Reklama

Polityka

Wiemy, jak będzie wyglądał nowy rząd Mateusza Morawieckiego

Co prawda ostateczne ustalenia zostaną potwierdzone podczas wieczornej (a może i nocnej) narady przy Nowogrodzkiej, niemniej jednak portalowi wPolityce.pl udało ustalić się kilka istotnych szczegółów co do składu i struktury nowego rządu, na którego czele stanie premier Mateusz Morawiecki. Sam prezes Rady Ministrów ma na piątek zorganizować konferencję prasową, na której powiadomi opinię publiczną o nazwiskach ministrów i poszczególnych resortach.

2019-11-07 19:02

[ TEMATY ]

rząd

premier

Mateusz Morawiecki

PiS

Grzegorz Gałązka

Premier Mateusz Morawiecki

Zapewne co nieco może się jeszcze zmienić, ale jaki jest stan gry na czwartkowe popołudnie? Z naszych informacji wynika, że szkielet rządu pozostanie bez zmian - nazwisko Morawieckiego jako premiera jest oczywiste, funkcji nie zmienią też Jarosław Gowin (ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego), Mariusz Błaszczak (MON), Mariusz Kamiński (MSWiA oraz koordynacja służb specjalnych), a także - wbrew spekulacjom części mediów - Piotr Gliński w resorcie kultury i dziedzictwa narodowego. O nowej roli Jacka Sasina w resorcie zajmującym się „dobrami narodowymi” napisano już wiele.

Tekę ministra spraw zagranicznych obejmie ponownie Jacek Czaputowicz, niemniej jednak w samym resorcie zajdzie spora zmiana - cały sektor odpowiedzialny za politykę europejską ma zostać wydzielony i przekierowany do Kancelarii Premiera. Prowadzić ma go Konrad Szymański, który zostanie awansowany do funkcji ministra -członka Rady Ministrów (będzie uczestniczył w każdym posiedzeniu rządu), a w samej KPRM stworzy nieformalny „miniresort” europejski. Sprawy związane z relacjami w ramach Unii Europejskiej - w tym negocjacje budżetowe - mają zostać potraktowane priorytetowo, stąd taki sygnał wysłany przez Prawo i Sprawiedliwość. Do Kancelarii Premiera mają też trafić dotychczasowe wysiłki i prace Ministerstwa Cyfryzacji, które prawdopodobnie po prostu przestanie istnieć. Kwestie usprawnienia działań państwa (także na polu e-państwa) trafią pod bezpośredni nadzór premiera Morawieckiego.

Jeśli już mowa o KPRM, to wzmocnione mają zostać kompetencje legislacyjne w ramach samego urzędu, za co odpowiedzialny ma być minister Michał Dworczyk (pozostanie w roli szefa kancelarii), a także Łukasz Schreiber, który prawdopodobnie obejmie tekę szefa komitetu stałego Rady Ministrów. Nasi rozmówcy wskazywali na „kanclerski” model działania w tym zakresie, pomni trudnych doświadczeń ostatnich kilkunastu miesięcy i ciągłej walki z silosowością poszczególnych ministerstw. Z Kancelarii Premiera odejdzie też Marek Suski - dotychczasowy szef gabinetu premiera Morawieckiego. Suski ma zostać zastępcą Ryszarda Terleckiego w klubie parlamentarnym, a dotychczasowe zadania szefa gabinetu może przejąć jeden z młodych polityków kojarzonych z Morawieckim. Tutaj jednak negocjacje jeszcze trwają. Konstytucyjnym ministrem zostanie też prof. Waldemar Paruch.

Reklama

Jeśli chodzi o głośne medialne spekulacje co do drugiego resortu, jaki obejmą politycy kojarzeni z Solidarną Polską, to na stole leżą dwa scenariusze. Pierwszy zakłada wydzielenie Ministerstwa Rodziny jako osobnego bytu (resort Pracy i Polityki Społecznej pozostałby bez zmian) - wówczas „ziobryści” kierowaliby właśnie resortem rodziny. Drugi scenariusz to pomysł na Ministerstwo Zasobów Naturalnych (wydzielone z resortu środowiska), gdzie politycy Solidarnej Polski zajęliby się kontrolą i pieczą nad takimi obszarami jak Lasy Państwowe.

Drugi z koalicjantów PiS - Porozumienie - oprócz wspomnianego wcześniej resortu nauki i szkolnictwa wyższego dla Gowina utrzyma także ministerstwo przedsiębiorczości i technologii (być może ze skorygowaną nazwą). Jadwidze Emilewicz przybędzie jednak znacząco kompetencji - pani minister ma zająć się także kwestiami związany z odnawialnymi źródłami energii i klimatem. W naturalny sposób oznacza to, że zniknie Ministerstwo Energii, a ministrem przestanie być Krzysztof Tchórzewski. W rządzie ma pozostać Piotr Naimski, który nie dostał się do Sejmu, i kontynuować swoją pracę w zakresie dywersyfikacji dostaw gazu.

Znaki zapytania - przypominam, to stan na czwartkowy wieczór - pozostają przy resortach finansów i sportu. W tym pierwszym usłyszeliśmy o możliwym scenariuszu zakładającym przejęcie go przez któregoś z dotychczasowych wiceministrów, ale możliwa jest też furtka, która zakłada, że przynajmniej czasowo pracami Ministerstwa Finansów pokieruje wciąż Jerzy Kwieciński. Trwają też poszukiwania następcy dla Witolda Bańki, który został dziś oficjalnie zatwierdzony jako szef światowej agencji antydopingowej. Na swoim stanowisku pozostaną z kolei ministrowie Łukasz Szumowski (zdrowie) i Andrzej Adamczyk (infrastruktura). Rzecznikiem rządu prawdopodobnie pozostanie Piotr Müller.

Poza giełdą nazwisk i strukturą nowego rządu bardzo istotna batalią - wciąż toczoną, zapewne do ostatnich chwil - jest ta związana z przemeblowaniem kompetencyjnym (i nadzorem) w sprawie poszczególnych departamentów czy spółek Skarbu Państwa, co może okazać się kluczowe, jeśli chodzi o sprawne działanie państwa. Ostatnie dyskusje i szlifowanie kantów, jeśli chodzi o różnice przy ocenie i nakreśleniu planów dla nowego-starego rządu będą toczyć się dziś wieczorem (i zapewne w nocy). W piątek premier Mateusz Morawiecki ma ogłosić cały skład rządu.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To już oficjalne! Klub PiS będzie rekomendował Morawieckiego na premiera!

2019-10-24 20:07

[ TEMATY ]

premier

Mateusz Morawiecki

PiS

klub parlamentarny

rekomendacja

Fratria / wPolityce.pl

Mateusz Morawiecki

Klub parlamentarny PiS będzie rekomendował Elżbietę Witek na marszałka Sejmu, naszym kandydatem na marszałka Senatu będzie Stanisław Karczewski; będziemy rekomendować Mateusza Morawieckiego na funkcję premiera — oświadczył w czwartek szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki.

W czwartek po południu w podwarszawskim Ożarowie Mazowieckim zebrał się na wyjazdowym posiedzeniu nowy klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. Wśród uczestników spotkania są premier Mateusz Morawiecki i szef PiS Jarosław Kaczyński.

Po zakończeniu pierwszej oficjalnej części spotkania Terlecki poinformował dziennikarzy, że prezes PiS w swoim wystąpieniu przedstawił trzy kwestie.

Nasz klub będzie rekomendował Elżbietę Witek na marszałka Sejmu IX kadencji, że naszym kandydatem w wyborach na marszałka Senatu będzie Stanisław Karczewski oraz że nasz klub będzie rekomendował Mateusza Morawieckiego na funkcję premiera rządu RP - oświadczył w rozmowie z dziennikarzami Terlecki.

Dopytywany czy podczas spotkania poruszono też kwestie personalne jeśli chodzi o skład nowego rządu Terlecki odparł, że nie.

To wszystko jeszcze trwa. Są konieczne ustalenia, także ustalenia w gronie sojuszników, partii, które tworzą Zjednoczoną Prawicę - zaznaczył.

Terlecki poinformował jednocześnie, że w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie kierownictwa partii, czyli Prezydium Komitetu Politycznego z liderami sojuszniczych partii - Solidarnej Polski i Porozumienia.

Tam zapadną decyzje co do składu przyszłego rządu - podkreślił.

Szef klubu PiS mijającej kadencji pytany czy to oznacza, że w przyszłym tygodniu poznamy skład Rady Ministrów stwierdził: „no nie jest to może takie pilne, te rozmowy pewnie, co do szczegółów będą trwały”.

To chodzi nie tylko o ministrów konstytucyjnych, przecież jest liczne grono wiceministrów, rozmaitych funkcji, więc to wszystko jeszcze przed nami - dodał Terlecki.

Pierwsza oficjalna część spotkania parlamentarzystów PiS trwała ok. 1,5 godziny. Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała, że omówiono przebieg kampanii wyborczej oraz wyniki wyborów.

Były też podziękowania dla tych, którzy ciężko pracowali w kampanii, dla kandydatów, a także dla tych posłów, którzy niestety w tych wyborach nie otrzymali mandatów - dodała Czerwińska.

CZYTAJ DALEJ

„Il Messaggero”: winnica Benedykta XVI została wykarczowana

2020-01-16 09:25

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Kościół parafialny w Oleszycach – polichromia Eugeniusza Muchy (XX wiek)/fot. Graziako

Niewielka winnica, założona za pontyfikatu Benedykta XVI w dawnej rezydencji papieży Castel Gandolfo, została wykarczowana. Jak poinformował 14 stycznia rzymski dziennik „Il Messaggero”, winnica z uprawami tradycyjnych gatunków Trebbiano i Cesanese d’Affile musiała ustąpić miejsca na budowę drogi. Zlikwidowanie plantacji zarządziła nowa administracja rezydencji papieskich. Watykan nie skomentował tej decyzji.

Według „Messaggero” zaprowadzona na obszarze 1 000 m. kwadratowych winnica była darem związku rolników Coldiretti jako wyraz wdzięczności za słowa, które wypowiedział Benedykt XVI po jego wyborze na papieża w 2005 roku: ”Jestem tylko prostym robotnikiem winnicy Pańskiej”. Na jego prośbę winnicę założono w letniej rezydencji papieży pod Rzymem w pobliżu figury Jezusa Dobrego Pasterza. Podczas pobytów w Castel Gandolfo Benedykt XVI spacerował pośród winorośli i modlił się. Jest to więc „symboliczne miejsce mijającego pontyfikatu”, podkreślił rzymski dziennik.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: dyskusja o teologii po Holokauście

2020-01-17 18:09

[ TEMATY ]

Warszawa

teologia

Holokaust

Ks. Paweł Kłys

Czy w obliczu dehumanizacji i niewyobrażalnego cierpienia człowiek „nie jest sam”? Czy perspektywa Auschwitz zmieniła rozumienie Boga? O tych kwestiach w kontekście Holokaustu rozmawiali abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, ks. prof. Bogusław Milerski, rektor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, Zuzanna Radzik, teolożka i publicystka oraz prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego. Spotkanie zatytułowane „Pamięć Zagłady w myśli teologów żydowskich i chrześcijańskich” poprowadziła dr Joanna Barcik z UPJPII w Krakowie.

Prof. Paweł Śpiewak podkreślił, że nie ma jednego judaizmu, jednego wspólnego stanowiska i ciężko prezentować ogólne opinie. W tym systemie religijnym filozofia czy postawy są kwestią otwartą, do dyskusji.

- Jest silny nurt, gdzie chce się Holokaust wpisać w teologię, w teodyceę, szukając sensu. To jest szczególnie obecne w nurcie tradycyjnym – wskazał profesor dodając, że nie używa się raczej tam terminu „Holokaust” ze względu na przywiązanie do biblijnych pojęć. - Uważają że śmierć milionów jest karą za grzechy – za odejście od judaizmu, bo się ochrzcili, odeszli w stronę syjonizmu czy ruchów lewicowych. Kara za zerwanie przymierza. Ale są tez inne nurty myślenia – powiedział prof. Śpiewak.

Wskazał, że inni żydowscy myśliciele wskazują na obraz Boga, który odwraca swoje oblicze: „Robi to wtedy, kiedy naród wybrany grzeszy. To odwrócenie obecności Boga jest jednocześnie skazaniem ludzi na siebie samych. A skazanie ich na siebie samych jest też wolnością ku dobremu i złemu. Jedynym momentem, w którym pojawia się modlitwa przeciwko wolności, jest modlitwa na koniec roku, gdy wierni proszą Boga, żeby sam wziął królestwo we władanie” - powiedział prof. Śpiewak.

Metropolita łódzki wskazał na dwa przełomowe elementy nauczania soborowej deklaracji Nostra aetate z 1965 roku. Pierwszym jest fakt, że Żydów nie oskarża się już o zamordowanie Jezusa, a drugim – odejście od teologii zastępstwa. „Tu jest przełom – nie ma winy, więc nie mówimy o kategorii kary, jeśli chodzi o Zagładę” – wskazał, przywołując nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego, gdzie napisano o winie chrześcijan za śmierć Chrystusa.

- W tym dniu, w którym ojcowie głosowali nad Nostra aetate, Kongregacja Kultu Bożego zniosła kult Szymona z Trydentu. To był chłopiec nastoletni, o którym twierdzono, że był rytualnie zabity przez Żydów. Mimo że papieże od XIII wieku zabraniali tego kultu. W końcu w XVI wieku dali jednak zgodę na lokalny kult, który trwał aż do 1965 roku – opowiadał abp Ryś.

Skrytykował również nie oddające oryginalnego łacińskiego znaczenia polskie tłumaczenie wielkopiątkowej Modlitwy Powszechnej, gdzie mowa o narodzie, który niegdyś był narodem wybranym, podczas gdy tekst typiczny mówi o narodzie pierwszego wybrania. Podkreślił, że rozsądniejsi księża pozwalają sobie na zastosowanie lepszego tłumaczenia.

Ks. prof. Bogusław Milerski stwierdził, że nie ma jednej teologii ewangelickiej, więc podobnie jak w przypadku judaizmu ciężko ogólnie zreferować nauczanie ewangelickie w kwestii teologii po Zagładzie. Wskazał, że dziś potrzeba znany świadomości mentalnej, a nie publikowania kolejnych apeli. „Ponosimy odpowiedzialność za przekaz kulturowy, za to jak była kształtowana świadomość” – mówił.

Zauważył, że w kwestii podejścia do Żydów między spadkobiercami Reformacji a katolikami nie było zbyt dużych różnic i wyraził nadzieję, że to przykre dziedzictwo już zostało przezwyciężone.

Zuzanna Radzik podzieliła się swoim doświadczeniem pracy z Ocalałymi – osobami, które przeżyły Holokaust oraz ich potomkami. Wskazała, że tam realizuje się „teologia praktyczna po Holokauście”, gdzie najważniejsze wydają cię być czułość, obecność, towarzyszenie, chęć wzajemnego zrozumienia.

- Świadczymy o możliwości pojednania, ale z pokornym uznaniem, że nie mamy prawa oczekiwać, że to się wydarzy, musimy zaakceptować obecną w tym wszystkim dużą przestrzeń bólu, traumy i uszanować to – mówiła Radzik.

Abp Ryś zauważył, że nawet profesorowie teologii, których zna, rozmijają się z narracją zaprezentowaną w Nostra aetate. Wspomniał, że wygłaszał godzinną konferencję o tematach związanych z żydami dla katechetów diecezji bielsko-żywieckiej, na terenie której znajduje się Oświęcim. Uczestnicy nie wiedzieli wcześniej np. tego, że Kościół zachęca do wspólnej modlitwy z Żydami.

Zuzanna Radzik odnosząc się do poziomu recepcji soborowego nauczania wskazała na odpowiedzialność hierarchii kościelnej, która może wpłynąć na to, by seminarium duchownego czy wydziału teologii nie opuściła osoba nie znająca i nie uznająca nauczania Kościoła w tej kwestii. Przywołała również przykłady nauczania niektórych biskupów, które rozmija się z wykładnią kościelnych dokumentów. „Nie ma nawet książki opisującej ten fenomen, napisanej przez polskich teologów, zabrakło czułości, wrażliwości że to ważny temat” – dodała.

Opowiedziała o realizowanym przez nią w Forum Dialogu projekcie Wspólne Dziedzictwo, w którym edukuje się chrześcijańskich liderów oddziałujących następnie na swoje środowiska. Zachęciła też, by zgłaszać wszelkie pomysły na konkretne działania. Zaznaczyła, że jako chrześcijanie w kraju, na terenie którego doszło do Zagłady, mamy większą odpowiedzialność i inne doświadczenie niż przedstawiciele pozostałych Kościołów i inną odpowiedzialność.

Ks. prof. Milerski, rektor ChAT zauważył, że przestrzenią, która mogłaby pomóc we wzroście tolerancji i jedności winny być wspólne, ponadkonfesyjne lekcje religii. Zauważył, że sama wiedza nie wystarcza, a potrzebne jest świadectwo, doświadczenie drugiej osoby, jedności.

Spotkanie zorganizował Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma oraz Centrum Myśli Jana Pawła II. Wydarzenie wpisało się w obchody Dnia Judaizmu w Kościele katolickim. Spotkanie odbyło się 16 stycznia w Żydowskim Instytucie Historycznym (ul. Tłomackie 3/5, Warszawa).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję