Reklama

Zagrożenia związane z e-papierosami – MEN i GIS ostrzegają!

2019-10-07 19:12

Ministerstwo Edukacji Narodowej

comicsans/fotolia.com

Dziś, 7 października br. Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski skierował do szkół, przygotowany wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym, materiał informacyjny dla uczniów, rodziców, dyrektorów i nauczycieli, w którym przestrzega przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z elektronicznymi papierosami.

Od 2011 roku aż sześciokrotnie wzrosła liczba polskich uczniów, którzy próbowali e-papierosa. Młodzież nie zdaje sobie sprawy, że e-papierosy tak samo jak tradycyjne papierosy uzależniają i wpływają negatywnie na zdrowie.

E-papierosy oraz tytoń podgrzewany postrzegane są jako mniej szkodliwe, dlatego młodym ludziom wydają się one szczególnie atrakcyjne. Pozwalają one ukryć młodzieży nawyk palenia. Tym samym eliminują istotny czynnik chroniący przed sięganiem po papierosy, jakim jest strach przed wykryciem nałogu przez rodziców. Dlatego też w łatwy sposób otwierają furtkę do palenia papierosów w przyszłości.

Istnieją również dowody na to, że młodzi ludzie, którzy używają e-papierosów, mogą częściej palić papierosy w przyszłości. Istnieją udokumentowane przypadki zatruć płynem z e-papierosów wśród dzieci oraz osób dorosłych. Ważna jest zatem wiedza na temat zagrożeń związanych z e-papierosami.

Reklama

Wszystkie e-papierosy mają wysoką zawartość nikotyny. Według producenta pojedyncza kapsułka JUUL zawiera tyle samo nikotyny, co paczka 20 zwykłych papierosów. Produkt jest dostępny tylko w wysokich stężeniach nikotyny, co może powodować u niektórych nastolatków szybki rozwój uzależnienia.

W informacji MEN i GIS zachęcamy rodziców i apelujemy do nich o to, aby poinformowali swoje dziecko o zagrożeniach. Rodzice mogą również w każdej chwili zwrócić się do nauczycieli i dyrektorów szkół w sprawie egzekwowania zakazu palenia tytoniu na terenie szkoły oraz szkolnego programu zapobiegania paleniu tytoniu.

Departament Informacji i Promocji

Ministerstwo Edukacji Narodowej

Tagi:
uzależnienia szkoły ministerstwo

Reklama

W rodzinie szkół im. Jana Pawła II

2019-10-29 12:48

Ks. Łukasz Langenfeld
Edycja legnicka 44/2019, str. 4-5

W dniach 9-10 października br. miała miejsce XIX Ogólnopolska Pielgrzymka Rodziny Szkół im. Jana Pawła II na Jasną Górę. Zgromadziła 10 tys. młodych ludzi z 250 szkół, ich katechetów, nauczycieli, wychowawców, dyrektorów i ponad 200 szkolnych pocztów sztandarowych

Ks. Łukasz Langenfeld
Reprezentanci naszej diecezji przy pomniku Jana Pawła II na Jasnej Górze

Przyjechali do Częstochowy nie tylko z całej Polski, ale też z Wilna na Litwie i z Grodna na Białorusi. Naszą diecezję reprezentowała niemal 75-osobowa grupa uczniów z kilkoma rodzicami, katechetami: p. Wiolettą, p. Agatą i p. Andrzejem oraz ks. Łukaszem z Lubomierza i Lwówka Śląskiego. Mottem spotkania stało się hasło tegorocznego Dnia Papieskiego: „Wstańcie, chodźmy!”. Podczas tego wydarzenia nawiązano do 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski oraz 100. rocznicy urodzin Papieża Polaka.

Czym jest Rodzina Szkół im. Jana Pawła II?

Wszystko zaczęło się w Radomiu 16 października 1998 r. w 20. rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II. Tego dnia Publicznej Szkole Podstawowej nr 41 (obecnie Zespół Szkół Integracyjnych) w Radomiu uroczyście nadano imię Jana Pawła II. Przyjęcie takiego patrona było zaszczytem dla uczniów, grona pedagogicznego i rodziców oraz zobowiązaniem, by wcielać w życie nauczanie Papieża.

Wydarzenie to zainspirowało jednego z rodziców do odszukania w Polsce szkół, których patronem jest Ojciec Święty. Pan Gumiński chciał, by uczniowie tych szkół mogli się spotkać z Janem Pawłem II podczas zaplanowanej na czerwiec 1999 r. VII Podróży Apostolskiej do Polski. Dyrektor tej szkoły bardzo życzliwie przyjął ten pomysł. Przez kurie diecezjalne i kuratoria oświaty rozpoczął się etap poszukiwania szkół noszących imię Jana Pawła II. Jednocześnie wystosowano pisma do organizatorów pielgrzymki, by uzyskać zgodę i ustalić miejsce spotkania z Ojcem Świętym. Kierując się sugestiami bp. Jana Chrapka i organizatorów, oraz uwzględniając program pielgrzymki, jako miejsce spotkania z Papieżem wybrano Łowicz.

20 listopada 1998 r. w szkole w Radomiu odbyło się pierwsze ogólnopolskie spotkanie przedstawicieli szkół, których patronem jest Ojciec Święty Jan Paweł II. Zaproszenie skierowano do 33 szkół, odnalezionych w wyniku żmudnych poszukiwań. Pomimo bardzo trudnych warunków atmosferycznych (w całej Polsce miały miejsce obfite opady śniegu i gołoledź na drogach) przybyło 20 przedstawicieli 15 szkół z całej Polski. I tak powstała Rodzina Szkół im. Jana Pawła II.

To rodzinne współdziałanie jest wynikiem potrzeby ciągłego odnajdywania się i trwania we wspólnocie, która daje nam możliwość pogłębiania wiary, stwarza różne płaszczyzny wymiany doświadczeń, oraz z racji ogólnopolskiego charakteru umożliwia poznawanie pełnego kolorytu naszych regionalnych kultur.

Rodzina szkół na Jasnej Górze

9 października br. przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej pielgrzymi wysłuchali rozważań, a o godz. 21.00 uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim.

Punkt kulminacyjny pielgrzymki miał miejsce na wałach jasnogórskich. W czwartek już o godz. 10.15 pielgrzymi byli zwarci i gotowi do nauki pieśni i wysłuchania konferencji poświęconych misjom.

Wszystkich zgromadzonych do Mszy św. przygotował o. Sebastian Matecki, prowadząc modlitwę różańcową. O godz. 11.00 duszpasterz Rodziny Szkół im. Jana Pawła II – biskup radomski Henryk Tomasik – rozpoczął uroczystą Eucharystię. W homilii bp Tomasik nawiązał do znaczenia słów: „Wstańcie, chodźmy!”. Przypomniał, czym te słowa były w czasie pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego do Polski i jakie przesłanie niosą dzisiaj.

Po Mszy św. nastąpił akt zawierzenia Matce Bożej Królowej Polski. Następnie został odczytany list do Ojca Świętego Franciszka. Gościem specjalnym w tym roku był ks. Paweł Mąkosa SMA, który odczytał list napisany do naszej rodziny przez ks. Łukasza Kobielusa, misjonarza pracującego w Welou w Togo, budującego i prowadzącego tam – wspieraną także przez naszych uczniów i katechetów – szkołę im. św. Jana Pawła II. Mszę św. zakończyło wspólne odśpiewanie hymnu Rodziny Szkół im. Jana Pawła II. Po Mszy św. ks. Łukasz pokazał wszystkim pielgrzymom wszelkie dostępne miejsca i muzea Jasnej Góry.

Wspomnienia pielgrzymkowe

– Po zakupie pamiątek, gofrów, lodów, frytek i jasnogórskich kremówek ruszyliśmy w drogę powrotną, podczas której czekał nas jeszcze obiad – i to gdzie? W KFC. Ksiądz nakupił nam tyle jedzenia i picia, że nikt już nie chciał trzeciej dokładki – wspomina Kasia. – Mnie najbardziej podobało się zwiedzanie Jasnej Góry, przepięknej kaplicy i bazyliki – mówi Jakub. – Podobał mi się skarbiec i ołtarz polowy na Szczycie Jasnej Góry, gdzie zawsze są tylko biskupi i księża. A nasz ks. Łukasz i tam nas wprowadził. Krystianowi najbardziej podobała się sala z pamiątkami i rzeczami św. Jana Pawła II oraz jego pomnik. – Fajne było też wspólne śpiewanie pieśni oraz prezenty z Jasnej Góry, które dostaliśmy od księdza i zielone czapki, po których każdy mógł rozpoznać dzieci z Lubomierza. Bardzo podobał mi się też autobus i to, że w drodze oglądaliśmy bajki.

Pielgrzymka ma dla wszystkich duże znaczenie duchowe. Modlitwa u stóp Jasnogórskiej Pani nie jest dla nas codziennością. Bardzo ważny jest również aspekt społeczny tego wydarzenia – to spotkanie uczniów, opiekunów, dyrektorów i rodziców ze szkół noszących imię Jana Pawła II, które uczy życia pełnią ducha, pokazuje alternatywne formy spędzania wolnego czasu oraz umiejętność zabawy i efektywnej pracy bez jakichkolwiek używek, a także przeciwdziała wszelkiemu wykluczeniu.

Serdecznie więc dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tak pięknego zorganizowania i przeżycia tego wydarzenia: od rodziców i katechetów poczynając, poprzez radę rodziców naszej szkoły oraz Urząd Gminy i Miasta Lubomierz, które finansowo wsparły ten projekt. To dzięki temu dofinansowaniu mogliśmy wspaniale i bezpiecznie przeżyć ten piękny i słoneczny dzień, spotykając się z naszymi rówieśnikami z różnych stron Polski i spoza niej, którzy chcą iść przez życie, wypełniając duchowy testament św. Jana Pawła II oraz wypraszając dla siebie nawzajem jego wstawiennictwo u Boga. Z utęsknieniem więc czekamy na przyszłoroczną jubileuszową XX Ogólnopolską Pielgrzymkę Rodziny Szkół im. Jana Pawła II. Jedziecie z nami?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brat Marek z Taizé: Wątpliwości są znakiem, że nasza wiara jest żywa

2019-12-15 09:07

mp / Warszawa (KAI)

- Wątpliwości w wierze są zaproszeniem do szukania Boga oraz do dalszego rozwoju - odpowiedział brat Marek z Taizé wczoraj podczas spotkania u jezuitów w Warszawie. Prowadził je Piotr Żyłka, redaktor naczelny portalu Deon.pl. Było ono poświęcone promocji książki: „Bóg. Cisza. Prostota”, która jest wywiadem-rzeką z bratem Markiem, przeprowadzonym właśnie przez Piotra Żyłkę. Ukazała się ona w tych dniach nakładem Wydawnictwa WAM.

www.spotkaniegrebocin.pl

- Młodych ludzi w Kościele powinno się przede wszystkim słuchać – powiedział brat Marek pytany jaka jest tajemnica sprawiająca, że do Taizé, tej skromnej burgundzkiej wioski, przyjeżdżają od lat setki tysięcy młodych z całego świata. Przypomniał, że brat Roger (założyciel wspólnoty) uczył braci, że w kontakcie z młodymi ludźmi nie należy stawiać się w roli mistrzów mających gotową odpowiedź na każde pytanie. Twierdził, że bracia powinni być ludźmi, którzy będą cierpliwie i życzliwie wysłuchiwać wszystkich, a w pierwszym rzędzie tych, którzy mają wątpliwości w wierze.

Zdaniem brata Marka, wątpliwości w wierze to sprawa, której nie powinniśmy się obawiać. Oznaczają one, że żyjemy i że szukamy. - A jeśli jesteśmy ludźmi, którzy zmierzają do Boga, to jest o co pytać do końca życia - podkreślił. - Wątpliwości są więc znakiem, że nasza wiara jest żywa. Ostrzegł, że jeśli w wierze operować będziemy tylko pewnikami, to nikt taką wiarą nie będzie zainteresowany. Wątpliwości są bowiem zaproszeniem do szukania.

Spotkania z młodymi – przyznał brat Marek – są też przynagleniem do zmiany czegoś w dzisiejszym świecie, do budowania pojednania i budowania więzi zaufania. „Dla mnie spotykanie się z młodymi jest nieustannym obdarowaniem świeżością powołania” - skonstatował.

Brat Marek wyjaśnił, że współczesny człowiek, w tym wielu młodych, jest głęboko zranionych i obarczonych często poważnym cierpieniem duchowym. Musimy więc starać się coraz lepiej rozumieć to wewnętrzne cierpienie. A tym, co najbardziej pomaga ludziom cierpiącym jest wysłuchanie i zaufanie.

Brat Marek mówił wczoraj nie tylko o relacjach ekumenicznych, które są codziennością wspólnoty z Taizé, ale także o nowym wyzwaniu, jakim jest obecność muzułmanów. Zapytany o weekend przyjaźni chrześcijańsko-muzułmańskiej, jaki odbył się przed dwoma miesiącami w Taizé, powiedział, że bracia mają kontakt z muzułmanami już od dawna, gdyż ich fraternie istnieją w niektórych krajach muzułmańskich np. w Bangladeszu. Tam kontakt z muzułmanami jest codzienny.

- Ze strachów przed wyznawcami islamu już się uleczyliśmy, gdyż poznaliśmy, że muzułmanie są to często prości, zwyczajni i Boży ludzie, głęboko traktujący swą wiarę – oświadczył. Opowiedział, że bracia doznają tam bardzo wiele życzliwości. Ostrzegł przed tendencją do odgradzania się od muzułmanów – jaka często nas charakteryzuje - gdyż znacznie lepszym wyjściem jest zacząć się nawzajem poznawać, spotykać i rozmawiać. - A wtedy odkryjemy, że ten kto swe życie opiera na wierze, ten nie szuka wojny. Natomiast wojny szuka ten, kto wiarą manipuluje, ale dotyczyć to może zarówno muzułmanów jak i chrześcijan – wyjaśniał.

Na pytanie jak rozumieć prostotę w naszym życiu, brat Marek odpowiedział, że prostota nie oznacza ucieczki od nowych wynalazków technicznych ale jest poszukiwaniem tego, co naprawdę jest mi potrzebne. - Prostota nie jest to więc odrzucanie tego, co człowiek wynalazł, ale korzystanie w taki sposób aby to służyło innym - wyjaśnił. Dodał, że powinna temu towarzyszyć podstawa samoograniczenia, ale nie może być ona przeżywana w smutku lecz w radości.

Brat Marek opowiadał też o swojej drodze do Taizé. Kiedy był studentem ekonomii w Poznaniu w latach 60-tych ubiegłego wieku, wielką rolę w jego życiu odegrało duszpasterstwo akademickie. Przeżył tam szczególną fascynację rozwijającym się wówczas ruchem ekumenicznym. Swego rodzaju objawieniem dlań była książka „Taizé i Kościół jutra”, która zawierała też regułę wspólnoty z Taizé. Reguła ta stała się wyznacznikiem dalszych jego poszukiwań duchowych, do tego stopnia, że wraz z przyjaciółmi z duszpasterstwa chciał w Polsce założyć wspólnotę na niej opartą. W końcu – po spotkaniu z bratem Clementem, który przybył do Polski - udało mu się uzyskać zaproszenie do Taizé.

W 1972 r. po raz pierwszy mógł udać się do Taizé. A kiedy jechał tam po raz drugi w 1975 r., miał już wewnętrzne przekonanie, że chce wstąpić na stale do wspólnoty. Bracia zgodzili się na to, ale postanowił jeszcze wrócić do Polski, aby załatwić niezbędne formalności. Przez kolejne 3 lata nie dostawał paszportu. W końcu, w 1977 r. po długich perypetiach go otrzymał. Zaraz po przybyciu został przyjęty jako brat do wspólnoty. A w drugiej połowie lat 90-tych – za namową brata Rogera oraz ks. Stanisława Dziwisza, wówczas sekretarza Jana Pawła II – przyjął święcenia kapłańskie.

Przez wiele lat brat Marek zajmował się Polakami przyjeżdżającymi do Taizé i był jednym z głównych organizatorów Europejskich Spotkań Młodych. Obecnie opiekuje się uchodźcami i migrantami przyjętymi przez wspólnotę.

Spotkanie u oo. jezuitów było organizowane przez warszawskie środowisko związane ze wspólnotą Taizé. Przy jezuickim duszpasterstwie DĄB co środa odbywają się modlitwy w duchu Taizé, a w ostatnią środę miesiąca tego typu spotkanie modlitewne ma miejsce w kościele św. Marcina na Piwnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem