Reklama

Wiadomości

Poczta Polska z nagrodami dla 2 tysięcy zasłużonych pracowników

Z okazji obchodzonego dnia 18 października święta Poczty Polskiej 363 jej pracowników otrzyma odznaczenia państwowe w uznaniu za dokonania zawodowe. Wśród odznaczanych jest także 415 osób z medalami resortowymi, a kolejnych 1255 pocztowców zostanie uhonorowanych odznakami za przepracowanie w spółce 35 lat.

[ TEMATY ]

poczta polska

laciatek/Fotolia Fotolia

Światowy Dzień Poczty oraz Święto Poczty Polskiej to szczególne dni w październikowym kalendarzu pocztowców. Z tej okazji ponad 2 tys. pracowników Poczty odbierze medale państwowe i resortowe oraz odznaczenia za przepracowanie ponad 35 lat w spółce. Do pocztowców trafią: jeden Złoty Krzyż Zasługi, jeden Srebrny Krzyż Zasługi oraz sześć Brązowych Krzyży Zasługi. Pracownicy otrzymają także inne państwowe odznaczenia, jak Medale za Ofiarność i Odwagę oraz Medale za Długoletnią Służbę. Natomiast spośród 415 odznak resortowych przyznano 394 odznaczenia Zasłużony dla Łączności oraz 21 – Zasłużony dla Transportu.

– Poczta Polska to szczególna firma na mapie państwowych spółek. Będąc jedną z najstarszych firm w Polsce, bo w tym roku mija 461 lat od powołania poczty królewskiej, czujemy się w obowiązku służyć wszystkim Obywatelom. Jako największa krajowa firma świadcząca usługi pocztowe, kurierskie i logistyczne zapewniamy swoisty krwioobieg w państwie. Zatrudniamy ponad 80 tys. osób w całej Polsce i mamy sieć ponad 7,5 tys. placówek. To decyduje o naszej wyjątkowej roli, bo mamy unikatowy dostęp do Obywateli, instytucji i przedsiębiorstw zlokalizowanych w całym kraju - mówi Przemysław Sypniewski, prezes zarządu Poczty Polskiej. - Warto także dodać, że najcenniejszym dobrem Poczty Polskiej są pracownicy. Wiele osób, które pracują w naszej firmie, przyszło do niej „na chwilę” i pracują w Poczcie od 10, 20 czy ponad 35 lat – podkreśla prezes Sypniewski.

Reklama

Spośród uhonorowanych medalami państwowymi najwięcej pocztowców pracuje w Warszawie (79) i Katowicach (42). Natomiast najwięcej pracowników ze stażem pracy w Poczcie Polskiej powyżej 35 lat jest zatrudnionych w stolicy (145), Krakowie (124), Lublinie (122) i Poznaniu (118).

Obchodzone 18 października Święto Poczty Polskiej związane jest z wydarzeniami z 1558 roku, kiedy król Zygmunt II August ustanowił stałe połączenie pocztowe między Krakowem a Wenecją przez Wiedeń. Rola Poczty Polskiej na przestrzeni lat istotnie się zmieniała. Obecnie spółka jest operatorem wyznaczonym do świadczenia powszechnych usług pocztowych. Poczta jako jedyna firma w kraju ma infrastrukturę, która pozwala jej pełnić tę funkcję – zarówno pod kątem świadczenia usług powszechnych, jak też innych zadań związanych ze współpracą na linii państwo-operator. Poczta Polska posiada największą sieć sprzedaży na wsiach oraz w małych miastach, spośród wszystkich 7,5 tys. placówek blisko 5,3 tys. znajduje się w miejscowościach poniżej 50 tys. mieszkańców. Mają oni możliwość skorzystania z różnorodnych usług: pocztowych, cyfrowych, finansowych, logistycznych i handlowych.

2019-10-18 10:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poczta Polska upamiętnia wyzwolenie niemieckiego obozu KL Auschwitz

[ TEMATY ]

Auschwitz

znaczek

poczta polska

Poczta Polska SA

27 stycznia trafi do obiegu emisja filatelistyczna upamiętniająca ofiary niemieckiego obozu KL Auschwitz. Znaczek „75. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz” ukaże się w wielomilionowym nakładzie.

Najnowsza emisja Poczty Polskiej ma na celu upamiętnienie ofiar jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości. Konzentrationslager Auschwitz był miejscem masowego mordu dokonanego przez niemieckich nazistów. Szacuje się, że w wyniku ich działań zginęło ponad milion osób różnych narodowości.

– Wydany przez nas walor ma na celu przypominanie o prawdzie. W dzisiejszych czasach często jesteśmy atakowani absurdalnymi zarzutami. Poczta Polska czuje się w obowiązku, aby wykorzystując swoje wydawnictwo filatelistyczne, upamiętnić ofiary nazistowskiej zbrodni oraz przeciwstawić się działaniom zakłamującym historię katów i ich ofiar – mówi Przemysław Sypniewski, prezes zarządu Poczty Polskiej.

Autor projektu Roch Stefaniak ukazał na znaczku grafikę przedstawiającą symbol obozu Auschwitz - otwartą bramę obozową, a w nią wpisaną datę 27/I/1945 oraz napis: Niemiecki Nazistowski Obóz Koncentracyjny i Zagłady Auschwitz. Oprócz znaczka, Poczta Polska wydała kopertę FDC (Pierwszego Dnia Obiegu), na której została przedstawiona fotografia ukazująca widok z lotu ptaka na bramę byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

KL Auschwitz został przez Niemców utworzony w połowie 1940 r. na przedmieściach Oświęcimia, miasta wcielonego do III Rzeszy. Na początku przywożono tu głównie Polaków, od 1942 r. obóz stał się miejscem masowej zagłady Żydów – więzionych i mordowanych przede wszystkim w rozbudowanej na te potrzeby filii KL Auschwitz-Birkenau. To tu zginęło ok. 90 proc. ofiar całego kompleksu KL Auschwitz.

W styczniu 1945 r. wraz z ofensywą Armii Czerwonej, Niemcy ewakuowali się w pośpiechu i nie zdążyli zniszczyć obozu. Pozostały baraki, krematorium, ogrodzenia z drutów kolczastych i brama. Auschwitz stał się dla świata symbolem terroru, ludobójstwa i Szoa. Obóz wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO pod nazwą „Auschwitz Birkenau German Nazi Concentration and Extermination Camp (1940–1945)”.

Wprowadzana do obiegu emisja to już kolejne tego typu wydawnictwo Poczty Polskiej. W styczniu 2018 roku Spółka wprowadziła do obiegu znaczek okolicznościowy „Nigdy więcej! Never again!”, poświęcony ofiarom niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych zlokalizowanych na ziemiach polskich.

Wydawnictwa filatelistyczne Poczty Polskiej można kupić w placówkach pocztowych i sklepie internetowym: Zobacz

O znaczku:

autor projektu: Roch Stefaniak

liczba znaczków: 1

wartość: 3,30 zł

nakład: wielomilionowy, powtarzalny

technika druku: rotograwiura

format znaczka: 31,25 x 25,5 mm

papier: fluorescencyjny

arkusz sprzedażny: 100 znaczków

CZYTAJ DALEJ

Pogarsza się sytuacja dzieci na całym świecie

2020-02-23 17:21

[ TEMATY ]

dzieci

głód

konflikt

UNICEF

źródło: vaticannews.va

Nie tylko konflikty wojenne, głód i brak dostępu do służby zdrowia zagrażają życiu i przyszłości dzieci. Negatywny wpływ na ich zdrowie ma też zanieczyszczenie środowiska oraz agresywna reklama popychająca młodych w kierunku fast foodu, alkoholu i tytoniu.

Najnowszy raport Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci UNICEF jednoznacznie stwierdza, że sytuacja dzieci na całym świecie znacząco się pogarsza. Żaden kraj nie chroni też wystarczająco ich zdrowia i przyszłości. Badania zostały przeprowadzone w 180 krajach, zarówno charakteryzujących się chronicznym ubóstwem, częstymi suszami i niekończącymi wojnami, jak i w najbardziej rozwiniętych i bogatych.

UNICEF bije na alarm, że w krajach ubogich aż 250 mln dzieci poniżej 5. roku życia nie będzie miało szansy na rozwój swego potencjału.

Ich los jest zagrożony przez kryzysy humanitarne, konflikty, klęski żywiołowe i nowe problemy coraz częściej związane ze zmianami klimatycznymi. Raport podkreśla, że w krajach bogatych zanieczyszczenie powietrza i zły styl życia zbierają równie negatywne żniwo. W porównaniu z rokiem 1975 r. otyłość wśród dzieci wzrosła aż 11-krotnie (z 11 mln do 124 mln). Negatywny wpływ na nasz styl życia mają reklamy. Dzieci bombardowane są rocznie 30 tys. różnych reklam, które nie pozostają obojętne na ich styl życia. Dla przykładu policzono, że tylko w Australii, podczas transmisji telewizyjnych meczy piłkarskich, krykieta i rugby, wyemitowano 51 mln reklam produktów alkoholowych. Raport podkreśla też, że styl życia w krajach rozwiniętych jednoznacznie pokazuje, że nie myślimy dalekowzrocznie i nie zastanawiamy się nad tym, jakie konsekwencje przyniesie to dla przyszłych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Jak nie spłonąć razem z plewami?

2020-02-24 22:46

Agnieszka Bugała

I co łączy 17 rozdział Dziejów Apostolskich, św. Pawła i niemiecką drogę synodalną? – odpowiadał dziś bp Andrzej Siemieniewski.

Dziś (24 lutego) w siedzibie Civitas Christiana przy ul. Kuźniczej we Wrocławiu bp Andrzej Siemieniewski wygłosił wykład o chrzcie w Duchu Świętym. Dyrektor oddziału Piotr Sutowicz podkreślił w powitaniu, że biskup Siemieniewski zaszczyca Civitas swoimi wykładami już od siedmiu lat.

Biskup rozpoczął spotkanie od wyjaśnienia czym w istocie jest chrzest w Duchu Świętym. Wskazał, że zapowiadają go wszystkie Ewangelie i jest o nim mowa w Dziejach Apostolskich. – To jedna z najistotniejszych obietnic, w Dziejach sam Chrystus zapowiada Ducha Świętego. Jeśli dziś mówimy o tej obietnicy, to robimy to dlatego, aby nasze spojrzenie wciąż było aktualne. To, co jest zapisane w Ewangelii i w Dziejach musi być aktualne dla każdego chrześcijanina – mówił.

Przytoczył też fragment z Ewangelii św. Mateusza, w którym Jan Chrzciciel zapowiada Chrystusa: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” szczegółowo wyjaśniając proces młócenia ziaren w czasach Jezusa.

- Wiejadło to nic innego, jak łopata do podrzucania ziarna. Po wymłóceniu zboża dokonywano jego wiania, czyli oczyszczenia. Przy silnym wietrze podrzucano ziarno wymieszane z plewami właśnie tzw. wiejadłem, czyli specjalną łopatą. Ziarno spadało na klepisko, a plewy były porywane przez wiatr, choć czasem też je po prostu spalano. Chrzest Duchem Świętym jest więc podobny do następstwa podmuchu ziarna i spalenia plew. I to właśnie miał na myśli św. Jan, gdy mówił o Chrystusie z wiejadłem w ręku, który oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym – wyjaśniał bp Siemieniewski. – Duch Święty przychodzi, aby oddzielić w nas dobro od zła, aby ocalić ziarno dobrych uczynków, które wydaliśmy i spalić grzechy, które popełniliśmy. To znaczenie Chrztu nie jest związane z żadną epoką, ani z żadnymi ruchami w Kościele, z żadnymi wspólnotami. To dar Boga. Oczyszczenia potrzebuje każdy chrześcijanin – podkreślał.

Przywołał też obraz budzika, który jeszcze do niedawna, zanim pojawiły się nowoczesne zegarki, używał każdy z nas. Budzik wymagał nakręcenia, aby mógł działać. Jeśli zapomnieliśmy nakręcić sprężynę, zegar nie odmierzał czasu i stawał.

- Niektórzy mają takie właśnie wyobrażenie Kościoła, że to zegar na sprężynę, którą dwa tysiące lat temu Jezus wprawił w ruch, a potem przestał nakręcać i od tej pory zegar żyje swoim życiem. To nie jest adekwatny obraz. Kościół nie jest budzikiem do nakręcania. Jest Ciałem ożywianym nieustannie przez działanie Ducha Świętego – mówił bp Andrzej. – Ludzie nie mają narzędzi, aby ożywiać Kościół, to wyłączna i zarezerwowana rola Ducha Świętego. Kościół jest powodowany przez Boga, nie mamy zasobów, by go prowadzić.

W dalszej części wykładu przytoczył fragmenty materiałów z niemieckiej drogi synodalnej analizujące aspekty ludzkiej rodziny, miłości i seksualności.

- Interesująca jest w tych materiałach diagnoza co do roli, jaką dziś w społeczeństwach zajmuje miłość. Okazuje się, że od ok. 30 lat miłość stała się nową religią. Dziś szuka się w miłości tego, czego dawniej szukało się w religii: szczęścia, a nawet zbawienia. Mówi się tam o nowej religii, ale brakuje zdecydowanego wyjaśnienia i nawiązania do faktu, że takie ujęcie jest definicja pogańską. Bogowie pogańscy byli bogami emocji i poruszeń, uczuć miłości. Jeśli mówimy, że miłość daje nam zbawienie, to mamy do czynienia z nawrotem pogaństwa stwierdził. Następnie przytoczył informacje zawarte w dalszej części diagnozy, z których wynika, że pojęcie prawa naturalnego, którym często posługuje się Kościół, jest dla wierzących obce. – Jeśli pojęcie jest nieznane należałoby przybliżyć jego znaczenie, a nie je odrzucać, prawda? – stwierdzał retorycznie bp Siemieniewski.

Zacytował też postulat o uznaniu więzi ludzi tej samej płci i rezygnacji z oceny moralnej takich związków. Przyczyny w pojawieniu się tych postulatów szukał w postawie: jeśli ludzie tak żyją i tego chcą, to należy wyjść temu naprzeciw. Jako wzór odpowiedzi właściwej dla chrześcijanina przytoczył fragment z 17 rozdziału dziejów Apostolskich, gdy Paweł przybywa do Aten.

- Paweł czeka na braci w Atenach i burzy się wewnętrznie na widok miasta pełnego bożków. Rozprawia też w synagodze z Żydami i z "bojącymi się Boga" i codziennie na agorze z tymi, których tam spotykał. Niektórzy z filozofów epikurejskich i stoickich pytali: Cóż chce powiedzieć ten nowinkarz? Wreszcie zaprowadzili go na Areopag i zapytali: Czy moglibyśmy się dowiedzieć, jaką to nową naukę głosisz? Bo jakieś nowe rzeczy wkładasz nam do głowy. Chcielibyśmy więc dowiedzieć się, o co właściwie chodzi – przytaczał perykopę biskup.

- I co wtedy robi św. Paweł? Mężowie ateńscy - przemówił stanąwszy w środku Areopagu - widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. Paweł mówi do ateńczyków to, co wybrzmiewa też w jego Liście do Rzymian, głosi wielką triadę kerygmatu: Jezusa, sąd i Boże Miłosierdzie. Gdyby Paweł posługiwał się metodą synodalną, powinien zaakceptować politeizm ateńczyków, tymczasem on robi coś radykalnie innego – tłumaczył bp Andrzej. Istnieje różnica między „nie bierzcie wzoru z tego świata”, a dopasowywaniem się do jego reguł. Tu uwypukla się różnica między chrześcijaństwem i niemiecką drogą synodalną – mówił.

Na zakończenie przypomniał istotę tajemnicy Chrztu w Duchu Świętym, której zgłębianie rozpoczęło wykład. – Niezależnie od tego, jakich wydarzeń i inicjatyw jesteśmy świadkami, musimy pamiętać, że Bóg nie chce spalić ziarna razem z plewami, nie chce spalić człowieka razem z jego grzechem. Oddziela wiejadłem ziarno od plew. I tę prawdę, choć używając innych metafor, ogłosił również św. Paweł w Atenach. W mieście bożków głosił kerygmat, głosił Jezusa, który jest drogą, prawdą i życiem. To, że jest drogą, oznacza styl życia, a chrześcijański styl życia jest wyznaczony przykazaniami – zakończył wykład bp Andrzej Siemieniewski.

Spotkanie w siedzibie Civitas Christiana trwało prawie dwie godziny. Po wykładzie bp Siemieniewski odpowiadał na zadawane przez słuchaczy pytania. Spotkanie zakończył udzieleniem błogosławieństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję