Reklama

Polityka

Poradnik: Jak wybrać posłów prolife?

W kończącej się kadencji sejmowej podejmowano kilka prób zmiany prawa, by życie dzieci było lepiej chronione przed aborcją. Głosując 13 października, warto wesprzeć tych posłów, którzy walczyli o życie nienarodzonych.

[ TEMATY ]

komentarz

Artur Stelmasiak/Niedziela

Dla mnie sprawa wyborów jest ważna, bo oprócz aktywnej polityki prorodzinnej i dobrych wyników gospodarczych zależy mi na ochronie najsłabszych dzieci, które same bronić się nie mogą. A przecież rocznie zabijanych jest ponad 1000 nienarodzonych.

W upływającej kadencji Sejmu mieliśmy kilka prób zmiany ustawy, która zezwala na aborcję w Polsce. Jedna obywatelska ustawa "Stop Aborcji" została odrzucona, a druga "Zatrzymaj Aborcję" została zamrożona na 1,5 roku w podkomisji. Jest projekt obywatelski, a wiec przechodzi na następną kadencję sejmu i parlamentarzyści będą musieli sie nim zająć. W poprzedniej kadencji posłowie PiS znaleźli także inną drogę zmiany obowiązującego prawa w Polsce i złożyli skargę do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Pomysłodawcą skargi jest dr Bartłomiej Wróblewski, który stara się o reelekcję z list PiS w Poznaniu.

Reklama

Do najbliższych wyborów dobrze się trzeba się przygotować, by oddany przez nas głos był wyborem za życiem. Dlatego trzeba dokładnie sprawdzić kandydata, na którego oddamy głos. Bardzo pomocnym narzędziem internetowym jest Katolicki Latarnik Wyborczy Zobacz, w którym łatwo sprawdzić kluczowe dla katolików głosowania. Według ogólnego zestawiania "katolickości" poszczególnych ugrupowań posłowie PiS otrzymują 82%, Konfederacja 66%, PSL-KP 59%, a PO-KO zaledwie 2%.

Same głosowania sejmowe to jednak nie wszystko, bo jest sporo pracy poselskiej, której nie widać, a ja jako dziennikarz od kilkunastu lat zajmujący się tematem prolife znam kulisy tej pracy. To przykład posłów, którzy pracują w komisjach, a szczególnie w Komisji Polityki Rodziny i Polityki Społecznej, gdzie utknął popierany przez Kościół projekt Zatrzymaj Aborcję.

W Sejmie jest także grono posłów, którym na sprawie ochrony życia naprawdę zależy, a jednak ugięli się pod presją Czarnych Protestów w 2016 r. Wiem, co im wtedy obiecywano i dlaczego tak postąpili. I mam ciągle nadzieję, że ta obietnica ochrony dzieci zabijanych w aborcji eugenicznej zostanie spełniona w nowej kadencji sejmu. Ale by zwiększyć szanse na ochronę życia trzeba głosować na posłów, którym naprawdę na tej sprawie zależy. To oni będą podnosili tę sprawę w przyszłej kadencji Sejmu.

Reklama

W ochronę życia angażowało się wielu posłów PiS, ale trzeba przyznać, że aktywny zawsze był też poseł startujący z Konfederacji Robert Winnicki, który w tej kwestii zasługuje na uznanie. Ale to jedyny obecnie poseł tego ugrupowania, który zawsze głosował zgodnie z katolickim światopoglądem.

Ważną inicjatywą polityków PiS było przygotowanie pierwszego od 1993 r. wniosku do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej, z którym nadal wiążę nadzieję. Wielu posłów PiS domagało się publicznie od prezes Trybunału Konstytucyjnego, by wyznaczyła termin rozprawy ws. aborcji. (Tu tekst na ten temat i pełna lista odważnych posłów Zobacz.

Dla wyborców PiS przygotowałem autorską listę posłów prolife, którzy dobrze głosowali (niektórzy wstrzymali się raz od głosu, ale sprawdzili się w innych ważnych kampaniach prolife obecnej kadencji sejmu). Co ciekawe, najwięcej niezłomnych posłów jest ze wschodniej Polski. Z takich okręgów jak Rzeszów, Lublin, czy Białystok jest po kilka osób. Zestawienie pokazuje, że tam gdzie PiS ma największe poparcie społeczne, automatycznie dostaje się najwięcej posłów prolife. W okręgach, których brakuje na tej liście, trzeba poszukać takiego posła, który najlepiej głosował lub postawić na zupełnie nową osobę najlepiej znaną ze środowisk katolickich. Po wyborach trzeba do swojego posła dzwonić i wymagać, aby działał w tej najważniejszej dla nas sprawie.

Dobrym narzędziem może być może być nowa inicjatywa deklaracji posłów "Suwerenne Państwo za Życiem i Rodziną", których można znaleźć na stronie Zobacz. Natomiast po wyborach trzeba do swojego posła dzwonić i wymagać, aby działał w tej najważniejszej dla nas sprawie ochrony życia.

Autorska lista pro-life posłów PiS wg. numerów okręgów:

2 Wałbrzych
Ireneusz Zyska

5 Toruń
Anna Sobecka

6 Lublin
Artur Soboń

6 Lublin
Jerzy Bielecki

6 Lublin
Gabriela Masłowska

8 Zielona Góra
Jarosław Porwich

10 Piotrków Trybunalski
Grzegorz Wojciechowski

10 Piotrków Trybunalski
Anna Milczanowska

11 Sieradz
Tomasz Rzymkowski

11 Sieradz
Tadeusz Woźniak

12 Chrzanów
Marek Polak

13 Kraków
Barbara Bubula

13 Kraków
Elżbieta Duda

14 Nowy Sącz
Edward Siarka

18 Siedlce
Anna Siarkowska

19 Warszawa
Paweł Lisiecki

20 okolice Warszawy
Piotr Uściński

23 Rzeszów
Wojciech Buczak

23 Rzeszów
Halina Szydełko

23 Rzeszów
Kazimierz Gołojuch

23 Rzeszów
Mieczysław Miazga

24 Białystok
Adam Andruszkiewicz

24 Białystok
Mieczysław Baszko

24 Białystok
Bernadeta Krynicka

24 Białystok
Jacek Żalek

30 Rybnik
Teresa Glenc

33 Kielce
Sylwester Chruszcz

33 Kielce
Bogdan Latosiński

34 Elbląg
Adam Ołdakowski

35 Olsztyn
Jerzy Gosiewski

35 Olsztyn
Jerzy Małecki

36 Kalisz
Piotr Kaleta

36 Kalisz
Jan Dziedziczak

39 Poznań
Bartłomiej Wróblewski

40 Koszalin
Stefan Strzałkowski

2019-10-11 09:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jadwiga Wiśniewska: Należy wzmocnić politykę prorodzinną w UE

2020-09-23 14:59

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Biuro Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej

Podczas posiedzenia Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) eurodeputowana PiS Jadwiga Wiśniewska przedstawiła projekt opinii odnoszący się do komunikatu Komisji Europejskiej -  Silna Europa socjalna na rzecz sprawiedliwej transformacji.

Kobiety nadal mierzą się z niższym poziomem zatrudnienia. Ich kariery zawodowe są krótsze i bardziej rozdrobnione, co nierzadko jest spowodowane obowiązkami opiekuńczymi nad dziećmi, członkami rodziny i starszymi rodzicami. Ich dochody i emerytury są niższe. Wyraziłam wsparcie dla wdrażania Europejskiego Filaru Praw Socjalnych-  promowania równych szans, równych wynagrodzeń za tę samą pracę, uczciwych warunków pracy i trwałej ochrony socjalnej – mówiła Jadwiga Wiśniewska.

Jak dodała, kluczową kwestią również jest znaczenie edukacji i umiejętności cyfrowych w dostosowaniu do cyfrowej transformacji Europy.

Kobiety są niedostatecznie reprezentowane na rynku pracy, szczególnie w przypadku zawodów cyfrowych. Stanowią niecałe 20 % wśród specjalistów w dziedzinie ICT (technologii informacyjno-komunikacyjnych), dlatego musimy położyć większy nacisk na zapewnienie wysokiego poziomu edukacji cyfrowej – zaznaczyła eurodeputowana PiS.

Jadwiga Wiśniewska w przygotowanym dokumencie podkreśla wpływu pandemii na kobiety, które dominują na rynku pracy w sektorze zdrowia i opieki, są częściej zatrudnianie w niepełnym wymiarze godzin, na czas określony i w niepewnych warunkach, co  może spowodować wzrost ubóstwa i wykluczenia społecznego, które niestety dotyka szczególnie młode kobiety, samotne matki ich dzieci.

W tym kontekście należy uwypuklić rolę kształtowania polityk prorodzinnych w pandemii, takich jak przystępna i niedroga opieka nad dziećmi, telepraca i elastyczne warunki pracy – uważa autorka opinii.

CZYTAJ DALEJ

Wszystko było inne niż się spodziewałam. Renata Czerwicka o kulisach autobiografii ks. Pawlukiewicza

2020-09-24 07:22

[ TEMATY ]

ks. Piotr Pawlukiewicz

Renata Czerwicka /RTCK

Czwartek 24 września 2020 r. to data wyjątkowa. To właśnie dziś swoją premierę ma, stworzona tuż przed śmiercią ks. Piotra Pawlukiewicza - jedyna na świecie - autobiografia tego wielkiego kaznodziei pt. "Z braku rodzi się lepsze". Książka ma formę rozmowy. O historii, wierze, tajemnicach i nieznanych faktach z ks. Piotrem rozmawiała Renata Czerwicka, redaktor naczelna Wydawnictwa RTCK. W specjalnym wywiadzie dla „Niedzieli” p. Renata zdradza kulisy postawania wyczekiwanej autobiografii.

Damian Krawczykowski: Jak zaznacza Pani na początku książki – kilka lat musiało minąć, aby ks. Pawlukiewicz zgodził się na tę autobiograficzną rozmowę.. Co nareszcie przekonało ks. Piotra aby się przed Panią otworzyć?

Renata Czerwicka: Nie znam tego jednego konkretnego powodu i już się nie dowiem. Myślę, że ten temat pracował w księdzu Piotrze od dłuższego czasu. Może pogarszający się stan zdrowia dawał mu znaki, że warto w końcu się zdecydować… bo nie wiadomo, jak będzie? Na pewno duży wpływ miała płyta Krzyśka Antkowiaka z tekstami ks. Piotra, która miała wyjść razem z książką, a ksiądz Piotr bardzo czekał na tę płytę. A może uznał, że nie wytrzyma już dłużej moich namów i uległ (uśmiech) Znamy się od kilku lat i naprawdę się lubiliśmy.

Czy „wywiad-strumyk” jak nazwał Waszą książkę sam ks. Pawlukiewicz układał się wg Pani planu? Odpowiedzi, których udzielił ks. Piotr, były takie jakich Pani oczekiwała?

Wszystko podczas tego wywiadu było inne niż się spodziewałam. Wszystko. Ksiądz Piotr po pierwsze był w trudnej sytuacji zdrowotnej, poruszał się na wózku, wiele czynności sprawiało mu ból, co w oczywisty sposób odbiło się na rozmowie, podczas której musieliśmy robić liczne przerwy. Nie dało się też rozmawiać długo, rozłożyliśmy nasz wywiad na 5 dni. Rozmowa jednak ewoluowała i to widać w książce, że dość zachowawcze odpowiedzi na początku później stają się o wiele bardziej otwarte, dotykamy głębszych spraw, o których ks. Piotr mówi więcej. Bardzo mnie te pięć dni rozmów zaskoczyło swoją nieoczywistością, notatki przygotowywane przez kilka tygodni okazały się prawie bezużyteczne. To było spotkanie z człowiekiem, takim prawdziwym z krwi i kości, takim z wadami i zaletami, silnym i słabym... I z pewnością ta rozmowa zaskoczy czytelnika, który zna ks. Piotra głównie jako legendę i wspaniałego kaznodzieję.

Czuła Pani, że przy pracach nad książką ks. Piotr uchyla rąbka tajemnicy swojego życia? Z książki możemy dowiedzieć się dotąd nieznanych faktów o „legendzie polskiego kaznodziejstwa”?

„Uchyla” rąbka tajemnicy to dobre określenie, bo tylko czasami, jakby niechcący mówił więcej, niż tylko trochę. To nie przypadek, że ks. Piotr nie wypowiadał się wcześniej o sobie. Na początku rozmowy widać było, że to jest dla niego trudne i że nie jest do tego przyzwyczajony. Każdego dnia pytał mnie, czy to na pewno dobry pomysł, aby robić ten wywiad. Zastanawiał się, czy ludzi chcą go poznać takiego, jakim naprawdę jest, zamiast żyć jego legendą…Na końcu jednak przyznał, że był to dla niego rodzaj terapii, coś, co bardzo dużo mu dało.

Prawda jest taka, że najwięcej o księdzu Piotrze dowiemy się z książki „Z braku rodzi się lepsze…” czytając między wierszami, czytając sercem, z dużą wrażliwością. On był niezwykle wrażliwym i głębokim człowiekiem, choć z drugiej strony, tak bardzo zwyczajnym.

Co Panią najbardziej zaskoczyło w tym wywiadzie? Jakiś szczególny fragment, historia?

Wiedziałam, że muzyka jest dla niego ważna, ale nie wiedziałam, że aż tak. Duża część naszych rozmów łączyła się ze wspólnym słuchaniem jego ulubionych piosenek. Kiedy włączałam piosenki SBB albo Grechuty, całkiem się zmieniał. Dosłownie, fizycznie. Twarz mu promieniała, prostował się na kanapie, uśmiechał. Kiedy słuchał muzyki, zatapiał się w nią, jednoczył wręcz. Coś niezwykłego. Chyba nigdy nie spotkałam kogoś, kto tak przeżywałby muzykę… Jak o tym myślę teraz, to chyba jednak wizja powstania płyty muzycznej z jego tekstami była dla niego dużą motywacją do tego wywiadu. Nie zdążył posłuchać całej płyty Krzyśka „Zostanie mi muzyka…”, ale na pewno bardzo by się nią cieszył. Na pewno. Marzył, aby ktoś zrobił taką płytę. Sądzę, że bardzo warto sięgnąć po jego biografię właśnie razem z tą płytą, bo w jego tekstach i kompozycjach Krzyśka Antkowiaka można odnaleźć jeszcze więcej księdza Piotra.

A jaki był Ksiądz Piotr podczas tworzenia tej książki? Wiemy, że było to na niedługo przed śmiercią. Czy znane mu poczucie humoru nadal mu towarzyszyło? Widać było że jego wiara wraz z rozwojem choroby się zmienia? Pogłębia, pogarsza?

I znów nie mogę odpowiedzieć w prosty sposób. Myślę, że dla samego księdza Piotra jego stan ducha był zagadką i wyzwaniem. Relacja z Chrystusem i to jak ją przeżywał była dynamiczna, zmieniała się, tak o tym mówił, choć nie dosłownie. Jak sam przyznał, Parkinson nie przymnożył mu wiary, ale powiększył pole do przemyśleń. To co mnie zaskoczyło, to że ani razu nie próbował Boga nazwać prosto, opisać jednym zdaniem i zamknąć w krótkiej definicji. Uderzało to, jak bardzo zachwycał się Jego majestatem. W jednym miejscu powiedział:

„Teraz szykuję sprytny manewr. Jak już wrócę na ambonę, mam ochotę powiedzieć: Ludzie, Pan Bóg jest tak inny, tak fanta­stycznie przerastający nasze pojmowanie, że… nie ma o czym gadać. Co tu gadać…? Nie możemy ogarnąć rozumem ko­mórek nowotworowych, a Boga chcemy zrozumieć?!”

Poczucie humoru, z którym ksiądz Piotr jest tak bardzo kojarzony oczywiście się nie zmieniło, ale tym razem znacznie więcej było wzruszeń, poważnych min i wspólnego milczenia, niż śmiechu.

Moją rolą w tym wywiadzie, oprócz zadawania pytań i rozmowy w dużej mierze było także uszanowanie granic księdza Piotra. Tego o czym chciał mówić i o czym nie chciał. Wiele wątków nie dokończyliśmy, niektóre przerwaliśmy... Kiedy odszedł, nie wiedziałam, jak ogarnąć temat nad tekstem. Ale wyszło naturalnie… Co niedopowiedziane, zostało niedopowiedziane. I to dobrze, bo człowiek nie jest prostym zbiorem pytań i odpowiedzi, ale najbardziej skomplikowanym stworzeniem na ziemi. I zawsze jest i pozostaje jakąś tajemnicą… Ja osobiście czułam, że podczas tej rozmowy miejscami obcowałam z pewną mistyką, czymś, co mnie przerastało. Nigdy tej rozmowy nie zapomnę… Nigdy.

Na koniec krótko: Ks. Piotr Pawlukiewicz jest dla mnie….

Tajemnicą… Inspiracją.

Dziś tytuł książki „Z braku rodzi się lepsze…” nabiera zupełnie nowego wymiaru. W książce widać, że wszystko co najlepsze w życiu ks. Piotra, rodziło się z jakiejś słabości, jakiegoś braku… Dziś brak księdza Piotra. Co lepszego się tego urodzi?... Bardzo jestem ciekawa. A że tak będzie – nie mam wątpliwości.

_____________________________________________________

Ks. Pawlukiewicz /fragmenty z autobiografii:

Czy jest coś, co chciałby Ksiądz powiedzieć teraz ludziom, którzy będą czytać tę książkę?

(Zamyśla się..)

Chciałbym powiedzieć: Trzymajcie się swoich księży w para­fiach. Trzymajcie się tradycyjnego duszpasterstwa i uważajcie na takich księży, jak Pawlukiewicz. Bo tu łatwo o chęć błysku i popisu.

______________________

Przede wszystkim trzeba kochać. Kocham człowieka, jeśli za­leży mi na tym, żeby on poszedł do Nieba. Myślę sobie, że przed każdymi rekolekcjami ksiądz powinienem usiąść i skon­centrować się, czy chce, żeby te zakonnice czy ci księża, czy ci świeccy poszli do Nieba. Czy zależy mu na nich, czy na tym, żeby zabłysnąć.

Zachwycić ludzi można dość łatwo. Można skleić z Ewangelii jakiś tekścik całkiem tęgi intelektualnie, ale czy ja chcę, żeby ci moi słuchacze poszli do Nieba?

Ktoś przyjeżdża z głoszenia rekolekcji i mówi: „Ale miałem rekolekcje! Tysiące ludzi przychodziło”. Ale czy ty, brachu, chciałeś, żeby oni poszli do Nieba, czy tylko chciałeś ich przekonać o nieomylności Kościoła albo potrzebie głębokiej modlitwy? No właśnie. Nie szarżuj. Nie szarżuj, bo możesz zagubić główny cel nauczania, jakim jest doprowadzenie ludzi do bram Nieba.

_______________________________

Więcej o książce: Zobacz

RTCK

CZYTAJ DALEJ

Papież przyjął zrzeczenie się praw kardynała i urzędu przez prefekta kongregacji

2020-09-24 20:38

[ TEMATY ]

Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Papież Franciszek przyjął w czwartek rezygnację kardynała Giovanniego Angelo Becciu z urzędu prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych oraz z praw związanych z godnością kardynała - podało watykańskie biuro prasowe. Powody tej decyzji nie są znane.

W krótkim komunikacie Watykan nie podał żadnej motywacji tego kroku.

W pierwszych komentarzach watykaniści oceniają, że jest to "grom z jasnego nieba". (PAP)

sw/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję