Reklama

Polska

Warszawa: Spotkanie robocze zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny

Podczas spotkania, które odbyło się w Warszawie 15 października 2019 r., członkowie zarządu PFOŻiR omawiali obecną sytuację w podejmowaniu aktywności w ochronie życia i rodziny. Dyskutowano o możliwościach podjęcia działań w celu zwiększenia pomocy dla matek brzemiennych w trudnych sytuacjach życiowych oraz wychowujących dzieci niepełnosprawne w kontekście nowej sytuacji politycznej po wyborach parlamentarnych. Zaplanowano także dalsze spotkania i rozmowy z politykami w celu uzyskania wsparcia dla tych matek i rodzin, które potrzebują szczególnej pomocy. Podkreślono, że obchrona życia musi polegać na pełnym miłości pochyleniu się nad cierpiącą matką i jej dzieckiem, a nie na zwiększaniu konfrontacji społecznych.

[ TEMATY ]

rodzina

©Yakobchuk Olena – stock.adobe.com

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny zrzesza kilkadziesiąt organizacji prorodzinnych zajmujących się ochroną ludzkiego życia oraz wspieraniem rodziny. Wiele z nich podejmuje dzia-łalność pomocową, która wymaga większego wsparcia ze strony organów rządowych. Inne podej-mują edukację społeczną w bardzo szerokim zakresie, budując świadomość i poparcie dla ochrony ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Podejmują też aktywne uczestnictwo w życiu politycznym na szczeblu samorządowym, krajowym i unijnym. PFROŻiR w 2012 roku została uhonorowana Europejską Nagrodą Obywatelską.

Zaplanowano wydanie oświadczenia federacji, określającego możliwości i plany dotyczące zwiększenia ochrony życia dzieci poczętych w Polsce w obecnej sytuacji. Chcemy być dla polityków partnerem przewidywalnym, ale wymagającym – zapowiedział prezes PFROŻiR Jakub Bałtroszewicz.

Podczas zebrania wybrano prezydium zarządu. Obok prezesa Jakuba Bałtroszewicza (z Krakowa) w prezydium zarządu PFROŻiR znaleźli się: Ewa Kowalewska (z Gdańska) i ks. Tomasz Kancelarczyk (ze Szczecina).

Reklama

Zarząd Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny obecnie tworzą: Jakub Bałtroszewicz (Fundacja JEDEN Z NAS), Ewa Kowalewska (Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia, ks. Tomasz Kancelarczyk (Fundacja Małych Stópek), Lidia Klempis (Fundacja Życie i Rodzina), Lech Kowalewski (Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia), Lech Łuczyński (Instytut Ordo Caritatis,), Paweł Wosicki (Fundacja Głos dla Życia) i Urszula Wosicka (Patronat nad Rodziną).

Jednym z głównych tematów dalszej pracy zarządu była bliska premiera w Polsce filmu „Nieplanowane”. PFROŻiR jest oficjalnym partnerem polskiego dystrybutora tego filmu i będzie podejmowała działania w celu jego promocji. Pokazuje on autentyczną historię życia Abby Johnson, która całym sercem chciała pomagać kobietom w trudnych sytuacjach życiowych i dopiero po wielu latach zrozumiała, jak bardzo jest oszukiwana. Prawda spowodowała całkowitą zmianę jej drogi życiowej. Film ma wejść do polskich kin od 1 listopada, więc zarząd PFROŻiR gorąco zaprasza wszystkich do kin w pierwszym tygodniu jego prezentacji.

15 października 2019 r.

2019-10-16 12:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ocal dziecko w sobie

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 50-51

[ TEMATY ]

rodzina

Dzień Dziecka

Adobe.Stock

Czy pytałeś kiedyś dziecko, co by zrobiło, gdyby kolega mu powiedział: „jesteś głupi”?

Wykrzyczałoby takiemu koledze, że sam jest głupi. A zastanawiałeś się, co by odpowiedziało, gdyby taki tekst usłyszało od nauczyciela? Może pomyślałoby to samo o nim. A co by zrobiło, gdyby tekst: „jesteś głupi”, usłyszało od rodzica? Uwierzyłoby...

Czy wiesz, że konieczność zaspokajania podstawowych potrzeb emocjonalnych dzieci jest nie tylko postulatem psychologów czy też dobrą radą dla rodziców, ale też fundamentalnym warunkiem, by wychować zdrowe i szczęśliwe dziecko?

Jakimi jesteście rodzicami? Kontrolującymi, niestawiającymi granic, z nierealnymi wymaganiami wobec dzieci? A jacy byli wasi rodzice i jaki to ma dziś wpływ na wasze życie? To, w jakim stopniu zaspokojone były nasze potrzeby emocjonalne w czasach dzieciństwa, decyduje o naszym dobrym funkcjonowaniu i rozwoju w dorosłym życiu.

Więź, a nie więzy

Oczywiście, nie chodzi tu o drobne incydenty, kiedy doświadczaliśmy frustracji z powodu braku odpowiedzi na nasze codzienne potrzeby, ale o chronicznie powtarzające się lekceważenie najważniejszych dla nas spraw. Fundamentalną kwestią, której potrzebuje każde dziecko, jest bezpieczne przywiązanie i akceptacja. Jeśli roczny Mareczek nie spędza z rodzicami zbyt wiele czasu i w związku z tym, że są zapracowani, nie mają dla niego cierpliwości – nic dziwnego, że jest marudny, rozdrażniony i często płacze. W ten sposób domaga się bliskości, ale jego rodzice nie umieją rozpoznawać tych potrzeb. Mogą twierdzić, że ich syn jest głodny lub spragniony, że jest niewyspany lub przeziębiony albo nawet że jest po prostu trudnym dzieckiem. Gdybyśmy ich zapytali o powody zaniedbania dziecka, usłyszelibyśmy, że rodzice pracują, aby zapewnić mu odpowiedni byt, albo że sami mają deficyty z wczesnego dzieciństwa w zaspokojeniu potrzeby bezpieczeństwa i akceptacji. Choć jako rodzice mają dobre chęci i naprawdę się starają, ich sposób życia nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb syna. Konsekwencje tego będą bardzo poważne, zwłaszcza w przypadku dzieci o wrażliwym temperamencie.

Zaakceptowana samodzielność

Choć małe dziecko nie potrafi wyrazić swoich potrzeb słowami, nie znaczy to, że ich nie ma. Mama 5-letniej Magdy jest kobietą silnie kontrolującą i decyduje, w co ma się córka ubrać, z kim może się bawić, a nawet kiedy i co może zjeść; mocno ogranicza wszelkie przysmaki, nawet te, które Magda dostaje w prezencie. Dziewczynka często się złości i ulega frustracji, gdyż jej podstawowa potrzeba zdrowej autonomii i kompetencji nie jest zaspokojona. Matka skupia się jedynie na zewnętrznych przejawach zachowania córki i karze ją za nie. Na pytanie, dlaczego tak kontroluje córkę, odpowiada, że wypełnia swoje obowiązki. Być może nie uświadamia sobie, że dopóki Magda jest niesamodzielna, czuje się potrzebna jako matka. Choć ma dobre intencje i nie chciałaby skrzywdzić swojego dziecka, robi to w sposób nieświadomy.

Bezpieczne granice

Siedmioletni Michał jest bardzo żywiołowym i ciekawym świata dzieckiem. Choć rodzice spędzają z nim dużo czasu, nie umieją wytyczyć mu granic. Michał nie przestrzega zasad ani na podwórku, ani w szkole i komenderuje innymi dziećmi. Jeśli nie udaje mu się postawić na swoim, wpada we wściekłość. Agresywne zachowanie sprawia, że chłopiec nie ma zbyt wielu przyjaciół. Znajomi rodziców, nauczyciele i większość dorosłych, którzy obserwują zachowanie chłopca w miejscach publicznych, patrzą na niego z dezaprobatą. Kiedy do Michała stopniowo dotrze, że nie jest lubiany, jego zachowanie może stać się jeszcze bardziej agresywne. Gdyby spytać rodziców, dlaczego nie uczą syna dyscypliny, mogliby odpowiedzieć, że nie chcą go nadmiernie kontrolować albo że są zbyt zajęci. Mimo że chcą dobrze, ich wiara – że sam zmądrzeje, jak dorośnie – okazuje się naiwna, a pobłażliwy styl wychowania przynosi opłakane skutki.

Realistyczne wymagania

Ośmioletni Tomek obok nauki w zwykłej szkole ma jeszcze popołudniowe zajęcia w szkole muzycznej. W domu matka często przerywa mu zabawę i każe ćwiczyć na instrumencie. Ogranicza synowi czas spędzony z przyjaciółmi i wywiera na niego presję. Tomek zazwyczaj jest sfrustrowany i roztargniony. Ucieka więc w świat fantazji i nie może się skupić na nauce, która go przerasta. Matka kładzie to na karb lenistwa i roztargnienia. Przymusza go do tego, by ćwiczył z nią. Uważa, że robi to dla jego dobra, by zapewnić mu jak najlepszą przyszłość. Kobieta nie rozumie, że mimowolnie wyrządza synowi krzywdę i naraża go na chroniczną frustrację.

Kształcące błędy

Wiedza o podstawowych potrzebach emocjonalnych może być okazją do zmiany kierunku wychowania dzieci. Ostatnio dużą popularnością cieszy się twierdzenie, że nie ma porażek, ale są szanse. Ponieważ zazwyczaj rodzice ignorują potrzeby swoich dzieci w sposób nieuświadomiony, warto zadać sobie pytanie: z czego to może wynikać? Często zdarza się to, jeśli kopiują niewłaściwe zachowania swoich rodziców albo przeciwnie – chcą za wszelką cenę ich uniknąć i wpadają w drugą skrajność. Czasami krzywdzące zachowanie rodziców wynika ze strachu, by dziecko nie powieliło życia jakiegoś krewnego, którego bardzo przypomina, a który „źle skończył”. Czasami wychowując, ulegamy presji znajomych lub za bardzo przejmujemy się tym, jak wypadniemy w oczach innych. Popełniamy błędy pod wpływem tego, co przeczytaliśmy lub co usłyszeliśmy w mediach. Niejednokrotnie kruszymy kopie nie o to, co trzeba. Wychowując dzieci, doskonale wiemy, że istnieją różne kategorie spraw. O ile warto być zasadniczym w kwestiach dobra i zła, o tyle kwestie konwencjonalne i osobiste warto oddawać dzieciom, bo to w oparciu o nie będą budować swoje poczucie kompetencji i autonomii.

Ocalić siebie

Jeśli w którejś z powyższych historii odnajdujemy małego siebie, wtedy może okazać się, że tegoroczny Dzień Dziecka jest szansą, by przytulić to zaniedbane dziecko w sobie. A potem spróbować odpowiedzieć na pytanie: jakie destrukcyjne schematy myślenia i działania te frustrujące doświadczenia uruchomiły w nas i jak z nich wyjść? Ale to już zupełnie inna historia. Jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, warto sięgnąć po książkę Johna i Karen Louis Mały człowiek, wielkie potrzeby, a także wziąć udział w warsztatach dla par o tym, jak przełamać destrukcyjne schematy funkcjonowania wynikające z frustracji potrzeb emocjonalnych doświadczanej w dzieciństwie. Szczegóły na: Facebooku, Instagramie: Małżeńska Kariera.

CZYTAJ DALEJ

Pokój wam!

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe.Stock.pl

Co przyniosą nam nadchodzące dni, tygodnie, miesiące, lata? Nie jest nam dane to przewidzieć. Dziś jednak musimy przyznać rację św. Janowi Pawłowi II, który mówił, że obok sukcesów, rozwoju myśli i techniki ludzkiej przyjdą z pewnością na ludzkość trudne chwile. Na te, czasami wręcz bolesne i niezrozumiałe dla nas doświadczenia Bóg daje nam światło. Jest to światło Bożego Miłosierdzia, które – jak nauczał papież Polak – będzie nam na nowo rozświetlać drogi trzeciego tysiąclecia.

Co kryje w sobie orędzie Bożego Miłosierdzia i jak mamy się na nie otworzyć? Odpowiedź znajdziemy w dzisiejszej liturgii słowa Bożego, a szczególnie w Ewangelii. Ukazuje ona zmartwychwstałego Chrystusa, który, pokazując rany po ukrzyżowaniu, przychodzi do nas z darem pokoju, pragnieniem odpuszczenia grzechów i uleczenia naszych ran. To dzisiejszą Ewangelię widział w obrazie Pana Jezusa Miłosiernego bł. ks. Michał Sopoćko – spowiednik i kierownik duchowy św. Faustyny.

W uroczystość Zesłania Ducha Świętego zauważmy, że miłosierdzie Chrystusa rozlewa się na całą ludzkość poprzez zesłanie Ducha Świętego. Trzeba mocno podkreślić, że niemożliwe jest przyjęcie Bożego Miłosierdzia bez otwartości na Osobę i moc Ducha Świętego. Kim zatem jest Duch Pocieszyciel i jak działa w naszym życiu?

To Osoba-Miłość w życiu Trójcy Przenajświętszej, która pragnie i robi wszystko, by nas doprowadzić do nawrócenia i przyjęcia Jezusa jako jedynego Pana i Zbawiciela. Przemawia do nas przez głos sumienia, nauczanie Kościoła, znaki, które towarzyszą głoszeniu Ewangelii, a także przez bolesne doświadczenia.

Duch Święty jest też sprawcą naszego uświęcenia. Odpuszczenie grzechów i łaski wszystkich pozostałych sakramentów dokonują się mocą Ducha Świętego. To dzięki Niemu Chrystus, który wstąpił do nieba, pozostaje z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata w darze Eucharystii.

Przez dar chrztu Duch Święty nie tylko obdarza nas nadprzyrodzonym życiem i czyni z nas dzieci Boże, ale dosłownie zamieszkuje w nas, czyniąc z naszych dusz i ciał świątynię Boga, a z wszystkich wierzących – wspólnotę Kościoła.

Dlatego jeśli pragniemy pojednania i wewnętrznego pokoju, doświadczenia braterskiej wspólnoty oraz owocnego głoszenia Ewangelii, potrzeba wpierw prawdziwej otwartości na Ducha Świętego. Podkreślił to w sposób zdecydowany św. Jan Paweł II: „Trzeba, aby ludzkość pozwoliła się ogarnąć i przeniknąć Duchowi Świętemu, którego daje jej zmartwychwstały Chrystus. To Duch leczy rany serca, obala mury odgradzające nas od Boga i od siebie nawzajem, pozwala znów cieszyć się miłością Ojca i zarazem braterską jednością” (30 kwietnia 2000 r.).

CZYTAJ DALEJ

Od 3 czerwca Muzeum Powstania Warszawskiego będzie znowu otwarte

2020-06-01 13:40

[ TEMATY ]

muzeum

Muzeum Powstania Warszawskiego

MPW

3 czerwca Muzeum Powstania Warszawskiego zostanie ponownie otwarte. Zmienią się godziny otwarcia, trasa i warunki zwiedzania. Goście, którzy odwiedzą Muzeum, będą mogli skorzystać z nowej ścieżki audio lub zwiedzić ekspozycję z przewodnikiem, przestrzegając zasad bezpieczeństwa. Nie zabraknie też zwiedzenia on-line

Osoby, które ograniczają wychodzenie lub mieszkają daleko, a chciałyby zwiedzić ekspozycję, będą mogły posłuchać o wydarzeniach z sierpnia i września 1944 roku we własnym domu.

NOWA TRASA ZWIEDZANIA

Samodzielne zwiedzanie ekspozycji z nową ścieżką audio. Nowe zasady funkcjonowania instytucji kultury spowodowały zmianę trasy zwiedzania, którą będzie można przejść z nowym przewodnikiem audio.   Muzeum przygotowało nową ścieżkę audio, z której można będzie korzystać na swoim telefonie komórkowym. Do dyspozycji gości będą specjalne karty z kodem QR, dostępne w kasie biletowej. Zeskanowanie kodu QR własnym telefonem przeniesie nas do strony Muzeum, na której znajdować się będzie dźwiękowy przewodnik po Muzeum. Dalej, podążając za głosem lektora, przejdziemy trasą, która prowadzi przez ekspozycję muzealną oraz Park Wolności. Zachęcamy do zabrania ze sobą słuchawek.  Ze względu na bezpieczeństwo gości niektóre elementy ekspozycji zostały tymczasowo wyłączone ze zwiedzania, by zminimalizować miejsca „dotykowe", takie jak szufladki z biogramami czy zdjęcia w fotoplastikonach. Z tymi fragmentami ekspozycji będzie można zapoznać się poprzez w stronę www.1944.pl.    

Po Muzeum Powstania Warszawskiego oprowadzą gości głosy Andrzeja Ferenca i Agnieszki Kunikowskiej. Współproducentem projektu jest Teatr Polskiego Radia.  

ZWIEDZANIE MUZEUM Z DOMU

Osobom, które nie mogą przyjść do Muzeum, proponujemy wirtualne zwiedzanie za pomocą aplikacji PWA (Progressive Web App), dzięki której można zwiedzać Muzeum Powstania Warszawskiego z dowolnego miejsca na świecie, także z własnego domu. Aby skorzystać z aplikacji, należy zeskanować telefonem kod QR ze strony internetowej Muzeum www.1944.pl Po załadowaniu treści można korzystać z aplikacji, nawet jeśli nie ma się dostępu do internetu i sieci WiFi. Zwiedzanie za pomocą aplikacji PWA trwa nieco ponad godzinę i zostało przygotowane w języku polskim i angielskim. Aplikacja będzie dostępna online do końca czerwca 2020 roku. Z aplikacji można także korzystać w Muzeum za pomocą własnego telefonu. Twórcą aplikacji do wirtualnego zwiedzania jest Antenna International – firma zajmująca się tworzeniem audioprzewodników i tras zwiedzania dla instytucji kultury, miejsc pamięci oraz wielu atrakcji turystycznych.  

MNIEJSZE GRUPY

W związku z koniecznością zachowania dystansu między osobami zwiedzanie z przewodnikiem będzie możliwe wyłącznie rodzinnie lub indywidualnie. Przewodnika nie będziemy zamawiać przez system online, tylko na miejscu, w Muzeum. Podczas zwiedzania należy obowiązkowo zakrywać nos i usta, nosić rękawiczki ochronne, a także utrzymywać dystans społeczny.  

NOWE GODZINY OTWARCIA

Muzeum, oprócz wtorku ( w ten dzień placówka będzie zamknięta), przez resztę dni tygodnia, również w weekendy będzie czynne w godz. 10.00-18.00./ Kasa biletowa zamykana jest o godz. 17.30. Poniedziałki – wstęp bezpłatny (wejściówki należy pobrać w kasie biletowej Muzeum przed rozpoczęciem zwiedzania).

Pokazy filmu „Miasto ruin" 2D będą odbywać się w kinie w Sali pod Liberatorem co 30 minut.   Ceny biletów bez zmian. Zwiedzanie z przewodnikiem: 100 zł. Zwiedzanie z przewodnikiem w obcym języku: 150 zł. Wkrótce ruszy system zakupu biletów online dla gości indywidualnych. Zwiedzanie grupowe (dla grup liczących więcej niż pięć osób) jest zawieszone.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję