Reklama

Ks. Łukasz Nycz: nauczanie Jana Pawła II, proroka, jest ponadczasowe

2019-10-07 10:52

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

Św. Jana Pawła II nazywamy często prorokiem. Nauczanie zaś proroków jest uniwersalne i ponad czasowe - mówi w rozmowie z KAI ks. Łukasz Nycz. Koordynator ds. formacji stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia opowiada o obchodzonym w najbliższą niedzielę Dniu Papieskim, a także przybliża praktykowane w Fundacji sposoby aktualizowania nauczania i postaci św. Jana Pawła II wśród młodego pokolenia.

- Z papieżem są też związane miejsca, w których odbywają się obozy…

- Na miejsce letniego wypoczynku stypendystów wybieramy miasta, do których pielgrzymował papież Polak i one same są wyraźnym świadectwem jego obecności. Wracając do tematu formacji to w ciągu roku w sposób bardzo intensywny przeżywają ją, studenci, którzy są zrzeszeni w 16 wspólnotach akademickich w największych miastach Polski. Co miesiąc otrzymują materiały, które składają się na 4-letnim cykl formacyjny, tak aby każdy stypendysta mógł zapoznać się z nimi przynajmniej raz w czasie swoich studiów. Na każdy miesiąc proponujemy im osiem krótkich fragmentów papieskiego nauczania do osobistej refleksji i medytacji. Następnie zapraszamy ich do dzielenia się swoimi przemyśleniami podczas spotkania wspólnoty. Na jego zakończenie duszpasterz podsumowuje omawiane w ciągu miesiąca treści podczas konferencji. Młodsi stypendyści mierzą się z tym nauczaniem św. Jana Pawła II podczas swoich spotkań formacyjnych, które są organizowane kilka razy w roku. Taka częstotliwość spotkań wynika z faktu, iż są to uczniowie pochodzący z różnych części diecezji, a trzeba przypomnieć, iż niektóre diecezje w Polsce są bardzo rozległe. Spotykają się więc z myślą papieża podczas rekolekcji i dni skupienia. Widzimy jednocześnie, fascynacja osobą św. Jana Pawła II, którą staramy się zaszczepić w nich podczas letnich obozów, sprawia, że sami szukają informacji na temat osoby i nauczania Papieża Polaka. W ten sposób starają się indywidualnie pracować nad znajomością papieskiego nauczania, jak i samej osoby, życia i posługi Jana Pawła II.

- Czego można się spodziewać podczas tegorocznego Dnia Papieskiego?

- Tegoroczny Dzień Papieski to okazja, żeby nieść orędzie chrześcijańskiej nadziei. Często mówimy o październiku jako miesiącu papieskim. Jeśli bowiem patrzymy na skalę całego kraju, to te wydarzenia związane z Janem Pawłem II rozpoczynają się już od początku października. Jest to między innymi pielgrzymka na Jasną Górę szkół imienia Św. Jana Pawła II, która odbywa się w pierwszym tygodniu października. Wiadomo, że dla nas kluczowym wydarzeniem jest Dzień Papieski, który w tym roku przypada 13 października. Centralne obchody Dnia Papieskiego odbędą się w Warszawie, a składają się na nie: Msza Święta w kościele pw. Św. Krzyża o godzinie 9.00 transmitowana przez Polskie Radio, Msza Święta o godzinie 12:00 w Świątyni Opatrzności Bożej odprawiana w intencji darczyńców Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” oraz uroczysty koncert także w Świątyni Opatrzności Bożej transmitowany przez Telewizyjną Jedynkę o godzinie 17.30. Jednocześnie w każdym z miast akademickich nasi stypendyści we własnym zakresie organizują wydarzenia, które w jakiś sposób upamiętniają osobę św. Jana Pawła II. Są to chociażby miasteczka rodzinne, koncerty, biegi, spotkania naukowe. To także mniejsze akcje takie jak ta z kremówkami, słodyczami, do których dołączone są fragmenty z nauczania Jana Pawła II. Tutaj kreatywność młodych jest bardzo wielka. W końcu nie możemy zapomnieć o inicjatywach samorządów lokalnych i organizacji zrzeszonych w Ogólnopolskim Komitecie Organizacyjnym Dnia Papieskiego.

- Mógłby powiedzieć Ksiądz więcej o zbiórce?

- Zbiórka publiczna i przykościelna na cele Fundacji to podstawowe źródło funduszu stypendialnego, które pozwala 2000 młodym ludziom z Polski, obecnie uczniom 7-8 klasy szkoły podstawowej, szkół ponadpodstawowych i studentom, realizować swoje marzenia. Będziemy mogli spotkać wolontariuszy z puszkami przy kościele, a także na ulicach naszych miast. Istniej też możliwość wysłania smsa o treści „STYPENDIA” na numer 74265 jako formę wsparcia. Zbiórka przykościelna to jeden dzień 13 października, ale zbiórka publiczna i akcja sms-owa trwają przez cały miesiąc październik. Wspomnę tylko, iż konto fundacji jest zaś czynne cały rok i można wesprzeć młodych ludzi, budując jednocześnie pomnik św. Jana Pawła II.

- Na co przeznaczane są zebrane fundusze?

- Większość środków ze zbiórki Dnia Papieskiego trafia na program stypendialny. W zeszłym roku 12 milionów złotych przeznaczyliśmy bezpośrednio na stypendia dla ubogiej, ale zdolnej młodzieży ze wszystkich diecezji w Polsce. Uczymy też młodzież dobrze wykorzystywać te pieniądze. Na etapie szkoły podstawowej czy ponadpodstawowej stypendium jest podzielone na dwie części - fundusz socjalny i fundusz naukowy. Stypendyści szczegółowo rozliczają się z dysponowania pieniędzmi, a więc przez ten czas uczą się też szanować to, co otrzymują od ludzi dobrej woli. Drugi cel, na który przeznaczane są środki ze zbiórki pieniędzy to organizacja obozów wakacyjnych. Stypendyści młodsi przyjeżdżają i uczestniczą w całym obozie zupełnie za darmo. Podobnie studenci, którzy już co prawda dojeżdżają na własny koszt, ale wszystkie atrakcje i wydarzenia, mieszkanie, jedzenie i inne koszty pokrywa w całości Fundacja. Wreszcie pieniądze przekazywane są na wsparcie programu formacyjnego. Wspominałem, że stypendyści udają się na rekolekcje i zjazdy. Fundacja dofinansowuje lub całości finansuje pobyt stypendystów na rekolekcjach. Więc możemy śmiało powiedzieć, że środki z Dnia Papieskiego służą rozwojowi intelektualnemu, społecznemu i duchowemu stypendystów.

* * *

Dzień Papieski to okazja to wsparcia programu stypendialnego Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, którym obecnie objętych jest 2000 uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych oraz studentów. Można to zrobić na kilka sposobów:
- wrzucając pieniądze do puszek podczas zbiórki publicznej i kościelnej (każdy wolontariusz posiada identyfikator)
- wysyłając SMS-y o treści STYPENDIA na numer 74 265 (koszt 4,92 zł z VAT)
- wpłacając datki na konto: PL 75 1240 2034 1111 0000 0306 8582, Bank PEKAO S.A. XIII O/Warszawa

Tagi:
wywiad Jan Paweł II Dzień Papieski

Kraków: spacer śladami Karola Wojtyły przygotowaniem do Spływu 100-lecia

2019-12-06 15:16

luk / Kraków (KAI)

Już jutro grupa 200 studentów uczelni krakowskich zrzeszonych w duszpasterstwach akademickich wyruszy na spacer śladami Karola Wojtyły. Wydarzenie jest inicjatywą w ramach przygotowań do „Spływu 100-lecia” - świętowania okrągłej rocznicy urodzin Karola Wojtyły.


Ojciec Święty Jan Paweł II na spacerze w górach Lorenzago, lipiec 1987

„Spływ 100-lecia” organizują studenci krakowskich duszpasterstw akademickich. Ma to być wspólne świętowanie okrągłej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II poprzez spływ kajakowy na Mazurach, czyli tak, jak sam Karol Wojtyła spędzał wakacje z młodzieżą.

- Między 9, a 15 lipca przyszłego roku Spychowo stanie się spływowym miasteczkiem. Tam będą odbywały się spotkania i koncerty, ale będzie to też miejsce noclegu i wspólnych posiłków. Każdego dnia ponad 600 osób weźmie wiosła w dłonie i wypłynie na Krutynię, gdzie w 1953 i 1966 roku pływał Karol Wojtyła - opisała Katarzyna Skoczeń.

Miesiące poprzedzające wyjazd wypełnione będą nie tylko intensywnymi przygotowaniami, ale też mniejszymi akcjami, które mają przybliżyć postać Jana Pawła II i zintegrować między sobą grupy z różnych duszpasterstw. Jedną z nich jest właśnie grudniowy spacer krakowskimi śladami Karola Wojtyły. W jego ramach uczestnicy odwiedzą miejsca szczególnie bliskie papieżowi Polakowi, związane z czasami jego pracy naukowej i prowadzonego przez niego duszpasterstwa młodych. Przystankami trasy będą m.in. kaplica Biskupów Krakowskich w kurii, Wawel czy Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły przy ul. Kanoniczej. Wszystko rozpocznie się o godz. 8:15 na Rynku Głównym.

Ostatnim punktem sobotniego spaceru będzie Wyższe Seminarium Duchowne w Krakowie. Będzie to czas na modlitwę i zadumę w miejscu, gdzie Karol Wojtyła przygotowywał się do kapłaństwa. Tam studenci zasiądą przy wspólnym stole, aby zjeść obiad, porozmawiać i rozpocząć pierwsze wspólne międzyduszpasterskie przygotowania do „Spływu 100-lecia”. Szczegółowe informacje o całej akcji dostępne będą na stronie www.splyw100lecia.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: Radio Maryja ocala chrześcijańską tożsamość Polaków

2019-12-07 22:23

Ewa Melerska

Już po raz 28. świętowano w Toruniu urodziny Radia Maryja, które niesie przesłanie ewangeliczne Polakom w kraju i za granicą. Założyciel radia o. Tadeusz Rydzyk CssR wielokrotnie wyrażał ogromną wdzięczność słuchaczom, za to, że od tak wielu lat wspierają to dzieło. Powitał również przybyłych gości, przedstawicieli władz rządowych i samorządowych, osoby duchowne oraz konsekrowane.

Ewa Melerska
Zobacz zdjęcia: 28. rocznica powstania Radia Maryja

Centralnym punktem rocznicowych obchodów była popołudniowa Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem abpa Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, który także wygłosił homilię.

Przed rozpoczęciem Mszy św. odczytano listy od Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Swoje słowa pozdrowienia wygłosił prezydent Torunia Michał Zaleski oraz ordynariusz diecezji toruńskiej bp Wiesław Śmigiel. Zwrócił uwagę na wszystkie dzieła, które powstały w czasie istnienia Radia Maryja, jak m. in. Telewizja Trwam, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. - Takie inicjatywy edukują, kształtują patriotyzm, uczą wrażliwości społecznej i patriotycznej, ale również mają swoje zadanie ewangelizacyjne – mówił.

Bp Śmigiel dodał: „Dziękuję dziś Radiu Maryja za wszelkie dobre dzieła, które realizuje. Przede wszystkim jestem wdzięczny za konsekwentnie, cierpliwie i odważnie realizowane najważniejsze zadanie, a to jest zadanie, które jest hasłem tegorocznego spotkania: Radio Maryja głosi Chrystusa Pana z Maryją. Dziękuję za rzetelną informację i wielowymiarową formację”. Zwrócił uwagę na to, że działalność Radia Maryja opiera się na prawdzie, Ewangelii, Chrystusie, wzajemnej życzliwości i współpracy. Służy osobom samotnym, chorym, potrzebującym, ale także rodzinom, młodzieży i ludziom wszelkich stanów.

Abp Depo w homilii mówił o Radiu Maryja, które „rozmodliło Polskę, a Telewizja Trwam obudziła serca i sumienia Polaków poprzez prawdę w obrazie”. - Będąc darem Maryi i głosząc Chrystusa, jako naszego Pana i Zbawiciela wraz z Nią ono ocaliło i ocala chrześcijańską tożsamość Polski i Polaków w Ojczyźnie i poza jej granicami – dodał.

Hierarcha zauważył, że nie mamy się bać dążyć do prawdziwej wolności w świecie. Mamy jasno przeciwstawiać się złu, nieprawości, deprawacji sumień i wartości oraz szerzeniu zgorszenia. - Musimy pamiętać, że Ewangelia i Chrześcijaństwo nie są rodzajem ideologii narzuconej z zewnątrz człowiekowi. One są zaproszeniem do spotkania wiary z żywym Bogiem objawionym w Jezusie Chrystusie, który sam jest Prawdą, Drogą i Życiem, wyzwalającym człowieka od zła i bezsensu – zaznaczył.

W czasie trwania Adwentu abp Depo dał wskazówkę, jak dobrze przeżyć ten okres przygotowania do Bożego Narodzenia. - Mamy uczyć się wciąż na nowo spotkań z Bogiem, odkrywając Jego miłość, poprzez zwyczajność naszych powołań i życia – podkreślił.

Miejscem dziękczynienia była, jak w poprzednich latach, hala widowiskowo-sportowa „Arena Toruń”. Mszę św. poprzedziła medytacja pierwszosobotnia oraz różaniec odmówiony razem ze słuchaczami Radia Maryja. Następnie z koncertem wystąpiła Reprezentacyjna Orkiestra Marynarki Wojennej wraz z solistami i aktorami scen polskich. O godzinie 15:00 odmówiono Koronkę do Miłosierdzia Bożego, która była bezpośrednim przygotowaniem i wprowadzeniem do Eucharystii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem