Reklama

Kard. Nycz: głośmy Ewangelię niezależnie od wieku i sił - to nam dziś mówi Jan Paweł II

2019-10-13 13:51

lk / Warszawa (KAI)

Wojciech Łączyński/archwwa.pl

Niezależnie od wieku i sił, które mamy, zawsze powinniśmy wstawać i iść po to, aby głosić Ewangelię i wypełniać powołanie otrzymane od Boga. To chce nam dziś powiedzieć Jan Paweł II - powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas niedzielnej Mszy św. w intencji darczyńców Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia", odprawionej w Świątyni Opatrzności Bożej w ramach XIX Dnia Papieskiego.

W homilii kard. Nycz przypomniał, że dziś przeżywany jest w całym Kościele w Polsce XIX Dzień Papieski. - Chcemy we wszystkich parafiach i miejscach, gdzie żyjemy, dziękować Panu Bogu za prawie 26 lat posługi św. Jana Pawła II. W Dniu Papieskim pragniemy przybliżać sobie - pamiętającym ten pontyfikat - i wszystkim od nas młodszym osobę Jana Pawła II i jego świętość, jego wspaniałość modlitwy i miłości bliźniego, odnoszonej do każdego człowieka, jego wielkie umiłowanie Kościoła - mówił kardynał.

- Równocześnie chcemy stawiać sobie pytanie w tym dniu: w jaki sposób myśleć razem z papieżem Janem Pawłem II? W jaki sposób wydobywać z jego bogatej nauki to wszystko, co jest aktualne także na nasze czasy, prawie 15 lat po jego śmierci i 41 lat od początku jego pontyfikatu? - zastanawiał się metropolita warszawski.

Zdaniem kard. Nycza, wszędzie dzisiaj jest miejsce na dziękczynienie Bogu za św. Jana Pawła II, choć szczególnym takim miejscem jest Świątynia Opatrzności Bożej. - Każda Eucharystia jest dziękczynieniem, a więc każda Eucharystia, która dziś gromadzi wiernych, by dziękować Bogu za Jana Pawła II, jest najwłaściwszym miejscem tego dziękczynienia - dodał hierarcha.

Reklama

Metropolita warszawski podkreślił, nawiązując do mszalnych czytań o uzdrowieniu Syryjczyka Naamana z trądu oraz o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych przez Jezusa, że bardzo ważną rzeczą jest umieć dziękować Bogu i ludziom. - Często ubolewamy nad tym, że słowo "dziękuję" pojawia się w naszym życiu i naszym słowniku codziennym zbyt rzadko. (...) Pan Jezus chce nas pouczyć, że dziękczynienie jest rzeczą piękną i szlachetną, należną Panu Bogu. Chce nas nauczyć dziękować Bogu i ludziom, dzięki którym nasze życie jest możliwe - tłumaczył kardynał.

Metropolita wskazywał na konieczność uczenia się dziękowania w życiu codziennym, w relacjach do osób bliskich i pozostałych. - Słowo "dziękuję" wyraża postawę wdzięczności, daleką od postawy roszczeniowej i mówienia, że mi się wszystko należy. W tej świątyni chcemy tak dziękować i uczyć się dziękczynienia - dodał kard. Nycz.

Dzisiejsze dziękczynienie - wskazywał kard. Nycz - odnosi się tak do pontyfikatu Jana Pawła II, jak i do tych, którzy próbują naśladować i poznawać jego życie po to, by wpatrywać się w jego świętość.

Nawiązując do hasła tegorocznego Dnia Papieskiego "Wstańcie, chodźmy!", metropolita warszawski przypomniał, że słowa te pochodzą z modlitwy Jezusa w Ogrójcu. - Jezus w ten sposób budził śpiących apostołów do czuwania, pracy, bycia przy tym, co najważniejsze. Jan Paweł II użył tych słów jako tytułu swojej przedostatniej książki, którą napisał, gdy był już starym papieżem. Ale trzeba powiedzieć, że niezależnie od wieku i sił, które mamy, zawsze trzeba, abyśmy wstawali i szli po to, by głosić Ewangelię i wypełniać powołanie otrzymane od Boga. To chce nam powiedzieć dziś Jan Paweł II - mówił hierarcha.

- Wspominamy dziś jednak także początek pontyfikatu Jana Pawła II - zaznaczył kard. Nycz, przypominając wypowiedziane 16 października 1978 r. przez kard. Karola Wojtyłę słowa o tym, by ludzie nie lękali się, ale przyjęli Chrystusa. - Otwórzcie się na Chrystusa! Jakże po 40 latach te słowa są dziś aktualne, gdy świat się zamyka na Pana Jezusa i bardzo często właśnie z tego powodu nie może sobie poradzić ze swoimi problemami - tłumaczył metropolita.

XIX Dzień Papieski jest wreszcie wspomnieniem pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny w 1979 r., której rocznica przypada w tym roku. Papież Polak apelował wtedy do rodaków, by byli mocni w swojej wierze oraz, że nie da się zrozumieć człowieka i polskiej historii bez Chrystusa. - Za to wszystko dzisiaj w różnych miejscach naszej Ojczyzny chcemy Panu Bogu dziękować i uczyć się dziękczynienia - podsumował kard. Kazimierz Nycz.

Tagi:
Jan Paweł II Dzień Papieski kard. Kazimierz Nycz

Kard. Nycz o ogólnopolskich inicjatywach przed beatyfikacją kard. Wyszyńskiego

2019-11-18 19:18

rl / Częstochowa (KAI)

Listy pasterskie, materiały duszpasterskie oraz inicjatywy diecezjalne - to główne elementy ogólnopolskiego przygotowania do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, która 7 czerwca odbędzie się w Warszawie. Obradujący na Jasnej Górze polscy biskupi zatwierdzili najważniejsze elementy tych przygotowań. Jak podkreślił w rozmowie z KAI kard. Kazimierz Nycz, treścią przygotowań powinna być nie tylko sama postać wielkiego Prymasa Tysiąclecia, ale przede wszystkim jego duchowość, która może stanowić wzór dla każdego.

http://archidiecezja.warszawa.pl

W rozmowie z KAI metropolita warszawski podkreślił, że przygotowania do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia muszą mieć charakter ogólnopolski. „Kard. Stefan Wyszyński był Prymasem całej Polski, choć oczywiście z niektórymi diecezjami związany był nieco bardziej. Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób dotrzeć do wiernych, by przybliżyć postać kard. Wyszyńskiego w Polsce, ale w pewnym sensie także dzięki mediom za granicami Polski” - powiedział kard. Nycz.

Hierarcha poinformował, że Konferencja Episkopatu Polski przygotuje dwa listy pasterskie poświęcone postaci Prymasa Tysiąclecia. Pierwszy z nich opublikowany zostanie na początku Wielkiego Postu, drugi zaś pod koniec maja, tuż przed uroczystością beatyfikacyjną.

Drugim elementem przygotowania będą materiały opracowywane przez Archidiecezję Warszawską. Są to m.in. konspekty katechez dla różnego rodzaju szkół. Trafią one do wszystkich polskich diecezji. W tę inicjatywę włączają się również tygodniki katolickie, które opracowały na przykład materiał na dziecięce roraty.

Każda diecezja w Polsce opracuje też własny plan duchowego przygotowania do beatyfikacji, po to, „żeby zwrócić uwagę na drogę do świętości kard. Wyszyńskiego i Boga działającego w życiu Księdza Prymasa” - powiedział kard. Nycz.

Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że niemal każda diecezja w Polsce ma takie miejsce, gdzie Prymas przez 33 lata swojego posługiwania był przynajmniej raz. „Chodzi o to, żeby w oparciu o takie miejsca budować narrację przygotowania i dziękczynienia wszędzie tam, gdzie Ksiądz Prymas postawił swoją stopę” - podkreślił metropolita warszawski.

Jako przykład podał dekanat warecki w archidiecezji krakowskiej. Na cmentarzu we Wrociszewie jest pochowany ojciec Prymasa Wyszyńskiego, bo tam w ostatnich latach swojego życia był organistą i tam chciał być pochowany. Kapłani z tego i okolicznych dekanatu będą wykorzystywać ten fakt przy okazji beatyfikacji.

Kad. Nycz dodał, że samo przygotowanie do beatyfikacji należy w pewien sposób wyważyć, bowiem łatwiej jest mówić o Prymasie jako mężu stanu, interreksie - robią to historycy. Natomiast zdaniem metropolity warszawskiego, nie mniej ważne jest to, co powie katecheta o duchowej misji, duchowej roli, duchowości Księdza Prymasa.

„Jak patrzy się na kalendarz pracy Prymasa Wyszyńskiego to jest on pomieszany: godziny modlitwy i godziny ciężkiej, systematycznej pracy, ważnych spotkań. Gdyby nie te godziny modlitwy, Prymas nie miał prawa udźwignąć tego wszystkiego, co dźwigał na swych brakach" - wyznał kard. Nycz.

Jego zdaniem, o tym elemencie duchowym trzeba mówić częściej, dlatego że jest to ważniejsze, choć równocześnie trudniejsze do pokazania. „Trzeba pokazywać drogę do świętości, bo w tym przede wszystkim możemy naśladować Prymasa Tysiąclecia” - podsumował kard. Nycz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Stella: Papież potrzebuje modlitwy, potraktujmy to poważnie

2019-12-14 15:13

Krzysztof Bronk/vaticannews / Watykan (KAI)

Modlitwa za Papieża jest obowiązkiem każdego katolika. Powinniśmy to potraktować bardzo poważnie, zwłaszcza kapłani, którzy imiennie wspominają Ojca Świętego podczas każdej Mszy św. – apeluje kard. Beniamino Stella, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa.

wikipedia.org

Przypomina on, że Franciszek nieustannie prosi o modlitwę w swojej intencji, od samego początku pontyfikatu. Odniósł się również do słów, które Ojciec Święty wypowiedział podczas spotkania z jezuitami na Madagaskarze. Mówiąc o znaczeniu modlitwy za Papieża, przyznał, że jest kuszony, wręcz osaczony i że tylko modlitwa ludu Bożego może go wyzwolić. Kard. Stella przyznał, że są to słowa tajemnicze. Pokazują jednak, jak bardzo Franciszek musi się zmagać z siłami zła.

"Myślę, że Papież często czuje ciężar tego krzyża, bo sprawowanie posługi Piotrowej jest krzyżem. Ponadto niekiedy odnosi się wrażenie, że nie chodzi tu tylko o krzyż, ale że są za tym, w ukryciu, siły zła, które mogą również kusić Papieża, osaczać go, wprowadzać go w ciemność, sprawiać, że odczuwa samotność i zmęczenie - powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Stella. - Papież to też osoba z całym swoim człowieczeństwem, z ciałem i umysłem oraz uczuciami. To człowieczeństwo może być niekiedy wystawione na działanie sił zła. Myślę, że Papież tego doświadcza i odczuwa również ludzką słabość w obliczu tego wielkiego ciężaru i ekstremalnej presji mocy zła przede wszystkim względem jego osoby“.

Zapytany, o co powinniśmy się modlić dla Papieża, kard. Stella przyznał, że on sam modli się dla niego o spokojną noc, o dobry wypoczynek i pogodę ducha.

„Jeśli Papież odpocznie dobrze w nocy, to w ciągu dnia jest bardziej pogodny, odprężony i radosny. A my potrzebujemy żywego spojrzenia Papieża, uśmiechu na twarzy, jasnego umysłu. Chcemy, aby patrzył nam prosto w oczy, był otwarty i uśmiechnięty. Zawsze znaliśmy go właśnie takim. Proszę Boga, aby Papież zawsze miał uśmiechnięte oblicze, pomimo ciężarów i zmęczenia - mówi Radiu Watykańskiemu prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. - Widzę, że niekiedy jest to uśmiech wymuszony, że to pogodne oblicze nie zawsze jest naturalne. Doceniam ten jego wysiłek, bo ważne jest, aby lud Boży wiedział, że Papież czuje się dobrze, potrafi powiedzieć słowa, które trafiają do serca, aby był zawsze taki, jakiego go znaliśmy przez wszystkie te lata. Papież gościnny, uśmiechnięty, biorący w objęcia".

Nawiązując do przypadającej wczoraj 50. rocznicy święceń kapłańskich Papieża, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa zauważył, że wszyscy kapłani powinni się uczyć od niego duchowej dyscypliny. Pomimo licznych obowiązków, zachowuje on stały program dnia. Zawsze, od samego rana, jest w nim miejsce na modlitwę i rozeznawanie, ze Słowem Bożym w ręku – dodał kard. Stella.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Adwentowa rozmowa z Maryją

2019-12-15 21:52

Agnieszka Bugała

pixabay

Myjemy okna, układamy rzeczy na półkach. Zamówiłyśmy pranie dywanów, może nowe zasłony? Wydatki zaplanowane, albo też nie, bo pensja jest tak malutka, że z góry wiadomo, iż nie na wszystko, co potrzebne wystarczy. No właśnie, kompleksy pustych portfeli, nie do końca suto zastawionych stołów i nie najdroższych prezentów wpychają się do naszych głów. I zaczynamy szukać rozwiązań: a może kredyt?

Zanim zaczniemy pożyczać, spróbujmy, choć może zabrzmi to bardzo mistycznie i nierealnie, usiąść z kartką papieru przed Maryją. Możemy zapalić świecę i w milczeniu, z sercem ściśniętym od braków, zaryzykować, że Ona zrozumie: dwie kobiety przy stole. Wyjmijmy nasz pusty portfel, długą listę zakupów i spytajmy Ją w zaufaniu, zawierzeniu i bezradności kobiety, co zrobić, skoro z próżnego to i Salomon...

Znam kobietę, która tak właśnie robi. Ona i jej bliscy znają też smak wigilii, gdzie na stole z 12 obowiązkowych dań było tylko jedno – w naszych czasach, nie wojennej zawieruchy. Jednak to jej zawierzenie i siadanie z Maryją do przygotowania świąt sprawia, że bieda nie podzieliła domowników, nie zasiała w sercach poczucia, że są gorsi. Byli razem. Byli blisko przy jednej zupie grzybowej i opłatku. I tak jest do dziś, choć ich materialna sytuacja nieco się poprawiła.

Może się zdarzyć, że zabraknie na wszystko. I usiądziemy skołowane, przerażone, bo jednak święta. Może się zdarzyć, że mąż, który zagląda do kieliszka zabierze i tę małą sumę, która miała wystarczyć. Czy wtedy Pan Jezus też przyjdzie?

Planowanie z Maryją – spróbujmy. Może się wtedy okaże, że nie potrzebujemy aż tak wiele? A jeśli dla nas wystarczy, to innym uda się pomóc? Warto, aby na liście prezentów – świątecznych podarunków, znalazła się blacha ciasta, np. dla ludzi w schronisku dla bezdomnych. Sprawdźmy, jest jeszcze na to czas, może przyda się tam nasza pomoc?

Boże Narodzenie, do którego się przygotowujemy, to chwila w dziejach świata, w którym Miłość zaryzykowała wszystko i oddała się ludziom. Trzeba, aby i nasza mała zdolność kochania ryzykowała wyznanie tej miłości innym ludziom. Zanim postawimy na stole pusty talerz – symbol otwartości na nieznanego wędrowca, poszukajmy potrzebujących. Bo symbol jeszcze nikogo nie nakarmił, nikomu nie pomógł, a do drzwi w wigilijny wieczór chyba nikt już znienacka nie puka, bo strach przed tym, że nikt nie otworzy jest zbyt wielki, aby go unieść tego wieczoru.

Usiądźmy z Maryją, Niepokalanie Poczętą. Ona najlepiej wie, jak czekać na Syna i jak Go powitać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem