Reklama

List kard. Francisa Georgea

Ochronić życie...

Francis Kardynał George, Arcybiskup Chicago
Niedziela w Chicago 7/2006

W dniu 22 stycznia 2006 r. mijają 33 lata od decyzji Sądu Najwyższego zwanej: Roe v Wade i Doe v Bolton, która otworzyła drzwi do przerywania ciąży na żądanie przez dziewięć miesięcy ciąży, a nawet podczas rodzenia. Od roku 1973 ponad 46 mln dzieci w naszym narodzie zginęło przez aborcję. Ta narodowa tragedia ma straszliwy skutek również w granicach naszej archidiecezji Chicago. Zgodnie z danymi Wydziału Zdrowia Publicznego w Illinois, ponad 22,9 tys. przerwań ciąży miały miejsce w powiecie Cook and Lake w 2004 r. Tysiące kobiet i mężczyzn cierpi w ciszy, siedząc w ławkach naszych parafii, podczas gdy wiele więcej całkowicie opuściło Kościół z powodu tragicznego doświadczenia przerwania ciąży. My, jako Ciało Chrystusa, mamy odpowiedzialne zadanie ofiarowania Chrystusowej nadziei i Jego uzdrawiającej mocy, tym cierpiącym z powodu dokonania przerwania ciąży, a z drugiej strony musimy robić wszystko, by zapobiegać następnym zabójstwom tysięcy niewiniątek, nawet w naszym środowisku. Modlitwa i pokuta, jak również nasze zaangażowanie w obronie życia, ostatecznie może przekształcić naszą kulturę w taką, która umiłuje i uchroni każde życie ludzkie, niezależnie od tego jak ono będzie zniekształcone, połamane, winne albo bezbronne, aby mogło istnieć.
Z powodu tej wielkiej potrzeby, razem z braćmi biskupami w 2001 r. zgodziłem się, by wprowadzić poważne zmiany w Ogólnej Instrukcji do Mszału Rzymskiego, by uwzględnić właśnie tę smutną rocznicę Roe v. Wade
We wszystkich diecezjach Stanów Zjednoczonych Ameryki, 22 stycznia 2006 r. będziemy obchodzili szczególny dzień pokuty z powodu pogwałcenia godności osoby ludzkiej przez akty przerywania ciąży, oraz dzień gorących modlitw w intencji pełnego przywrócenia gwarancji prawa do życia. Msza św. O Pokoju i Sprawiedliwości powinna być odprawiana w tym dniu w kolorze fioletowym.
Między 15 a 23 stycznia wszystkie parafie na terenie archidiecezji Chicago zobowiązane są do urządzania godzinnej adoracji w intencji obrony każdego życia. Dodatkowo w niedzielę 22 stycznia głoszone będą homilie na temat smutnej rocznicy tej ustawy oraz na temat poszanowania świętości życia od momentu poczęcia. Pomoce homiletyczne można znaleźć pod adresem: www.usccb.org.
Będę bardzo wdzięczny za wszystko, co uczynicie na terenie swojej parafii, by budzić świadomość ważności poszanowania świętości życia od poczęcia aż do jego zakończenia.
Polecając się Waszym modlitwom zapewniam o mojej, aby nasze modlitwy przyczyniły się do wyeliminowania przerywania ciąży i do szanowania życia małych dzieci, które Jezus błogosławił i brał w swoje ramiona.
Bóg zapłać.
Oddany w Chrystusie,

Francis Kardynał George, Arcybiskup Chicago

Chicago, 11 stycznia 2006 r.

Reklama

Joanna Jędrzejczyk: Jestem wdzięczna Bogu za wszystko, co mam

2019-11-21 21:08

wPolityce.pl

Joanna Jędrzejczyk sporo ostatnio zmieniła w swoim życiu. - Mam 32 lata, a czuję się jakbym miała 16 i dopiero zaczynała przygodę ze sportami walki. W środku cały czas jestem tą samą dziewczynką, która czuje głód sukcesu - przyznała pierwsza Polka UFC oraz mistrzyni tejże organizacji w wadze słomkowej (do 52 kg) w latach 2015–2017. - Usunęłam sępy z mojego życia - dodała prowadzącemu stronę pogongu.wordpress.com.

wPolityce.pl / youtube Traile
Joanna Jędrzejczyk

Jędrzejczyk przyjrzała na oczy i postanowiła iść swoją drogą oddzielając ziarno od plew.

Jestem po rozstaniu z moim narzeczonym. Mój menedżer ukradł mi pieniądze, a to była bardzo bliska mi osoba. Od roku zaczęłam korzystać z tego, co osiągnęłam. Ktoś do mnie powiedział: Aśka, osiągnęłaś tak dużo i nawet nie cieszysz się sukcesami. Wcześniej nawet nie korzystałam z zarobionych pieniędzy. Chciałam się dzielić dobrem. Udzielałam się bardzo mocno charytatywnie. Ludzie nie wiedzą, że kupowałam łóżka do szpitali, pomagałam dzieciom. Jestem wdzięczna Bogu za wszystko, co mam - przyznała na łamach bloga pogongu.

Zawodniczka mieszanych sztuk walki ostatnio powiedziała, że musiała usunąć sępy ze swojego otoczenia.

Masa ludzi była ze mną, gdy osiągnęłam sukces, ale też bardzo dużo osób przez to straciłam. Więcej niż po przegranej, ci ludzie nagle się rozpłynęli. Odeszli ode mnie, bo mieli pretensje, że nie miałam czasu się z nimi spotykać, pójść na imprezę czy zjeść kolacji, bo byłam na wiecznej diecie. Na szczęście mam przy sobie osoby, które są ze mną od wielu lat. One nie narzekają i nie mówią, że ciężko jest być moim przyjacielem. Nasze relacje nie są łatwe, bo są okupione tęsknotą, stresem i nerwami. Obiecuję przyjaciołom, że przyjdzie czas, że będziemy na hamaku oglądać wschody i zachody słońca. I pić wino. Teraz jest jednak czas na rozwój - dodała Jędrzejczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem