Reklama

Apostołowie weszli słabi w święcenia i grzeszyli po nich!

2019-10-04 09:39

Ks. Paweł Kłys

Ks. Paweł Kłys

- Grzech nie jest w naturze człowieka. Grzech nie jest czymś naturalnym. Jak Chrystus - jak ewangelia - mówi o grzechu, to mówi to w sposób poważny dotykając bardzo poważnych, bardzo głębokich sfer naszego życia. Ewangelia nie mówi: nic się nie stało, ale mówi kocham cię takiego, przyjdź do mnie. Masz moc, masz możliwość, masz okazję urodzić się na nowo. Potrzebujesz tego odrodzenia, bo sam fakt, że jesteś księdzem wcale cię jeszcze nie wyleczył! Apostołowie weszli słabi w święcenia i grzeszyli po nich, ale każdy z nich doświadczał odradzającego miłosierdzia, a potem poszli w świat i głosili, a dzięki nim, my jesteśmy dziś wierzący! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Drugi wieczór ze Słowem – a więc drugie rekolekcyjne spotkanie księży w łódzkiej katedrze połączone zostało ze spowiedzią świętą. Po konferencji, którą wygłosił ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś, księża zgromadzeni w katedrze – siedząc w ławach kościelnych – celebrowali sakrament pokuty.

Zobacz zdjęcia: Apostołowie weszli słabi w święcenia i grzeszyli po nich!

W konferencji łódzki pasterz odwołując się do kapłańskiego życia powiedział – idziemy z Ewangelią w najlepszych motywach. Rzucamy się do pracy duszpasterskiej z najlepszymi motywami, a jak wracamy z powrotem? Co się nieraz z tymi motywami podziało? Ile w nas ciągle jest z tego pierwotnego doświadczenia powołania przez Boga i takiej energii, która się bierze miłości z wdzięczności - mam poczucie Pan mnie znalazł, Pan mnie posłał? A ile w nas jest takich wątpliwych motywów: ile z tego mam, ile zarobiłem? Kto mnie zobaczył? Czy mam uznanie? Czy ktoś mnie pochwalił czy nie? Awansowałem czy nie?

Tu nie chodzi o jakaś skargę, ale tu chodzi o to, że tak się dzieje. Cały jesteś czysty ale nogi ci się ubabrały przy ewangelizacji, dlatego potrzebujesz, żeby ci je Jezus umył.  Nie wmawiaj Mu, że nie ma powodu. Stało się, dzieje się! Wcale byśmy nie chcieli, ale tak się dzieje. – to jest to mycie nóg. – tłumaczył kaznodzieja.

Reklama

- Słabość, którą wnosimy ze sobą do Wieczernika, to jest to, co ze świata przylgnęło nam do nóg. Na to jest sposób. Jest to łaska, która nam udziela życia według rad ewangelicznych: czystość na pożądliwość ciała, ubóstwo – na pożądliwość oczu, posłuszeństwo – na pychę tego życia. Co my z tego rozumiemy? Co my z tego praktykujemy? – pytał arcybiskup.

Metropolita łódzki przywołując 13 rozdział ewangelii Janowej wskazał na Judasza i powiedział – miara zdrady Judasza mierzy się tak naprawdę jakością tej bliskości, która była pomiędzy nim, a Jezusem. To jest relacja, której Jezus nie waha się nazwać serdeczną relacją i zaufaniem. To zaufanie było widoczne w tym, że to Judasz trzymał trzos. Judasz właśnie zjadł chleb, który został przemieniony w Ciało Jezusa. Co jeszcze możecie zrobić, by być bliżej kogoś? To jest miara zdrady. Ta bliskość, ta zażyłość, ta przyjaźń, to zaufanie – to jest miara zdrady. Dlatego Jezus jest głęboko wzruszony. To nie jest tak, że wydał Go ktoś obcy. Idzie o to, żebyśmy w takich kategoriach zaczęli oceniać własne grzechy, własne odejścia, własne niewierności. Nie chodzi o to, że zrobiliśmy coś brzydkiego, złego. Nie chodzi o to, że złamaliśmy jakieś przepisy, złamaliśmy jakieś prawa. To wszystko jest łatwo przekroczyć – to jest dzisiaj refren – muszę być wierny sobie i nie mogę być wiernym sobie zachowując te zasady! A pytanie, którego wtedy brakuje jest takie – dobrze, jesteś wierny sobie, ale dlaczego nie możesz być wierny Jemu! Nie normom, nie przepisom, ale Jemu! – zauważył łódzki pasterz.

- Co się podziało z tą przyjaźnią? Co się stało z tym zaufaniem? Co się stało z tą zażyłością?  Dopuszczamy się prawdziwej zdrady, kiedy zamiast Jezusa w naszym myśleniu jako punkt odniesienia pojawiają się jakieś abstrakcyjne rzeczy, przepisy, a potem już następny krok jest łatwy, bo w imię czego mam być wierny –jeśli chodzi o abstrakcję? Jak tu chodzi o pojęcia? Wierny sobie, a czemu nie Jemu? – pytał.

Drugi wymiar grzechu jaki występuje po święceniach to rozpacz. Grzech kapłana, grzech człowieka wybranego - to nie możność uwierzenia w przebaczenie! Rozpacz jest barkiem nadziej nie w stosunku do siebie, ale w stosunku do Boga. Judasz siedzi w takich ciemnościach, że przestał wierzyć w światło, które jest mocniejsze od ciemności. To światło stało się mocniejsze w Jezusie Chrystusie! Patrzmy w siebie! – apelował arcybiskup.

Wieczorne spotkanie zakończyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem oraz śpiew Apelu Jasnogórskiego.

Tagi:
Łódź abp Grzegorz Ryś

Reklama

Abp Ryś: dziękuję Siostrom za to, coście przez te 100-lat tu wniosły!

2019-11-16 16:55

(xpk)

- Dziękujemy Panu Bogu za Siostry, które mają w sobie ten charyzmat, który jest owocem poznania upodobań Bożych, miłości Bożej, priorytetów Boga. Życzymy siostrom rozpalenia w sobie tego charyzmatu, bo On jest bardzo potrzebny! Bardzo Siostrom dziękuję za to, coście przez te 100- lat tu wniosły! A kto dziękuję, to dwa razy prosi, tak więc prosimy o ciąg dalszy! – mówił abp Ryś.

Ks. Paweł Kłys

W katedrze św. Stanisława Kostki odbyło się dziś dziękczynienie za 100 lat obecności Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej na terenie Łodzi i Archidiecezji Łódzkiej. W uroczystościach jubileuszowych, którym przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś oraz arcybiskup senior Władysław Ziółek wzięły udział Siostry, które dziś jak i przed laty posługiwały w Kościele Łódzkim.

Ks. Paweł Kłys

- Są ludzie, którzy widzą taką twarz Boga, którzy widzą taką jego skłonność - widzą to pierwszeństwo, które Bóg przyznaje w swoim sercu ludziom biednym poszkodowanym cierpiącym, słabym. Są ludzie, którzy czytają takiego Boga, znają taką Jego twarz, znają takie jego serce. Takim człowiekiem był Edmund Bojanowski ! On czuł, że trzeba stanąć po stronie tych, którzy są najsłabsi. Trzeba stanąć po stronie dzieci, nie tych dzieci, które wszystko maja, bo rodzice potrafią o nich zadbać, ale trzeb stanąć po stronie tych dzieci, które są małe, które są dotknięte miejscem, w którym się urodziły, możliwościami w których wzrastały lub brakiem możliwości w których musiały rosnąć.- zauważył w homilii łódzki pasterz.

Odwołując się do historii Archidiecezji ksiądz arcybiskup powiedział - Siostry, które tu przyszły 100 lat temu, dokonały w swoim życiu wyboru ubogich. Przyjść do katolickiej Łodzi 100 lat temu, to nie oznaczało przyjść na pałace, to nie oznaczało przyjść do bogatej społeczności. Katolicka społeczność Łodzi, to była społeczność robotnicza, uboga. Zaprosił tu Siostry, nie kto inny, jak człowiek wyczulony na kwestię społeczną, człowiek, który potem został pierwszym biskupem utworzonej tu diecezji – ks. Tymieniecki. On miał w sobie to, co Jan Paweł II nazwał wyobraźnią miłosierdzia. On szukał konkretnych sposobów zaradzania biedzie – biedzie rozmaitej! – dodał kaznodzieja.

- Do dzisiaj służebniczki są w Łodzi po stronie tych, którzy są mali i ubodzy! Siostry są z chorymi w DPS-ie i w przedszkolach, które prowadzą. To jest właśnie to- stać po stronie małych. Taki jest Pan Bóg – stoi po stronie małych. – podkreślił arcybiskup.

Na terenie Archidiecezji Łódzkiej znajduje się osiem domów zakonnych Zgromadzenia Sióstr Służebniczek N.M.P. Niepokalanie Poczętej. Siostry podejmują rozmaite posługi między innymi prowadzą: trzy przedszkola, a także Dom Pomocy Społecznej, są także archiwistkami, kancelistkami, katechetkami, księgowymi, organistkami, pielęgniarkami oraz zakrystiankami. Przed laty Zgromadzenie w Łodzi prowadziło również domy dziecka oraz podejmowało posługę w Wyższym Seminarium Duchownym, a także w rezydencji łódzkich ordynariuszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie żyje s. Lucyna Reszczyńska, uczestniczka powstania warszawskiego

2019-11-19 13:29

tvp info

Nie żyje s. Lucyna Reszczyńska, uczestniczka powstania warszawskiego, sanitariuszka na Powiślu. Miała 103 lata.


s. Lucyna Reszczyńska

W 1938 r. wstąpiła do zakonu Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo (popularnie siostry szarytki).

W powstaniu warszawskim pomagała rannym i chorym w Warszawskim Szpitalu dla Dzieci przy ul. Kopernika 43.

Za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę wykazaną w ratowaniu życia ludzkiego podczas II wojny światowej została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolumbia: trwa proces restrukturyzacji CELAM

2019-11-19 21:48

pb (KAI/prensacelam.org), ts / Bogota

Prezydium Latynoamerykańskiej Rady Biskupiej (CELAM) zbiera się dziś na trzydniowym posiedzeniu, którego głównym tematem jest restrukturyzacja tego „organu kościelnej komunii” w krajach Ameryki Łacińskiej i na Karaibach.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

W odbywającym się w Bogocie spotkaniu uczestniczy też dziewięciu biskupów - doradców, wybranych w tym celu przez zgromadzenie ogólne CELAM, oraz dziewięciu ekspertów. Przeanalizują oni propozycje poszczególnych konferencji biskupich, ekspertów oraz sugestie papieża Franciszka. Pozwoli to na wypracowanie trzeciej już wersji projektu zmian organizacyjnych.

O zamiarze dokonania poważnych zmian w swojej pracy i strukturze mówił w październiku przewodniczący CELAM abp Miguel Cabrejos Vidarte. Metropolita Trujillo, a zarazem przewodniczący Konferencji Biskupów Peru tłumaczył, że istniejące już od niemal 60 lat struktury Rady nie odpowiadają już współczesnym czasom. Ujawnił, że w przyszłości CELAM będzie się organizowała w „sieci”, aby w sposób bardziej elastyczny móc reagować na wyzwania społeczne i duchowe w Ameryce Łacińskiej. Dodał, że wzorem jest tu założona w 2014 r. w ramach CELAM Panamazońska Sieć Kościelna (REPAM), która uczestniczyła w przygotowaniach do niedawnego zgromadzenia Synodu Biskupów dla Amazonii.

Jako pierwsza powstała Środkowoamerykańska Kościelna Sieć Ekologiczna (REEMAN). REEMAN ma działać w Meksyku, Hondurasie, Nikaragui, Salwadorze, Gwatemali, Kostaryce i Panamie. Jej założycielskie odbyło się w dniach 29 września - 3 października w Mieście Meksyk. Abp Cabrejos Vidarte wyjaśnił, że nowa organizacja jest wyrazem niezbędnej współpracy w regionie w kontekście nowych wyzwań związanych ze zmianami klimatycznymi.

Latynoamerykańska Rada Biskupów, mająca swoją siedzibę w stolicy Kolumbii, Bogocie, w powstała w 1955 r. Koordynuje prace 22 konferencji episkopatów krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem