Reklama

Kościół

Episkopat przyjął nowe zasady formacji w seminariach duchownych

Nowe zasady formacji kapłańskiej przyjęli dziś biskupi podczas trwającego w Warszawie 384. Zebrania Plenarnego KEP. Wyraża je dokument pod nazwą: „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia”. Integralną jego część stanowi „Ratio studiorum” nt. organizacji studiów filozoficznych i teologicznych alumnów wyższych seminariów duchownych. Normy zawarte w tym dokumencie powinny być zastosowane we wszystkich seminariach diecezjalnych w Polsce.

2019-10-08 13:58

[ TEMATY ]

episkopat

Konferencja Episkopatu Polski

RK

Inspiracją do powstania dokumentu jest opublikowane w 2016 r. przez Watykan „Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis”. Zastępuje on „Ratio fundamentalis” z 1985 r. Ponadto papież Franciszek 8 grudnia 2017 podpisał Konstytucje Apostolską „Veritatis Gaudium dotyczącą Uniwersytetów i Wydziałów Kościelnych regulującą m.in. studia teologiczne kandydatów do kapłaństwa.

„Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia” zostało opracowane przez Zespół ds. przygotowania nowych zasad formacji kapłańskiej w Polsce, który działał przy Komisji Duchowieństwa pod przewodnictwem bp. Damiana Bryla. Podstawowy zespół wspierała Grupa ds przygotowania Ratio Studiorum. W trakcie prac konsultowano się ze środowiskami formacji kapłańskiej i akademickiej w Polsce, z duszpasterzami powołaniowymi, z wychowawcami w seminariach duchownych, z kapłanami odpowiedzialnymi za stałą formację prezbiterów, z dziekanami wydziałów teologicznych, ze stowarzyszeniami teologicznymi i filozoficznymi oraz ze specjalistami różnych dziedzin nauki.

Zanim „Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia” zostanie wprowadzone w życie, wymaga jeszcze zatwierdzenia (recognitio) ze strony Stolicy Apostolskiej.

Reklama

Specyfika sytuacji powołaniowej

Mówiąc o polskiej młodzieży autorzy dokumentu przyznają, że „religijność ludzi młodych okazuje się ogólnie słabsza niż wcześniejszych pokoleń i dochodzi do przerwania ciągłości w przekazie wiary pomiędzy starszym i młodszym pokoleniem”. Wydłuża się ponadto czas dojrzewania emocjonalnego i społecznego młodzieży. Przejawia ona nierzadko dużą kruchość sfery psychicznej, słabą kondycję ludzką i intelektualną. Z związku z tym – jak czytamy - formacja prezbiterów wymaga zmian wynikających z potrzeb duchowych Ludu Bożego, zadań nowej ewangelizacji, języka komunikacji, itd”.

Nowy dokument zwraca uwagę na kryteria, jakie powinny towarzyszyć przyjęciu kandydata do seminarium duchownego. Należy więc wymagać: zdolności do życia we wspólnocie, podstawowej dojrzałości osobowościowej, uczuciowej, religijnej, moralnej, intelektualnej, a także zdrowia fizycznego i psychicznego.

Podstawowe zasady formacji

„Zasadnicza idea polega na tym, by […] formować uczniów misjonarzy, «zakochanych» w Nauczycielu, pasterzy «o zapachu owiec», którzy żyją pośród nich, aby im służyć i nieść im Boże miłosierdzie. Dlatego jest konieczne, aby każdy kapłan zawsze czuł się uczniem w drodze, stale potrzebującym całościowej formacji, rozumianej jako ciągłe upodabnianie się do Chrystusa” (RFIS Wprowadzenie ).

W konsekwencji prezbiterzy mają być gotowi do ewangelicznego stylu życia jako uczniowie Jezusa i do podjęcia misji apostołów we współczesnym świecie.

Trzy sfery formacji

Dokument wskazuje dalej na 3 najważniejsze sfery formacji kapłańskiej, spośród których żadnej w procesie wychowania przyszłych księży nie można zaniedbać. A są to: formacja ludzka, duchowa, intelektualna, pastoralna.

Autorzy dokumentu podkreślają, że ważnymi elementami w formacji przyszłych kapłanów winno być „Towarzyszenie indywidualne i kierownictwo duchowe”.

Nowością, jaką wprowadza nowe „Ratio pro Polonia” jest uwrażliwianie przyszłych kapłanów na problem wykorzystywania seksualnego małoletnich. Zatem „seminarzyści – już od początku formacji – powinni posiąść wrażliwość, umożliwiającą skuteczną ochronę dzieci i młodzieży przed wszelkimi formami przemocy i wykorzystania, głównie o charakterze seksualnym. Ponadto powinni oni nabyć stosowną „wiedzę w zakresie odpowiedzialności, na forum kościelnym i państwowym, za przestępstwa przeciwko szóstemu przykazaniu, w szczególności popełnione z osobami małoletnimi” oraz poznać wszystkie procedury prawne, zarówno Kościoła powszechnego, jak i partykularnego, określające tryb postępowania na wypadek zaistnienia podobnych wydarzeń”.

W związku z tym - jak stwierdza dokument - „w procesie przyjmowania kandydata do seminarium lub instytutu życia konsekrowanego konieczne jest wstępne rozeznanie jego dojrzałości psychoseksualnej oraz ewentualnych trudności czy zaburzeń w tej materii. Natomiast „w przypadkach stwierdzenia występowania zaburzeń w sferze psychoseksualnej kandydata nie należy go przyjmować”. Nie mogą być także przyjęci do seminarium „ci, którzy są aktywni homoseksualnie, mają utrwalone tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną „kulturę gejowską”.

Etapy formacji

Droga formacji podstawowej w seminarium duchownym obejmuje cztery etapy: etap propedeutyczny, etap stawania się uczniem Jezusa, etap upodabniania się do Chrystusa i etap pastoralny.

Nowe zasady wymagają wprowadzenia roku propedeutycznego. Rozumiany jest on jako „rok pomostowy” pomiędzy światem, z którego przychodzą kandydaci, a początkiem właściwych studiów w seminarium. Powinien więc być to „czas pogłębionego rozeznawania decyzji i położenia solidnych, kerygmatycznych podwalin pod życie duchowe”. Kandydat na kapłana nabiera wówczas także zdolności na drodze ascezy i metodycznej, regularnej pracy nad sobą. Przy zbyt małej liczbie osób z danej diecezji potrzebne jest utworzenie międzydiecezjalnego ośrodka propedeutycznego.

Stawanie się uczniem Chrystusa

Głównym celem tego etapu jest budowanie osobowej więzi seminarzysty z Jezusem Chrystusem przez poznawanie Go, podążanie za Nim, przyjmowanie Jego stylu myślenia i wartościowania, wchodzenie w tajemnice i dynamikę królestwa Bożego oraz stawanie się misjonarzem Ewangelii. Etap ten zbiega się z dwuletnią formacją filozoficzno-humanistyczną. Jest to droga przejścia od subiektywnej, indywidualistycznej wizji kapłaństwa do doświadczenia wybrania przez niezasłużoną łaskę i miłosierdzie.

Upodobnienie się do Chrystusa

Etap upodabniania się do Chrystusa jest zorientowany ku przygotowaniu do sakramentu święceń. Celem tego etapu jest „pasterskie upodobnienie seminarzysty do Chrystusa”. Na tym etapie – który zbiega się z czasem studiów teologicznych - podczas wykładów i ćwiczeń – szczególnie z katechetyki, homiletyki, liturgiki, duchowości, teologii pastoralnej i duszpasterstwa rodzin – alumni zdobywają wiedzę oraz wstępne umiejętności duszpasterskie.

Przestrzenią praktyk duszpasterskich mogą być zarówno kościelne, jak i świeckie środowiska, w których seminarzyści powinni podejmować coraz większą odpowiedzialność za powierzone im osoby i dzieła. Wskazane jest, aby praktyki dotyczyły nie tylko liturgii i katechezy, lecz także ewangelizacji, służby bliźnim, posługi w hospicjach, ośrodkach dla osób niepełnosprawnych, itd.

Etap pastoralny

Etap pastoralny – zwany tez „etapem syntezy powołaniowej” - rozpoczyna się po zakończeniu studiów akademickich. Dzieje się to na szóstym roku formacji, gdy przychodzi także pora na „ewaluację dotychczasowej wędrówki i na decyzję o święceniach”.

Autorzy dokumentu podkreślają, że winien być to również czas „uczenia się wierności i pasterskiego stylu bycia wobec powierzonych osób i wspólnot, jak również nabierania nawyku szukania tych, którzy są poza Kościołem”.

Kryteria udzielenia święceń

Kandydaci do święceń powinni mieć odpowiednie przygotowanie intelektualne, zwieńczone ukończeniem studiów teologicznych (magisterium). Wśród innych niezbędnych kryteriów wymienia się na pierwszym miejscu zażyłą i synowską więź z Bogiem. Wymagana jest także zdolność do zachowania celibatu.

„Poważne niebezpieczeństwo – czytamy - kryje w sobie niedojrzałość ludzka, która może przybierać postać: egocentryzmu, narcyzmu, indywidualizmu, konfliktowości, słabości charakteru, braku znajomości siebie, niedojrzałości uczuciowej, braku należytej wolności, problemów ze szczerością czy z zamknięciem się w sobie. Różne przejawy ludzkiej niedojrzałości powinny być solidnie rozeznane, gdyż mogą być symptomem głębszych trudności, które zaprowadzą do niezdatności pełnienia posługi kapłańskiej”.

Ostateczną decyzję o udzieleniu święceń podejmuje biskup we współpracy z władzami seminarium duchownego.

Ratio Studiorum

Integralną część dokumentu stanowi „Ratio Studiorum” czyli jego część (rozdział 8) poświęcona intelektualnemu kształtowaniu przyszłych kapłanów. Obejmuje ono etapy formacji intelektualnej filozoficznej i teologicznej oraz etap propedeutyczny. Formacja intelektualna, rozumiana jest nie tylko jako przestrzeń wiedzy czy też narzędzie do zdobywania większej ilości informacji z poszczególnych dyscyplin. Ma ona pomóc prezbiterom wsłuchiwać się uważnie w Słowo Boże oraz w głos wspólnoty kościelnej, tak, aby nauczyli się rozeznawać znaki czasów.

Pierwszy etap studiów stanowi dwuletnie studium filozofii, które kończy się egzaminem z całości filozofii (ex universa philosophia). Po czym następują studia teologiczne, uwzględniające wszelkie zasady i normy akademickich studiów wyższych. Etap ten wieńczy magisterium, niezbędne do uzyskania święceń kapłańskich.

Dokument zwraca uwagę, że w ramach formacji intelektualnej studia muszą prowadzić alumna nie tylko do zdobycia wiedzy, lecz również do nabycia umiejętności krytycznej refleksji w oparciu o źródła teologiczne, jak i do ukształtowania potrzeby ciągłej formacji intelektualnej.

Formacja stała kapłanów

Ostatni rozdział „Ratio Institution Sacerdotalis pro Polonia” postuluje potrzebę i określa zasady stałej formacji jakiej powinien podlegać ksieża na każdym etapie swego życia, gdyż „powołanie do bycia uczniem Jezusa, Jego misjonarzem i pasterzem nigdy się nie kończy”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łączy nas Chrystus

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 16-18

[ TEMATY ]

episkopat

Adobe.stock.pl

Czego katolicy mogą się nauczyć w kwestiach wyznawania wiary od prawosławnych i luteran, a czego wierni prawosławni i protestanci mogą się nauczyć od katolików?
Czy rzeczywiście tak wiele nas różni? A może więcej nas łączy?

Agnieszka Godfrejów-Tarnogórska, rzecznik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP

Ekumenizm to ruch, działanie i spotkanie. Spotkanie z osobą innego wyznania, które otwiera przed nami nowe przestrzenie. Przede wszystkim daje nam możliwość lepszego poznania i zrozumienia własnej tożsamości, a także złożenia osobistego wyznania wiary.

CZYTAJ DALEJ

Dziadek, wstawaj!

– Dziadek, wstawaj, dzień jest, nie noc! – tupot małych stóp o świcie i przynaglenia trzylatka do przyjęcia pozycji pionowej to dla seniora niełatwa decyzja, zwłaszcza wcześnie rano w dzień wolny od pracy.

Za mobilizacją słowną idzie mobilizacja fizyczna, młody człowiek ląduje na brzuchu dziadka i traktuje go jak siodło rumaka w galopie... Wspomina się te chwile z rozrzewnieniem, gdy wnuk wraca z rodzicami do domu w innym mieście. Przygotowania: siłownia, basen, rower – wszystko, by sprostać wulkanowi energii trzylatka. W ogrodzie trampolina, nieco dalej drewniane bramki do gry w piłkę. Kontakt z wnukiem to dla dziadka zastrzyk energii. Poza tym ciągłe pytania, a wnuk nie daje się zbyć zdawkowymi odpowiedziami. Czasami trzeba sprawdzić w internecie, żeby nie opowiadać głupstw.

Matka natura dobrze to wymyśliła

Role dziadka i babci w rodzinie najczęściej postrzegane są oczyma innych: dzieci, znajomych, dalszej rodziny. Że pomagają, opiekują się, wspierają, przekazują tradycję i wzory kulturowe. Nader rzadko dostrzega się potencjał, jaki w rozwój osób 50+, bo takimi zwykle są dziadkowie, wnoszą właśnie wnuki. Współcześni dziadek i babcia, gdy osiągają wiek emerytalny, mają przeciętnie 60-65 lat. I chociaż Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) sytuuje ich w grupie seniorów, oni czują się młodo. Przedłużając swoją aktywność zawodową, wspierają też swoje dzieci w opiece nad wnukami.

Służba, dyżur, niańczenie – różnie dziadkowie określają czas opieki nad wnukami. Wymaga to dużo energii, ale uśmiech na twarzy dziadka i babci opowiadających o czasie spędzonym z wnukami mówi sam za siebie. – Rozmowy o filmie, teatrze, polityce i tak kończą się na wnuku, jego ostatnich osiągnięciach, fascynacjach, powiedzeniach – mówi babcia Ania. – Spotkania towarzyskie, rodzinne po pewnym czasie stają się wymianą doświadczeń z czasów przebywania z wnukami. „Dziadek, nie pójdę z tobą po gazetę, bo tam może być napisana nieprawda i ty ją sobie zapamiętasz. I po co ci to?” – przytacza wypowiedź 5-letniego Grzesia jego dziadek. Taka relacja w towarzystwie zawsze wywołuje uśmiech, bo jakże się nie śmiać, a raczej uśmiechać do mądrości, której wielu dorosłych nie jest w stanie zrozumieć!

Dobrze jest, gdy dziadkowie nie ograniczają swojego życia jedynie do opieki nad wnukami. To powinna być część ich aktywności, może nawet najważniejsza. Ale dziadkowie powinni też mieć swoje własne życie, swoje pasje, czasami jeszcze własną pracę zawodową, powinni dbać o swój rozwój. Na pewno taki dziadek będzie atrakcyjniejszym towarzyszem dla szybko rosnących wnuków.

Naturalny doping

– Córka wychodzi za mąż. Wreszcie – mówi z sarkazmem przystojna 55-latka do równolatki po zabiegu przesiewowej kolonoskopii. – Człowiek dba o siebie, robi badania, stosuje dietę, pływa. Może wreszcie doczekam się wnuka, a już sądziłam, że urodzi się, gdy będę za stara, by się nim cieszyć – konkluduje kobieta. Stwierdzenie zasadne. Dzieci coraz później myślą o małżeństwie, a jeszcze później o potomstwie. Wiek kobiet rodzących swoje pierwsze dziecko się podwyższa. Zbliżamy się do średniej europejskiej. Pierwsze dzieci rodzą kobiety po 30. roku życia, a często tuż przed czterdziestką. Dla dziadków to wiek senioralny. Wielu z nich jeszcze pracuje i nie zamierza rezygnować z pracy. A badania wykazują, że praca zawodowa dziadków nie stoi w sprzeczności z intensywnością kontaktów z wnukami i jest na takim samym poziomie jak u dziadków niepracujących (badanie SHARE: 50+ w Europie 2016-2017). Te same badania wskazują, że dzisiejsze pokolenie Polaków 50+ ma więcej dzieci niż ich europejscy równolatkowie, co skutkuje większym prawdopodobieństwem bycia obecnie dziadkami. A przebywanie z wnukami to rodzaj psychoterapii i naturalnego dopingu: dziadkowie więcej się ruszają, dotleniają organizm, uprawiają sporty.

Obie strony odnoszą korzyści z przebywania ze sobą. Wnuki mają zapewnione opiekę i transmisję pokoleń, dziadkom maleje poziom hormonu stresu, wzrasta we krwi adrenalina, zwiększają się dbałość o zdrowie i kondycja.

Przebywanie z wnukami zmusza do koncentracji i ćwiczenia pamięci. Oczywiście, dotyczy to „umiarkowanych” kontaktów z wnukami. Jeżeli bowiem opieka nad wnukami zaczyna się zamieniać w „rodzicielstwo zastępcze” – codzienne wielogodzinne zajęcie, gdy rodzice pracują – skutki mogą być odwrotne. Dziadkowie są zestresowani i zmęczeni, nie mają czasu dla siebie, zaniedbują badania profilaktyczne.

W sieci wnuków

Migracje młodych na studia czy za pracą powodują, że fizyczny kontakt z wnukami staje się ograniczony. Nowoczesna technologia umożliwia jednak kontakt z najbliższymi mieszkającymi nawet na drugiej półkuli. Rozmowy na Skypie czy WhatsAppie towarzyszą w dorastaniu, zabawie, a nawet wyjaśnianiu zawiłości świata, wzmacniają więzi międzypokoleniowe. Dziadkowie zmuszeni są do poznawania nowych technologii, posługiwania się nimi, bo tylko wtedy są w pełni obecni w życiu dzieci i wnuków mieszkających daleko. Często sami wnukowie zdalnie stają się nauczycielami dziadków. Jak ważna jest ta transmisja, przekonują się dziadkowie, którzy doświadczyli kontaktu z oszustami „na wnuczka”. Przestępca zna zasady socjotechniki. Wie, jak manipulować łatwowiernym starszym człowiekiem. Oszust łatwo podszyje się pod wnuczka czy wnuczkę, zastraszy policją, urzędami. I tu pojawia się ogromna potrzeba edukacyjna. Zadanie dla rodziny, dla wnuków, którzy pomogą zrozumieć zasady postępowania przestępców i nauczą odpowiednich sposobów zachowań.

W odpowiedzi na rosnącą rolę seniorów w rodzinach, ale też w społeczeństwie, ze względu na coraz większy udział tej grupy wiekowej w strukturze społecznej jak grzyby po deszczu pojawiają się dodatki w czasopismach, osobne tytuły i portale internetowe dla seniorów, w których wyjaśniane są rola dziadków w życiu wnuków i korzyści z bycia dziadkami.

Dziadkowie w statystykach:
• Polacy w wieku 50+ mają przeciętnie o jednego wnuka więcej niż inni europejscy dziadkowie (SHARE: 50+ w Europie 2017).
• Dla 23,5% osób powyżej 60. roku życia opieka nad wnukami jest jedną z najczęstszych form aktywności (Skałacka i Derbis, 2015).
• Wraz z wydłużeniem się trwania życia dorośli mogą spędzić prawie połowę swojego życia w roli dziadków (Silverstein i Marenco, 2001).
• Do poprawy satysfakcji z życia nie wystarczy samo bycie babcią lub dziadkiem – istotna zmiana pojawia się dopiero w sytuacji zaangażowania w opiekę nad wnukami (Arpino, Bordone i Balbo 2018).

CZYTAJ DALEJ

Baranki u św. Agnieszki - jedna z najstarszych rzymskich tradycji

2020-01-21 20:47

[ TEMATY ]

patron

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Kościół wspomina dziś św. Agnieszkę, rzymską męczennicę, która zginęła za wiarę w 304 r. podczas prześladowań za panowania cesarza Dioklecjana. Nieprzerwanie od IV w. chrześcijanie w Rzymie przyprowadzają tego dnia na jej grób baranki. Z ich wełny utkane zostaną paliusze, które otrzymają w tym roku nowi arcybiskupi metropolici.

Od VII w. nad grobem św. Agnieszki wznosi się bazylika. To właśnie do niej dziś rano wprowadzone zostały dwa baranki. Jest to jedna z najstarszych rzymskich tradycji.

- Już od IV w. mówi się o obecności baranka na grobie Agnieszki. Baranka, który symbolizował czystość męczennicy. Umieszczano go nad katakumbami, gdzie była pogrzebana, aby wskazywał wiernym miejsce, gdzie znajduje się jej grób. Już od VI w. mówi się natomiast o błogosławieństwie baranków nad grobem męczennicy. I ta tradycja trwa do dzisiaj - powiedział Radiu Watykańskiemu rektor bazyliki ks. Franco Bergamin. - Co roku kapituła bazyliki św. Jana na Lateranie przekazuje w darze dwa baranki, które błogosławi się nad grobem podczas ofertorium. Tego samego dnia przekazuje się je papieżowi, który z kolei powierza je zakonnicom z klasztoru św. Cecylii na Zatybrzu. W tym roku, podobnie jak przed rokiem papież ich nie przyjmował, dlatego bezpośrednio od nas trafiły do sióstr na Zatybrzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję