Reklama

Papież zatwierdził beatyfikację Prymasa Tysiąclecia

2019-10-03 11:31

Łukasz Krzysztofka/KAI

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego
„Miłość jest niejako dowodem osobistym naszego pochodzenia z Boga-Miłości, jest znakiem rozpoznawczym naszego synostwa Bożego” – kard. Stefan Wyszyński

Obrońca godności człowieka, oddany całkowicie Bogu i Maryi, Książę Kościoła i mąż stanu, który przeprowadził Polskę przez czerwone morze komunizmu – kard. Stefan Wyszyński zostanie wyniesiony na ołtarze.

Papież Franciszek upoważnił Kongregację do Spraw Kanonizacyjnych do ogłoszenia dekretu o cudzie za wstawiennictwem Czcigodnego Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Oznacza to, że proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia zakończył się i wkrótce poznamy datę i miejsce uroczystej beatyfikacji - poinformowało Biuro Prasowe Archidiecezji Warszawskiej.

Ojciec Święty przyjął wczoraj na audiencji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Becciu i upoważnił tę dykasterię do opublikowania ośmiu dekretów. Jeden z nich dotyczy cudu za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego - poinformowało na stronach Stolicy Apostolskiej watykańskie biuro prasowe.Wkrótce, być może w ciągu najbliższych tygodni, możemy spodziewać się kolejnego komunikatu Stolicy Apostolskiej: zostanie w nim podana data beatyfikacji oraz jej miejsce. Dowiemy się także, kto w imieniu papieża dokona promulgacji (ogłoszenia) dekretu o beatyfikacji.

Proces rozpoczął się w 1989 r. a zakończył w 2019 r.

Skąd kard. Wyszyński czerpał siłę do pełnienia trudnej posługi Kościołowi i ojczyźnie zniewolonej totalitaryzmami? Moc dawała mu wiara i głęboki patriotyzm, które wyniósł z domu rodzinnego w Zuzeli, na pograniczu Mazowsza i Podlasia. Przyszedł tam na świat 3 sierpnia 1901 r., jako drugie dziecko Julianny i Stanisława Wyszyńskich. Ojciec przyszłego Prymasa był organistą, pomagał też w prowadzeniu kancelarii parafialnej. Jako 9-letni chłopiec Stefan stracił matkę, która zmarła w wyniku komplikacji po porodzie najmłodszej córeczki Zosi. Na łożu śmierci prosiła Stefana, aby ubierał się. Chłopiec pobiegł więc po płaszcz, jednak Julianna powiedziała, żeby ubierał się inaczej. Nie zdążyła wyjaśnić swoich słów synkowi. Uczynił to ojciec, mówiąc, że matce chodziło o ubieranie się w cnoty. Słowa matki wywarły ogromny wpływ na przyszłe decyzje Stefana. Od tego momentu jeszcze mocniej związał się duchowo z Matką Bożą.

Reklama

Oddany sprawom społecznym

Święcenia kapłańskie przyjął 3 sierpnia 1924 r. w kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej w katedrze włocławskiej, a z Mszą św. prymicyjną pojechał na Jasną Górę. Pierwsze lata pracy kapłańskiej ks. Wyszyński poświęcił m.in. robotnikom, prowadząc dla nich Chrześcijański Uniwersytet Robotniczy, a także na studia doktoranckie na Wydziale Prawa Kanonicznego KUL-u, zwieńczone obroną pracy doktorskiej pt. „Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły”. Odbył także naukową podróż zagraniczną, obserwując rozwój katolickiej nauki społecznej w krajach Europy zachodniej.

W czasie wojny musiał ukrywać się w rożnych częściach kraju. W Lublinie poznał bliżej ks. Władysława Korniłowicza, który stał się jego ojcem duchownym. Ks. Wyszyński przebywał m.in. w podwarszawskich Laskach, gdzie został kapelanem Zakładu dla Niewidomych. W czasie Powstania Warszawskiego był też kapelanem okręgu wojskowego Żoliborz.

Biskup lubelski i Prymas Polski

W 1946 r. Pius XII mianował ks. Wyszyńskiego biskupem lubelskim. W swoim herbie biskupim umieścił wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej i słowa „Soli Deo” („Samemu Bogu”). Od maja tego roku został objęty stałą kontrolą Urzędu Bezpieczeństwa. Biskupem lubelskim był przez dwa lata.

Niecały miesiąc po śmierci Prymasa Augusta Hlonda, 12 listopada 1948 r., Pius XII mianował bp. Wyszyńskiego metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim, a tym samym Prymasem Polski. Odtąd przez blisko 33 lata przewodził Kościołowi w Polsce, stawiając czoła bezbożnej, komunistycznej ideologii i broniąc wiary oraz godności każdego człowieka. Obdarzony intuicją i profetycznym zmysłem przeprowadził Kościół w Polsce przez mroczne czasy komunizmu. Czynił wszystko, aby nie dopuścić do rozlewu krwi, jak to się stało w wielu krajach pozostających pod dominacją ZSSR. Znał marksizm lepiej niż komunistyczne władze.

Niezłomny

Prymas Wyszyński widział konieczność znalezienia pewnego „modus vivendi”, czyli wzajemnego ułożenia stosunków w relacjach Kościół – państwo. Wybrał drogę porozumienia z polskim rządem, które zostało zawarte 14 kwietnia 1950 r. Jednak władze PRL nie przestrzegały porozumienia, stosując coraz to nowe formy represji. Gdy komuniści chcieli ograniczyć wolność Kościoła poprzez dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych, będący ingerencją w jurysdykcję kościelną, Prymas miał odwagę powiedzieć: Non possumus! (Nie możemy!). Na odpowiedź komunistycznych władz wobec niezłomnej postawy Kardynała nie trzeba było długo czekać. We wrześniu 1953 r. kard. Wyszyński został aresztowany i przetrzymywany przez ponad trzy lata w Rywałdzie, Stoczku, Prudniku i Komańczy. Władzom wydawało się, że będzie to cios, który osłabi polski Kościół. Stało się odwrotnie. Więzienie podniosło autorytet Prymasa w polskim społeczeństwie. Kardynał dzielący losy Polaków więzionych i prześladowanych za prawdę i miłość do ojczyzny, stał się symbolem obecności i trwania Kościoła z narodem.

W czasie uwięzienia kard. Wyszyński nie tylko nie dał się złamać i zastraszyć, ale wykorzystał swoje odosobnienie na przygotowanie programu duchowej odnowy narodu. W Komańczy, poddając się argumentowi, że św. Paweł najpiękniejsze listy pisał z więzienia, Prymas przygotował tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. Podczas internowania zrodziła się także idea Wielkiej Nowenny, będącej próbą wprowadzenia treści Ślubów Jasnogórskich w życie codzienne Polaków i przygotowaniem do jubileuszu Milenium Chrztu Polski.

Wierzył Bogu jak dziecko

Głębokie zjednoczenie z Bogiem uwidaczniało się w życiu codziennym kard. Wyszyńskiego. Maria Okońska, która pracowała w sekretariacie Prymasa na ul. Miodowej podkreślała, że był on rozmodlony, a równocześnie cały zwrócony ku ludziom. Będąc bez przerwy zajęty sprawami Kościoła, nigdy się nie spieszył i nie okazywał zniecierpliwienia, gdy się nie w porę weszło, a przy stole był pełen humoru i dowcipu. Ten wielki mąż stanu miał wiarę małego dziecka – wierzył w Boga i wierzył Bogu.

Uczył nas wybaczać

Kard. Wyszyński brał aktywny udział w przygotowaniach do zainicjowanego przez Jana XXII Soboru Watykańskiego II i w jego obradach. W auli soborowej zabrał głos 11 razy. Szczególnie ważna była wypowiedź Prymasa poświęcona Matce Bożej, poparta prośbą Episkopatu Polski, w wyniku której Paweł VI ogłosił Maryję Matką Kościoła. Do historii przeszło również słynne orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich, zakończone słowami: „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Orędzie to spotkało się z ostrą krytyką w prasie. Atakowany był szczególnie kard. Wyszyński. Chciano przez to pomniejszyć zaufanie do Kościoła, jednak i ten pomysł komunistycznej propagandy okazał się chybiony.

Autorytet kard. Wyszyńskiego wśród Polaków stale wzrastał. Jego kazań słuchały tłumy wiernych. Wiele osób wspinało się na drzewa, wdrapywało na dachy, by choć przez chwilę móc zobaczyć przemawiającego Prymasa. Szczególnie uroczyste we wszystkich polskich diecezjach były obchody Tysiąclecia Chrztu Polski. Główne uroczystości odbyły się 3 maja 1966 r. na Jasnej Górze. Prymas, jako legat papieski, dokonał wtedy Milenijnego Aktu Oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła. Władze państwowe nie zgodziły się, aby przyjechał na jasnogórskie uroczystości papież Paweł VI.

Zwycięstwo przyszło przez Maryję

Ukoronowaniem prymasowskiego zawierzenia Maryi był wybór kard. Karola Wojtyły na papieża. Niezapomniane są zdjęcia, na których Jan Paweł II obejmuje i całuje chcącego złożyć mu homagium kard. Wyszyńskiego. Obydwaj wszystko w swoim życiu postawili na Maryję.

„Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka (…), gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry…”. To papieskie wyznanie doskonale oddaje, jaką rolę w dziejach Kościoła powszechnego odegrał Prymas Tysiąclecia. Był niczym św. Jan Chrzciciel, który przygotowywał drogę dla przychodzącego Jezusa.

Gdy śmiertelnie chory Prymas dowiedział się o zamachu na Jana Pawła II, prosił, by wszystkie modlitwy zanosić teraz w intencji Ojca świętego. Bóg przyjął tę ofiarę życia kard. Wyszyńskiego i powołał go do siebie 28 maja 1981 r., w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.

W drodze ku chwale ołtarzy

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1983 r. a zakończył 6 lutego 2001 r. Po przesłuchaniu 65 świadków i zbadaniu wszystkich pism drukowanych i niedrukowanych, świadectwa te poddano ocenie teologicznej. 37 tomów kat zebranych w toku procesu wraz załącznikami (książkami, artykułami autorstwa kandydata na ołtarze) zostały przekazane do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

28 maja 2013 r. podczas uroczystości w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie zamknięto diecezjalny proces o domniemanym uzdrowieniu młodej osoby za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Dokumentacja trafiła do Watykanu. 18 grudnia 2017 r. papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Dekret o heroiczności cnót jest orzeczeniem Kościoła, że Sługa Boży cieszy się sławą świętości i heroiczności cnót. To oficjalny głos Kościoła, że dana osoba jest w chwale błogosławionych i może być beatyfikowana.

Odróbmy lekcję Prymasa

Prymasowskie „ABC Społecznej Krucjaty Miłości”, w którym kard. Wyszyński wzywał do miłości wszystkich ludzi, nawet nieprzyjaciół, nie straciło nic ze swej aktualności, a całe nauczanie Prymasa Tysiąclecia jest skarbcem, z którego czerpią i czerpać będą kolejne pokolenia Polaków. Chociaż fizycznie nie ma Prymasa Tysiąclecia wśród nas, jego dzieło żyje, a ojcowskie, profetyczne drogowskazy są lekcją, którą powinna odrobić Polska, chcąc pozostać wierną Bogu oraz Kościołowi i dając świadectwo swojej wiary wobec świata.

Łukasz Krzysztofka

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński

Zaproszenie na Konferencję o Prymasie S. Wyszyńskim w dniu 16 listopada (sobota) w Świątynia Opatrzności Bożej w Wilnowie/Warszawie

2019-11-07 18:31

Ania i Maciej Świderscy / Wspólnota Rycerstwa Niepokalanej (MI)

W imieniu wspólnoty Rycerstwa Niepokalanej serdecznie dziękujemy za objęcie patronatem medialnym konferencję „Oddychać Maryją” – świadectwo Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego”, która jest pod patronatem honorowym Kardynała Kazimierza Nycza, Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego, a odbędzie się w Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie/Warszawie w dniu 16 listopada 2019r. (sobota).

Wspólnota Rycerstwa Niepokalanej

Celem konferencji jest promocja historii Polski w relacji z Kościołem Katolickim w okresie PRL-u poprzez wskazanie energii społeczeństwa polskiego wobec władz komunistycznych poprzez działania Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego, który zawierzył Polskę Najświętszej Maryi Pannie. Podczas konferencji będzie wskazywanie postawy patriotycznej i wartości chrześcijańskich, która są częścią polskiej kultury, dziedzictwa i tożsamości od powstania państwa polskiego – od Mieszka I i Chrztu Polski. Odbędzie się także projekcja filmu w ramach Kinoteki MI św. M. Kolbe pt. „Prymas. Trzy lata z tysiąca”, reż. T. Kotlarczyk.

Mamy nadzieję, iż nasza Konferencja wzbudzi wśród nas rycerskość i miłość do Naszego Boga Jezusa Chrystusa oraz do Jego i naszej Mamy Maryi, idąc za przykładem Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, tym bardziej, iż w dniu naszej Konferencji, tj. 16 listopada 1948r., kard. Stefan Wyszyński został powołany bullą nominacyjną przez Ojca Świętego Piusa XII na Prymasa Polski, Arcybiskupa Warszawskiego i Gnieźnieńskiego.

Prezes Narodowy Rycerstwa Niepokalanej o. Stanisław Piętka, podkreślił:

„Wobec współczesnych wyzwań cywilizacyjnych, zwłaszcza w kwestiach wiary i moralności oraz psucia obyczajów, Rycerstwo Niepokalanej nie ustaje w walce o ich naprawę. Czyni to pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej. To Ona wyznacza nam drogę, której myślą przewodnią jest nawrócenie grzeszników i uświęcenie wszystkich Jej dzieci, a jedynym bodźcem działania – miłość bez granic ku Przenajświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Znamienitym synem Maryi jest bez wątpienia Apostoł Niepokalanej, Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński, który już wkrótce zawita w gronie błogosławionych. Jego życie było nieustannym „oddechem Maryi”.

Idąc za tymi słowami, mamy nadzieję, że będziemy mieli możliwość poznania świadectwa życia Kardynała Stefana Wyszyńskiego, abyśmy idąc za Jego przykładem uczyli się całkowitego zawierzenia i oddania Maryi, Matce Boga, Naszej Matce.

Ks. Stefan Wyszyński: „W każdej drodze jest myśl przewodnia, jakieś światło, które człowiek usiłuje utrzymać w oczach, aby nie pozostać w ciemności i nie zabłądzić. Mam takie światło w swoich oczach od początku, szczególnie od chwili, gdy śp. kardynał August Hlond w 1946 roku posłał mnie na stanowisko biskupa lubelskiego, a potem po dwóch i pół latach pracy Stolica Apostolska wezwała mnie na stolicę świętych Radzima i Wojciecha, do Gniezna, i na stolicę metropolitarną do Warszawy. Ogromnie się tego lękałem i zdecydowanie się broniłem, ale powiedziano mi, że Ojcu Świętemu się nie odmawia. ... Nie czułem się przygotowany do tak odpowiedzialnej pracy, zwłaszcza w dwóch archidiecezjach, i to odległych, mających odmienne właściwości, z którymi trzeba się było liczyć.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sudan Południowy - przemilczane masakry i cierpienie

2019-11-10 13:58

BPJG

„Przyjechałem po to, żeby przywieźć łzy, cierpienie i krzyk ludzi z Południowego Sudanu do ludzi w Polsce. Ludzie w Południowym Sudanie cierpią, i wygląda na to, że są zapomniani przez resztę świata. Jako biskup jestem głosem tych, którzy głosu nie mają i którzy cierpią” – powiedział bp Stephen Nyodho Ador Majwok z diecezji Malakal w Sudanie Południowym. Ks. biskup przyjechał na Jasną Górę w sobotę, 9 listopada, i modlił się na Apelu Jasnogórskim.

Dzisiaj, 10 listopada, Kościół w Polsce obchodzi 11. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Jego tematem jest aktualna sytuacja chrześcijan w Sudanie Południowym, a hasło Dnia brzmi: „Przemilczane cierpienie”. Mieszkańcy Sudanu Południowego cierpią głód, żyją w skrajnej biedzie spowodowanej najpierw przez kilkuletnią wojnę domową, a teraz przez powódź, która – jak to określił ks. biskup – spowodowała narodową tragedię. „Przywożę bardzo pilną potrzebę od ludzi, którzy śpią w wodzie” – mówił na Jasnej Górze bp Majwok.

Najbardziej dotknięta przez wojnę, a następnie przez powodzie, jest diecezja Malakal, w której posługuje bp Majwok, a w której żyje 4 mln ludzi, z czego ponad 60% stanowią katolicy. Szkoły, kościoły, domy zostały w tej diecezji doszczętnie zniszczone. Sam biskup Majwok mieszka w baraku wojskowym.

Sudan to państwo położone w północno-wschodniej części Afryki nad Nilem i Morzem Czerwonym, ze stolicą w Dżubie. 60,5% mieszkańców Sudanu Płd. to chrześcijanie, z czego niemal 40% to katolicy. To najmłodsze państwo świata, które 9 lipca 2019 r. obchodziło osiem lat istnienia. Wg najnowszego raportu ONZ, ponad połowa mieszkańców tego kraju (7 mln ludzi) głoduje. Nieprzerwanie w Sudanie Płd. trwa katastrofa humanitarna.

„Jestem bardzo wdzięczny braciom i siostrom w Polsce za to, że troszczą się o nas, że jest ten duch solidarności. Jako biskup jestem głosem ok. 5 mln ludzi w mojej diecezji. Kiedy do nich przychodzę – to co mam im ofiarować? Dlatego tutaj przyjechałem, żeby prosić o pomoc. Jako biskup jestem głosem tych, którzy głosu nie mają i którzy cierpią” – mówił na Jasnej Górze afrykański biskup.

Hierarcha gości w Polsce na zaproszenie organizatorów Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym - sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Konferencji Episkopatu Polski. Wśród miejsc, które odwiedzi w czasie swojego pobytu w Polsce, znalazła się Jasna Góra. W sanktuarium wraz z biskupem obecni byli: ks. Mariusz Boguszewski ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie i ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik prasowy Episkopatu, który tłumaczył rozmowę z ks. biskupem.

„To jest dla mnie bardzo ważne, i jednocześnie jest to przywilej, że mogę tutaj być, żeby przynieść do naszej Matki Maryi łzy ludzi z Południowego Sudanu. Nigdy nie myślałem, że tutaj będę, ale Matka Boża przyprowadziła mnie tutaj” – mówił bp Majwok.

Modlitwę Apelu Jasnogórskiego, w której wziął udział biskup z Sudanu, prowadził wczoraj o. Sebastian Matecki, prodziekan Rycerstwa Jasnogórskiej Bogarodzicy (na Jasnej Górze trwa dwudniowa pielgrzymka Rycerstwa). O. Matecki podkreślił, że w Sudanie „Kościół nie jest prześladowany tak, jak w wielu innych krajach, ale przeżywa ciężkie chwile związane z ogólnym ubóstwem mieszkańców, ze zniszczeniami spowodowanymi kilkuletnią wojną domową”.

Bp Stephen Nyodho Ador Majwok, zanim udzielił zebranym apelowego błogosławieństwa, zwrócił się do nich słowami: „Jestem bardzo wdzięczny, że mogę tutaj być razem z wami, że możemy razem się modlić, dzielić się modlitwą. Bardzo wam dziękuję za modlitwę w intencji ludzi z Południowego Sudanu. Dziękuję bardzo wszystkim ludziom w Polsce za to, że troszczą się o ludzi w Południowym Sudanie, że jesteście z nami, że dzielicie nasze cierpienia i trudności. To są wasi bracia i siostry, i jesteśmy bardzo wdzięczni za tę solidarność z nimi”.

Głównym organizatorem Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym jest sekcja polska Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, przy wsparciu Konferencji Episkopatu Polski. Celem Stowarzyszenia jest szeroko pojęta pomoc prześladowanemu Kościołowi w świecie, wspieranie nowej ewangelizacji i udzielanie duchowej siły kościołom lokalnym w ugruntowywaniu wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem