Reklama

Modlitwa

Bp Jamrozek: różaniec jest prywatnym egzorcyzmem

Dzisiaj mamy bardzo dużo zagrożeń ze strony świata, a modlitwa różańcowa staje się naszym prywatnym egzorcyzmem – powiedział bp Stanisław Jamrozek do uczestników Pielgrzymki Róż Żywego Różańca z archidiecezji przemyskiej. Kilka tysięcy osób świeckich i ponad 100 kapłanów zgromadziło się w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krośnie.

[ TEMATY ]

różaniec

egzorcyzmy

ko/fotolia.com

W homilii przemyski biskup pomocniczy zaznaczył, że różaniec to piękna modlitwa, bo jest „uwielbieniem Boga i wyrażeniem miłości do Matki Najświętszej i Boga”, ale służy także jako prywatny egzorcyzm.

– Zachęcajcie się wzajemnie, żeby róż różańcowych było coraz więcej, żeby ludzie traktowali różaniec jako prywatny egzorcyzm. Dzisiaj mamy bardzo dużo zagrożeń ze strony świata, a modlitwa różańcowa staje się naszym prywatnym egzorcyzmem – zaznaczył.

Bp Jamrozek odwołał się do inicjatywy Męski Różaniec, którego uczestnicy mówią, że jest to ich broń, ponieważ „nie wezmę miecza, żeby walczyć z tymi, którzy mnie obrażają i chcą zniszczyć moją rodzinę, ale wezmę różaniec, będę się modlił, bo wiem, że to jest najskuteczniejszy oręż w walce duchowej”.

Reklama

Znaczną część swojej homilii bp Jamrozek poświęcił dziełu św. Alfonsa Marii de Liguoriego „Chwałą Maryi”, w którym założyciel redemptorystów wymienił 10 szczególnych cnót Matki Bożej. Najważniejszą z nich jest pokora.

– Pokora Maryi przejawiała się w tym, że wszystko przypisywała Panu Bogu. Stawała w wielkiej prostocie przed Nim, rozpoznając, że wszystko pochodzi od Pana. I dlatego każdy, kto daje pierwszeństwo Panu Bogu, kto się przed Nim uniża, ten będzie napełniony także tą cnotą pokory. Maryja nie chce żadnych pochwał dla siebie, nie sobie przypisuje to, co posiada, ale Bogu, który jest źródłem wszelkiego dobra – mówił kaznodzieja.

Kolejnymi cnotami są: miłość Boga, miłość bliźniego, wiara, nadzieja, czystość duszy i ciała, ubóstwo ducha, posłuszeństwo Bogu, cierpliwość i modlitwa. Bp Jamrozek wskazywał, że miłość Boga przejawia się w słuchaniu Go w codzienności i jeśli będziemy się pytać Pana Boga o zdanie, to unikniemy życiowych porażek.

Reklama

Pielgrzymka Róż Różańcowych odbywa się co roku w innym kościele. W przyszłym roku gospodarzem spotkania będzie archikatedra w Przemyślu, gdzie znajduje się figura Matki Bożej Jackowej.

2019-09-28 18:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ich świadectwo wiary

Po raz czternasty około stu mężczyzn wyszło na Rynek Główny w Krakowie, trzymając w dłoniach różańce, by ze św. Józefem oddać cześć Niepokalanej.

W pierwszą sobotę lipca w kościele św. Barbary odbył się Męski Różaniec. Ksiądz Krzysztof Czapla SAC podkreślał w kazaniu, że świat potrzebuje pokuty, a zebrani tu wojownicy Maryi dają piękną odpowiedź na wezwanie Pani z Fatimy.

Po Mszy św. miała miejsce 15-minutowa kontemplacja przed Najświętszym Sakramentem. Następnie uczestnicy nabożeństwa z krzyżem i figurą Maryi ruszyli przez Rynek, odśpiewując litanię do św. Józefa. Pochód zatrzymał się przed bazyliką Mariacką, gdzie mężczyźni klęcząc, odmówili jedną część Różańca świętego.

– Jestem akurat drugi raz na tym cyklicznym nabożeństwie, rok temu byłem z synem – mówi "Niedzieli" pan Wojciech i zaznacza: – Przyszedłem tu nie tylko z poczucia obowiązku, ale i z potrzeby serca. I na pewno będę tutaj wracał i zabierał również moich synów. Na wydarzenie niektórzy przybyli w gronie rodzinnym. – Potrzeba serca, potrzeba propagowania kultu maryjnego i modlitwy – wyjaśnia swój udział pan Dariusz i zauważa: – Pogoda nam dopisuje. To miły sposób na spędzenie wspólnej soboty z rodziną. Jego syn dodaje: – Serce i Pan Bóg dają taką siłę, która mówi: chodź z tatą. Szymon, młodszy brat, stwierdza z kolei, że Matka Boża jest dla niego Mamą i też czuje się Jej małym wojownikiem. A na czym polega męskość i bycie prawdziwym wojownikiem? Jej istotę tłumaczy pan Wojciech: – Można zobaczyć facetów, którzy swojej męskości nie przedstawiają w taki światowy sposób, nie napinają muskułów. Oni męskość okazują w domu, pomagając żonom i wychowując swoje dzieci.

Ojciec Mariusz Balcerak SJ, który prowadził wydarzenie wraz z ks. Krzysztofem, widzi w tym znak Bożej Opatrzności: – Kiedyś przyszedł do mnie pewien chłopak, zapytał, czy byśmy nie mogli zrobić Męskiego Różańca w Krakowie, bo w Warszawie już jest. Przemodliłem to i po dwóch tygodniach zaczęliśmy. Na pierwsze nabożeństwo przyszło około 50 mężczyzn. Widząc, jak oni się modlą, jak są zaangażowani w tworzenie tego wydarzenia, jestem wdzięczny Bogu i zachwycony ogromem Jego łaski, a także potężnego wstawiennictwa Maryi – dzieli się o. Mariusz. Pytany o dary, jakie przynosi wydarzenie, mówi: – Mężczyźni organizują się w Kościele i modlą się razem. To jest też odpowiedź na potrzeby serca, gdyż szukali takiej wspólnoty tylko dla mężczyzn, by modlić się i wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi za wszystkie zniewagi, grzechy wobec Niej poczynione. Owocem na pewno także jest świadectwo dla ludzi, dla krakowian i turystów. Oni patrzą na nasze zachowanie w przestrzeni publicznej, są podbudowani, widząc ludzi, księży, którzy modlą się wspólnie poza kościołem na różańcu.

Wojownicy Maryi spotykają się w pierwszą sobotę miesiąca o godz. 9 w kościele św. Barbary przy Małym Rynku 8.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek wzywa do pójścia drogą braterstwa

2020-08-02 12:42

[ TEMATY ]

Franciszek

Anioł Pański

youtube.com/vaticannews

Do obrania drogi braterstwa, która jest niezbędna, by stawić czoła ubóstwu i cierpieniu tego świata zachęcił papież Franciszek w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”.

Ojciec Święty nawiązał do czytanego w XVIII niedzielę zwykłą fragmentu Ewangelii o rozmnożeniu chlebów i podkreślił, że Pan Jezus każe uczniom, by to oni dali rzeszom pokarm. „Poprzez tę sytuację Jezus chce wychować swoich przyjaciół dnia wczorajszego i dzisiejszego do logiki Boga: logiki brania odpowiedzialności za drugiego” – stwierdził Ojciec Święty.

Następnie papież podkreślił odniesienie tego cudu do Eucharystii oraz jej związek z chlebem powszednim, koniecznym do życia ziemskiego i zaznaczył, że nie ma żadnego przeciwstawienia między chlebem potrzebnym do życia a chlebem, którym jest Eucharystia.

- Sprzeczność rodzi się wówczas, gdy przystępujemy do sakramentu zapominając o naszych braciach i siostrach, którym brakuje tego, co konieczne. Współczucie, czułość, jaką Jezus okazał wobec tłumów, nie jest sentymentalizmem, ale konkretnym przejawem miłości, która troszczy się o potrzeby ludzi. Jesteśmy wezwani, aby przystępować do stołu eucharystycznego z tymi samymi postawami, co Jezus: współczuciem dla potrzeb innych, ufnością w opatrznościową miłość Ojca i odważnym dzieleniem się – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty zachęcił na zakończenie, byśmy kroczyli „drogą braterstwa, która jest niezbędna, by stawić czoła ubóstwu i cierpieniu tego świata, a która wyprowadza nas poza sam świat, ponieważ jest to droga, która zaczyna się od Boga i powraca do Boga”.

CZYTAJ DALEJ

Łódzcy Diakoni z abp Grzegorzem wędrowali po górach

2020-08-03 11:09

Michał Staszewski

W ostatnim tygodniu lipca diakoni naszej archidiecezji wraz z księdzem arcybiskupem Grzegorzem Rysiem i rektorem seminarium — ks. Sławomirem Sosnowskim wędrowali po szlakach Gorców i Pienin. Centralnym punktem każdego dnia była Eucharystia. Jedna z nich została odprawiona w Centrum Oazowym, a dokładniej w kaplicy Chrystusa Sługi w Krościenku nad Dunajcem. Podczas homilii ks. arcybiskup zwracając się do diakonów, podkreślił, że powinni brać wzór z Chrystusa Sługi i właśnie z Jego czerpać wszelką inspirację do swoich działań.

Jeden dzień wyjazdu został poświęcony ks. Józefowi Tischnerowi. Diakoni wraz z księżmi odwiedzili dom rodziny Tischnerów. Tam rozmawiali i wsłuchiwali się w opowiadania o życiu księdza profesora. O księdzu Tischnerze opowiadali, jego brat Marian, a także bratanek Łukasz, który towarzyszył umierającemu ks. profesorowi do ostatnich chwil. Po spotkaniu z rodziną Tischnerów łódzcy diakoni razem z arcybiskupem i rektorem udali się na Mszę Święta do zabytkowego kościoła w Łopusznej. Później nawiedzili grób księdza profesora na miejscowym cmentarzu.

Zobacz zdjęcia: Łódzcy diakoni z abp Grzegorzem Rysiem w Gorcach i Pienianich

Oprócz wędrówek pieszych nie zabrakło także czasu na wycieczkę rowerową. Celem wyprawy był po — kartuski Czerwony Klasztor, znajdujący się na Słowacji. Tegoroczny wyjazd jest kontynuacją pomysłu ks. arcybiskupa, który od 2018 w okresie wakacji udaje się na kilkudniowy wyjazd z nowo wyświęconymi diakonami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję