Reklama

Abp Ryś: lekarstwem dla współczesnej Europy jest odkrycie jedności

2019-10-11 15:54

md / Kraków (KAI)

Ks. Paweł Kłys

Jednym z zagrożeń jest dziś mylenie jedności z jednolitością – mówił abp Grzegorz Ryś w Krakowie. Metropolita łódzki wygłosił przemówienie na temat nowych wyzwań dla Europy podczas międzynarodowej konferencji „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej”.

Abp Ryś odwołał się do nauczania papieży Jana Pawła II i Franciszka. Jak podkreślał, w refleksji nad nowymi wyzwaniami dla Europy trzeba postawić diagnozę, która jest odpowiedzią na pytanie, „czy nowa Europa jest jeszcze nowa, czyli czy Stary Kontynent jest jeszcze młody”.

Przywołał słowa papieża Franciszka, który w adhortacji „Chrystus vivit” pisał, że młodość nie jest okresem życia, lecz stanem ducha. Jednocześnie Ojciec Święty w Parlamencie Europejskim mówił o Europie jako zmęczonej babci, która nie jest płodna i nie tętni życiem. - To nie była miła refleksja. Papież zakończył ją pytaniem wstrząsającym: Cóż ci się stało, Europo? – przypominał abp Ryś.

Hierarcha podkreślał, że „babciowatość” Europy budzi zdumienie i stoi w opozycji do tego, co papież sam opisał jako „bezprecedensową nowość” w historii, jaką było zjednoczenie Europy na popiołach i gruzach cywilizacji po II wojnie światowej. - Kreatywność, geniusz, zdolność do wyjścia poza własne ograniczenia to cechy, które należą do duszy Europy – przywoływał obserwacje Franciszka prelegent.

Reklama

Według metropolity łódzkiego, w tej diagnozie kryje się teza. Papież Franciszek uważa bowiem, że młodość Europy realizuje się we wspólnocie. – Aby ta wspólnota mogła zaistnieć, potrzebne jest przebaczenie. Ale dziś raczej budujemy ogrodzenia. Tam, gdzie obalono mur, dziś mówi się o tym, jak nie wpuścić do Europy „zagrożeń” naszych czasów, począwszy od kolejki ludzi uciekających przed wojną i biedą, proszących jedynie o możliwość przyszłości dla siebie i dla swoich bliskich – streszczał papieskie słowa abp Ryś. Podkreślił, że solidarność oznacza zdolność otwarcia na innych.

Abp Ryś wymienił trzy postawy dowodzące według Franciszka młodości ducha i nowości. Pierwszą z nich jest zdolność integracji, przeciwna umasowieniu. - Jednolitość wyklucza jedność. Dziś mamy do czynienia z dramatycznym pomyleniem tych pojęć: jednolitości i jedności – wskazywał hierarcha.

Drugą postawą jest zdolność do dialogu jako pierwszej formy spotkania między ludźmi, a trzecią - zdolność rodzenia, która może zaistnieć, kiedy „przestajemy być obserwatorami cudzych zmagań”.

- Do tych postaw można przyłożyć reguły budowania dobra wspólnego. Franciszek naucza, że całość jest ważniejsza niż część. Prosta suma części nie jest wspólnotą, nie tworzą jej ludzie czy społeczności żyjące w izolacji – podkreślał arcybiskup.

Zauważył, że papieska teza o młodości może być przyłożona do wolności religijnej. - Ile zależy dziś od wzajemnych relacji ludzi religijnych? Czy religia nie jest dziś głównym oskarżonym o generowanie, a przynajmniej podtrzymywanie podziałów? – zapytywał.

Mówca przywołał słowa papieża Pawła VI, powtarzane przez jego następców: „Z rozwojem mamy do czynienia, gdy rozwija się cały człowiek i każdy człowiek”. - Nie ja i tylko ja, oddzielony od wszystkich – uściślił. W tym kontekście zauważył, że Franciszek używa określenia „rodzina europejska”, które dziś przestało już być atrakcyjne i nie dla wszystkich stanowi oczywisty projekt. - Gdzie człowiek widzi dziś swoją dojrzałość? Kiedyś dojrzałością było być w relacji konsekwentnej. Dziś rodzina postrzegana jest jako opresja, przeszkadza w spełnieniu siebie. To dotyczy wspólnoty europejskiej, jak i życia konkretnych ludzi – zaznaczył.

Zdaniem abp. Rysia lekarstwem na odnowienie jedności w Europie jest to, co Franciszek nazwał „transfuzją pamięci”. - Ten jest młody, kto potrafi wrócić do swojego źródła. Przeszłość ma być pojmowana jako życiodajna siła, a nie zbiór odległych wydarzeń. Są nam potrzebne korzenie, a nie kotwica – mówił. Jak dodał, tym zakorzenieniem jest pamięć. Przywołał rozróżnienie Jana Pawła II, który twierdził, że pamięć to nie to samo, co historia. - Trzeba mieć dystans do chwili obecnej i pozwolić usłyszeć głos przodków – stwierdził.

Hierarcha przypomniał, że narodowe państwa wyrosły na fundamencie wspólnej Europy. - Jedność była pierwsza. Najpierw było poczucie wspólnoty, a na tym dopiero wyrosło doświadczenie różnorodności, wyrażone ostatecznie w narodowych państwach – wskazywał. Jego zdaniem lekarstwem dla współczesnej Europy jest „odkrycie jedności, która jest fundamentalna” i „przeżywanie różnorodności, która jest zbudowana na fundamencie wspólnoty”.

Tagi:
abp Grzegorz Ryś Abp Ryś

Reklama

“Usłyszeliśmy twarz Boga” – cuda, gwiazdy i niespodzianki koncertu Deus Meus

2019-12-04 16:18

Materiał organizatorów

Ponad tysiąc osób z całej Polski, ponad dwie godziny modlitwy, muzyki i dobrego słowa, ponad 11 tysięcy zł. zebrane na budowę pierwszego hospicjum dla dzieci na Litwie – tak w skrócie można opisać jubileuszowy koncert Deus Meus w Łodzi. Ale zamknąć to wydarzenie w tym jednym zdaniu to jakby… nie powiedzieć prawie nic. Abp Grzegorz Ryś zdradził z czego musiał zrezygnować, by z nami być.

Piotr Drzewiecki

Koncert zaczął się w małej salce, tak jak cała historia Deus Meus. Na modlitwie. Staliśmy w tej małej salce wszyscy razem. Mietek Szcześniak, ks. Jakub Bartczak, Joszko Broda, Daga Gregorowicz, młodzi z kwartetu smyczkowego i wszyscy artyści Deus Meus. Mały pokoik wielkiego pragnienia. Wieczernik Adwentu. Była 19.50. Wyszliśmy z salki do kościoła, gdzie – jak się potem okazało – czekało grubo ponad tysiąc osób z całej Polski: z Krakowa, Cieszyna, Szczecina, Aleksandrowa, Częstochowy, Wrocławia, Warszawy, Łodzi (oczywiście) i z wielu innych miast i wiosek.

– Ten wieczór jest wieczorem wdzięczności. Wdzięczności za 25 lat Deus Meus, ale myślę, że każdy z nas może spokojnie usiąść i w obliczu Pana powiedzieć dziękuję za 25 lat swojego życia. Ojciec Andrzej, którego za chwilę zaproszę na scenę, w trakcie modlitwy przed koncertem powiedział: „Jezu tak naprawdę wystąpią tutaj słudzy nieużyteczni (…) ale to Ty nas wybrałeś”. Myślę, że to może powiedzieć każdy z nas. Pan nas wybrał, byśmy mogli w ten wieczór doświadczyć Jego łaski, Jego miłosierdzia, bo na pewno olbrzymią łaską jest to, żeby spędzić czas na uwielbieniu, na wdzięczności” – powiedział Grzegorz Kiciński z Fundacji Aniołów Miłosierdzia, rozpoczynając uroczystość.

Potem się zaczęło. Zabrzmiały najbardziej znane utwory Deus Meus w nowych, porywających aranżacjach. Usłyszeliśmy m.in. Jahwe, Boże Twa łaska, Wniebowianki, Łamdarej, Wywyższony, Ogrody czy Taka cisza a na koniec dwa nowe utwory: Bramy otwórzcie się i Na cały głos, które porwały publiczność z miejsc. Ale zanim je usłyszeliśmy, swoje słowo dał Arcybiskup Grzegorz Ryś. Zaskoczył wszystkich nie tylko tym, co mówił, ale także tym, co zrobił. Wszyscy (a szczególnie Deus Meus) wspominają to z drżeniem serca.

– Jeszcze jakieś trzy dni temu miałem mieszane uczucia. Skąd one się wzięły? No stąd, że jak ojciec Andrzej przyszedł i powiedział: „Deus Meus ma 25-lecie w Łodzi u Jezuitów”, ja mu mówię „kiedy?” i on podał datę, ja sobie pomyślałem „jasny gwint!” – powiedział abp Grzegorz Ryś na koniec koncertu Deus Meus. Co było dalej? Posłuchajcie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu w Szczyrku

2019-12-05 11:57

wpolityce.pl

Tragiczne wieści ze Szczyrku. Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu. Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków.

wpolityce.pl

Została odnaleziona ósma ofiara wybuchu gazu w Szczyrku — poinformował wojewoda śląski.

Wojewoda o odnalezieniu kolejnej ofiary wybuchu gazu w Szczyrku poinformował na konferencji prasowej o godz. 9.

Z bólem muszę przekazać kolejną smutną informację. Została odnaleziona szósta ofiara tej tragedii. Jest to osoba dorosła —powiedział Wieczorek. Jak zaznaczył, poszukiwania cały czas są w toku.

Szef śląskich strażaków nadbrygadier Jacek Kleszczewski wskazał, że od 15 godzin ratownicy powtarzają te same czynności.

Przerzucamy, odgarniamy, wynosimy i robimy dostęp do miejsc, w których szukamy poszkodowanych —powiedział. Zapytany o procentowy postęp prac zaznaczył, że trudno jest podawać konkretne liczby, ale strażacy systematycznie posuwają się do przodu.

Jest już coraz więcej materiału usuniętego —zaznaczył strażak.

Do wybuchu doszło w środę wieczorem, około godz. 18.30. W budynku było prawdopodobnie osiem osób. Dotychczas znaleziono sześć ofiar. To cztery osoby dorosłe i dwoje dzieci.

Wojewoda zapewnił, że bliscy ofiar zostali otoczeni wsparciem i opieką wszystkich służb – zarówno samorządowych, jak i wojewódzkich.

Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków, a przez akcję przewinęło się ich już ponad 200, pracujących na zmiany. Kolejnych 50 dojeżdża na miejsce. Strażacy przeszukali już ponad połowę rumowiska, ale na razie trudno ocenić, jak długo potrwa jeszcze akcja ratownicza.

Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że „najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System”.

PGS przekazała, że „roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego, ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa”.

Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa —wskazano. Spółka przekazała, że powołano specjalną komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu, wynik jej prac powinien być znany w ciągu doby od momentu rozpoczęcia prac ekspertów.

Śledztwo w sprawie wybuchu będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej – przekazała PAP rzeczniczka tej jednostki Agnieszka Michulec. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 163 i 155 Kodeksu karnego. Chodzi o sprowadzenie katastrofy skutkującej śmiercią ludzi oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Formalna decyzja o wszczęciu postępowania jeszcze nie zapadła. Prokuratorzy chcą najpierw przeprowadzić oględziny w miejscu katastrofy - kiedy tylko będzie to możliwe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem