem niewygodnym

2020-02-13 09:34

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Pawlukiewicz

ks. Piotr Pawlukiewicz

youtube

Temat Pana Boga jest dzisiaj w Polsce tematem niewygodnym, a czasem nawet zabronionym. O wszystkim się w domu czy w pracy mówi: o papieżu, o proboszczu, o Kościele, a o Bogu jakoś niezręcznie. Nie umiem tego zrozumieć. Dlaczego tak łatwo jest rozmawiać o aktorach, piosenkarzach, politykach, a tak trudno o Jezusie?

Kiedy się mówi o Jezusie, trzeba się otworzyć, a ludzie boją się otwarcia. Księży też to dotyczy, co szczególnie widać podczas kazań. Tak bardzo boją się pokazania swojego wnętrza, że choć mówią na temat Jezusa, to nie wspominają ani słowem o tym, jak oni sami przeżywają relację z Bogiem.

Klerycy pytają mnie nieraz, jak napisać dobre kazanie. Mówię im wtedy tak: „Napisz to, co przed wykładem mówiłeś mi o swoim komputerze, ale zamiast słowa: »komputer«, wpisz słowo: »Jezus«”. Co by to były za kazania, wyobrażacie sobie?

„Jezus mi się zawiesił, stukam, nie ma odzewu. O szóstej rano sukces, jest! Okazało się, że jeden program był źle wpisany, już rozumiem! Ale wszystko mi się wykasowało, Jezus Maria, praca dyplomowa mi się skasowała… Tak się z tym męczyłem, a teraz odkryłem, jaki jest skrót. Odkryłem skrót do Pana Jezusa…”

Chodzi o to, żebyśmy nauczyli się mówić o Jezusie z fascynacją, jak o kimś, kto jest mój, jest mi drogi, bliski. A jak wyglądają nasze kazania? „Dzisiaj, w dwudziestą szóstą niedzielę czasu zwykłego Jezus mówi do nas w Ewangelii o uzdrowieniu chromego…”

Kiedyś jedna pani powiedziała, że dostanie choroby nerwowej w kościele. Bo we wstępie do mszy świętej ksiądz powiedział: „Zaraz zobaczymy, jak Jezus uzdrowi chromego”, w Ewangelii słuchała właśnie o tym, a kazanie ksiądz zaczął: „Przed chwilą usłyszeliśmy, jak Jezus uzdrowił chromego”. Toż ludzie to rozumieją! Nie trzeba mi tego bez przerwy powtarzać!

Brakuje nam wszystkim spontaniczności. Ale z drugiej strony nie wolno księdzu zamieniać mszy świętej w swój show. Zawsze Jezus ma być w centrum.

Ksiądz, podobnie jak każdy świecki, powinien być przezroczysty. Albo inne porównanie: być jak pudło rezonansowe w gitarze. Nadawać słowom Jezusa brzmienie we współczesnym świecie. Tłumaczyć z tego języka, którym posługiwał się Jezus, i wyjaśniać pewne sprawy językiem zrozumiałym dla słuchaczy.

Trzeba pokazywać ludziom Jezusa jako fascynującego człowieka. Człowieka, który miał człowieczeństwo piękne, rozwinięte na maksa. Ludzie, którzy widzieli Go po raz pierwszy, zostawiali wszystko i szli za nim! Kiedyś Jan Budziaszek wyszedł przed dom w kapciach, żeby pożegnać pielgrzymkę, bo akurat przechodziła pod jego domem. Wyszedł w kapciach i… w tych samych kapciach zaszedł na Jasną Górę. Więc są i dzisiaj takie przypadki.

Jezus jest fascynujący. Wręcz nieprawdopodobnie interesujący jako człowiek, tylko trzeba Go dobrze oświetlić. Cztery Ewangelie są trochę jak cztery kamery, z których możemy oglądać Pana Jezusa.

To, co jedna pominie, to druga uchwyci, uzupełni. Czasem kiedy czytam Ewangelię, czuję się jak śledczy. Gdzieś w tekście zawsze jest haczyk, coś ukrytego między wersami, pod obrazem. Ta książka nigdy się nie znudzi. Nigdy się nie wyczerpie. Tysiące kazań można napisać i ledwo kropelkę uszczkniemy z tego źródła.

Dzisiaj w Polsce żyje jakiś odsetek ludzi deklarujących się jako osoby wierzące. Z tego grona niektórzy chodzą regularnie do kościoła, inni nie chodzą. Jedni przystępują regularnie do sakramentów, inni nie. Różnie to bywa, zatem ciężko jest obliczyć, ile tak naprawdę procent Polaków można by określić mianem chrześcijan świadomych swojej marki.

Kiedyś mówiło się, że Polska jest w stu procentach katolicka. Wystarczyło ludzi uczyć zasad wiary i wszystko wyglądało okej, wszyscy byli zadowoleni. Pamiętam, jak niektórzy starsi księża z dumą mówili: „U mnie na katechezie było pięćdziesięciu uczniów w jednej sali katechetycznej, wszyscy znali przykazania, wszyscy znali prawdy wiary”. Dzisiaj wiemy już, że wykucie prawd wiary na pamięć to za mało. Potrzebna jest postawa miłosierdzia, umiejętność przebaczenia sobie nawzajem… Bo po tym poznaje się chrześcijanina.

I żebym był dobrze zrozumiany. Mamy wielkie szczęście, że katolicyzm jest mocno zakorzeniony w polskich sercach.

Niektórzy krytykują, że dawnej była bezmyślność w Kościele, że chodziło tylko o to, by nauczyć się przykazań, tekstów pieśni i już jesteś katolik, że to była płycizna. Kiedyś podczas takiej rozmowy nie wytrzymałem, wstałem i powiedziałem: „Proszę pana, tylko że ci płytcy, jak pan to ujął, katolicy zorganizowali Powstanie Warszawskie. Nie wiem, czy przedstawiciele współczesnych grup religijnych, gdyby w tej chwili trzeba było iść na barykady, poszliby i walczyli…”.

To prawda, że wyuczenie się katechizmu nie czyni jeszcze z nikogo chrześcijanina, bo prawdziwe chrześcijaństwo to prawdziwa relacja z Bogiem i jeśli jej zabraknie, trudno mówić o wierze. Chrześcijaństwo to religia miłości. A miarą miłości jest nie liczba pobożnie wyśpiewanych zwrotek, tylko to, czy człowiek jest gotowy oddać życie za swoich przyjaciół.

_______________________________________

Artykuł zawiera treści pochodzące z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką” wyd. RTCK. Zobacz więcej: Zobacz

RTCK

CZYTAJ DALEJ

Paradyż: Powołanie Diecezjalnej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia

2020-02-19 14:34

[ TEMATY ]

duszpasterstwo chorych i służby zdrowia

Karolina Krasowska

Większość członków rady tworzą osoby świeckie

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu 19 lutego odbyło się inauguracyjne spotkanie Diecezjalnej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia. Członkowie gremium, powołani przez bp. Tadeusza Lityńskiego, otrzymali dekrety nominacyjne i dokonali wyboru zespołu programowego.

Diecezjalna Rada ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia została powołana przez biskupa zielonogórsko-gorzowskiego na wniosek diecezjalnego duszpasterza chorych i służby zdrowia, ks. Tomasza Duszczaka. Jest ona organem doradczym biskupa w sprawach odnoszących się do wszelkich działań duszpasterskich podejmowanych wobec osób chorych i pracowników służby zdrowia.

- Myślę, że dzisiejszy dzień jest dniem historycznym nie tylko dla naszej diecezji, ale w skali całego kraju, bo w pozostałych diecezjach takiej rady nie ma. Więc tym bardziej się cieszymy, że w Polsce jesteśmy tymi, którzy inicjują powstanie takiej rady - mówi ks. Tomasz Duszczak, diecezjalny duszpasterz chorych i służby zdrowia.

- Rada powstała przede wszystkim po to, aby umocnić opiekę duchową w placówkach medycznych naszej diecezji, po to, aby była ona wzorcowa. Przez opiekę duchową rozumiemy nie tylko posługę sakramentalną nas kapelanów, bo widzimy, że większość w radzie to są osoby świeckie. Dlatego, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za tą opiekę duchową, która przede wszystkim ma polegać na zobaczeniu człowieka i śpieszeniu mu z konkretną, bardzo rzeczywistą pomocą, jaką jest choćby rozmowa - dodaje duszpasterz.

Spotkanie rozpoczęło się od wspólnej modlitwy w kościele seminaryjnym. Następnie uczestnicy wysłuchali wykładu dr Agnieszki Jałowskiej z Wrocławia, poświęconego zagadnieniu opieki duchowej nad chorymi i pensjonariuszami zakładów opiekuńczo-leczniczych.

W czasie spotkania inauguracyjnego bp Tadeusz Lityński wręczył członkom Rady dekrety nominacyjne. Członkowie nowego gremium dokonali również wyboru członków zespołu programowego. - To ścisłe gremium, które będzie się częściej spotykało, gdzie będziemy chcieli się zastanawiać, w którym kierunku mamy iść jeśli chodzi o opiekę duchowa w diecezji - dodaje ks. Duszczak, przewodniczący zespołu programowego.

W skład Diecezjalnej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia wchodzą przedstawiciele środowiska medycznego, pracownicy placówek medycznych, instytucji, stowarzyszeń i urzędów realizujących zadania wobec służby zdrowia, a także duszpasterz diecezjalny oraz duszpasterze rejonowi chorych i służby zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję