Reklama

Bp Szlachetka: w ubogich można spotkać oblicze samego Chrystusa

2019-11-14 14:51

lk / Warszawa (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela
bp Wiesław Szlachetka

Istotą tego dnia jest spotkanie z potrzebującymi przy stole, rozmowa, wzajemne wysłuchanie i podtrzymanie na duchu. W ubogich, jak mówi papież Franciszek, można spotkać oblicze samego Chrystusa - powiedział KAI bp Wiesław Szlachetka, przewodniczący Komisji Charytatywnej KEP przed zaplanowanym na niedzielę 17 listopada III Światowym Dniem Ubogich. W całej Polsce diecezjalne Caritas, wspólnoty, organizacje pozarządowe i wielu wolontariuszy organizuje spotkania z potrzebującymi połączone ze wspólnym posiłkiem i wydarzeniami artystycznymi.

Bp Wiesław Szlachetka przypomniał, że papież Franciszek ustanawiając w 2016 r. Światowy Dzień Ubogich (ma on przypadać w niedzielę między 13 a 19 listopada), dał wiele wskazówek w liście apostolskim "Misericordia et misera", jak ten dzień powinien być organizowany i przeżywany.

Franciszek mówi także w każdym z orędzi poświęconych temu dniu, że jego istotą jest zaproszenie do stołu i spotkanie z ludźmi ubogimi, ale ubogimi w różnym znaczeniu: cierpiących materialnie lub duchowo, chorych i samotnych.

- Tego dnia najlepiej spotkać się zatem przy stole, bo stół - jak podkreśla papież - to wspólnota życia i miłości; wspólnota, w której możemy się wzajemnie ubogacać - powiedział KAI przewodniczący Komisji Charytatywnej KEP. Jego zdaniem, papieskie wezwanie jest skierowane do każdego z nas, bo przecież każdy z nas jest w jakiejś mierze ubogi, dlatego każdy z nas takiego ubogacenia potrzebuje.

Reklama

Jak wskazuje bp Szlachetka, Franciszek podkreśla też, że ubodzy i - szerzej ludzie potrzebujący - niosą zbawienie, gdyż można w nich spotkać oblicze samego Chrystusa.

Przewodniczący Komisji Charytatywnej poinformował, że takie spotkania przy stole z ubogimi oraz wiele innych inicjatyw odbywać się będą w całym kraju m.in. za pośrednictwem diecezjalnych Caritas i wielu przyparafialnych wspólnot. W archidiecezji gdańskiej, której biskupem pomocniczym jest bp Szlachetka, Dzień Ubogich odbędzie się m.in. w sopockiej jadłodajni Caritas. Oprócz poczęstunku zaplanowano program artystyczny przygotowany przez młodych wolontariuszy.

"Chodzi jednak przede wszystkim o spotkanie: spotkać się razem, porozmawiać, wzajemnie wysłuchać i podtrzymać na duchu, podbudować nadzieję" - zaznaczył bp Szlachetka. Dodaje, że aktywne uczestnictwo w Dniu Ubogich nie powinno być jednodniowym wyjątkiem, ale okazją do częstszego zwrócenia uwagi na potrzeby osób potrzebujących.

W Warszawie pięć organizacji działających na rzecz osób bezdomnych włączy się we wspólną akcję. W niedzielę o godz. 16.00 pod Pałacem Kultury i Nauki potrzebujący otrzymają ciepły posiłek oraz specjalnie przygotowane przez wolontariuszy podarunki.

Warszawska Caritas prowadzi w Warszawie i okolicach trzy schroniska dla 300 bezdomnych osób. Rolę gospodarza znów pełnić będzie fundacja Smile Warsaw, która w każdą niedzielę w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki wydaje bezdomnym ciepły posiłek oraz wspiera ich niezbędnymi środkami czystości i odzieżą.

Zaproszenie do współpracy przyjęły także trzy inne organizacje: Fundacja Daj Herbatę, która w każdy poniedziałek częstuje wszystkich chętnych gorącą zupą pod Dworcem Centralnym, Fundacja „Po drugie” pomagająca młodzieży zagrożonej wykluczeniem społecznym, patologią i bezradnością – wychowankom i byłym wychowankom placówek resocjalizacyjnych i oraz uhonorowana nagrodą Ubi Caritas za 2019 rok – Fundacja „Ambulans z Serca”, której wolontariusze (ratownicy medyczni, lekarze, pielęgniarki) udzielają doraźnej pomocy medycznej osobom bezdomnym w miejscach ich przebywania.

Przez cały dzień osoby bezdomne mogą przyjść i uczestniczyć w koncertach, spotkaniach, poczęstunku w starej jadłodajni w podziemiach kościoła przy ul. Miodowej 13. Poczęstunek organizuje tam Fundacja Kapucyńska im. bł. Aniceta Koplińskiego. Przygotowywane jest śniadanie, uroczysty obiad, który poprzedza Msza Święta. Po obiedzie przy kawie, herbacie, ciastach i innych poczęstunkach, spędza się wspólnie czas aż do wieczora.

W Poznaniu odbędzie się akcja rozdawania koców, śpiworów i termosów, a także możliwość skorzystania z usług fryzjerów przez bezdomnych i wspólny posiłek. Mszy św. 17 listopada w intencji potrzebujących i wolontariuszy, którzy im na co dzień posługują, będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki.

Wolontariusze, pracownicy Caritas i policja 14 listopada będą rozdawać bezdomnym termosy, koce i śpiwory i zachęcą ich do skorzystania z pomocy oferowanej w ogrzewali Caritas przy ul. Krańcowej 10. „Będą one rozwożone mieszkańcom baraków, pustostanów i koczowisk” – zaznacza ks. Łukasz Łukasik, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Poznańskiej

Następnego dnia osoby ubogie oraz bezdomne będą mogły skorzystać bezpłatnie z usług fryzjerów w ogrzewalni przy ul. Krańcowej 10. W sobotę 16 listopada w poznańskich jadłodajniach Caritas, prowadzonych przez siostry zakonne, bezdomni będą mogli skorzystać z sakramentu pokuty.

Spotkania ewangelizacyjne, modlitwy, Eucharystia i wspólny posiłek dla kilkuset osób – złożą się na organizowane po raz trzeci obchody Światowego Dnia Ubogich w Bielsku-Białej. Kulminacyjnym momentem obchodów będzie w sobotę 16 listopada Msza św. w bielskim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz spotkanie w podziemiach świątyni.

Z kolei m.in. w Sandomierzu obchody Dnia Ubogich potrwają aż do 24 listopada. Złożą się na nie wspólne modlitwy, spotkania i posiłki z osobami ubogimi. We wtorek 19 listopada organizatorzy zapraszają zainteresowanych do kuchni Caritas w Sandomierzu na zmagania kulinarne i wspólne gotowanie. W środę 20 listopada zorganizowane zostaną gry planszowe.

Na oba wydarzenia zaproszone są osoby ze schronisk prowadzonych Caritas Diecezji Sandomierskiej dla bezdomnych mężczyzn w Sandomierzu i bezdomnych kobiet w Rudniku nad Sanem, ze schroniska dla bezdomnych mężczyzn im. św. Brata Alberta w Stalowej Woli, z noclegowni dla mężczyzn przy parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu, Wspólnoty Chleb Życia z Zochcina i Jankowic oraz Domu Opieki św. Brata Alberta z Nowego Skoszyna.

Tagi:
bezdomni bieda

Poznań: pomoc dla bezdomnych w III Tygodniu Ubogich

2019-11-13 13:11

msz / Poznań (KAI)

Akcja rozdawania koców, śpiworów i termosów, a także możliwość skorzystania z usług fryzjerów przez bezdomnych i wspólny posiłek złożą się na obchody Tygodnia Ubogich, który w Poznaniu potrwa do niedzieli. Mszy św. 17 listopada w intencji potrzebujących i wolontariuszy, którzy im na co dzień posługują, będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki.

stephm2506/Fotolia.com

„Pomoc, którą w ramach Tygodnia Ubogich oferujemy bezdomny, jest doraźna. Chcemy przekazać im koce i termosy, aby chociaż w minimalnym stopniu zabezpieczyć przed zimnem osoby, które z różnych względów nie nocują w ośrodkach. Z drugiej strony chcemy też uwrażliwić społeczeństwo na obecność bezdomnych wśród nas” – mówi KAI ks. Łukasz Łukasik.

Zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Poznańskiej podkreśla, że osoby ubogie i bezdomne, choć żyją na marginesie społeczeństwa, są jego częścią i że nie można o nich zapominać.

Wolontariusze, pracownicy Caritas i policja 14 listopada będą rozdawać bezdomnym termosy, koce i śpiwory i zachęcą ich do skorzystania z pomocy oferowanej w ogrzewali Caritas przy ul. Krańcowej 10. „Będą one rozwożone mieszkańcom baraków, pustostanów i koczowisk” – zaznacza ks. Łukasik.

Następnego dnia osoby ubogie oraz bezdomne będą mogły skorzystać bezpłatnie z usług fryzjerów w ogrzewalni przy ul. Krańcowej 10.

W sobotę 16 listopada w poznańskich jadłodajniach Caritas, prowadzonych przez siostry zakonne, bezdomni będą mogli skorzystać z sakramentu pokuty.

W III Światowy Dzień Ubogich, w niedzielę 17 listopada o godz. 12.30 w kościele pw. Bożego Ciała w Poznaniu, abp Stanisław Gądecki będzie przewodniczyć Mszy św. w intencji osób ubogich oraz tych, którzy im pomagają. Po Mszy św. w salce przyparafialnej osoby ubogie i bezdomne będą mogły spożyć obiad przygotowany przez siostry elżbietanki, posługujące w jadłodajni Caritas przy ul. Łąkowej.

Światowy Dzień Ubogich został ustanowiony przez papieża Franciszka na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Jest on obchodzony w niedzielę poprzedzającą uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Metropolita częstochowski, paulini i pielgrzymi złożyli Niepokalanej hołd z kwiatów

2019-12-09 09:43

mir/Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

- Niepokalana, zwyciężaj w życiu naszych wspólnot, zwłaszcza, gdy w naszym czasie na polskiej ziemi zagrożona jest źle pojęta i źle użyta wolność, godność kobiety i matki, godność i przyszłość dzieci prosił abp Wacław Depo metropolita częstochowski podczas hołdu z kwiatów złożonego Niepokalanej na wzór rzymski. Hołd z kwiatów w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP w duchowej łączności z papieżem Franciszkiem to już zwyczaj praktykowany na Jasnej Górze od 2009 r., kiedy to poświęcona została nowa figura.

B.M. Sztajner

Zobacz zdjęcia: „Hołd z kwiatów” na Jasnej Górze

Tegoroczne uroczystości odbyły się na Jasnej Górze także w łączności z kościołem Ducha Świętego w Warszawie, skąd wyrusza Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę i gdzie rozpoczęła się modlitwa w obronie życia, Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Świątynia od uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP stała się Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia. – Będzie ona też naszym punktem odniesienia w dzisiejszych zmaganiach z kulturą śmierci. Będziemy odkrywać to misterium życia; Bożego., duchowego i tego ludzkiego, które dziś tak lekką ręka się traktuje – podkreśla przeor warszawskiego klasztoru o. Marek Tomczyk.

- Maryja Matka Życia zaprasza nas, byśmy dziękowali za Boga, żyjącego w nas i szanowali dar życia - mówił podczas składania hołdu z kwiatów dla Niepokalanej przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra. - Chcemy modlitwą i przez konkretne rozwiązania stać na straży życia szczególnie w rodzinach – zachęcał paulin.

Pod przewodnictwem abp. Wacława Depo dokonany został akt zawierzenia Maryi. – Maryjo obroń nas od nienawiści, pogardy i wszelkich podziałów. Obroń Kościół na ziemi polskiej, aby miał odwagę głoszenia Prawdy w porę i nie w porę! - mówił metropolita częstochowski.

Po czym główny celebrans na podnośniku wozu strażackiego przygotowanego przez Państwową Straż Pożarną w Częstochowie został uniesiony na wysokość figury, gdzie złożył wiązankę z białych kwiatów. Za przykładem arcybiskupa także wierni złożyli na cokole przed figurą przyniesione przez siebie kwiaty.

Uroczystość jest nawiązaniem do rzymskiego zwyczaju tzw. omaggio floreale (hołdu z kwiatów), który sięga 1938 r., kiedy to papież Pius XI polecił Papieskiej Akademii Niepokalanej przygotować 8 grudnia na placu Hiszpańskim w Rzymie uroczysty akt oddania czci Matce Najświętszej. Odtąd każdego roku Ojciec Święty składa Maryi wieniec z kwiatów. W częstochowskim sanktuarium kwiaty składa nie tylko arcybiskup, ale i pielgrzymi.

Z parafii Imienia NMP w Międzylesiu w diec. warszawsko-praskiej z roku na rok przyjeżdża coraz więcej wiernych. Jak podkreśla Mariusz Talarek, to tu na Jasnej Górze wymodlono dla parafii powołanie kapłańskie, czy babcie wyprosiły narodziny upragnionych wnucząt. Jak podkreśla „hołd z kwiatów to taki symboliczny wyraz wielkiej wdzięczności Maryi za liczne cuda za Jej wstawiennictwem. Piękna tradycja”.

Na Jasnej Górze hołd Maryi składany jest pod figurą Niepokalanej na placu przed szczytem. Figura stoi pośrodku placu, gdzie do 1917 r. znajdował się pomnik cara Aleksandra II. W stanie wojennym pod tą figurą układany był krzyż z kwiatów i zniczy na znak jedności Polaków, pamięci o aresztowanych i prześladowanych, z prośbą o wyzwolenie z komunistycznej niewoli. Pod rzeźbą Niepokalanej przez cały rok trwa modlitwa pielgrzymów, którzy wchodzą na Jasną Górę od strony Alei NMP. W sezonie pielgrzymek pieszych pątnicy składają Maryi tysiące kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem