Reklama

Świat

Brazylia: zmarł kard. Serafim Fernandes de Araújo

W wieku 95 lat zmarł 8 października brazylijski kardynał Serafim Fernandes de Araújo, emerytowany metropolita Belo Horizonte.

[ TEMATY ]

kardynał

Brazylia

odszedł do Pana

L.C.Nottaasen / Foter.com / CC BY

Serafim Fernandes de Araújo urodził się 13 sierpnia 1924 r. Ukończył seminarium w Diamantinie i Papieski Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, uzyskując tam doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. Również w Wiecznym Mieście przyjął święcenia kapłańskie w 1949 r.

Do kraju powrócił w 1951 r., po czym pracował duszpastersko w parafiach na terenie archidiecezji Diamantina. W latach 1956-59 był ponadto kapelanem 3. batalionu policji w tymże mieście. Wykładał też w swym dawnym seminarium duchownym, był też m.in. archidiecezjalnym dyrektorem ds. katechizacji.

19 stycznia 1959 r. bł. Jan XXIII mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji Belo Horizonte. Sakrę nominat przyjął 7 maja tegoż roku w Diamantinie z rąk miejscowego arcybiskupa. Nowy biskup był w latach 1960-81 rektorem Uniwersytetu Katolickiego w Minas Gerais i uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II (1962-65). Wziął też udział w III konferencji ogólnej CELAM w Puebli (Meksyk) w 1979 r.

Reklama

Jan Paweł II mianował go 22 listopada 1982 r. koadiutorem z prawem następstwa w archidiecezji Belo Horizonte, a 5 lutego 1986 r. objął w niej rządy. Na konferencji ogólnej CELAM w Santo Domingo w październiku 1992 r. był jednym z trzech przewodniczących obrad tej organizacji, skupiającej episkopaty 22 krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

Na konsystorzu 21 lutego 1998 r. Jan Paweł II mianował go kardynałem, przydzielając mu jednocześnie jako kościół tytularny rzymską świątynię pw. św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort. Nowy kardynał ustąpił z urzędu arcybiskupa Belo Horizonte 28 stycznia 2004 r.

- Byłem bardzo szczęśliwy w dzieciństwie od momentu kiedy zdecydowałem się zostać księdzem. Dzięki wyrzeczeniom i poparciu mojego ojca wstąpiłem do seminarium. Dziękuję Bogu za moje święcenia. Chcę zostawić przesłanie w sercach wszystkich: kiedy człowiek mówi, że coś jest niemożliwe, Bóg mówi, że to jest możliwe, że wszystko jest możliwe - opowiadał przed kilku laty hierarcha.

2019-10-08 18:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł współpracownik Jana Pawła II

[ TEMATY ]

odszedł do Pana

kyasarin/pixabay.com

W Cambo les Bains, w kraju Basków we Francji zmarł 4 września o godz. 17.30 w wieku 96 lat kard. Roger Etchegaray, emerytowany wicedziekan Kolegium Kardynalskiego, były arcybiskup Marsylii, Kardynał-Biskup Porto-Santa Rufina. Francuski purpurat należał do najwybitniejszych postaci współczesnego Kościoła katolickiego. Świadczą o tym nie tylko ważne stanowiska sprawowane w Kurii Rzymskiej, ale także liczne misje, powierzane mu przez papieży w różnych krajach i częściach świata. Msza św. pogrzebowa odprawiona zostanie 9 września o 10.30 w katedrze w Bajonnie -poinformował tamtejszy biskup Marc Aillet.

Roger Etchegaray urodził się 25 września 1922 r. w Espelette - małej miejscowości w Pirenejach Atlantyckich, w baskijskiej rodzinie technika rolnego. Wychowywany w tradycji chrześcijańskiej od wczesnych lat czuł w sobie powołanie do kapłaństwa, toteż wstąpił najpierw do niższego seminarium w Ustarritz, a po jego ukończeniu - do wyższego seminarium diecezjalnego w Bajonnie; kształcił się też w seminarium francuskim w Rzymie, po którego ukończeniu przyjął 13 lipca 1947 r. święcenia kapłańskie. Studiował następnie na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, uzyskując na nim doktorat z prawa kanonicznego. Tuż po święceniach pracował krótko jako duszpasterz w swej rodzinnej diecezji, po czym w 1949 r. ówczesny biskup Bajonny - Léon Terrier mianował go swym sekretarzem osobistym. Pięć lat później został sekretarzem generalnym Akcji Katolickiej w diecezji Bajonne, a po dalszych dwóch latach otrzymał godność kanonika honorowego.

W 1960 r. został wikariuszem generalnym swej diecezji macierzystej, a w rok później na stosunkowo młodego, niespełna 40-letniego prałata zwrócili uwagę biskupi francuscy, powołując go na zastępcę sekretarza Episkopatu. W 1962 r. był już dyrektorem Sekretariatu Konferencji Biskupów Francji ds. Duszpasterskich, a w latach 1966-70 był dyrektorem Sekretariatu Generalnego Episkopatu.

Jeszcze przed objęciem tego urzędu, w 1965 r. zgromadzeni na końcowej sesji Soboru Watykańskiego II biskupi z różnych krajów naszego kontynentu powierzyli ks. Etchegarayowi zadanie zorganizowania Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Po utworzeniu Rady w 1971 r. został jej pierwszym przewodniczącym. Był już wówczas biskupem pomocniczym archidiecezji paryskiej - nominację otrzymał 29 marca 1969 r., a sakrę - 27 maja tegoż roku. Zrezygnował z biskupiego motta i herbu, uznając je za „spuściznę po średniowieczu”.

W 1970 r. został arcybiskupem Marsylii. 25 listopada 1975 r. Paweł VI mianował go dodatkowo prałatem Mission de France - instytucji założonej w 1941 r. przez kard. Emmanuela Suharda w celu rechrystianizacji kraju w obliczu jego postępującego zeświecczenia.

W latach 1975-81 abp Etchegaray był przewodniczącym Konferencji Biskupów Francji. 30 czerwca 1979 r. Jan Paweł II włączył go do Kolegium Kardynalskiego. W tym samym roku na kolejnym zgromadzeniu ogólnym CCEE ustąpił ze stanowiska przewodniczącego tej organizacji. Archidiecezją marsylską kierował jeszcze rok po powołaniu go przez Ojca Świętego 8 kwietnia 1984 r. na stanowisko przewodniczącego dwóch Papieskich Rad: „Iustitia et Pax” i „Cor Unum”. Oba te urzędy piastował przez kilkanaście lat: „Cor Unum” - do 2 grudnia 1995 r. i „Iustitia et Pax” - do 25 czerwca 1998 r.

To on przecierał szlaki do wizyty Jana Pawła II na Kubie w 1998 r. Przewodniczył Komitetowi Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Uczestniczył w organizowanych przez Wspólnotę św. Idziego spotkaniach z cyklu „Ludzie i religie”. Odbywał na polecenie papieży podróże do najbardziej zapalnych punktów. Kardynał odwiedził m.in. Kubę, czterokrotnie Chiny, Wietnam, szereg krajów Trzeciego Świata, a jedną z najdelikatniejszych, a zarazem najniebezpieczniejszych tego rodzaju wizyt złożył w sierpniu 1994 r. w ogarniętej wojną domową Rwandzie. Zawiózł wówczas umęczonym Rwandyjczykom osobiste orędzie od Ojca Świętego Jana Pawła II, które w dużym stopniu przyczyniło się do uspokojenia sytuacji i zakończenia wojny. Tego rodzaju misje sprawiły, że kardynał zyskał przydomek watykańskiego ministra ds. kryzysowych.

Gdy już formalnie przebywał na emeryturze, papież Jan Paweł II wyznaczał mu nowe misje w regiony ogarnięte wojną lub kryzysem. W 2002 r. był Ziemi Świętej, gdzie podjął się mediacji w sprawie okupowanej bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Przez kilkadziesiąt dni grupa uzbrojonych Palestyńczyków otoczona przez izraelskie wojska okupowała bazylikę Narodzenia Pańskiego. W kilka dni po wyjeździe kard. Etchegaray zakończono okupowanie świątyni. Na przełomie lutego i marca 2003 r., na życzenie papieża przebywał w Iraku, gdzie rozmawiał z Saddamem Husajnem, by nie dopuścić do drugiej wojny w Zatoce Perskiej, która jednak wybuchła 20 marca tegoż roku. W 2005 r. został wicedziekanem Kolegium Kardynalskiego. Z funkcji tej Papież Franciszek zwolnił go 10 czerwca 2017 roku. W styczniu 2017 po 33 latach spędzonych w Rzymie kard. Roger Etchegaray powrócił do Francji i zamieszkał w domu starców w Bayonne, gdzie mieszka też jego siostra Maite.

Po śmierci kard. Rogera Etchegaray’a najstarszym wiekowo kardynałem jest liczący 96 lat Francuz, kard. Albert Vanhoye SJ, a następnie emerytowany metropolita wrocławski, liczący niewiele mniej (95 lat) kard. Henryk Gulbinowicz.

Po śmierci kard. Rogera Etchegaray’a i ogłoszonych przez papieża 1 września nominacjach Kolegium Kardynalskie będzie liczyło 226 członków, w tym 128 elektorów, z prawem udziału w przyszłym konklawe.

CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie ws. wywiadu z ks. Isakowiczem-Zaleskim

2020-06-01 15:24

BP KEP

Prezentujemy treść oświadczenia ws. wywiadu z ks. Isakowiczem-Zaleskim.

W odpowiedzi na pytania kierowane do redakcji „Niedzieli” w sprawie wywiadu, który przeprowadziłam z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, oświadczam, że publikacja, która ukazała się na stronie internetowej edycji wrocławskiej, została zamieszczona bez wiedzy Redaktora Naczelnego Tygodnika „Niedziela”.
Agnieszka Bugała

Wywiad Agnieszki Bugały z ks. Tadeuszem Isakowiczem–Zaleskim

CZYTAJ DALEJ

W epidemii problemem nie nauka, a kondycja psychiczna uczniów

2020-06-03 08:06

[ TEMATY ]

koronawirus

Fotolia.com

Zdalna nauka w czasie epidemii nie sprawia problemów uczniom i nauczycielom – wielu z nich wynosi z niej korzyści, kłopotem jest natomiast kondycja psychiczna uczniów w izolacji – uważa Małgorzata Mroczkowska, dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku.

W związku z epidemią koronawirusa, decyzją rządu, 12 marca zawieszone zostały zajęcia stacjonarne w szkołach. Od tego momentu lekcje prowadzone są zdalnie. W poniedziałek ministerstwo edukacji poinformowało, że do końca tego roku szkolnego, czyli do 26 czerwca, uczniowie nie wrócą już do szkół – lekcje nadal mają odbywać się online.

Zdaniem Małgorzaty Mroczkowskiej, dyrektor renomowanego III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku, zdalne nauczanie nie stanowi problemu jeśli chodzi o jego skuteczność w przekazywaniu wiedzy. „Jako liceum mamy młodzież odpowiedzialną, chcącą się uczyć, podchodzącą naprawdę poważnie i do nauki i do swoich przyszłościowych planów, więc nie mamy problemów ze zdalnym nauczaniem” – powiedziała Mroczkowska w rozmowie z PAP.

Dodała, że wielu uczniów „doskonale czuje się w tym zdalnym nauczaniu”. „Powiedziałabym nawet, że odnajdują się dużo lepiej niż w szkole. Powód może być bardzo banalny - na przykład taki, że nie muszą dojeżdżać po półtora godziny do szkoły” – podkreśliła.

Wyjaśniła, że tym, co części uczniów sprawia w nowej sytuacji kłopot, jest poczucie izolacji i „brak kontaktu z rówieśnikami”. „Dla niektórych to coś, co im bardzo doskwiera i z tego powodu też czasami mają duże problemy natury psychicznej” – powiedziała Mroczkowska dodając, że w wypadku takich kłopotów „bardzo dużo zależy od szkoły”.

Dyrektor wyjaśniła, że jej szkoła zatrudnia dwóch psychologów, którzy – w przypadkach, gdy pojawiały się problemy, na prośbę ucznia bądź rodziców, odbywali z młodymi ludźmi rozmowy online, a w ostatnim czasie, gdy pojawiła się taka możliwość – spotkania osobiste. „Każda taka rozmowa miała miejsce na życzenie. Nam nie wolno wpraszać się na siłę” – podkreśliła.

Dodała, że także na lekcjach wielu nauczycieli porusza z uczniami temat specyficznej sytuacji związanej z epidemią. „Na początku każdej lekcji nauczyciele starają się dowiedzieć, jak sobie radzę uczniowie” – powiedziała dodając, że zdarzało się, iż nauczyciel decydował się na poświęcenie części zajęć na to, by uczniowie mogli ze sobą porozmawiać o tym, jak się czują, jak się mają.

Wyjaśniła, że – poza rozmowami, uczniowie pisali też np. eseje dotyczące tego, jak aktualna sytuacja może wpływać na psychikę człowieka.

Mroczkowska dodała, że zatrudnieni przez szkołę psycholodzy prowadzili też internetowe zajęcia relaksacyjne, w ramach których proponowali różne rozluźniające ćwiczenia. „Panie zorganizowały taką grupę nie tylko dla młodzieży ale też dla nauczycieli i innych osób zatrudnionych w szkole” – powiedziała dyrektor. „Ta specyficzna sytuacja odbija się nie tylko na uczniach, ale także na kadrze pedagogicznej i innych pracownikach szkoły” – dodała.

Zdaniem Mroczkowskiej, jeśli chodzi o kondycję psychiczną uczniów, najtrudniejsze były pierwsze tygodnie izolacji. „W tej chwili sytuacja uspokoiła się, ułożyła. Pewnie wynika to z tego, że uczniowie i nauczyciele przyzwyczaili się do nowych warunków” – oceniła dodając, że zdecydowanie lepsza kondycja psychiczna młodzieży i kadry wynika z pewnością także z faktu, iż ogłoszone zostały w końcu wszystkie decyzje związane z terminami egzaminów, organizacją nauki itp.

Mroczkowska podkreśliła, że z jej rozmów z psychologami szkolnymi wynika, iż „wyraźnie widać uspokojenie uczniów i nauczycieli”. „Niepewność w życiu jest zawsze najgorsza. Poczucie niepewności, to jest główne zagrożenie. A teraz, kiedy już wreszcie zostały podjęte decyzje i uczniowie wiedzą, że nie wrócą do szkoły, to paradoksalnie będzie im łatwiej, bo wcześniej wszyscy byliśmy lekko rozdrażnieni” – dodała podkreślając, że na lepszą kondycję młodzieży i kadry z pewnością wpłynęło też poluzowanie obostrzeń związanych z epidemią, w tym umożliwienie w miarę swobodnego opuszczania domów. (PAP)

autor: Anna Kisicka

aks/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję