Reklama

Częstochowa: Św. Józef nigdy nas nie zawiódł

2019-11-12 17:15

MN / Siostry Józefitki

M.Nowak /Niedziela

Przy Zgromadzeniu Sióstr Świętego Józefa od 25 lat działają Modlitewne Grupy Św. Józefa. Członkowie tych grup tworzą obecnie w Polsce i na świecie wspólnotę liczącą ponad tysiąc osób. Srebrny jubileusz istnienia 10 listopada br. świętowała także grupa działająca w Częstochowie. W uroczystości wzięli udział członkowie grupy, ks. Andrzej Partika, proboszcz parafii z Doliny Miłosierdzia w Częstochowie, który celebrował Mszę św. i wygłosił kazanie, siostry józefitki, a wśród nich: s. Teresilla – generalna koordynatorka grup, s. Ancella – prowincjalna

koordynatorka grup oraz s. Ezechiela – przełożona domu w Częstochowie. Świętowanie rozpoczęło się Mszą św. dziękczynną. Następnie odmówiono Koronkę do św. Józefa i Akt Zawierzenia św. Józefowi, a podczas jubileuszowej agapy wszyscy obejrzeli prezentację komputerową z dziejów grupy.

– Przynależność do grupy jest dla mnie wsparciem, daje dużo siły, poczucie mocy modlitwy przez to, że modlimy się wspólnie w różnych naszych intencjach. Ze spotkania wychodzi się z ładunkiem radości i dobrych emocji – podkreśla Janina. – Bardzo cenimy sobie wspólne modlitwy podczas naszych spotkań. Wierzymy, że św. Józef, jego charyzmat pozwala nam pełniej kroczyć Chrystusową drogą – mówią Katarzyna i Grzegorz. Lidia i Maria, nauczycielki Zespołu Niepublicznych Placówek Oświatowych prowadzonego przez siostry józefitki, opowiadają: – Dzięki modlitwom w grupie zaczęłyśmy się troszczyć o jedność i miłość w naszych rodzinach. Zrozumiałyśmy, że w trudnych sytuacjach zawsze możemy prosić o wstawiennictwo św. Józefa. Nasze przemyślenia przełożyły się na naszą pracę. Pozwoliły nam spoglądać czulej na wszystkie dzieci, kształtować ich umysły i serca, pamiętając o tym, że każde z nich jest inne. Tradycją w naszej grupie jest modlitewne wspierania się w trudnych sytuacjach życiowych członków grupy i ich rodzin. Św. Józef nigdy nas nie zawiódł.

Reklama

Do grup modlitewnych należą katolicy pragnący realizować swoje życiowe powołanie na drodze szczególnego zawierzenia św. Józefowi. Starają się go naśladować w zawierzeniu Bogu w trudach codziennego życia, w umiłowaniu i wiernym wypełnianiu woli Bożej, w życiu pracowitym, przenikniętym modlitwą i miłością do Jezusa i Maryi. Są złączeni duchową więzią ze Zgromadzeniem Sióstr Świętego Józefa. Starają się włączyć w jego charyzmat i duchowość przez modlitwę, ofiarę oraz czynne zaangażowanie. Ponadto przyjmują współodpowiedzialność za jego dzieło misyjne i duszpasterstwo powołań. Jednocześnie uczestniczą w owocach modlitw i dóbr duchowych zgromadzenia.

Zgromadzenie Sióstr Świętego Józefa, istnieje od 1884 r. Swoje apostolstwo realizuje według hasła: Serce przy Bogu, ręce przy pracy. Założycielem zgromadzenia jest św. ks. Zygmunt Gorazdowski (1945-1920), którego 100. rocznicę śmierci będą siostry świętować w przyszłym roku. Ks. Zygmunt gorąco kochał świętego Józefa i doświadczał jego przemożnej opieki. Oddawał pod Jego patronat dzieła dobroczynne, które tworzył za natchnieniem Bożego Ducha.

Tagi:
Częstochowa siostry

MOPS w Częstochowie wstrzymał wsparcie finansowe dla schroniska dla bezdomnych mężczyzn

2019-12-14 20:15

Ks. Mariusz Frukacz

MOPS w Częstochowie zaprzestał współpracy z Caritas w prowadzeniu jedynego i najstarszego Schroniska dla Mężczyzn w Częstochowie. Władze miasta chcą bezdomnych mężczyzn przenieść do odległego Bełchatowa.

Archiwum Straży Miejskiej

„Informacja ta o tyle jest przykra że poszkodowanymi są bezdomni traktowani jak “towar”, który można przewozić z miejsca na miejsce bez rozmowy i odpowiedniego przygotowania. Podopieczni są zbulwersowani – osobiście ich rozumiem – bo po raz kolejny traktowani są przedmiotowo i na zasadzie “za ile” możemy pozbyć się problemu” - pisze ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej w oświadczeniu zamieszczonym na stronie Caritas częstochowskiej.

„Jest już zimno a oni będą przewożeni do Bełchatowa – bo “za tyle są warci” !!!! Jesteśmy bezradni w decyzji Włodarzy Miasta oraz zaskoczeni formułą w której jest tyle niejasności i przebiegłych mechanizmów zarządzania- lub jego braku. Schronisko to niewielki dom w którym możemy dać schronienie 45 osobom. To ludzie schorowani, bez środków do życia – a średnia wieku mieszkańców to 60 lat. Chcą mieszkać w Częstochowie – bo to są Częstochowianie!!!!!!!!!” – pisze ks. Bator.

Dyrektor Caritas częstochowskiej w rozmowie z „Niedzielą” wyraził nadzieję, że zostaną podjęte rozmowy, które doprowadzą do właściwego rozwiązania sytuacji, respektującej godność osób bezdomnych.

Bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej skierował apel do władz miasta i MOPS-u w Częstochowie o wstrzymanie decyzji, zwłaszcza ze względu na zbliżające się święta Bożego Narodzenia i zimę.

„Zbliżają się święta. Niemal codziennie organizujemy spotkania dla ubogich i bezdomnych. W każdym mieście odbędą się wigilie dla potrzebujących. W tym kontekście szczególnie dziwi decyzja Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie o zerwaniu współpracy z Caritas na prowadzenie Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Krakowskiej. W praktyce oznacza to konieczność wyprowadzenia z domu około 40 bezdomnych mężczyzn, głównie starszych i pochodzących z Częstochowy. Ze względów finansowych miasto proponuje im przeprowadzkę do ośrodka w Bełchatowie. Jedno z najstarszych przytulisk w mieście ma być zamknięte i to tuż przed rozpoczęciem zimy i przed świętami. Komuś zabrakło wyobraźni i serca! Proszę o modlitwę za mieszkańców tego przytuliska. Wielu z nich woli wrócić na ulicę niż jechać w obce miejsce. Wielu z nich w tym przytulisko znalazło nie tylko dach nad głową, ale miejsce pokoju i dochodzenia do zdrowia. Jeszcze bardziej proszę o modlitwę za władze miasta i MOPS-u o odłożenie tych decyzji i podjęcie rozmów i wszelkich możliwych działań, żeby ci ludzie mogli spędzić spokojnie święta i przeżyć kolejną zimę. Każde takie miejsce to dla nas wszystkich świadectwo naszego człowieczeństwa. Bóg stał się człowiekiem, abyśmy my, ludzie, byli bardziej ludzcy” - napisał bp Przybylski na swoim profilu na Facebooku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Solarczyk: droga do zjednoczenia z Bogiem wiedzie poprzez ciemność wiary

2019-12-14 16:35

mag / Warszawa (KAI)

Bóg zawsze jest w centrum naszej duszy. Droga, by to odkryć i przyjąć wiedzie poprzez ciemność i brak zrozumienia – mówił bp Marek Solarczyk, zachęcając do zawierzenia siebie Chrystusowi. W sanktuarium Świętego Ojca Pio na stołecznym Gocławiu odbył się IX Adwentowy Dzień Skupienia dla Grup Modlitwy Św. Ojca Pio z terenu Warszawy i okolic. Zainaugurowała go uroczysta Msza św., której przewodniczył biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej. Po liturgii konferencję na temat miejsca Najświętszej Maryi Panny w życiu duchowym włoskiego kapucyna wygłosił o. Roman Rusek OFM cap.

BP KEP
Bp Marek Solarczyk

Nawiązując w homilii do św. Jana do Krzyża bp Solarczyk podkreślił, że fundamentem ludzkiego życia powinien być Bóg. – Nasza droga na górę Karmel, czyli do świątyni Boga widzie poprzez różne doświadczenia, w tym także i brak doświadczenia bliskości Pana. Wszystko jednak winno dokonywać się w miłości – mówił biskup.

Przychodzi taki moment, kiedy nie wystarczy uznać, że Bóg jest. - Człowiek zaczyna brać tą relację z Jezusem Chrystusem na poważnie. Jest głęboko przekonany, że nie można być z Nim tylko częściowo, czy od czasu do czasu, ale trzeba na poważnie, na zawsze. Trzeba uznać, że On jest najważniejszy – podkreślił bp Solarczyk.

Przyznał, że dla wielu jest to niezwykle trudny moment z uwagi na ich ludzkie doświadczenia, na to co powie świat, czy czego nasłuchał się od innych. – Nie oddajemy się jednak komuś kogo nie znamy, ale Temu Kogo miłość się odczytuje i Którego miłość chce się zanieść innym – mówił biskup pomocniczego diecezji warszawsko-praskiej.

Zwrócił uwagę, że to doświadczenie duchowe było również udziałem św. Ojca Pio. – Były sytuacje, kiedy odbierano mu przywileje, prawa, formy życia i zaangażowania duszpasterskiego. On w tych kolejnych doświadczeniach zawierzał siebie Bogu mówiąc – Ty jesteś dla mnie najważniejszy. Mogą mi wiele odebrać, ale Ty Panie pozostaniesz, bo Ciebie chcę nieść – wspominał biskup.

Podkreślił, że ten kto przyznaje się do Boga i decyduje się za Nim iść, nie może jednocześnie opierać się na sobie i swoich zabezpieczeniach, planach, czy wyobrażeniach.

Bp Solarczyk wspomniał również o tym, co Jan od Krzyża nazywa nocą zmysłów i nocą ducha: "Ta druga dotyczy sytuacji, w której człowiek wybrał Boga jako jedynego i najważniejszego, a jest w stanie w którym nic i nikt tego Boga mu nie przypomina, nic do tego Boga nie pociąga, nic Go nie ukazuje. Jest noc bez żadnego blasku. Ciemność której się wówczas doświadcza nie jest znakiem odejścia od Boga, ale moment w którym człowiek uczy się zaufania Bogu, bo On jest tylko człowiek tego nie widzi".

Przekonywał, że Bóg obiecuje człowiekowi swoją obecność, wsparcie i moc, On będzie nas umacniał i prowadził. W programie IX Adwentowego Czuwania Grup Ojca Pio był także czas na wspólny: różaniec, drogę krzyżową, Koronkę do Bożego Miłosierdzia oraz Adorację Najświętszego Sakramentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niechciany pomnik

2019-12-15 15:43

Beata Pieczykura

– Dopóki my żyjemy, król Jan III Sobieski stanie na Kahlenbergu w Wiedniu. Pomnik monarchy jest darem Polaków dla Europy, a nie dla Wiednia – powiedział Piotr Zapart, przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego w Wiedniu na Kahlenbergu, 15 grudnia na Jasnej Górze. Podkreślił, że na celu przywrócenie pamięci o Janie III Sobieskim, jednym z najsłynniejszych europejskich władców, który „jako obrońca wiary chrześcijańskiej ruszył, aby Europa zachowała wartości i swój kształt”.

Beata Pieczykura/Niedziela

Pomnik króla Jana III Sobieskiego, pierwotnie przeznaczony dla Wiednia, odwiedza miasta historycznie związane z monarchią. Od 15 grudnia do 3 stycznia jest prezentowany na Jasnej Górze przed bramą Lubomirskich. Był pokazywany w Krakowie. Po Częstochowie odwiedzi m.in. Warszawę, Brzeg, Nysę.

15 grudnia na Jasnej Górze uroczystość zorganizowały Fundacja Order Jana III Sobieskiego oraz Międzynarodowy Komitetu Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego w Wiedniu na Kahlenbergu. Rozpoczęła je Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Beata Pieczykura/Niedziela

Pomnik autorstwa rzeźbiarza prof. Czesława Dźwigaja (3 m wys., ok. 7,5 m dł., odlany w Gliwicach) przedstawia króla Sobieskiego na koniu, z buławą, którą wskazuje kierunek natarcia. Za nim – w bryle wykonanej w brązie – widać skrzydła husarskie, głowy koni i postaci biorących udział w obronie Europy przed armią Imperium Osmańskiego.

Związki króla Sobieskiego z Matką Bożą Częstochowską przypominają ojcowie paulini z Jasnej Góry. Maryi właśnie władca przypisywał Wiktorię Wiedeńską, jako wyraz dziękczynienia za tryumf oręża polskiego nad Turkami pozostawił w klasztorze wiele pamiątek, takich jak m.in. wieczna lampka, przedmiot przypominający fragment husarskiego skrzydła, tureckie kołczany, tuziny strzał oraz tarcza z wielkiej żółwiej skorupy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem