Reklama

Wiadomości

Pogrzeb Jana Kobuszewskiego - prezydent Duda wskazuje na powszechny smutek

W kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe aktora Jana Kobuszewskiego. Zmarły spoczął w grobie rodzinnym na Starych Powązkach.

[ TEMATY ]

pogrzeb

jan kobuszewski

Łukasz Krzysztofka

Na Mszy pogrzebowej odprawianej przez biskupa Piotra Jareckiego obecni byli m.in. aktorzy Maja Komorowska, Andrzej Seweryn, Wiktor Zborowski, Paweł Małaszyński. Mszę poprzedziło odczytanie życiorysu Jana Kobuszewskiego.

Rodzina prosiła, by - zamiast kwiatów - wesprzeć Warszawskie Hospicjum Społeczne, składając datki do puszek w kościele.

Jan Kobuszewski to wybitny aktor teatralny i filmowy, komik, reżyser, wykonawca skeczy i piosenek. Od 1976 r. do końca kariery scenicznej w 2013 r. pracował w Teatrze Kwadrat w Warszawie. Zmarł 28 września. Miał 85 lat.

Reklama

Nieczęsto zdarza się, aby śmierć znanego artysty wywołała tak powszechny smutek — napisał prezydent Andrzej Duda w liście skierowanym do uczestników uroczystości pogrzebowych Jana Kobuszewskiego, które odbyły się w poniedziałek w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Nieczęsto zdarza się, aby śmierć znanego artysty wywołała tak powszechny smutek, a jednocześnie tak wielką falę serdecznych, ciepłych wspomnień i spontanicznych aktów upamiętnienia — napisał prezydent.

W jego ocenie śmierć Kobuszewskiego to nie tylko strata dla polskiej kultury, ale również dla wielu strata osobista.

Zmarł twórca, który był nam niezwykle bliski dzięki swojej sztuce, ale też dzięki temu, co prezentował sobą jako człowiek — podkreślił.

Reklama

Żegnamy aktora prawdziwie wybitnego, który za sprawą swoich ról filmowych i telewizyjnych był w naszych domach gościem bardzo miłym i bardzo oczekiwanym. Żegnamy reżysera teatralnego, cenionego aktora dramatycznego, a przede wszystkim - nazywanego polskim Chaplinem - geniusza komedii, którego nazwisko na afiszu gwarantowało komplet widzów w teatrach i kinach — napisał.

Dyrektor Teatru Kwadrat przytoczył myśl irlandzkiego dramaturga i filozofa George’a Bernarda Shawa: „nie możesz oczekiwać szczęścia, jeśli sam go nie stwarzasz, tak samo jak nie możesz oczekiwać bogactwa, jeżeli nie uczestniczysz przy jego tworzeniu”.

Jeżeli ten facet miał rację, to podejrzewam, że tam teraz na górze już jesteś milionerem, bo miłość, dobro i ciepło i szczęście to jest najważniejsza waluta tam, gdzie teraz jesteś. Myślę, że już jesteś aniołem wyższego stopnia — powiedział.

Jan Kobuszewski to wybitny aktor teatralny i filmowy, komik, reżyser, wykonawca skeczy i piosenek. Od 1976 r. do końca kariery scenicznej w 2013 r. pracował w Teatrze Kwadrat w Warszawie. Zmarł 28 września. Miał 85 lat.

Reklama

2019-10-07 20:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Braciszku, byłeś mi wzorem, pogrzeb śp. Jana Deca

2020-08-07 14:39

[ TEMATY ]

pogrzeb

bp Ignacy Dec

Leżajsk

Ks. Grzegorz Umiński

Ostatnie pożegnanie Jana Deca

Biskup Ignacy Dec w piątkowe południe 7 sierpnia, pożegnał swojego starszego brata Jana.

Podczas Mszy św. pogrzebowej w kaplicy cmentarza komunalnego w Leżajsku bp Ignacy wygłosił homilię, w której mówił o doświadczeniu śmierci, o życiu zmarłego brata i o nadziei jaka towarzyszy ludziom wierzącym.

- Doświadczenie śmierci jest doświadczeniem, które zabieramy ze sobą do wieczności. Nikt, kto naprawdę zmarł nie może nam opowiedzieć, jak umierał, o czym myślał przed śmiercią, co go spotkało po zgaśnięciu jego ziemskiego życia. To my mamy doświadczenie śmierci, ale nie swojej, tylko naszych bliskich, o których potem opowiadamy - wyjaśniał bp Dec.

ks. Grzegorz Umiński

Msza św. pogrzebowa zgromadziła wielu kapłanów.

Za przykład przemijania homileta podał słowa, które widnieją na zegarze kościelnym w Wadowicach: “Czas ucieka, wieczność czeka”. Nawiązując do słów z listu św. Pawła do Rzymian: “Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie”, biskup powiedział: - Wierzymy w te słowa i wyznajemy, że nasze życie pochodzi od Boga. Bóg je nam dał przez naszych rodziców. On nam wybrał czas i miejsce życia na ziemi. On nam wybrał rodziców, którzy nas urodzili i wychowali. Żyjemy zatem z daru Pana Boga i dla niego także umieramy. Przechodzimy z domu ziemskiego do domu wiecznego. On także wybierze dzień i godzinę odejścia z tego świata. Niektórzy przyjmują, że jest to godzina dla nas najlepsza – dodał.

ks. Grzegorz Umiński

Procesja do grobu.

 

Pierwszy Biskup Świdnicki podkreślił, że nie trzeba się bać przyjścia Jezusa, bo On nie przychodzi po nas żeby nas unicestwić, ale by nas przeprowadzić do nowego życia.

Następnie bp Ignacy przedstawił zarys drogi życiowej śp. Jana Deca, który urodził w 1942 roku się Hucisku koło Leżajska. Mówiąc m.in., że  wraz z żoną Marią przyjęli do swojej rodziny trójkę dzieci i uznali je za własne: Małgorzatę, Marzenę i Mateusza.

ks. Grzegorz Umiński

Najbliższa rodzina zmarłego Jana Deca.

ks. Grzegorz Umiński

W pogrzebie uczestniczyła najbliższa rodzina.

W słowie końcowym bp Ignacy wypowiedział następujące słowa: - Drogi bracie Jasiu przychodzi chwila, aby pożegnać cię w tej kaplicy. Odchodzisz z grona naszego rodzeństwa jako drugi po odejściu naszej siostry Marysi we wrześniu 2017 roku. Dołączyłeś w wieczności do naszych rodziców do twojej żony i do twoich teściów, a także do wielu innych twoich przyjaciół, którzy wcześniej odeszli.

Ks. Grzegorz Umiński

Wyprowadzenie ciała z kaplicy cmentarnej

Jako twój brat w imieniu rodzeństwa pragnę ci wyrazić naszą wdzięczność za to kim byłeś dla nas jako starszy brat. A byłeś mi wzorem w wielu pracach i w zachowaniu. Razem w rodzinnym domu spędzaliśmy z rodzicami i rodzeństwem największe święta. (…) Żegnamy cię w postawie dziękczynienia. Dziękujemy Bogu za wszelkie dobro, które przez twoją posługę tu na ziemi przekazał ludziom. Spoczywaj w pokoju i światłości wiekuistej. Do zobaczenia w wieczności w domu Ojca – zakończył bp Dec.

ks. Grzegorz Umiński

bp Ignacy Dec w kondukcie żałobnym.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-08-13 10:17

[ TEMATY ]

wniebowzięcie

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wiara we wniebowzięcie Maryi w tradycji chrześcijańskiej obecna jest od pierwszych wieków, choć stała się ona jednym z dogmatów dopiero w roku 1950 i to tylko w Kościele katolickim. W Kościołach wschodnich święto obchodzone jest jako „Zaśnięcie Matki Bożej”.

Wniebowzięcie Maryi to fakt, który w ostateczny sposób potwierdza Jej niezwykłą misję, jaka została powierzona Jej w zamyśle Bożym poczynając od Niepokalanego Poczęcia i Zwiastowania. Na wszystkich etapach swego ziemskiego pielgrzymowania Maryja coraz głębiej poznawała „jak wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny”. A wszystkie te „wielkie rzeczy” doznają we wniebowzięciu jakby ostatecznego zwieńczenia.

Wniebowzięcie Maryi jest szczególnym uczestnictwem w Zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich wierzących. To właśnie Maryja ukazuje nam pełnię powołania chrześcijańskiego. A Wniebowzięcie jest ostatecznym potwierdzeniem, że droga, którą podążała Maryja, jest drogą świętości, prowadzącą do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Zabranie Maryi z „duszą i ciałem” do nieba, otwiera drogę dla każdego z nas, pod warunkiem podążania Jej śladem – całkowitego zawierzenia Bogu.

Sama uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona przez Kościół 15 sierpnia, sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja "wraz z ciałem i duszą" została wzięta do nieba, a moment śmierci był dla niej rodzajem „zaśnięcia”.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele od pierwszych wieków.

Natomiast obchody tego święta jako Zaśnięcia Bogurodzicy mają swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził je w 431 roku. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W ówczesnej prefacji znajdujemy słowa: "Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa".

Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci, m.in. Grzegorz z Tours, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu i Bonawentura często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba. Jednym z dowodów tej wiary jest fakt, że Kościół nigdy w swojej historii nie poszukiwał relikwii ciała Maryi i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z dogmatów Kościoła Katolickiego od roku 1950 – ustanowił go papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (łac. Najszczodrobliwszy Bóg), w odpowiedzi m. in. na prośbę polskich biskupów.

"Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Czy dogmat o Wniebowzięciu oznacza, że Matka Boża nie umarła śmiercią fizyczną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

Interesujące jest, że Jan Paweł II był przekonany, że Maryja doświadczyła śmierci naturalnej. Zagadnieniu temu poświęcił jedną ze swych katechez nt. Wniebowzięcia, wygłoszoną 26 czerwca 1997 r. Wyraźnie stwierdza, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus, że Maryja przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć.

A odnosząc się do pojmowania śmierci jako konsekwencji grzechu pierworodnego, od którego Maryja była wolna, Jan Paweł II wyjaśnia, że choć: „Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego na mocy szczególnego przywileju Bożego, nie znaczy to, że otrzymała Ona również cielesną nieśmiertelność”. „Maryja, uczestnicząca w dziele odkupieńczym i zjednoczona ze zbawczą ofiarą Chrystusa, mogła podzielić cierpienie oraz śmierć dla odkupienia ludzkości” – dodaje.

Tradycja ikonograficzna przedstawia ciało Matki Bożej unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki.

Do najpiękniejszych obrazów o tej tematyce zalicza się „Assunta” (Wniebowzięta) Tycjana w kościele Santa Maria Gloriosa (Matki Bożej Chwalebnej) w Wenecji. Ten wielki obraz w głównym ołtarzu, namalowany w latach 1516-18, należy do mistrzowskich dzieł wielkiego malarza, w późniejszym okresie również wziętego portrecisty papieskiego. Ukazuje on Maryję jako piękną, powabną kobietę – nawet zbyt piękną i zbyt zmysłową dla zamawiających go franciszkanów. Dopiero po długich targach i długotrwałym procesie przyzwyczajania się do obrazu, przywykli do ascetycznego życia zakonnicy weneccy zgodzili się przyjąć pracę i zapłacić za nią Tycjanowi.

W Niemczech tematyka ta pojawia się przede wszystkim na barokowych freskach kościołów Bawarii. Często w sklepieniach można zobaczyć freski ukazujące Maryję, otoczoną aniołami i unoszącą się na obłoku. Hiszpański malarz okresu baroku, Bartolomé Esteban Murillo poświęcił temu tematowi w 1675 r. dzieło, którego oryginał znajduje się obecnie w petersburskim Ermitażu. „Wniebowzięcie Maryi” Petera Paula Rubensa z 1626 r. znajduje się w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP w większości krajów europejskich jest dniem wolnym od pracy m. in. w Austrii, Belgii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, na Litwie, Słowenii. W Polsce dodatkowo w tym dniu przypada Święto Wojska Polskiego – święto Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, obchodzone 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r.

CZYTAJ DALEJ

Eleni na obchodach 40-lecia istnienia parafii

2020-08-13 21:45

[ TEMATY ]

koncert

Toruń

Eleni

ks. Paweł Borowski

13 sierpnia w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Toruniu, w ramach obchodów 40-lecia istnienia parafii, wystąpiła Eleni.

Centralnym wydarzeniem obchodów będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla. Zapraszamy do wspólnej modlitwy 14 sierpnia o godz. 18.00 w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Toruniu.

Zobacz zdjęcia: Eleni z koncertem w Toruniu

Zapraszamy do wspólnej modlitwy o godz. 18:00. Obchody patronatem objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję