Reklama

Wiadomości

Abp Hoser laureatem Nagrody im. bp. Romana Andrzejewskiego

Abp Henryk Hoser, biskup senior warszawsko-praski, wizytator apostolski o charakterze specjalnym dla parafii Medjugorie, otrzyma Nagrodę im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego za rok 2019. Wyróżnienie przyznawane za zasługi dla polskiej wsi zostanie wręczone 20 lutego 2020 r. w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

[ TEMATY ]

nagroda

abp Henryk Hoser

Artur Stelmasiak

Abp Henryk Hoser

Abp Henryk Hoser

„Abp Henryk Hoser podkreślał, że to dzięki miłości do ziemi i poczuciu wolności rolników przetrwaliśmy czasy totalitaryzmów hitlerowskiego i komunistycznego. Nazywał rolników twórcami naszej narodowej tożsamości" - czytamy w komunikacie Kapituły Nagrody im. bp. Romana Andrzejewskiego. Obradująca pod honorowym przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego Kapituła postanowiła nagrodzić abp. Hosera za konsekwentne i wytrwałe nauczanie „kierowane zarówno do rolników jak i ludzi władzy odpowiedzialnych za politykę rolną w Polsce".

„Kapituła doceniła także wezwania o realne wsparcie kierowane przez Laureata do wszystkich, od których zależy pomoc w rozwoju rodzinnych gospodarstw rolnych. Takie gospodarstwa, jako najbliższe naturze, doceniają wagę ochrony środowiska i stan przyrody. Żywność z tych gospodarstw jest najwyższej jakości" - napisali członkowie Kapituły.

Reklama

Jak czytamy w komunikacie: „Kapituła, przyznając Nagrodę ks. abp. Henrykowi Hoserowi, honoruje jednocześnie tradycję jaką niesie ze sobą ród Hoserów, zasłużony dla rozwoju polskiego ogrodnictwa od 1844 roku". Członkowie Kapituły przypominają, że Hoserowie rozwijali największe w Polsce gospodarstwo ogrodnicze, które "dotknęła komunistyczna grabież".

„Kapituła składa tym samym hołd wszystkim ziemianom, producentom rolnym, ogrodnikom i sadownikom, których zagospodarowaną własność zniszczył komunizm, niszcząc tym samym część polskiego rolnictwa" - czytamy w komunikacie.

W tym roku Kapituła przyznała Nagrodę po raz szesnasty. Wręczenie jej nastąpi 20 lutego 2020 roku w sali obrad plenarnych Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

Reklama

Nagroda im. bp. Romana Andrzejewskiego została ustanowiona w 2004 roku przez Fundację „Solidarna Wieś”. Wyróżnienie przyznawane jest osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla rozwoju kulturalnego i gospodarczego rolnictwa, wsi i małych miast w Polsce. W ub. roku otrzymał ją Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Od tego roku honorowym przewodniczącym Kapituły jest bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP.

A oto pełna treść komunikatu Kapituły,

KOMUNIKAT

Obradująca pod honorowym przewodnictwem ks. bp. Artura Mizińskiego Kapituła Nagrody im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego jednogłośnie postanowiła, że Nagrodę za 2019 rok otrzyma:

J. E. Ks. Abp Henryk Hoser, Biskup Senior warszawsko-praski, Wizytator Apostolski o charakterze specjalnym dla parafii Medjugorie.

Kapituła wysoko oceniła konsekwentne i wytrwałe nauczanie Laureata kierowane zarówno do rolników jak i ludzi władzy odpowiedzialnych za politykę rolną w Polsce.

Abp Henryk Hoser podkreślał, że to dzięki miłości do ziemi i poczuciu wolności rolników przetrwaliśmy czasy totalitaryzmów hitlerowskiego i komunistycznego. Nazywał rolników twórcami naszej narodowej tożsamości.

Kapituła doceniła także wezwania o realne wsparcie kierowane przez Laureata do wszystkich, od których zależy pomoc w rozwoju rodzinnych gospodarstw rolnych. Takie gospodarstwa, jako najbliższe naturze, doceniają wagę ochrony środowiska i stan przyrody. Żywność z tych gospodarstw jest najwyższej jakości.

Kapituła, przyznając Nagrodę ks. abp. Henrykowi Hoserowi, honoruje jednocześnie tradycję jaką niesie ze sobą ród Hoserów, zasłużony dla rozwoju polskiego ogrodnictwa od 1844 roku, gdy Piotr I Hoser został ogrodnikiem Ogrodu Saskiego w Warszawie. Przez cały późniejszy czas Hoserowie rozwijali największe w Polsce gospodarstwo ogrodnicze. Dotknęła ich komunistyczna grabież rodzinnej własności. Dzisiaj potomkowie założyciela mozolnie odbudowują swe miejsce pracy i życia.

Kapituła składa tym samym hołd wszystkim ziemianom, producentom rolnym, ogrodnikom i sadownikom, których zagospodarowaną własność zniszczył komunizm, niszcząc tym samym część polskiego rolnictwa.

Nagrodę ustanowioną przez Fundację „Solidarna Wieś” przyznano po raz szesnasty. W roku ubiegłym otrzymał ją Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

Wyróżnienie przyznawane jest osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla rozwoju kulturalnego i gospodarczego rolnictwa, wsi i małych miast w Polsce.

Wręczenie Nagrody nastąpi 20 lutego 2020 roku w sali obrad plenarnych Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. bp Artur Miziński, Honorowy Przewodniczący Kapituły

Sławomir Siwek, Przewodniczący Rady Fundacji

2019-11-03 13:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matkę Bożą można czcić wszędzie

Niedziela Ogólnopolska 41/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Medjugorie

Magdalena Wojtak

Do Medjugorie przed pandemią pielgrzymowało rocznie ok. 2 mln wiernych

Do Medjugorie przed pandemią pielgrzymowało rocznie ok. 2 mln wiernych

O pątnikach w Medjugorie w czasach pandemii, specyfice duszpasterskiej tego miejsca i potrzebie pokoju z wizytatorem apostolskim tamtejszej parafii abp. Henrykiem Hoserem rozmawia Magdalena Wojtak.

Magdalena Wojtak: Ksiądz Arcybiskup powiedział ostatnio, że po 40 latach kontrowersji wokół Medjugorie sytuacja się poprawiła. Co to oznacza?

Arcybiskup Henryk Hoser: Nastąpiły duże zmiany. Mianowanie w 2017 r. wysłannika papieskiego do Medjugorie w celu rozeznania sytuacji duszpasterskiej tamtejszej parafii oraz przedłużenie tej misji jako wizytatora apostolskiego o specjalnym charakterze to jeden z ważnych kroków. W pozytywny trend wpisuje się także ubiegłoroczny komunikat Stolicy Apostolskiej zezwalający na oficjalne organizowanie przez diecezje i parafie pielgrzymek do Medjugorie oraz sprawowanie tam przez biskupów i kardynałów uroczystych liturgii.

Czy po tych zmianach nastąpił boom pielgrzymkowy?

Tak, ale przerwała go pandemia. Brak pielgrzymów uniemożliwia dalszą obserwację dynamiki rozwoju tego miejsca. Mam nadzieję, że wierni będą tutaj znowu licznie obecni, gdy skończy się pandemia.

Mimo koronawirusa niektórzy decydują się na pielgrzymowanie do Medjugorie. Jakie wytyczne sanitarne ich obowiązują?

Obecnie przybywają tu głównie pątnicy z Bośni i Hercegowiny oraz z sąsiadującej Chorwacji. Przyjeżdżają także niewielkie grupy pielgrzymów z innych krajów, przede wszystkim z Polski – co tydzień dociera kilka autokarów Polaków. Podczas przekraczania granicy Bośni i Hercegowiny wymagane jest posiadanie aktualnego testu z ujemnym wynikiem na obecność koronawirusa.

Gdzie wykonują niezbędne badania pielgrzymi z naszego kraju?

Część osób wykonuje testy w Polsce tuż przed wyjazdem, a niektórzy np. w chorwackim Splicie. Mimo tych trudności Polacy są obecni w Medjugorie. Ostatnio pielgrzymowali tu także mężczyźni ze wspólnoty Wojownicy Maryi. Przez kilka dni odbywali formację, w czasie której konferencje głosili dla nich posługujący na miejscu polski franciszkanin o. Urban Pudełko oraz proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła o. Marinko Sakota.

A co z pielgrzymami z innych krajów Europy?

Pojawiają się także małe grupy pątników z Hiszpanii i Francji. Prawie nikt natomiast nie przyjeżdża z Włoch, ponieważ powrót do tego kraju wymaga odbycia kwarantanny.

Koronawirus nie przeszkodził młodzieży, aby spotkać się w Medjugorie podczas ?31. Międzynarodowego Festiwalu Młodych – Mladifest.

Zgadza się, brało w nim jednak udział tylko kilka tysięcy młodych osób, głównie Chorwatów – w ubiegłym roku uczestniczyło w nim ponad 50 tys. młodych. Papież Franciszek skierował przesłanie do uczestników tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Młodych w Medjugorie, które zostało odczytane przez nuncjusza apostolskiego w Bośni i Hercegowinie abp. Luigiego Pezzuta. Był to także ważny moment dla tutejszej parafii, która dąży do tego, aby otrzymać tytuł sanktuarium.

Na czym polega fenomen Medjugorie?

Często sam się nad tym zastanawiam. To miejsce nie jest przecież tak imponujące pod względem architektury jak sanktuaria np. w Lourdes czy Fatimie. Przestrzeń sakralna w Medjugorie to kościół wraz z kilkudziesięcioma konfesjonałami, wzgórza Podbrdo i Križevac. Na szczycie tej drugiej góry znajduje się – wzniesiony przez parafian w 1934 r. – betonowy krzyż.

Co zatem przyciąga do Medjugorie pielgrzymów z całego świata? Przed pandemią rocznie pielgrzymowało tutaj ok. ?2 mln wiernych.

Ci, którzy przybywają do Medjugorie, zachwycają się atmosferą ciszy, sprzyjającą modlitwie i kontemplacji. Program pielgrzymki zawsze jest bogaty w spotkania modlitewne. Rano sprawowane są Msze św. w językach poszczególnych grup, po południu w kaplicy ma miejsce adoracja, wieczorem z kolei odmawiane są trzy części Różańca, a po Mszy św. wystawiany jest Najświętszy Sakrament. Pielgrzymi w ciszy mogą polecać Bogu swoje intencje. Modlitwa ubogacana jest muzycznymi przerywnikami zespołu – trzech gitarzystów oraz wybitnej skrzypaczki i wokalistki Melindy Dumitrescu.

Co jeszcze jest charakterystyczne dla Medjugorie?

Spotykam się z licznymi, często wielodzietnymi rodzinami, które przybywają do Medjugorie własnymi środkami transportu. Organizujemy liczne rekolekcje i konferencje dla rodzin, narzeczonych, a także dla kobiet zranionych wskutek różnych wydarzeń życiowych.

Najbliższe międzynarodowe rekolekcje dla małżeństw odbędą się w dniach 10-12 października.

Jeśli sytuacja epidemiczna na to pozwoli. W Medjugorie przez cały rok mają miejsce również tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie, w których także uczestniczą małżeństwa.

Podobno to miejsce domniemanych objawień Matki Bożej. Tutaj także licznie modlą się pielgrzymi. Czy Ekscelencja widział się z wizjonerami?

Domniemane objawienia nie są przedmiotem mojej posługi jako wizytatora apostolskiego w Medjugorie, dlatego nie wnikałem w nie. Niemniej jednak spotkałem się z tymi osobami, aby poznać, w jakiej znajdują się sytuacji życiowej i czy np. nie potrzebują duchowego kierownictwa oraz innych form pomocy duszpasterskiej.

Osoby, które twierdzą, że objawia się im Matka Boża, należą do parafii w Medjugorie?

Większość z nich tutaj mieszka – część przeprowadziła się w inne miejsca. Mają rodziny i prowadzą zwyczajne życie. Z racji tego, że Stolica Apostolska nie wypowiedziała się jeszcze na temat prawdziwości objawień w Medjugorie, osoby te muszą zachowywać pewną dyskrecję.

Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia duszpasterską działalność parafii w Medjugorie?

Formy liturgii i pobożność maryjna w Medjugorie są poprawne. Kult Matki Bożej jest skierowany na osobę Jezusa Chrystusa. Dokonują się tutaj masowe nawrócenia duchowe, które potwierdzają posługujący spowiednicy. Sakrament pokuty, do którego przystępują pielgrzymi, często ma charakter generalnej spowiedzi z całego życia. U wielu pogubionych następuje duchowy zwrot. W Medjugorie odzyskują oni sens i radość życia.

Czy poza nawróceniami pątnicy doświadczają innych łask?

Owocem modlitwy są zgłaszane do nas nadzwyczajne uzdrowienia, potwierdzone medyczną dokumentacją. Pielgrzymi mówią także o różnych łaskach, które dokonują się po ich powrocie. Wiele osób zwraca uwagę na to, że doświadcza w tym miejscu obecności Boga, a Medjugorie staje się dla nich szkołą modlitwy.

Czy w Medjugorie rodzą się nowe powołania?

Tak, szczególnie kapłańskie i zakonne. W ciągu 40 lat było ich ponad 800.

Matka Boża czczona jest w Medjugorie jako Królowa Pokoju. Jak ważna jest dzisiaj modlitwa o pokój? Choć wojen nie brakuje, to jednak jest ich mniej niż kiedyś.

Niestety, pokoju ciągle nam brakuje – i nie chodzi tylko o brak wojny. Przeżywamy deficyt pokoju w życiu rodzinnym, społecznym i państwowym. W wielu wymiarach narastają nienawiść, niechęć i wzajemne zwalczanie się. Dlatego Matkę Bożą, która jest Królową nieba i ziemi, można i należy czcić zawsze i wszędzie.

CZYTAJ DALEJ

Tomaszów Mazowiecki wypowie Kartę Rodziny?

2020-11-24 17:32

[ TEMATY ]

rodzina

karta

Tomaszów Mazowiecki

tomaszow-maz.pl

Wszystko wskazuje na to, że współrządzony przez Prawo i Sprawiedliwość Tomaszów Mazowiecki wypowie Samorządową Kartę Praw Rodziny. W zamian proponowany jest enigmatyczna uchwała nt. rodziny, tolerancji i mniejszości.

Samorządowa Karta Praw Rodziny nie jest dokumentem przeciwko komukolwiek, a jedynie zobowiązuje samorząd do wspierania rodziny. "Przyjmuje się Samorządową Kartę Praw Rodzin stanowiącą załącznik do niniejszej uchwały, jako wyraz ochrony wartości poświadczonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w tym ochrony rodziny, małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodzicielstwa i macierzyństwa, prawa do ochrony życia rodzinnego, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa dziecka do ochrony przed demoralizacją" - czytamy w uchwale przyjętej w październiku 2019 r. przez Radę Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.

Prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko jest członkiem PiS i byłym posłem tej partii. Co ciekawe, rok temu to właśnie radni KWW Marcin Witko sami zgłosili na sesji postulat uchwalenia Karty Praw Rodziny. Teraz prezydent Tomaszowa zmienił zdanie proponując odwołanie uchwały sprzed roku, a zamiast niej ma zostać przyjęty dokument nt. równego traktowania. Projekt nowej uchwały ma zobowiązywać władze miasta m. in. do "prowadzenia działań na rzecz podnoszenia świadomości na temat równego traktowania, tolerancji oraz promowanie idei poszanowania wszystkich grup społecznych", a także "dążenie do integracji mniejszości etnicznych i narodowych ze środowiskiem lokalnym".

Projekt ma być głosowany we czwartek 24 listopada i jeśli prezydentowi Witko uda się namówić do jego przegłosowania większość radnych ze swojego komitetu, to bez problemów znajdzie większość wspólnie z opozycyjną Koalicją Obywatelską. Prezydent Witko zmianę zdania ws. Karty Praw Rodziny tłumaczy zamieszaniem medialnym i chęcią pozyskania Funduszy Norweskich. - Jestem to winny mieszkańcom naszego miasta. Szanuję zdanie radnych i absolutnie wiem jak ważne jest wsparcie rodziny. Dlatego proponuję nową, kierunkową uchwałę, w oparciu o którą zostaną przygotowane konkretne już zadania – będziemy je oczywiście konsultować z radnymi. Chodzi o to, by zapisy o wspieraniu rodzin nie zostawiały pola do nadinterpretacji - tłumaczy Marcin Witko na portalu nasztomaszow.pl.

Oczywiście prezydent Tomaszowa obiecuje, że będzie wspierał rodzinę, ale chce wypowiedzieć uchwałę, bo ta dzięki manipulacji może nie spodobać Norwegom.

- To jest absurdalna sytuacja. Zupełnie tak jakby w Tomaszowie Mazowieckim nie rządzili Polacy, a Norwegowie - mówi "Niedzieli Robert Telus, poseł PiS z okręgu Tomaszowskiego. - W Karcie Praw Rodziny nie ma ani słowa o dyskryminacji kogokolwiek, a są jedynie podkreślone konstytucje prawa rodziny. Nie ma żadnego powodu, by głosować za uchyleniem tego dokumentu - dodaje Telus.

Na czwartkowej sesji miasta radni PiS będą głosować przeciwko propozycji prezydenta Tomaszowa. Także część radnych KWW Andrzej Witko opowiadała się przeciwko tej propozycji. - Rok temu składałem wniosek za przyjęciem Karty Praw Rodziny i jestem wszystkim radnym wdzięczny za jej poparcie. Nie widzę żadnych podstaw, by w tak krótkim czasie osąd radnych uległ zmianie w zakresie jej zasadności jak i jej brzemienia. Rozumiem, że na fali lewicowych protestów może to mieć jakiś populistyczny wydźwięk, ale nie ma żadnych merytorycznych argumentów - mówił na październikowej sesji Jarosław Batorski, radny z KWW Andrzej Witko.

Prezydent Witko startował z własnego komitetu, ale miał poparcie Zjednoczonej Prawicy. Politycy partii rządzącej są mocno zaskoczeni zapowiadaną woltą samorządowca.

- Karta Praw Rodziny ma na celu wspieranie prorodzinnej polityki w samorządzie. Odwoływanie tej karty jest dla mnie całkowicie niepojęte i stwarza bardzo niebezpieczny precedens w skali kraju. Mam nadzieję, że do czwartku prezydent sprawę przemyśli i się wycofa z tego złego pomysłu - podkreśla poseł Telus.

CZYTAJ DALEJ

Kolejarze modlili się w kaplicy na dworcu PKP

2020-11-25 23:21

Mateusz Dankowski

Wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej wiąże się ze świętem kolejarzy. Dlatego też świętowanie odbyło się w kaplicy Dworca Głównego PKP we Wrocławiu.

Eucharystii przewodniczył ks. Jan Kleszcz, kapelan kolejarzy oraz proboszcz parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu - Brochowie.

Obecni byli delegaci różnych instytucji kolejarskich oraz ks. Piotr Wiśniowski, dyrektor EWTN Polska.

Z racji tego że msza święta rozpoczęła się o godzinie 12:00 odmówiono wspólnie modlitwę Anioł Pański. Następnie przewodniczący liturgii prosił każdego z uczestników Mszy św. o wzbudzenie intencji. - Zachęcam, abyśmy przez wstawiennictwo naszej patronki Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej, zawierzyli Panu Bogu wszystkie nasze intencje - zachęcał, dodając, że warto dziękować, prosić i modlić się za zmarłych.

Ks. Jan Kleszcz zachęcił wszystkich zebranych do radości świętowania tej pięknej uroczystości, wyrażając też zadowolenie z obecności uczestników Eucharystii.

W wygłoszonej homilii przewodniczący liturgii skupił się na trzech elementach: życiu św. Katarzyny Aleksandryjskiej, Ewangelii i życiu codziennym. - Pamiętać nam trzeba, że Katarzyna z greckiego, to odwołanie do czystości i życia bez skazy - podkreślił ks. Kleszcz.

W dalszej części przybliżone zostało życie świętej patronki kolejarzy oraz ukazany został 10 rozdział ewangelii wg. św, Mateusza. - Cały rozdział nazywany jest przez biblistów: “Wielką mową misyjną”, a my przed chwilą usłyszeliśmy jej fragment - zaznaczył kaznodzieja dodając -  i zastanawiałem się, gdzie jest klucz, który łączy św. Katarzynę, wielkiego powołania misyjnego i naszej uroczystości? (...) Przyszło mi do głowy wydarzenia z 22 października 1978 roku, gdy swój pontyfikat rozpoczął św. Jan Paweł II, tam wybrzmiało “Non abbiate paura” (Nie lękajcie się) - powiedział ks. Kleszcz.

Brak lęku towarzyszył św. Katarzynie, Apostołom i współczesnym chrześcijanom, którzy w różnych zakątkach świata są prześladowani z powodu Chrystusa. Odwaga jest potrzebna każdemu z nas. A to nie może się wiązać z rezygnacji z Ewangelii.

- Zwróćcie uwagę, jak wielu naszych braci i sióstr próbuje wybierać lajtową Ewangelię - podkreślił kaznodzieja, powołując się w dalszej wypowiedzi na papieża Benedykta XVI, który nazywa taką postawę “chrześcijaństwem domowej roboty.”

- Taka lekkostrawna Ewangelia, dopóki jest mi to na rękę. Ale z tego rośnie dramatyczny synkretyzm łapanie tego, co mi się podoba. Zapominamy przy tym, że Chrystus był znakiem sprzeciwu i jako taki przeszedł przez życie wszystkim dobrze czyniąc. Nie wolno nam tego zapomnieć, że prawda jest jedna, a dobro ma jedną twarz. Nie można ulegać niejednoznaczności - mówił proboszcz z Brochowa.

W dalszej części kaznodzieja wyraził radość z dworcowej kaplicy i tego, że za jakiś czas podróżujący będą mogli przychodzić tam na modlitwę.

Przypominając Ewangelię, ks. Kleszcz zaznaczył konieczność świadomości swoich czynów i ich konsekwencjami. - Tym, który może nas zatracić w piekle jest grzech. To on powoduje, że stajemy się dla siebie nieczytelni, rozdarci, poróżnienie, skłóceni, samotni. Piekło jest beznadziejną samotnością. - mówił ks. Jan.

Na zakończenie Mszy św. poświęcona została figura św. Katarzyny Aleksandryjskiej, która pozostanie w kaplicy na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję