Reklama

Włocławek: uroczystości 450-lecia Wyższego Seminarium Duchownego

Msza św. pod przewodnictwem abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusza apostolskiego w Polsce i uroczysta inauguracja nowego roku akademickiego, to główne punkty obchodów jubileuszu 450-lecia Wyższego Seminarium Duchownego, jakie odbyły się 12 października we Włocławku. Wszystkich powitał biskup włocławski Wiesław Mering. Na jubileusz specjalne błogosławieństwo przekazał papież Franciszek.

[ TEMATY ]

seminarium

seminarium duchowne

diecezja.wloclawek.pl

„Dziękując Bogu Wszechmogącemu za 450 lat istnienia i posługi Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku za opiekę i dary Ducha Świętego, którymi wspiera pokolenia Moderatorów, Profesorów i powołanych do kapłaństwa Seminarzystów, zawierzam Bożej Opatrzności teraźniejszość i przyszłość Seminarium oraz Wszystkich, którzy go stanowią, i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa” – napisał Ojciec Święty. Papieskie błogosławieństwo, na zakończenie Mszy św. w katedrze włocławskiej, na ręce biskupa włocławskiego Wiesława Meringa i rektora uczelni ks. prał. Jacka Szymańskiego przekazał abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce.

Mszę św. we włocławskiej bazylice katedralnej wraz z abp. Pennacchio sprawowali zaproszeni księża biskupi z Metropolii Gnieźnieńskiej, w tym abp Wojciech Polak, który wygłosił homilię, i były biskup włocławski, a obecnie arcybiskup gnieźnieński senior Henryk Muszyński, biskupi diecezji toruńskiej oraz dawny rektor włocławskiego seminarium abp Marian Gołębiewski z Wrocławia. Na uroczystości obecni byli księża prałaci i kanonicy czterech kapituł funkcjonujących w diecezji.

Reklama

W homilii metropolita gnieźnieński abp Wojciech Polak zaznaczając, że faktem powstania włocławskiego seminarium „kierowała przecież ręka Boskiej Opatrzności”.

Abp Polak podkreślił, że dzieje każdego seminarium duchownego „to w swej najgłębszej istocie kontynuacja pierwszej wspólnoty apostołów zgromadzonych wokół Chrystusa, słuchających Jego słów, przygotowujących się do przeżycia Paschy, oczekujących na dar Ducha Świętego, by podjąć powierzoną sobie misję”. Członkowie tej wspólnoty powinni otworzyć swe serca na głos wzywającego Pana i dać Jemu odpowiedź, na którą składa się konkretna miłość, czyli służba i dyspozycyjność.

Jako przykład konkretnej miłości świadków wiary abp Polak wskazał profesorów i alumnów włocławskiego seminarium, „aresztowanych osiemdziesiąt lat temu, 7 listopada 1939 roku przez Niemców, i wywiezionych do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie większość z nich poniosła męczeńską śmierć”. Dali Chrystusowi świadectwo nie słowami, lecz życiem, całkowicie się do Niego upodobniając.

Reklama

Kaznodzieja wspomniał słowa św. Jana Pawła II, który „wynosząc do chwały ołtarzy w gronie 108 męczenników II wojny światowej rektora włocławskiego seminarium księdza Henryka Kaczorowskiego oraz dwóch jego alumnów Bronisława Kostkowskiego i Tadeusza Dulnego” stwierdził, że „bez względu na okoliczności, we wszystkim możemy odnieść pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował”.

Ksiądz Prymas przywołał także postać najznamienitszego ze współczesnych wychowanków włocławskiego seminarium, wkrótce już błogosławionego, Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, który ukazał swoim świadectwem życia „drogę zwycięstwa mocą Chrystusa, mocą Ewangelii, mocą Chrystusowego krzyża”.

Hierarcha przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia wypowiedziane na Jasnej Górze podczas spotkania z pielgrzymami z diecezji włocławskiej wyrażające wdzięczność Bogu za powołanie i seminarium włocławskiemu, dzięki któremu „jest przecież kapłanem, który wyrósł pod skrzydłami świętej Matki-Kościoła włocławskiego, który swego ducha wypielęgnował w Katedrze Włocławskiej, który wziął wychowanie kapłańskie od doświadczonych profesorów i wychowawców tego sławetnego seminarium”.

Zwracając się bezpośrednio do kapłanów i alumnów włocławskiego seminarium Metropolita Gnieźnieński zachęcał, by wsparci przykładem znamienitych profesorów i wychowanków tej uczelni podjęli „z nową mocą i na nowy sposób to piękne duchowe dziedzictwo”.

Abp Polak zakończył homilię słowami papieża Franciszka z posynodalnej adhortacji skierowanej do młodych: „Pan nie może nie dotrzymać swojej obietnicy, że nie opuści Kościoła pozbawionego pasterzy, bez których nie mógłby żyć ani wypełniać swojej misji. A jeśli niektórzy księża nie dają dobrego świadectwa, to z tego powodu Pan nie przestanie powoływać. Wręcz przeciwnie, podwaja stawkę, ponieważ nie przestaje troszczyć się o swój umiłowany Kościół”.

Przed Mszą św. abp Salvatorem Pennacchio wraz z biskupem włocławskim Wiesławem Meringiem złożyli kwiaty pod płaskorzeźbą Piusa XI znajdującą się na północnej ścianie włocławskiej katedry. Achilles Ratti jako nuncjusz apostolski w Polsce odwiedził Włocławek 22 września 1918 r. Był to akcent związany z obchodami stulecia nawiązania relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Do tej okoliczności w auli seminaryjnej nawiązał abp Salvatore Pennacchio podkreślając w przemówieniu miłość nuncjusza Rattiego do Polski i jego szczególne związki z biskupem włocławskim Stanisławem Zdzitowieckim, czego dowodem był fakt, że ten właśnie biskup był współkonsekratorem abp. Rattiego podczas jego święceń biskupich w Warszawie. Po Mszy św. Nuncjusz Apostolski poświęcił odnowioną aulę seminaryjną im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego i wziął udział w uroczystej akademii połączonej z inauguracją nowego roku akademickiego. Wykład inauguracyjny o historii włocławskiego seminarium wygłosił ks. prał. Kazimierz Rulka. Swoimi wspomnieniami podzielili się też goście, a wśród nich abp Henryk Muszyński i abp Marian Gołębiewski.

Ostatnim akcentem uroczystości było poświęcenie przez nuncjusza Pennacchio jubileuszowej tablicy oraz otwarcie wystawy poświęconej włocławskiemu seminarium.

Wyższe Seminarium Duchowne we Włocławku zostało założone 16 sierpnia 1569 r. przez biskupa Stanisława Karnkowskiego, późniejszego Prymasa Polski. Jest jedną z najstarszych w Polsce i Europie uczelni kształcących przyszłych księży. Wśród absolwentów tegoż seminarium był m.in. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, który pełnił też funkcję rektora uczelni. Obecnie w seminarium kształci się 36 alumnów.

2019-10-13 09:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Seminarium czeka i zaprasza

[ TEMATY ]

Częstochowa

rekrutacja

seminarium duchowne

diecezja sosnowiecka

ks. Tomasz Zmarzły

Antependium z kościoła pw. NMP Szkaplerznej w Sosnowcu-Milowicach

Antependium z kościoła pw. NMP Szkaplerznej w Sosnowcu-Milowicach

Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Sosnowieckiej w Częstochowie zaprasza kandydatów do kapłaństwa.

Pan Jezus mówi: Pójdź za mną! Warto odpowiedzieć na to Chrystusowe powołanie. Decyzja o wstąpieniu do seminarium duchownego winna być poprzedzona dłuższym namysłem, a dokonywać jej trzeba w atmosferze modlitwy.                                                                                                                                                                            

Po podjęciu pozytywnej decyzji trzeba osobiście skontaktować się z Seminarium i złożyć następujące dokumenty: akt chrztu św. i świadectwo bierzmowania, świadectwo ukończenia szkoły średniej, świadectwo maturalne, świadectwo zdrowia, opinię Księdza Proboszcza, opinię Katechety, podanie o przyjęcie, życiorys oraz dwie fotografie.

Spotkanie z kandydatami będzie miało miejsce w gmachu Seminarium w Częstochowie, położonym przy ulicy Świętej Barbary 41 w terminie 12 września (sobota) 2020 roku.

Egzaminy rozpoczynają się o godzinie 10.00. Telefon kontaktowy: 519 512 821

Więcej informacji na temat rekrutacji i życia w seminarium na stronie: http://www.seminarium.sosnowiec.opoka.org.pl

CZYTAJ DALEJ

W Rzymie pożegnano legendarnego opiekuna polskich pielgrzymów

2020-09-29 14:33

[ TEMATY ]

Rzym

Włodzimierz Rędzioch

Dziś rano, o godz. 9:30 w Kaplicy św. Franciszka Borgiasza w Kurii Generalnej jezuitów w Rzymie odbył się pogrzeb zmarłego na zawał serca jezuity o. Kazimierza Przydatka.

Ten powszechnie znany opiekun polskich pielgrzymów we Włoszech i współpracownik Radia Watykańskiego ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł 26 września.

Mszy św. przewodniczył współbrat zmarłego, o. Władysław Gryzło, dawny redaktor naczelny polskiego wydania L’Osservatore Romano, wicerektor Kolegium Russicum, koncelebrowało kilkunastu księży a homilię wygłosił o. Leszek Rynkiewicz, wieloletni pracownik Radia Watykańskiego. Zmarłego pożegnali również Polacy mieszkający w Rzymie oraz siostrzenica, która przyjechała na pogrzeb z Polski.

O. Przydatek urodził się w Tarnowskich Górach w 1933 r. Jako młody chłopak wraz z rodziną został wywieziony na Syberię. Tam w 1944 r. zmarła jego matka, natomiast jego ojciec, kapitan Adam Przydatek, został rozstrzelany przez Sowietów w Katyniu. Wrócił do kraju dopiero w 1947 r. a trzy lata później, w 1950 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wyświęcony na kapłana przez bpa Zygmunta Choromańskiego w kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie w 1960 r. Po zakończeniu studiów na Wydziale Teologicznym „Bobolanum” w Warszawie w 1961 r., był wychowawcą młodzieży zakonnej, a następnie wyjechał na dalsze studia, ale i leczenie, do Rzymu - w 1970 r. uzyskał doktorat z teologii duchowości na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W czasie studiów rozpoczął współpracę z Radiem Watykańskim, która trwała aż do 1981 r. Był też pracownikiem Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych.

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch

Jednak szczególnym polem jego kapłańskiej misji było duszpasterstwo pielgrzymów. Najpierw został sekretarzem polskiego Komitetu Obchodów Roku Świętego 1974-75, a następnie członkiem Papieskiej Konsulty Duszpasterskiej dla Pielgrzymów przy działającym w Watykanie ośrodku „Peregrinatio ad Petri Sedem”, instytucji zajmującej się opieką nad pielgrzymami przybywającymi do grobów apostolskich. Były to czasy, kiedy Polaków nie stać było na wynajęcie hotelu i na korzystanie z restauracji w czasie pobytu w Rzymie. W tej sytuacji o. Przydatek wykazał się wielkim zmysłem organizatorskim – zorganizował na kempingu Tiber, który znajduje się na północnych peryferiach miasta, przy starożytnej drodze via Tiburtina, obok zakola Tybru, pole namiotowe. Dzięki znajomościom (będąc kapelanem w słynnej rzymskiej klinice Paideia poznał wiele wpływowych osób) otrzymał duże namioty wojskowe, które postawiono na kempingu - utworzyły coś w rodzaju placu, na którym postawiono maszt z polską flagę i długie, drewniane stoły. Pielgrzymi przyjeżdzali wówczas autokarami i przywozili ze sobą prowiant na cały czas podróży. Posiłki spożywano przy stołach a spano na rozkładanych łóżkach lub w śpiworach. To właśnie w tamtych latach poznałem o. Kazimierza, gdy jako pielgrzym po raz pierwszy przybyłem do Rzymu.

Byłem zafascynowany Wiecznym Miastem, ale nie mogłem przewidzieć, że kiedyś Rzym stanie się moim drugim miastem rodzinnym. Po powrocie do kraju pozostałem w kontakcie z o. Przydatkiem i to od niego dowiedziałem się – już po wyborze Jana Pawła II, że Papież powierzył mu zorganizowanie ośrodka dla pielgrzymów polskich. I tak przy ulicy via Pffeifer, w jednym ze skrzydeł wielkiego kompleksu Kurii Generalnej salwatorianów, tuż obok placu św. Piotra powstał dom „Corda Cordi”, przez wiele lat punkt odniesienia dla Polaków pielgrzymujących do Watykanu. Dowiedziałem się wtedy, że do pomocy o. Kazimierzowi przyjechał do Rzymu ks. Ksawery Sokołowski, znany mi z duszpasterstwa akademickiego w Częstochowie. Ci dwaj organizatorzy polskiego ośrodka zaproponowali mi pracę w „Corda Cordi”. Ja byłem po studiach inżynierskich na Politechnice Częstochowskiej więc praca w centrum dla pielgrzymów nie miała nic wspólnego z moim zawodem ale perspektywa służenia Janowi Pawłowi II, który podbił serca Polaków, w tym i moje, sprawiła, że zrezygnowałem z kariery zawodowej i przyjechałem do Rzymu 1 marca 1980 r. Moim pierwszym zadaniem, które zlecił mi o. Kazimierz była pomoc w przetłumaczeniu i wydaniu małego przewodnika po Rzymie i Watykanie. W pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II wydawało się, że cała Polska przyjeżdzała do Rzymu, a punktem odniesienia dla pielgrzymów był dom „Corda Cordi” i o. Przydatek. Zapewniał on Polakom nie tylko dach nad głową, ale także opiekę duszpasterską i odpowiednich przewodników, by owocnie przeżyć pielgrzymowanie do miejsc świętych. Ale jego najważniejszym zadaniem było wprowadzanie grup na audiencje i Msze św. do Papieża, a wówczas tych spotkań było dużo, bo Ojciec Święty bardzo chciał mieć ciągły kontkat z rodakami. O. Przydatek gościł w domu przy via Pfeiffer tysiące Polaków, w tym krakowskich przyjaciół Jana Pawła II z tzw. „Środowiska” – warunki były spartańskie, ale każdy się cieszył, że może mieszkać dwa kroki od Watykanu, blisko Papieża. Wspólna kuchnia znajdująca się w piwnicach domu była również miejscem spotkań towarzyskich i rozmów. (Jako ciekawostkę powiem, że piwnicę odwiedził również pan Lech Wałęsa z małżonką, gdy w styczniu 1981 r. delegacja „Solidarności” przyjechała do Rzymu. Ten epizod utkwił mi w pamięci, bo ktoś wtedy zrobił nam zdjęcie, które przechowuję w archiwum).

Nasze drogi rozeszły się, gdy w 1981 r. zacząłem pracę w L’Osservatore Romano. Ale byłem z nim na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 r., gdy po zamachu ustawił na pustym, papieskim fotelu kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i wezwał ludzi do odmawiania różańca. Tamtej nocy spędziłem wiele godzin w pokoju o. Przydatka oglądając telewizję, która podawała wiadomości z polikliniki Gemelli.

Gdy po kilku latach, odgórną decyzją o. Przydatek przestał być dyrektorem domu Corda Cordi, w 1986 r. mianowano go rektorem kościoła św. Andrzeja na Kwirynale – to miejsce bardzo bliskie Polakom, bo tu spoczywa ciało św. Stanisława Kostki. Następnie przeniósł się do jezuickiej wspólnoty przy kościele Il Gesù w Rzymie, gdzie był cenionym spowiednikiem. Po czym przełożeni wysłali go do Neapolu – był duszpasterzem i spowiednikiem w jezuickim kościele Il Gesù nuovo. Schorowany wrócił do Rzymu i ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł.

Doczesne szczątki o. Kazimierza Przydatka, legendarnego duszpasterza polskich pielgrzymów w Rzymie, spoczną w grobowcu jezuitów na cmentarzu w Castel Gandolfo.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: wybrano nowego prowincjała kapucynów

2020-09-30 21:40

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska

Podczas obrad 30. Kapituły Prowincjalnej Zwyczajnej Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej wybrano ministra prowincjonalnego.

Brat Marek Miszczyński został mianowany nowym ministrem prowincji krakowskiej.

Po wieczornej sesji wyborczej współbracia życzyli bratu Markowi światła Ducha Świętego oraz otwartości na wolę Boga i braci.

Obrady kapituły potrwają do piątku. Zachęcamy do modlitwy za nowego prowincjała i wszystkich zakonników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję