Reklama

Niemcy

Niemcy przekażą 7 mln euro na rozwój wspólnot religijnych na Ukrainie

Rząd Niemiec przeznaczył prawie 7 mln euro na rozwój i umocnienie wspólnot religijnych na Ukrainie oraz jako pomoc w rozwiązywaniu przez nie problemów społecznych na swych terenie - poinformowano na konferencji prasowej w Kijowie. Odbiorcą trzech grantów na te cele będzie Caritas Ukrainy. Przyznane środki obejmują cały kraj, ale ze szczególnym uwzględnieniem ogarniętej wojną jego części wschodniej.

[ TEMATY ]

Caritas

Ukraina

Niemcy

twitter.com/VitaliiSediuk/radiorodzina.pl

„Dzisiaj chcemy przedstawić tę pracę, którą szczególnie dzięki pomocy naszych partnerów z Niemiec wykonuje Caritas Ukrainy jako jedna z potężnych sieci charytatywnych w naszym kraju” – powiedział, witając przybyłych ludzi mediów, wiceprzewodniczący organizacji ks. Andrij Nahirniak.

Z kolei Hryhorij Sełeszczuk z Caritas Ukrainy, zwrócił uwagę, że w ciągu 5 lat swego istnienia organizacja ta pomogła ponad 600 tys. ludzi, którzy ucierpieli wskutek wojny toczącej się na wschodzie kraju. „Ale jednocześnie zrozumieliśmy, że pomoc ta nie ma charakteru długofalowego i nie pozwala ludziom na poprawę i zmianę ich życia oraz na wyjście z tej sytuacji, w jakiej się znaleźli” – stwierdził Sełeszczuk.

Zauważył, że jedno z kluczowych zagadnień polega na tym, że duża liczba przesiedleńców, którzy przybywali w inne miejsca, zmieniała swoje wspólnoty i warunki, w jakich się one znajdują. „Po to, aby ludzie mogli rzeczywiście otrzymać długoterminową pomoc i urządzić swoje życie w nowych okolicznościach, musimy pomagać zarówno tym ludziom, jak i wspólnotom w znalezieniu wspólnych decyzji, które pozwoliłyby rozwiązać problemy z myślą o przyszłości” – podkreślił przedstawiciel Caritas.

Reklama

Menedżerka Caritas Ksenija Buchaneć zaznaczyła, że w Mariupolu, Kramatorsku i na Zaporożu utworzono innowacyjne „Przestrzenie Poparcia” mające za zadanie poprawę niezbędnych tam usług socjalnych. Miejscowe ośrodki zespolenia społecznego powstały też w 5 innych miejscowościach, a w całym kraju działa 14 zespołów regionalnych, powołanych do podnoszenia poziomu społecznej odpowiedzialności wspólnot Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego oraz do przyczyniania się do ich udziału w rozwiązywaniu wyzwań społecznych miejscowych wspólnot – oświadczyła Buchaneć.

Zapewniła, że pieniądze przyznane przez Niemcy zostaną przeznaczone na projekty, rozpoczęte w tym roku i które będą trwać do 2021 roku. Dodała, że począwszy od 2014 roku, gdy wybuchła wojna na wschodzie, rząd niemiecki aktywnie wspiera Ukrainę za pośrednictwem ukraińskiej Caritasnasz.

Ks. Nahirniak zapowiedział, że 12 października br. w Międzynarodowym Ośrodku Wystawienniczym w Kijowie odbędzie się ogólnoukraińskie Forum Wspólnot „Społeczna służba rodzinie” z udziałem prawie 250 delegatów.

2019-10-09 15:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Berlin: pogłębia się kryzys Kościoła

2020-06-26 13:40

[ TEMATY ]

Niemcy

Adobe Stock

W roku 2019 z przynależności do Kościoła katolickiego zrezygnowało w Niemczech 272 tys. 771 osób – podał tamtejszy episkopat. Jest to o 26,2 proc. więcej niż w 2018 roku, gdy liczba ta wynosiła 216 tys. 078.

Na zmniejszanie się wspólnoty katolickiej w Niemczech ma swój wpływ także demografia: w 2019 roku było 233 tys. 937 pogrzebów przy 159 tys. 043 chrztach. Mniej osób zostało też przyjętych do Kościoła - liczba wstępujących wyniosła 2 tys. 330 (2018: 2 442), a liczba osób ponownie przyjętych do Kościoła 5 tys. 339 (2018: 6 303). W 27 niemieckich diecezjach odnotowuje się również spadek liczby uczestników niedzielnej Eucharystii w której bierze udział 9, 1 proc wierzących (2018 r. było to 9,3 proc.), ślubów kościelnych z 42 tys. 800 do 38 tys. 537, liczba dzieci, które przyjęły Pierwszą Komunię św. z 171 tys. 300 do 166 tys. 481, zaś liczba parafii zmniejszyła się do 9 tys. 936 (2018: 10 tys. 045). Łącznie w Niemczech było 12 tys.983 księży (2018: 13 tys. 285).

Do Kościoła katolickiego należy 22 mln 600 tys. 371 osób, co stanowi to 27,2 procent spośród 83,1 mln obywateli niemieckich. W 2018 roku było 23 miliony katolików (27,7 procent), w 2017 roku 23,31 miliona (28,2 procent), a w 2016 roku 23,58 miliona (28,5 procent).

W 2019 roku kościoły protestanckie liczyły w sumie 20 mln 713 tys. 213 członków (24,9 proc.). Oznacza to, że w sumie około 43,3 mln obywateli niemieckich należy do jednego z wielkich Kościołów, co stanowi 52,1 procent ogółu mieszkańców.

Ponadto, według najnowszych szacunków na rok 2018, w Niemczech jest około 1,5 miliona prawosławnych i nieco poniżej 900 tys. członków innych wolnych Kościołów i wspólnot chrześcijańskich. W ten sposób łączna liczba chrześcijan w Niemczech wynosi około 45,7 mln, co stanowi 55 procent ludności. Odsetek ten wyniósł 56,1 procent w 2018 r. i 57,6 procent w 2017 r.

Zaniepokojony sytuacją Kościoła jest przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, bp Georg Bätzing: „Kościół musi zadać sobie pytanie, czy mówi dziś jeszcze właściwym językiem, aby dotrzeć do ludzi. Po znacznej utracie wiarygodności musi również odzyskać zaufanie poprzez przejrzystość i uczciwość. Nie chodzi tu o pogoń za duchem czasu, ale o szczere pytanie, czy rozpoznajemy «znaki czasu», jak mówi Sobór Watykański II, i interpretujemy je w świetle Ewangelii" - powiedział biskup Limburga. Podkreślił, że przedstawione dziś dane zostaną włączone do dyskusji na temat procesu reform tzw. „Drogi Synodalnej”.

CZYTAJ DALEJ

Święty Tomasz Apostoł

Audiencja generalna, 27 września 2006 r.

Drodzy Siostry i Bracia!

Kontynuując nasze spotkania z dwunastoma Apostołami, wybranymi bezpośrednio przez Jezusa, dziś poświęcimy naszą uwagę apostołowi Tomaszowi. Jest on zawsze obecny na czterech listach sporządzonych na podstawie Nowego Testamentu, w pierwszych trzech Ewangeliach umieszczony jest obok Mateusza (por. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 15), Dzieje Apostolskie natomiast umieszczają go blisko Filipa (por. Dz 1, 13). Jego imię pochodzi od rdzenia hebrajskiego ta’am, co oznacza „bliźniak”. W rzeczywistości Ewangelia św. Jana wiele razy nazywa go imieniem „Didymos” (por. J 11, 16; 20, 24; 21, 2), które po grecku znaczy dokładnie „bliźniak”. Dla nas nie jest jasne, dlaczego nosił taki przydomek.


Czwarta Ewangelia przynosi nam trochę wiadomości, które ukazują kilka znaczących cech jego osobowości. Pierwsza dotyczy napomnienia, jakiego udzielił on innym Apostołom, gdy Jezus w krytycznym momencie swego życia zdecydował się pójść do Betanii, aby wskrzesić Łazarza, zbliżając się w ten sposób niebezpiecznie do Jerozolimy (por. Mk 10, 32).

Przy tej okazji Tomasz powiedział do swoich współuczniów: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11, 16). Ta jego determinacja w naśladowaniu Mistrza jest zaprawdę wzorcowa i daje nam cenną naukę: objawia całkowitą dyspozycyjność w przylgnięciu do Jezusa, aż po identyfikowanie własnego losu z Jego losem oraz chęć podzielenia z Nim najwyższego doświadczenia śmierci. Najważniejsze jest nigdy nie oderwać się od Jezusa. Gdy Ewangelie używają słowa „naśladować”, oznacza to, że chcą powiedzieć, iż tam, gdzie udaje się Jezus, musi iść również Jego uczeń. W ten sposób życie chrześcijańskie definiuje się jako życie z Jezusem Chrystusem, życie do przemierzenia razem z Nim. Św. Paweł pisze analogicznie, gdy zapewnia chrześcijan w Koryncie: „pozostajecie w naszych sercach na wspólną śmierć i wspólne z nami życie” (2 Kor. 7, 3).

To, co realizuje się między Apostołem a jego chrześcijanami, dotyczy przede wszystkim związków między chrześcijanami a samym Jezusem: razem umrzeć, razem żyć, trwać w Jego sercu tak, jak On trwa w naszym.
Druga interwencja Tomasza ma miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy. Przy tej okazji Jezus, przepowiadając bliskie swe odejście, ogłasza, że idzie przygotować miejsce dla uczniów, aby również oni znajdowali się tam, gdzie On będzie. Wyjaśnia im: „Znacie drogę, dokąd Ja idę” (J 14, 4).

Wówczas Tomasz interweniuje, mówiąc: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14, 5). Tym powiedzeniem Tomasz sytuuje się na poziomie bardzo niskiego zrozumienia; jednakże jego słowa stwarzają Jezusowi okazję do wypowiedzenia słynnej definicji: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). Pierwotnie to objawienie zostało przekazane Tomaszowi, jednakże ważne jest ono dla nas wszystkich oraz dla ludzi wszystkich czasów.

Za każdym razem, gdy słyszymy czy też czytamy te słowa, możemy naszą myślą stanąć obok Tomasza i wyobrazić sobie, że Pan mówi również do nas w ten sposób, w jaki mówił do niego. Jednocześnie jego pytanie daje również nam prawo - by tak powiedzieć - do proszenia Jezusa o wytłumaczenie.

Często nie rozumiemy tego. Miejmy odwagę powiedzieć: Nie rozumiem Cię, Panie, wysłuchaj mnie, pomóż mi zrozumieć. W ten sposób, z tym spokojem, który jest prawdziwym sposobem modlitwy, rozmowy z Jezusem, wyrażamy małość naszej zdolności rozumienia, ale równocześnie stajemy w postawie ufności człowieka, który oczekuje światła i siły od Tego, który może mu to dać.
Bardzo znana, a nawet przysłowiowa, jest scena z niewiernym Tomaszem, która miała miejsce osiem dni po wydarzeniu Paschy. Najpierw nie uwierzył on w Jezusa, który ukazał się podczas jego nieobecności, i powiedział: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę” (J 20, 25).

Z tych słów płynie przekonanie, że Jezus jest już rozpoznawalny nie tyle z oblicza, co ze swoich ran. Tomasz uważa, że znakami istotnymi dla tożsamości Jezusa są teraz przede wszystkim Jego rany, w których objawia się, jak bardzo nas umiłował. W tym Apostoł się nie myli. Jak wiemy, osiem dni później Jezus ponownie ukazał się pośród swoich uczniów, i tym razem Tomasz był obecny. Jezus mówi mu: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym” (J 20, 27). Tomasz reaguje wspaniałym wyznaniem wiary w całym Nowym Testamencie: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20, 28).


Św. Augustyn komentuje w ten sposób: Tomasz „widział i dotknął człowieka, ale wyznawał swoją wiarę w Boga, którego nie widział, ani nie dotykał. Jednak, gdy widział i dotykał Go, chciał wierzyć w to, w co aż do tej chwili wątpił” (In Johann. 121, 5). Ewangelista kończy ostatnim słowem Jezusa do Tomasza: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29). To zdanie można również powiedzieć w czasie teraźniejszym: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, jednakże wierzą”.


Jezus wypowiada tu podstawową zasadę dla chrześcijan, którzy przyjdą po Tomaszu, a zatem dla nas wszystkich. I warto zauważyć, jak inny Tomasz, wielki średniowieczny teolog z Akwinu, zbliży do tej formuły błogosławieństwa inną formułę, pozornie przeciwną, przytoczoną przez Łukasza: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie” (Łk 10, 23). Jednakże Akwinata komentuje: „Zasługuje o wiele bardziej ten, kto wierzy bez widzenia, od tego, kto nie wierzy, pomimo że widzi” (In Johann. XX lectio VI par. 2566). W rzeczywistości List do Hebrajczyków, powołując się na wielu starożytnych Patriarchów biblijnych, którzy wierzyli w Boga, nie widząc wypełnienia się Jego obietnic, definiuje wiarę jako „porękę tych dóbr, których się spodziewamy, oraz dowód tych rzeczywistości, których nie widzimy” (por. Hbr 11, 1).

Przypadek apostoła Tomasza ważny jest dla nas przynajmniej z trzech powodów: po pierwsze dlatego, że nas umacnia w naszych niepewnościach; po drugie dlatego, że pokazuje nam, iż każda wątpliwość może być doprowadzona do świetlanego rozwiązania, ponad wszelką wątpliwość; wreszcie dlatego, że słowa skierowane do niego przez Jezusa przypominają nam prawdziwy sens wiary dojrzałej i dodają nam odwagi do działania mimo trudności na naszej drodze przylgnięcia do Jezusa.


Ostatnia uwaga na temat Tomasza została zachowana dla nas w Czwartej Ewangelii, która przedstawia go jako świadka Zmartwychwstałego, po cudownym połowie ryb na Jeziorze Tyberiadzkim (por. J 21, 2). Z tej okazji jest on wspomniany nawet zaraz po Szymonie Piotrze: to ewidentny znak wielkiej ważności, jaką cieszył się on w środowisku pierwszych wspólnot chrześcijańskich. W rzeczywistości pod jego imieniem zostały napisane później Dzieje oraz Ewangelia Tomasza, oba teksty apokryficzne, jednakże bardzo doniosłe dla studiów początków chrześcijaństwa. Przypominamy wreszcie, że według starożytnej tradycji, św. Tomasz ewangelizował najpierw Syrię oraz Persję (tak referuje już Orygenes, cytowany przez Euzebiusza z Cezarei, Hist. eccl. 3, 1), zaś później wybrał się do Indii Środkowych. W tej perspektywie misjonarskiej kończymy naszą refleksję, wyrażając życzenie, aby przykład św. Tomasza umacniał zawsze naszą wiarę w Jezusa Chrystusa, naszego Pana i naszego Boga.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Audiencja generalna

O postaci św. Tomasza Apostoła mówił Benedykt XVI podczas audiencji generalnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl środowych katechez poświęconych Apostołom. Na Placu św. Piotra zgromadziło się 30 tys. pielgrzymów z całego świata, w tym wielu z Polski, do których Ojciec Święty powiedział: „Pozdrawiam pielgrzymów z Polski i z innych krajów. «Pan mój i Bóg mój!» - w tych słowach św. Tomasz daje świadectwo o zmartwychwstaniu Chrystusa. Przyjmujemy z wdzięcznością to wyznanie. Niech kształtuje naszą wiarę, umacnia nadzieję i rozpala miłość. Serdecznie Wam błogosławię”.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: wracają kierunki lotnicze związane z miejscami kultu religijnego

2020-07-03 20:12

[ TEMATY ]

Kraków

lotnisko

miejsca kultu religijnego

niepodlegla.gov.pl

Z lotniska Kraków-Balice można już polecieć do wielu miejsc w Europie, także tych związanych z miejscami kultu religijnego, np. do sanktuarium Lourdes we Francji. Do stolicy Małopolski drogą lotniczą przybywają natomiast pielgrzymi z całej Europy, którzy pragną poznać ziemie rodzinne św. Jana Pawła II w setną rocznicę urodzin papieża, który patronuje krakowskiemu lotnisku.

- Robimy wszystko co w naszej mocy, aby przywrócić jak najwięcej połączeń, także tych związanych z miejscami kultu religijnego w Europie, to rejsy bezpośrednie, ale i na całym świecie. Musimy pamiętać cały czas o obostrzeniach związanych z pandemią - mówi KAI Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport.

Port lotniczy w podkrakowskich Balicach zainaugurował 3 lipca połączenie z Paryżem, realizowane wykonywane przez linię Air France. Do tej pory francuski przewoźnik oferował loty z Polski z dwóch miast – z Warszawy i Wrocławia, przez krótki czas był też obecny w Krakowie z sezonowym połączeniem podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku.

- To wielki potencjał dla całego regionu Małopolski. Ciągle jestem pytany przez Francuzów o możliwość jak najatrakcyjniejszego zwiedzania Polski. Wiele osób koniecznie chce mieć w punkcie wycieczki sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Francuzi odkrywają na nowo postać świętej Siostry Faustyny - zauważa w rozmowie z KAI Julien Hallier z Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Radosław Włoszek podkreśla, że wielkim powodzeniem od kilku lat, także w tym sezonie cieszy się połączenie Kraków-Lourdes-Kraków wykonywane przez tanią linię lotniczą Ryanair. Lotnisko we Francji oddalone jest zaledwie kilka minut jazdy samochodem od sanktuarium w Lourdes. Linia lotnicza ma również dogodne godziny rejsów, które wykonywane są dwa razy w tygodniu.

- Samoloty startują od nas w czwartki i w niedzielę, więc można zaplanować sobie pobyt weekendowy w Lourdes - mówi KAI Radosław Włoszek. W siatce połączeń jest sporo kierunków związanych także z miejscami bardzo zabytkowymi. W ramach akcji LOT na wakacje polski narodowy przewoźnik lata bezpośrednio z Małopolski do Dubrownika.

W czerwcu z usług krakowskiego lotniska skorzystało 14 398 pasażerów - to o 98 % mniej w stosunku do czerwca 2019 roku.

Zarząd i pracownicy lotniska pamiętają o patronie portu, którym jest św. Jan Paweł II. - Pandemia pokrzyżowała nam wiele planów związanych z setnymi urodzinami Jana Pawła II. Pracownicy portu uczestniczyli już w Mszy św. dziękczynnej na terenie terminalu - zaznacza Radosław Włoszek.

Jan Paweł II wielokrotnie jako biskup, potem metropolita krakowski korzystał jako pasażer z portu w Balicach. Tutaj, w 2002 r. zakończył też swoją ostatnią pielgrzymkę do Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję