Reklama

Niedziela w Warszawie

Prawdziwa mądrość leży w bezgranicznym zawierzeniu Bogu

Prawdziwa mądrość leży w bezgranicznym zawierzeniu Bogu – podkreślił bp Romuald Kamiński wskazując na przykład św. Teresy z Lisieux. Uroczystą mszą św. zainaugurowano nowy rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej. Liturgię koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów wraz z bp. Markiem Solarczykiem. Wykład inauguracyjny poświęcony aktywności Stolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej wygłosiła prof. dr hab. Hanna Suchocka była ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej.

[ TEMATY ]

Warszawa

bp Romuald Kamiński

Artur Stelmasiak

Bp Romuald Kamiński

W czasie Eucharystii bp Kamiński zwrócił uwagę na wartość studium Bożego Słowa podkreślając, że ma Ono moc przemienić człowieka. - Czym innym jest poznanie intelektualne Pisma Świętego, które jest niezwykle potrzebne, a czym innym przyjęcie Go do tego stopnia, że Ono żyje w człowieku, przenikając go od środka, że staje się on Jego cząstką. Potrzeba nam jednego i drugiego – powiedział biskup warszawsko-praski.

Jako wzór osoby żyjącej Słowem Pana wskazał postać św. Teresa z Lisieux. – To nie jest umysł św. Hieronima, ale serce potężniejsze. Jej dziecięce otwarcie się na Boga i zaufanie Mu wskazuje nam drogę. Dobrze by było gdybyśmy umieli połączyć obie postawy – powiedział bp Kamiński.

Przestrzegł również alumnów przed pychą, która stawia siebie w centrum zainteresowania. – Pytanie uczniów skierowane do Chrystusa kto jest największy w Królestwie Niebieskim pokazuje nam, że można być blisko Pana, można słuchać Jego nauczania, patrzeć na cuda, które czyni, a mimo wszystko trwać gdzieś przy swoich wyobrażeniach i wizji rzeczywistości. Jezus jednak się nie zniechęca naszym grzechem tłumacząc co jest najistotniejsze. Pan ma bowiem świadomość, że jesteśmy w drodze, że życie duchowe to proces, w którym człowiek uczy się patrzenia Jego oczami. Prośmy zatem o łaskę przemiany naszych serc – zachęcał alumnów biskup warszawsko-praski.

Reklama

Po liturgii odbyła się immatrykulacja nowych studentów. Wykład inauguracyjny poświęcony aktywności Stolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej wygłosiła prof. dr hab. Hanna Suchocka była ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej.

Nowy rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej podjęło 43 kleryków. Na pierwszym roku jest 6 alumnów, którzy swoją formację będą przeżywać w seminarium propedeutycznym Urlach wraz z kolegami z archidiecezji warszawskiej.

2019-10-01 11:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kamiński: cierpienie ma moc przemiany świata

2020-02-09 13:20

[ TEMATY ]

Warszawa

bp Romuald Kamiński

Światowy Dzień Chorego

Magdalena Kowalewska

Cierpienie przyjęte w zjednoczeniu z Chrystusem jest skarbem dla Kościoła, jest mocą przemieniającą ten świat – podkreślił bp Romuald Kamiński. Z okazji zbliżającego się 28. Światowego Dnia Chorego przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych przewodniczył Mszy św. w stołecznej bazylice Świętego Krzyża. Liturgię koncelebrował wraz z nim Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia ks. Arkadiusz Zawistowski. W czasie Eucharystii polecano Bogu wszystkich cierpiących oraz cały personel medyczny.

W homilii bp Kamiński podkreślił, że troska o chorych i cierpiących to chrześcijański obowiązek. - Niezrozumiałym stanie się nasza aktywność w wielu dziedzinach, jeśli zostanie pominięty prawdziwie potrzebujący bliźni. Służba wobec głodny, cierpiących niedostatek, osób pozbawionych najpotrzebniejszych rzeczy do życia powinna być w pierwszej kolejności w polu naszego zainteresowania – powiedział duchowny.

Przekonywał, że człowiek nie jest tylko kimś, kto biernie przeżywa swoją codzienność, ale powinien starać się nadawać sens temu czego doświadcza. - Choroba i jej ciężar, jak i wszelkiego rodzaju uciążliwość może być błogosławieństwem lub przekleństwem. Nie chcemy jednak, by to, co nazywamy naszym codziennym krzyżem, stało się przekleństwem z tej racji, że Jezus poprzez Mękę i Krzyż Zbawił świat. Bądźmy więc pojętnymi uczniami. Niech i na naszej drodze życia będzie tak podjęty krzyż cierpienia, by poprzez jedność z Krzyżem Zbawiciela wydał bogate owoce – zaapelował bp Kamiński.

Przestrzegł też przed izolowaniem młodego pokolenia od ludzi chorych i starszych nazywając taką praktykę nieporadnością wychowawczą. – W przekazie informacji dominuje dziś to, co zachwyca, imponuje, pokazuje człowieka w nierealnym świecie, a stan choroby i związane z nią uciążliwości nie są atrakcyjne, a co za tym idzie, nie są w modzie. W ten sposób buduje się mur odgradzający młodych od świata rzeczywistego. Izolacja od tego, co trudne i stresujące, nie jest ochroną, ale zwykłym kłamstwem i nieporadnością wychowawczą. Jest to robienie wielkiej krzywdy młodej osobie, która powinna być w sposób naturalnym z miłością i odpowiedzialnością starszych, wprowadzana w rozumienie całości naszego życia. Poznanie i zrozumienie sytuacji człowiek chorego oraz towarzyszenie mu w jego przeżywanym cierpieniu i samotności. To dopiero jest piękna i pożyteczna lekcja wychowawcza – podkreślił bp Kamiński.

Nawiązując do tegorocznego orędzia na Światowy Dzień Chorego, zaapelował o autentyczne zatroskanie o osoby cierpiące. - Potrzebują one nie tylko konkretnego medycznego czy finansowego wsparcia, ale przede wszystkim zwykłej ludzkiej obecności i życzliwości. Niech nasze dawanie nie będzie naznaczone skąpstwem – zaapelował.

Zwrócił uwagę, że czas choroby może stać się szansą i darem zarówno dla samej osoby cierpiącej, jak i dla jej otoczenia, a nawet większej społeczności. – Wielkie sprawy dokonują się czasem na drodze dźwigania ciężaru choroby. Jesteśmy wielokrotnie świadkami nawróceń, umocnienia wiary, czy aktów przebaczenia – zauważył.

Podkreślił, że Chrystus związał z dźwiganym cierpienia olbrzymią moc przemiany w świecie. – Wspierajcie swoją modlitwą i cierpieniem Kościół Chrystusowy. Upraszajcie łaski dla podejmujących się odpowiedzialności za kształt życia społecznego i duchowego. Ofiarujcie swoje cierpienia w intencji codziennych spraw dziejących się w najbliższym środowisku i na całym świecie – zaapelował biskup. – Nie może zmarnować się żaden trud i sposobności trwania na modlitwie. Wszyscy was potrzebują jako szczególnych Apostołów Jezusa – podsumował.

Na zakończenie polecił chorych i wszystkich pracowników służby zdrowia opiece i orędownictwu Najświętszej Maryi Panny.

28. Światowy Dzień Chorego przebiegał pod hasłem „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.

CZYTAJ DALEJ

Chirurg plastyczny zbadał Całun Turyński

2020-02-17 16:53

[ TEMATY ]

całun turyński

Ireneusz Kajdana

Dla wielu podróż do Turynu i zobaczenie Całunu Turyńskiego jest spełnieniem marzeń

Całun Turyński jest jednym z najczęściej badanych przedmiotów na świecie. Analizowano go m.in. pod kątem hematologicznym, chemicznym i biologicznym. Nigdy wcześniej jednak nie robił tego chirurg plastyczny.

Pierwszym jest prof. Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie „Scientia et Fides”, które ukazuje się również w Polsce, nakładem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

„Wszystkie dotychczasowe badania stwierdzają, że pozycja człowieka z całunu jest typowa dla ciała po śmierci. Tymczasem chodzi o zwykły ruch osoby, która próbuje wstać” – uważa lekarz. Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla. „Jest czymś racjonalnym myślenie, że jeśli całun okrywał ciało Jezusa, to chciałby On pokazać na tym samym przedmiocie nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania” – dodaje.

„Pozycja ciała na całunie nie jest spowodowana tym, że chce ono wrócić do pozycji, jaką miało na krzyżu, (w tym wypadku ramiona powinny przemieścić się na zewnątrz przypominając postawę ukrzyżowanego). Pozycja ciała pokazuje ten pierwszy i początkowy gest podnoszenia się” – pisze chirurg. Świadomy, że wyniki jego badań mogą wywołać polemikę Bernardo Hontanilla stwierdza: „mam dowody naukowe na potwierdzenie swoich tez”.

„Jeśli te wszystkie ślady, które znajdują się na całunie, połączymy z tym, co opisują Ewangelie, to zauważymy, że wszystko się zgadza w zupełności, nie tylko w śmierci, ale także w zmartwychwstaniu. Zarównie statyczne oznaki śmierci jak też dynamiczne oznaki życia znajdują się na tym samym przedmiocie. Jeśli wizerunek na całunie jest wizerunkiem Jezusa, to wówczas chrześcijanie mają dowód Jego śmierci i zmartwychwstania” – mówi Bernardo Hontanilla.

CZYTAJ DALEJ

Chirurg plastyczny zbadał Całun Turyński

2020-02-17 16:53

[ TEMATY ]

całun turyński

Ireneusz Kajdana

Dla wielu podróż do Turynu i zobaczenie Całunu Turyńskiego jest spełnieniem marzeń

Całun Turyński jest jednym z najczęściej badanych przedmiotów na świecie. Analizowano go m.in. pod kątem hematologicznym, chemicznym i biologicznym. Nigdy wcześniej jednak nie robił tego chirurg plastyczny.

Pierwszym jest prof. Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie „Scientia et Fides”, które ukazuje się również w Polsce, nakładem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

„Wszystkie dotychczasowe badania stwierdzają, że pozycja człowieka z całunu jest typowa dla ciała po śmierci. Tymczasem chodzi o zwykły ruch osoby, która próbuje wstać” – uważa lekarz. Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla. „Jest czymś racjonalnym myślenie, że jeśli całun okrywał ciało Jezusa, to chciałby On pokazać na tym samym przedmiocie nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania” – dodaje.

„Pozycja ciała na całunie nie jest spowodowana tym, że chce ono wrócić do pozycji, jaką miało na krzyżu, (w tym wypadku ramiona powinny przemieścić się na zewnątrz przypominając postawę ukrzyżowanego). Pozycja ciała pokazuje ten pierwszy i początkowy gest podnoszenia się” – pisze chirurg. Świadomy, że wyniki jego badań mogą wywołać polemikę Bernardo Hontanilla stwierdza: „mam dowody naukowe na potwierdzenie swoich tez”.

„Jeśli te wszystkie ślady, które znajdują się na całunie, połączymy z tym, co opisują Ewangelie, to zauważymy, że wszystko się zgadza w zupełności, nie tylko w śmierci, ale także w zmartwychwstaniu. Zarównie statyczne oznaki śmierci jak też dynamiczne oznaki życia znajdują się na tym samym przedmiocie. Jeśli wizerunek na całunie jest wizerunkiem Jezusa, to wówczas chrześcijanie mają dowód Jego śmierci i zmartwychwstania” – mówi Bernardo Hontanilla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję