Reklama

Wieluń: Spotkanie autorskie z poetą Wojciechem Kassem

2019-11-09 18:31

Zofia Białas

Zofia Białas

Gościem Powiatowej Biblioteki Publicznej w Wieluniu był Wojciech Kass (ur. W Gdyni IX 1964 r.) – poeta i eseista, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Pen Clubu, dwukrotny stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2002, 2008).

Członek redakcji dwumiesięcznika literackiego “Topos”, uhonorowany nagrodą “Nowej Okolicy Poetów” za dorobek poetycki (2004), nagrodą “Otoczaka” za tomik wierszy Wiry i sny (2009), “Sopocką muzą” – nagrodą prezydenta Sopotu (2011), srebrnym medalem Zasłużony Kulturze “Gloria Artis” (2015). Jego wiersze tłumaczone są na język niemiecki, angielski, włoski, francuski, hiszpański, litewski, czeski, słoweński, serbski, chorwacki, bułgarski, rosyjski. Od 1997 r. Wojciech Kass pracuje w Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w Praniu na Mazurach.

Poeta przybył do Wielunia 7 listopada na zaproszenie Powiatowej Biblioteki Publicznej i Fundacji Słowem Pisane. Spotkanie poprowadził poeta wieluński Maciej Bieszczad – prezes Fundacji Słowem Pisane.

 

Reklama

Wojciech Kass, powiedział Maciej Bieszczad, jest autorem następujących tomików:

Do światła (1999),  Jeleń Thorwaldsena (2000) – obydwa nagrodzone nagrodą im. Kazimiery Iłłakowiczówny i nagrodą Stowarzyszenia Literackiego w Suwałkach,

 Prószenie i pranie (2002)

 10 Gedichte aus Masurenland (2003, wybór wierszy w języku polskim i niemieckim)

 Przypływ cieni (2004)

 Gwiazda Głóg (2005) - nominowany do Wawrzynu - nagrody literackiej Warmii i Mazur

 Pieśń miłości, pieśń doświadczenia (z Krzysztofem Kuczkowskim) (2006)

 Wiry i sny (2008) - nominowany do Wawrzynu nagrody Literackiej Warmii i Mazur

41 (2010)

W 2012 ukazała się publikacja Czterdzieści jeden. Wiersze i głosy, zawierająca pieśni z 41, dziennik poety z okresu ich pisania, komentarze krytyków i historyków literatury o tym tomie oraz wiersze nowe.

W 2014 pojawił się tomik Ba! i dwadzieścia jeden wierszy

w 2015  Przestwór. Godziny -  nominowany do Nagrody Literackiej Stołecznego Miasta Warszawy.

W 2016 ukazał się wybór poezji  Pocałuj światło. 89 wierszy

w 2018  Ufność. Trzy poematy

w 2019 Objawy

.

Wojciech Kass jest ponadto autorem opracowania o związkach Czesława Miłosza i jego krewnych z  Sopotem  Aj, moi dawno umarli (1996), esejów  Pęknięte struny pełni oraz Wokół Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (2004) - nominowanej do Wawrzynu - nagrody literackiej Warmii i Mazur, współautorem słownika Mazury. Słownik stronniczy, ilustrowany (2008) oraz współautorem (wraz z Jarosławem Ławskim)  Z ducha Orfeusza. Studia o polskiej poezji 2010-2016 (2018). Esej Wojciecha Kassa  Światło jaśnie gość zainaugurował serię broszur – Prelekcje Mistrzów Wydziału Filologicznego Uniwersytetu w Białymstoku (2018).

Z rozmowy dwóch poetów dowiadujemy się, że trzeba być odpowiedzialnym za każde użyte słowo, czyli za to, co się pisze i jak się pisze. Trzeba być odpowiedzialnym za bycie poetą, poza tym trzeba być Człowiekiem – te dwie rzeczy są nierozłączne. Trzeba wiedzieć, co się pisze i mieć coś do powiedzenia. Tu przytacza słowa Pustynia rośnie: biada, w kim się zjawi (Fryderyk Nietzsche) – motto do najnowszego tomiku Objawy (2019) oraz czyta wiersz I przybędziesz pustyni:

„Jeśli chcesz wiedzieć ile warte są twoje wiersze

Idź na pustynię, rozbij namiot w miejscu

gdzie tkwi jej suche serce pompujące piasek.

Codziennie rano stawaj wyprostowany

jakbyś odbywał musztrę i czytaj, a po miesiącu

odrzucisz książkę, bo swoje wiersze

znać będziesz na pamięć.

Wciąż jednak nie poznasz pustyni

ale ona zapamięta ciebie. Bądź gotów na najgorsze

jeśli nie nastąpi cud twoje recitativo będzie

jak przesypywanie piasku z ust

od ust pustyni i przybędziesz pustyni.

Ale jeśli twoje stopy poczują drgania ziemi

co oznaczać może, ze nadciąga karawana

albo nadchodzi wielbłąd z trojgiem garbów

jeśli pod namiot podbiegnie jaszczurka

i wyrośnie choćby jedno źdźbło, płowe jak twoje

włosy zioło, sprawdziłeś słowa.

Co jednak, gdy żadna z tych rzeczy nie nastąpi?

Przejdzie przez ciebie cała pustynia

i przemieni twoje istnienie we własną pieśń.

Pieśń piachu.

Poezja jest tym, mówił Wojciech Kass, co gdzieś głęboko tkwi w człowieku i nie jest wiadomym, kiedy tak naprawdę „wybuchnie”, kiedy poeta będzie się chciał podzielić tym, co go niepokoi, uszczęśliwia, ale by ją tworzyć trzeba się bronić przed pustynią. Jak się bronię? Zachowuję rytuał, chodzę, podczas chodzenia przywołuję modlitwę. Moja poezja nie jest dewocyjna, ale dobra poezja zawsze jest religijna. Starożytni artyści, swoją twórczością, zawsze chcieli przypodobać się bogom, dopiero później społeczeństwu. Szukam słów – zaczepów, a te odnajduję w Biblii, w micie o Gilgameszu, w powrotach do lat dziecinnych, do tego, co przekazali nam rodzice (czyta wiersze o rodzicach) i, tego, co mnie otacza, co przeżywam każdego dnia. Uważam, że pierwszy wers wiersza zawsze przychodzi od Boga, tylko od twego talentu zależy, co ty z tym zrobisz. Tu już pomoże kultura literacka…

Wiersze Wojciecha Kassa wykonują pieśniarze, m.in.: Hanna Banaszak, Jarosław Chojnacki, Mirosław Czyżykiewicz, Joanna Kondrat, Krzysztof Napiórkowski, Grzegorz Turnau

Tagi:
Wieluń

Wieluń: wieczór patriotyczny w Kino – Teatrze „Syrena”

2019-11-10 12:30

Zofia Białas

7 listopada wielunianie mieli niepowtarzalną okazję do świętowania zbliżającego się Dnia Niepodległości. Stało się to za sprawą Wieluńskiego Domu Kultury, który zaprosił wszystkich na galowy wieczór operowy do Kino – Teatru „Syrena”.

Zofia Białas

Podczas tego patriotycznego wieczoru, z polską muzyką wokalną, muzyką, która krzepiła Polaków w czasie niewoli, wystąpili soliści Międzynarodowej Grupy Operowej Sonori Ensemble. Widowisko Opera Pro Patria sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Wieloletniego „Niepodległa” na lata 2017 – 2022 i zrealizowano przy współpracy z Narodowym Centrum Kultury.

Grupa Sonori Ensemble ma na swoim koncie ponad 350 koncertów w salach koncertowych, teatrach i innych instytucjach kultury w Polsce i za granicą. Do ważniejszych osiągnięć należą: występy z Orkiestrą Filharmonii Zielonogórskiej, trzykrotny występ podczas Nowosolskiej Jesieni Artystycznej, gdzie artyści koncertowali m.in. obok Grupy MoCarta oraz orkiestry Arte dei Suonatori, koncert w ramach prestiżowego cyklu „Wieczory u Attavantich” w Jarosławiu, spektakl „Mozartiada” podczas festiwalu Drama Teatralna w Tarnobrzegu.

Galowy wieczór w Wieluniu rozpoczął występ wieluńskich harcerzy. Przed publicznością zaprezentował się zespół harcerski „Piątka” z piosenkami: „Jestem harcerzem, „Harcerskie ideały”, „Dziewczyna z granatem”, ”Pałacyk Michla”, „Kocham wolność”.

W dalszej części wielunianie usłyszeli najpiękniejsze polskie melodie, które śpiewały kolejne pokolenia Polaków, a były to trzy fragmenty z opery Stanisława Moniuszki „Straszny dwór” – Mazur, Aria „ Ten zegar stary”, Duet „Już ogień płonie”; fragment opery „Halka” – Aria „Gdybym rannym słonkiem”. W tej samej części soliści zaśpiewali „Tajemnicę”, –„O Klamne” B. Smetany, Pieśń „Rajski ptak” Ludomira Różyckiego, „Va Pensiero” G. Verdiego z opery Nabucco, a pianista Przemysław Winnicki zagrał „Fantasia – Impromptu Cis – moll op. 66 Fryderyka Chopina.

Podczas pierwszej części koncertu nie zabrakło, więc motywów wojskowych, romantycznej liryki ze „Śpiewnika Domowego”, jak również pieśni Fryderyka Chopina (Dziad i baba), Ludomira Różyckiego (Rajski ptak), obrazów szlacheckiego gniazda (opera Straszny Dwór), w którym pielęgnowano najwyższe wartości, takie jak wolność, honor, rodzina i ojczyzna i sentymentalnego nastroju wprowadzonego przez kolejną operę Stanisława Moniuszki - „Halka” – Aria – „Gdybym rannym słonkiem” … Niezapomniane wrażenie wśród słuchaczy pozostawiła także „Pieśń niewolników” z opery Nabucco.

W drugiej części koncertu melomani usłyszeli najpiękniejsze czardasze, walce, toasty, miłosne arie i duety, sceny operowe i operetkowe, a także piosenki filmowe m.in. z filmu „Zapach kobiety”. Była to niepowtarzalna podróż muzyczna, pełna emocji i wzruszeń. W programie najsłynniejsze sceny z opery „Carmen" (Aria Torreadora – „Votre toast” i Habanera), a także wiedeńskie przeboje operetkowe, jak "Księżniczka Czardasza" ( ognisty „Czardasz”, Duet „Był taki czas…”) „Libliamo” z opery „Trawiata” G. Verdiego. Obok muzyki wokalnej w tej części programu były także kompozycje fortepianowe „Andante Spianato i Wielki Polonez Es –dur op. 22 Fryderyka Chopina

Przed wieluńską publicznością wystąpili: Agnieszka Drożdżewska – sopran, Izabela Strzelecka – mezzosopran, Anna Wilczyńska –sopran, Marcin Kotarba – tenor, Ivo Michl – baryton, Leszek Solarski –bas, Przemysław Winnicki – fortepian oraz Neon String Quartet: Edyta Kornafel – skrzypce, Malwina Maksim – skrzypce, Iwona Czernarmazowicz – altówka, Teresa Pek – wiolonczela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Sławomir Oder: od początku byłem przekonany o świętości Jana Pawła II

2019-11-18 13:29

md / Kraków (KAI)

Nie minęło wiele lat i dziś widzimy, że są podejmowane próby zakłamania historii życia Jana Pawła II - zauważa postulator w procesie kanonizacyjnym polskiego papieża. Jak dodaje, w dokumentacji procesu nie ma miejsca na „dwuznaczność, wątpliwość czy możliwość podejmowania krytyki” Ojca Świętego. Ks. Sławomir Oder mówił o tym w Wadowicach podczas spotkania „Takim go pamiętamy”, zorganizowanego przez Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II.

Grzegorz Gałązka

Do spotkania, które najgłębiej zapadło w serce przyszłego postulatora, doszło w Wielki Czwartek 1992 roku. Jan Paweł II w obrzędzie mandatum umył nogi kapłanom, wśród których był ks. Oder. - Był to gest, który do dziś powoduje moje głębokie wzruszenie. To był gest autentyczny, angażował go całego, a ja poczułem się naprawdę jak Piotr, który mówił Jezusowi: „Nie będziesz mi nigdy nóg umywał”. Gest umycia nóg młodemu księdzu był gestem umiłowania kapłaństwa, szacunku dla każdego kapłana - wspominał ks. Oder.

- Byłem obecny na placu św. Piotra w chwili, gdy papież odchodził do domu Ojca i pamiętam doskonale wszystko, co się tam działo - opowiadał. Przypomniał ciszę, która wtedy zapadła nad Watykanem. - Byłem wówczas rektorem kościoła pw. św. Benedykta Józefa Labre. Kiedy on umarł, po ulicach Rzymu biegały dzieci krzycząc: „Umarł święty! Umarł święty!”. Tam, na placu św. Piotra, czułem coś podobnego. Chciałem krzyczeć: „Umarł święty!”, jednak zabrakło mi odwagi - wyznał. Nie potrafił wówczas modlić się za duszę Ojca Świętego. - Mówiłem mu: „Teraz, kiedy już jesteś w niebie, pamiętaj o tym i o tamtym” - i przedstawiłem mu całą litanię potrzeb i pragnień mojego serca - wspominał.

O tym, że został postulatorem procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II, dowiedział się podczas krótkiej rozmowy z kard. Camillo Ruinim, ówczesnym wikariuszem generalnym Rzymu. - Zakomunikował mi po prostu: „Będziesz postulatorem” - mówił duchowny.

Papież Benedykt XVI prosił, by pracować „szybko, ale dobrze”. - Jedną z trudności tego procesu były naciski zewnętrzne, by jak najszybciej go zakończyć. Oczekiwania były ogromne. Były głosy, by odstąpić od procedury i pójść za starożytną tradycją Kościoła, czyli ogłosić świętość Jana Pawła II przez aklamację – wspominał kapłan. - Przesłanki były, bo cały świat na to czekał, ale Benedykt XVI zdecydował się na normalny tok procesu. Z perspektywy czasu widzimy, że była to roztropna, mądra i dalekowzroczna decyzja. Proces pozwolił na to, by nasze głębokie przekonanie o świętości Jana Pawła II zostało zobiektywizowane - zaznaczał postulator.

Jak zauważył, nie minęło wiele lat i dziś widzimy, że są podejmowane próby zakłamania historii. Przywołał słowa homilii wypowiedzianej przy grobie Jana Pawła II przez ks. Arkadiusza Noconia, który mówił, że dziś „podejmuje się próby pisania życiorysu papieża ręką Belzebuba”. - Proces przekazał historii całą dokumentację, w której nie ma miejsca na dwuznaczność, wątpliwość czy możliwość podejmowania krytyki – przekonywał ks. Oder.

- Pracował również promotor sprawiedliwości, którego zadaniem było wyłowić wszystko, co mogłoby położyć się cieniem na przekonaniu o świętości Jana Pawła II - wyjaśniał ks. Oder. Jak podkreślał, większość ludzi kochała i podziwiała papieża, ale były osoby, które „nie podzielały jego myśli teologicznej i sposobu sprawowania władzy”. Nigdy jednak nie było wątpliwości co do osobistej świętości Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przebaczenie w praktyce

2019-11-19 12:02

Ks. Jarosław Grabowski

Przebaczenie to jedno z największych i najtrudniejszych wymagań, jakie stawia nam wiara chrześcijańska. Gdyby istniało jedno słowo wyrażające sedno chrześcijańskiego przesłania, byłoby nim niewątpliwie słowo : „przebaczenie”.

slonme/pl.fotolia.com

Mamy przebaczać: naszym wrogom, nieprzyjaciołom, tym, którzy nas skrzywdzili, a nawet tym, którzy zadali nam cierpienie. Jak bardzo jest to trudne, dobrze o tym wiemy. Codziennie jednak wypowiadamy słowa modlitwy: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (por. Mt 6, 12).

Podstawą przebaczenia jest odkupienie. To znaczy, że dobry Bóg wyzwolił nas z niewoli grzechu i zła. Przez grzech, który oddzielił ludzkość od Boga, wszyscy zasłużyli na potępienie. Ale w Jezusie Chrystusie – Odkupicielu człowieka – Bóg okazuje nam miłosierdzie, darowuje nam nasze długi. Ten akt przebaczenia wiele kosztuje. Krzyż Chrystusa jednak pokazuje jasno, że Pan Bóg nie przebacza grzechów, za które grzesznik nie żałuje, których nie pragnie naprawić. Przebaczenie nie polega na udawaniu, że zło nie istnieje, na zapominaniu o złu.

Przebaczyć to znaczy, pamiętając zło, stawić czoło całej jego odrazie, to znaczy żałować za nie i pokutować. Przebaczenie to wyrzeczenie się zarówno uraz, jak i pragnienia ich wyrównania (zemsty). Na poziomie emocji przebaczenie oznacza zanik osobistych animozji, pretensji, a na poziomie konkretnych działań oznacza anulowanie długu czy sprawiedliwej kary. Jezus stawia warunek: jeśli prosisz Boga o przebaczenie, musisz przebaczyć tym, którzy cię skrzywdzili. Na zakończenie Modlitwy Pańskiej, zawartej w Ewangelii według św. Mateusza, Jezus mówi wprost: „Jeśli bowiem darujecie ludziom ich przewinienia, to również i wam daruje Ojciec Niebieski” (6, 14-15).

Przebaczenie nie oznacza pobłażliwości wobec zła, zgorszenia czy wyrządzonej krzywdy. Wyjście z dobrą wolą naprzeciw komuś, kto nas skrzywdził, wymaga wielkiej siły ducha, wewnętrznej wolności, a przede wszystkim wymaga głębokiej i żywej wiary. Aby naprawdę szczerze wyznać: „przebaczam ci!”, na przykład wobec żałującego swych czynów mordercy bliskiej osoby, trzeba mieć wielką motywację, która płynie z wiar. Trzeba mieć wiarę, aby powiedzieć: „przebaczam Ci!”. To jest siła i odwaga!.

„Przebaczenie oczyszcza mnie, nie zaś mojego winowajcę. Przebaczenie oczyszcza z pragnienia odwetu” (ks. Józef Tischner). Wydaje się ono niejako sprzeczne z rozumem, bo ten zawsze będzie się sprzeciwiał, będzie szukał odwetu, wyrównania krzywd. Dlatego przebaczenie w gruncie rzeczy jest dziełem serca, a nie rozumu.

Przebaczenie w praktyce nie jest prostym gestem, nad którym potrafimy zapanować. Ono jest drogą, procesem wyzwalania się, którego nie możemy podjąć inaczej, jak tylko współdziałając z łaską Bożą. Najważniejsze jest nasze zdecydowanie się na przebaczenie, nasze: „chcę przebaczyć”. To jest punkt wyjścia do dalszej pracy nad przebaczeniem, które stopniowo ma ogarnąć nasze serce.

Ono jest trudne, ale możliwe. Zdolność przebaczenia jest oznaką naszej wielkości i duchowej siły. Jesteś wielki, gdy potrafisz przebaczyć.

Fragmenty pochodzą z książki: ks. Jarosław Grabowski „Przewodnik dla pytających o wiarę” wyd. Edycja św. Pawła, Częstochowa 2014 Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem