Reklama

Polityka

Najlepszy rząd w historii III RP

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

[ TEMATY ]

wybory

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Reklama

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

2019-10-15 12:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swój sztab wyborczy

2020-02-19 17:39

[ TEMATY ]

prezydent

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

Artur Stelmasiak

„Proszę o to, aby nie było takich sytuacji jak w Pucku czy takich sytuacji, jak mieliśmy niestety w polskim Sejmie. Żeby nie było obrażających słów i zachowań, obscenicznych gestów” - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas prezentacji sztabu wyborczego.

Szefową kampanii Andrzeja Dudy została Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, Beata Szydło szefową sztabu programowego, Joachim Brudziński szefem sztabu organizacyjnego, a Adam Bielan rzecznikiem sztabu.

„Niech żyje Polska”, którą mamy w sercu i Polska, którą chcemy budować. Cieszę się, że są z nami młodzi, który kiedy przejmą od nas pałeczkę prowadzenia polskich spraw. Cieszę się, że w sztabie są politycy, którzy już niejedną kampanię prowadzili. Są również nowe twarze. (…) Wszystkich serdecznie zapraszam do udziału w tej kampanii, proszę o wsparcie i głos w tych wyborach. To będą dla Polski bardzo ważne wybory. (…) Dziękuję za tę obecność, mam przekonanie, że sztab będzie działał dynamicznie. (…) Na zakończenie jedna prośba do mojego sztabu, młodzieży, do rodaków: chciałbym, aby była to kampania kulturalna, z szacunkiem do kontrkandydata - mówił Andrzej Duda.

Prezydent zaapelował również oto, aby prowadzić kulturalną kampanię. Pośrednio potępił również ostatnie zachowanie Joanny Lichockiej.

Proszę o to, aby nie było takich sytuacji jak w Pucku, czy takich sytuacji jak mieliśmy niestety w polskim Sejmie. Żeby nie było obrażających słów i zachowań, obscenicznych gestów, to jest coś co w polskiej polityce nie powinno mieć miejsca. (…) Mam nadzieję, że pokażemy, że politykę można prowadzić inaczej. Apeluję do moich zwolenników, aby nie dać się sprowokować — powiedział.

Adam Bielan rozmawiając po zakończeniu konferencji z dziennikarzami, poinformował, że w środę odbyło się spotkanie szefów sztabów regionalnych. Dodał, że prezydent liczy na wsparcie nie tylko osób, które będą pracować w jego sztabie, ale także „na wsparcie tysięcy Polaków w całej Polsce”.

Mówiąc o najbliższych dniach kampanii prezydenta poinformował, że w czwartek, w południe wyruszy Dudabus. Prezydent tego dnia odwiedzi Kutno, Turek i Łowicz. W czwartek, w Dudabusie dziennikarze będą mogli też porozmawiać nie tylko z prezydentem, ale też z członkami sztabu wyborczego Dudy.

CZYTAJ DALEJ

Amerykański Senat zagłosował za zabijaniem noworodków

2020-02-27 19:11

[ TEMATY ]

USA

senat

pro‑life

niemolęta

Vatican News/©fresnel6 - stock.adobe.com

Amerykański senat odrzucił dwa projekty ustaw pro-life.

Pierwszy dotyczył ochrony dzieci nienarodzonych, zdolnych do odczuwania bólu, czyli po 20. tygodniu ciąży. Jego celem było więc zapobieganie tak zwanym późnym aborcjom. Drugi miał chronić noworodki, które przeżyły aborcję i zagwarantować im takie same prawa, jakie mają dzieci, które urodziły się jako wcześniaki na tym samym etapie ciąży. Oba projekty nie przekroczyły wymaganego progu 60 głosów.

„To niezrozumiałe, że ktoś może popierać zabijanie niemowląt”
– napisał w oświadczeniu po decyzji senatu abp Josepf F. Naumann z Kansas City, przewodniczący komitet ds. ochrony życia przy amerykańskim episkopacie. „Reformy, które odrzucił senat, były kluczowe dla ochrony praw człowieka i większość Amerykanów je zdecydowanie popiera. Nasz naród jest lepszy niż wynikałoby z tego głosowania. Czas, aby popierający ustawy pro-life dali temu wyraz w przestrzeni publicznej” – uważa abp Naumann.

W USA od 1973 roku obowiązuje precedens prawny Roe przeciwko Wade, który zalegalizował aborcję na życzenie matki bez jakiejkolwiek przyczyny aż do momentu urodzenia się dziecka. Sprawę tę może ponownie rozpatrzyć tylko Sąd Najwyższy USA, ale od wielu lat oddala ten wniosek z powodu poglądów proaborcyjnych większości sędziów, których kadencja jest dożywotnia. Obecnie jednak prezydent Trump mianował dwóch nowych sędziów o poglądach pro-life i głosy w izbie rozkładają się po połowie. Jeżeli zostanie on wybrany na kolejną kadencję, jest szansa, że zmiana prawa stanie się możliwa.

CZYTAJ DALEJ

Ochrona nieletnich: watykański „task force” dla Kościołów lokalnych

2020-02-28 20:25

[ TEMATY ]

papież

episkopat

zgromadzenia

Ochrona małoletnich

Vatican News

Ojciec Święty ustanowił grupę zadaniową, tak zwany task force, która będzie pomagać episkopatom oraz zgromadzeniom zakonnym w przygotowaniu i aktualizacji wytycznych w sprawie ochrony nieletnich.

Podjęcie takiego kroku Franciszek zapowiedział już przed rokiem na watykańskim szczycie poświęconym temu problemowi.

W skład grupy zadaniowej wejdą przede wszystkim kanoniści, ale też specjaliści innych dziedzin pochodzący z różnych krajów. Ich koordynatorem będzie Andrew Azzopardi, stojący na czele komisji ds. ochrony nieletnich na Malcie.

„Zadaniem task force jest pomóc lokalnym episkopatom i zgromadzeniom, by wprowadzono w życie wytyczne dotyczące ochrony nieletnich, przede wszystkim to, co został zawarte w motu proprio Papieża Franciszka Vos estis lux mundi. Dotyczy to różnych kwestii, ale na trzy trzeba zwrócić szczególną uwagę – powiedział Radiu Watykańskiemu Andrew Azzopardi. – Przede wszystkim wysłuchać ofiary, stworzyć odpowiednią atmosferę, w której mogłyby zostać przyjęte. Druga sprawa to wprowadzenie skutecznych zasad zapobiegania nadużyciom, dotyczy to również formacji i właściwego naboru. Trzecia rzecz to uruchomienie odpowiednich procedur, gdy ktoś zostaje oskarżony o nadużycia.“

Nadzór nad grupą będą sprawować substytut sekretariatu stanu abp Edgar Peña Parra, kardynałowie Gracias i Cupich, drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary abp Charles Scicluna oraz ks. Hans Zollner SJ z Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich.

Watykański komunikat jednoznacznie zastrzega, że odpowiedzialność za przygotowanie wytycznych w sprawie ochrony nieletnich nadal spoczywa na poszczególnych episkopatach i zakonach.
Koszty działalności grupy zadaniowej będą pokrywane ze specjalnego funduszu ustanowionego przez darczyńców. Episkopaty i zgromadzenia chcące skorzystać z pomocy ustanowionego dziś gremium mogą się do niego zwracać za pośrednictwem poczty elektronicznej: taskforce@org.va

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję