Reklama

Polska

Krajowa Rada ds. Duszpasterstwa Kobiet obradowała o roli kobiet w wychowaniu synów

Rola kobiet w wychowaniu synów do dojrzałego i twórczego funkcjonowania w rodzinie i społeczeństwie oraz kwestia planów demoralizacji w szkołach – to główne tematy obrad Krajowej Rady ds. Duszpasterstwa Kobiet, które odbyły się 11 października w Warszawie z udziałem bp. Wiesława Szlachetki, Delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Kobiet, oraz diecezjalnych duszpasterzy kobiet.

[ TEMATY ]

wychowanie

kobiety

Bożena Sztajner/Niedziela

bp Wiesław Szlachetka

bp Wiesław Szlachetka

Prof. Dorota Kornas-Biela mówiła o roli kobiet w wychowaniu synów do dojrzałego i twórczego funkcjonowania w rodzinie i społeczeństwie. Przedstawiła m.in. różne role kobiet zależnie od relacji: matka-syn, dziewczyna-chłopak, narzeczony-narzeczona, żona-mąż, kobieta-ojciec dziecka, a także role kobiet profesjonalistek w instytucjach edukacyjnych. „W wychowaniu trzeba zwrócić uwagę na wychowanie do relacji, do odpowiedzialności, do realizacji wartości i podporządkowania normom moralnym” – podkreśliła prof. Kornas-Biela.

Z kolei Agnieszka Jackowska zauważyła, że wartości mogą się tworzyć na gruncie dobrych relacji międzyludzkich. „Podstawą szczęścia i dobrego wychowania dzieci jest dobra relacja z mężem. Na szczęście my, ludzie, którzy jesteśmy w Kościele, mamy narzędzia, aby naprawiać relacje” – zauważyła Agnieszka Jackowska.

Maria Wilczek podkreśliła natomiast potencjał, jaki tkwi w kobietach, zarówno młodych jak i tych starszych, nie zawsze docenianych. „Szczególnie ważne jest, ażeby ten potencjał wykorzystać, zarówno w nurcie tworzenia prawdziwej, głęboko chrześcijańskiej rodziny, ale i w nurcie działań społecznych i w nurcie działań związanych z pogłębieniem formacji religijnej” – powiedziała Maria Wilczek.

Reklama

Duszpasterstwo kobiet obejmuje swoją troską również osoby, które obrały samotny styl życia. „Według danych GUS-u sprzed czterech lat w Polsce żyje trzy miliony singielek, które przekroczyły 30. rok życia. Są różne powody życia w samotności, ale często jest to samotność z wyboru. Dlatego duszpasterstwo kobiet obejmuje również kwestie duszpasterskie w tej przestrzeni” – stwierdził bp Szlachetka.

„Naszym wspólnym celem jest wychodzenie naprzeciw duchowym potrzebom kobiet i realizowanie tych potrzeb przez podejmowanie różnych projektów, działań duszpasterskich” – podkreślił bp Wiesław Szlachetka.

2019-10-12 07:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Białoruś: Zakończył się pochód kobiet w Mińsku, ponad 40 osób zatrzymanych

2020-09-12 19:43

[ TEMATY ]

Białoruś

manifestacja

kobiety

PAP/EPA/STRINGER

W Mińsku zakończył się organizowany przez opozycję co sobotę pochód, w którym udział biorą kobiety. Obrońcy praw człowieka szacują liczbę zatrzymanych na ponad 40. Zatrzymania, często z użyciem przemocy odbywały się głównie na placu Wolności w centrum miasta.

Około godz. 18 czasu miejscowego (godz. 17 czasu polskiego) pochód zakończył się. Jego uczestnicy rozeszli się wołając: "Dziękujemy wszystkim!" i "Do jutra!".

Na liście zatrzymanych, opublikowanej przez Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna, jest 46 nazwisk, w tym nazwiska dwóch osób zatrzymanych w Salihorsku. Milicjanci w Mińsku zatrzymali dwoje dziennikarzy telewizji Biełsat: Kaciarynę Andrejewą i Maksa Kalitouskiego. Na komisariacie reporterom zabrano sprzęt.

Na placu Wolności, który był miejscem zbiórki, milicja dość szybko rozpoczęła zatrzymania, po ostrzeżeniach, że zgromadzenie odbywa się bez zgody władz. Zatrzymywanych - głównie kobiety - zabierali także ludzie bez dystynkcji wskazujących, jakie służby reprezentują, i w kominiarkach zasłaniających twarze. Funkcjonariusze działali brutalnie. Niektóre kobiety zostały pobite do krwi, gdy próbowały ściągnąć napastnikom kominiarki - podało Radio Swaboda.

Zatrzymywani byli też ludzie postronni, np. kierowca samochodu, który zatrzymał auto, by przepuścić kolumnę kobiet na jednej z ulic. Krótko później kierowcę zabrali mężczyźni w nieoznakowanych mundurach, pozostawiając jego samochód pośrodku ulicy.

Sobotnia demonstracja trwała ponad dwie godziny. Portal Tut.by oszacował liczbę protestujących - wśród których przeważały kobiety - na 10 tysięcy.

Tymczasem w godzinach popołudniowych prezydent Alaksandr Łukaszenka spotkał się z członkami Rady Bezpieczeństwa kraju, reprezentującymi struktury siłowe. Łukaszenka zapowiedział, że wysłucha raportu MSW o sytuacji wewnętrznej i relacji ministerstwa obrony na temat sytuacji na granicy zachodniej. Zaznaczył, że chodzi o propozycje dalszych działań armii białoruskiej zależnie od aktywności NATO w krajach sąsiednich: w Polsce i na Litwie.

Łukaszenka przyznał, że jeśli NATO zakończyło ćwiczenia w tym regionie, to Białoruś musi "zareagować adekwatnie". "Nie możemy tam trzymać sił zbrojnych bez konieczności przez długi czas, tym bardziej że kosztuje to niemało" - wskazał.

Sobota jest 35. dniem masowych demonstracji na Białorusi, których uczestnicy protestują przeciwko sfałszowanym ich zdaniem wynikom wyborów prezydenckich z 9 sierpnia, oficjalnie wygranych przez Łukaszenkę.

Od początku protestów zatrzymanych zostało w całym kraju ponad 7,5 tys. osób. Ponad 800 zostało poszkodowanych. Cztery osoby zginęły. (PAP)

awl/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Andrzej Duda uczestniczył w XV Marszu dla Życia i Rodziny w Warszawie

2020-09-20 14:35

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

marsz dla życia i rodziny

PAP

Prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w XV Marszu dla Życia i Rodziny, który przeszedł dziś ulicami Warszawy. W kolorowym pochodzie pod hasłem „Wspólnie brońmy rodziny” wzięło udział ok. 1,5 tys. osób, w tym rodziny z dziećmi. Uczestnicy marszu akcentowali, że największa bitwa XXI w. zostanie stoczona o rodzinę i apelowali do sędziów Trybunału Konstytucyjnego o odpowiedzialny wyrok ws. aborcji eugenicznej.

Marsz dla Życia i Rodziny rozpoczął się o godz. 12 na Placu Zamkowym w Warszawie. – Wzywam Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by z wielką odpowiedzialnością potrafili opowiedzieć się za cywilizacją życia a przeciw cywilizacji śmierci - powiedziała Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty, przypominając, że 22 października Trybunał ma rozpatrzyć kwestię zgodności z Konstytucją przesłanki eugenicznej umożliwiającej legalną aborcję w Polsce. – Jeśli dzieci mają wady wrodzone, nie oznacza to, że można je zamordować – podkreśliła.

Zobacz zdjęcia: XV Masz dla życia i rodziny

Kurator, która zasłynęła dzięki przeciwstawianiu się promocji ideologii LGBT w szkołach, wyraziła też ubolewanie, że tradycyjna rodzina, składająca się z kobiety, mężczyzny i dzieci, uważana jest dziś często za środowisko destrukcyjne. – Musimy bronić naszych rodzin! – zaapelowała.

- W XXI wieku największa bitwa, jaką stoczymy, będzie bitwą o rodzinę – powiedział Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny, które zorganizowało Marsz.

W podobnym duchu wypowiadał się ks. Dominik Chmielewski SDB. Przypomniał, że to właśnie zapowiadała Maryja mówiąc s. Łucji, że ostateczna bitwa między Bogiem a szatanem rozegra się o rodzinę. – Nie walczymy przeciwko ludziom, tylko przeciw mocom ciemności, które okłamują ludzi. Modlimy się za ludzi, by w ich umysłach zostały zniweczone kłamstwa, które tworzy szatan– powiedział ks. Chmielewski.

Następnie poprowadził modlitwę na rozpoczęcie Marszu, prosząc o wstawiennictwo Matkę Bożą, świętych Aniołów Stróżów, św. Michała Archanioła, świętych, którzy walczyli o obronę życia a także zamordowane dzieci nienarodzone, które są już u Boga i ich matki – zbawione lub pozostające jeszcze w czyśćcu.

Ks. Dominik Chmielewski odczytał też fragment Jasnogórskich Ślubów Narodu, mówiący o obronie życia i rodziny. Uczestnicy Marszu odnowili te śluby.

Radosny pochód, z flagami, balonami i muzyką wyruszył ulicą Krakowskie Przedmieście. Uczestnicy nieśli transparenty z napisami „Wspólnie brońmy rodziny”, czy „Każdą godzinę inwestuj w rodzinę”. Skandowali hasła „Stop aborcji”, „Nie dla eugeniki”. Wolontariusze kwestowali na potrzeby Domu Samotnej Matki w Chyliczkach. Z głośników odtwarzane były fragmenty przemówień Jana Pawła II do Polaków, w których papież mówił o konieczności obrony życia. Uczestnicy apelowali też do polityków o działania w tej sprawie.

Na wysokości Pałacu Prezydenckiego do Marszu dołączył witany gorącymi oklaskami Prezydent RP Andrzej Duda. Przeszedł on wraz z uczestnikami pochodu aż do kościoła ss. Wizytek.

W ciągu godziny uczestnicy przeszli pod kościół pw. Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, gdzie o godz. 13 rozpoczęła się Msza św. Homilię podczas Eucharystii a także krótką konferencję po zakończeniu liturgii wygłosił ks. Dominik Chmielewski.

CZYTAJ DALEJ

Sekretarz stanu USA wywiera nacisk na Stolicę Apostolską ws. Chin

2020-09-20 19:01

[ TEMATY ]

Sekretarz Stanu

Mike Pompeo

wpolityce.pl

Przed swą wizytą w Watykanie, zaplanowaną na 29 września, amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo próbuje wywrzeć wpływ na Stolicę Apostolską, by nie przedłużała porozumienia z Chinami z 2018 r. w sprawie nominacji biskupich. Jego obowiązywanie wygasa w październiku br.

Treść podpisanego 22 września 2018 r. w Pekinie Tymczasowego Porozumienia między Stolicą Apostolską a Chińską Republiką Ludową pozostaje poufna, wiadomo jednak, że choć w procesie nominacji biorą udział chińskie władze, to ostateczna decyzja w sprawie nominacji należy do papieża.

Porozumienie doprowadziło też do uznania przez papieża biskupów wyświęconych wcześniej z nominacji władz, bez zgody papieskiej. Dzięki temu po raz pierwszy od 60 lat cały episkopat Chin pozostaje w łączności ze Stolicą Apostolską.

Jednocześnie chińskie władze zaakceptowały od tamtej pory pięciu biskupów mianowanych w minionych latach przez papieża bez ich zgody. Natomiast w sierpniu br. odbyły się święcenia dwóch pierwszych biskupów mianowanych na mocy porozumienia.

Nadal jednak komunistyczne władze prześladują te wspólnoty i osoby, które nie chcą podporządkować ich polityce sinizacji religii.

W serii tweetów Pompeo napisał, że „Stolica Apostolska zawarła porozumienie z Komunistyczną Partią Chin, mając nadzieję, że pomoże chińskim katolikom”. – Ale nadużycia KPCh wobec wiernych się tylko pogorszyły. Odnawiając porozumienie, Watykan naraziłby na szwank swój moralny autorytet – ostrzegł sekretarz stanu USA.

W podobnym duchu wypowiedział się w artykule opublikowanym na łamach pisam „First Things”. Wskazał w nim, że jeśli Komunistyczna Partia Chin zdoła podporządkować sobie Kościół katolicki i inne wspólnoty religijne, wówczas umocnią się reżimy pogardzające prawami człowieka i wzrośnie koszt oporu wobec tyranii przez „odważnych wiernych”.

W kolejnym tweecie sekretarz stanu USA podkreślił, że Departament Stanu zabiera głos w sprawie wolności religijnej w Chinach i nadal to będzie robił, stając u boku chińskich katolików. – Prosimy Watykan, by się do nas przyłączył – napisał Pompeo. Dodał także, że „Watykan powinien być u boku katolików i ludności Hongkongu”, gdzie władze aresztują katolików walczących o wolność.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję