Reklama

Polska

Wolność religijna w Polsce – raport ISKK

Polska jest krajem, który gwarantuje obywatelom wolność religijną. Zasadniczo Polacy akceptują obecność religii w przestrzeni publicznej i odnoszą się życzliwie do przedstawicieli religii i wyznań innych niż własne. Wyjątek stanowią muzułmanie i Świadkowie Jehowy, w stosunku do których negatywne postawy prezentuje znaczny, choć nie przeważający procent Polaków. Przestępstwa związane z naruszeniem wolności religijnej nie są liczne, wzrasta natomiast liczba naruszeń prawa, które oprócz wolności religijnej dotyczą również nienawiści na tle narodowym, etnicznym czy politycznym – takie wnioski płyną z raportu statystycznego „Wolność religijna w Polsce”, który opublikowany został przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, Fundację Obserwatorium Społeczne oraz Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

2019-11-15 13:06

[ TEMATY ]

religia

Ks. Piotr Nowosielski

Pamiątką legnickiego spotkania z Janem Pawłem II jest kościół pw. św. Wojciecha

Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że w perspektywie procesów globalnych tożsamość religijna zyskiwać będzie na znaczeniu. Choć Polska po 1945 r. należy do jednego z najbardziej monolitycznych krajów pod względem etnicznym i religijnym a międzynarodowe raporty oceniają Polskę zasadniczo jako kraj wolności religijnej, nowe wyzwania otwierać może rosnąca migracja, nie tylko z Ukrainy.

Jedną z pierwszych prób pomiaru skali zagadnienia wolności religijnej w Polsce, podjął w 2015 r. ISKK, realizując w latach 2012-2014 badanie parafii katolickich. Obecnie publikowany raport to kolejny etap badań. Zawiera przegląd dostępnych danych administracyjnych, danych statystyki publicznej oraz wyników badań społecznych dotyczących wolności religijnej. Są to dane zaczerpnięte z instytucji takich jak m.in. Komenda Główna Policji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich, Centrum Badań Opinii Społecznej oraz z Badania Spójności Społecznej Głównego Urzędu Statystycznego.

Z danych tych wynika, że w ostatnich latach skala naruszeń wolności religijnej w zakresie obrazy uczuć religijnych pozostaje na względnie podobnym poziomie.

Reklama

Jeśli chodzi o przestępstwa z art. 194 Kodeksu karnego: „Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość” – ich liczba w ostatnich latach była znikoma.

Zdecydowanie więcej postępowań dotyczyło art. 195 kk. „Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego oraz pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym”. W ostatnich latach jednak liczba tych przestępstw się zmniejsza (w 2015 i w 2016 r., z tych lat pochodzą ostatnie uwzględnione w raporcie dane, przy 13 wszczętych postepowaniach nie stwierdzono ani jednego przestępstwa na tym tle).

Na większą skalę wszczynane są postępowania dotyczące profanacji miejsc świętych (art. 196 kk) Liczba tych postępowań utrzymuje się w ciągu ostatnich dekad na względnie podobnym poziomie. W 2016 r. przy 54 wszczętych postępowaniach stwierdzono 46 takich przestępstw.

Raport zwraca natomiast uwagę, że w ostatnich latach zdecydowanie wzrasta liczba postępowań oraz przestępstw związanych artykułami Kodeksu Karnego, które oprócz wolności religijnej dotyczą również nienawiści względem osób o odmiennej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej czy politycznej.

Powyższe dane raport opiera na statystykach policyjnych, które nie precyzują jednak jakich wyznań dotyczą naruszenia prawa. Badania uwzgledniające ten aspekt przeprowadził Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Wynika z nich, że zdecydowana większość przestępstw związanych z profanacją miejsc świętych (art. 196 KK) dotyczyła chrześcijaństwa (92,9 proc.). Drugim pod względem liczebności wyznaniem był islam – 3,5% badanych przypadków, następnie judaizm – 2,7% oraz świadkowie Jehowy 0,9% spraw.

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości zanalizował też sprawy dotyczące obrazy uczuć religijnych w odniesieniu do dóbr osobistych ( art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego). 75 proc. przebadanych, wybranych losowo spraw związanych było z religią chrześcijańską. W większości przypadków to wyznawcom chrześcijaństwa zarzucano naruszanie wolności religijnej. Skarżono się na umieszczanie symboli chrześcijańskich w miejscach użyteczności publicznej oraz na udzielanie sakramentów wbrew woli.

Drugą pod względem liczebności religią powiązaną z zarzutem obrazy uczuć religijnych był islam. W 18,8 proc. spraw jego wyznawcy wskazywali na brak możliwości kultywowania praktyk religijnych w zakładach karnych.

Raport przywołuje też dane gromadzone przez Departament Analiz i Polityki Migracyjnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji we współpracy z Komendą Główną Policji w ramach monitoringu przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Z danych tych wynika, że najwięcej przestępstw z nienawiści w latach 2015-2018 zostało wymierzonych przeciwko muzułmanom (521). Drugą pod względem liczności grupę stanowili katolicy (90).

Autorzy raportu przedstawiają również dane dotyczące motywacji przestępstw popełnianych z nienawiści w 2017 r. (na podstawie: http://www.hatecrime.osce.org/poland). Z ogółu 921 przypadków takich przestępstw 624 związane było z rasizmem i ksenofobią, 123 wynikały z uprzedzeń wobec muzułmanów, 78 – z antysemityzmu, 62 – z uprzedzeń wobec Romówi i Sinti a 25 – z uprzedzeń wobec chrześcijan.

Z przywołanej w raporcie analizy sporządzonej w 2015 r. przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że sytuacja mniejszościowych Kościołów i związków wyznaniowych w Polsce, a także mniejszości światopoglądowych w kontekście dostępności lekcji szkolnych poprawia się, choć pełna dostępność nadal nie jest gwarantowana. Z analizy wynika, że osoby należące do Kościoła katolickiego mają pod tym względem uprzywilejowaną pozycję, choć nie ze względu na regulacje prawne, ale ze względu na obyczaj, praktyki kulturowe, względy pragmatyczne itp.

Raport, w oparciu o badanie przeprowadzone z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich, wskazuje też na wyznaniową dyskryminację w miejscu pracy. Może być ona spowodowana zarówno uprzedzeniami lub negatywnymi stereotypami wobec określonej grupy wyznaniowej, jak i brakiem wiedzy lub odpowiedniej wrażliwości pracodawców i współpracowników. Gorsze traktowanie może dotyczyć zarówno mniejszości religijnych, jak i dominującej większości. Wiąże się zwykle z silnym utożsamianiem się potencjalnego dyskryminowanego z daną religia oraz ujawnianiem swojego w nią zaangażowania. Chcąc uniknąć nierównego traktowania osoby wierzące w miejscu pracy często ukrywają więc swoją tożsamość, nie ujawniając swojej przynależności religijnej, odrzucają w miejscu pracy część własnych norm lub poszukują pracy w organizacjach i przedsiębiorstwach prowadzonych przez wyznawców tej samej religii.

Końcowa część raportu poświęcona jest kwestii wolności religijnej w percepcji społecznej. Jak wskazuje Badanie Spójności Społecznej z 2015 r. zrealizowane przez GUS świadkiem dyskryminacji osób innego wyznania niż katolickie był co dwudziesty mieszkaniec Polski w wieku 16 lat i więcej (5 proc.), a osób niewierzących i ateistów oraz osób wierzących – co trzydziesty trzeci (3 proc.).

Interesujące są też przytaczane w raporcie badania CBOS z 2015 r. dotyczące postaw Polaków, które można byłoby uznać za negatywne względem przedstawicieli różnych religii. Najczęściej dotyczy to muzułmanów. Negatywne postawy wobec nich prezentuje 44 proc. Polaków. Wobec Świadków Jehowy było to 40 proc., ateistów – 21 proc., wyznawców judaizmu – 19 proc. Warto przy tym zaznaczyć, że według tych samych danych w 2015 r. 88 proc. badanych nie znało żadnego muzułmanina

Jak wskazują badania CBOS, Polacy generalnie w znacznym stopniu akceptują obecność religii w przestrzeni publicznej. Zdecydowana większość Polaków w ostatnich latach akceptuje obecność krzyży w budynkach publicznych, lekcje religii w szkole, religijny charakter przysięgi wojskowej, księży występujący w telewizji, udział biskupów w uroczystościach państwowych, czy też święcenie budynków użyteczności publicznej.

Wolność w głoszeniu własnych poglądów (jak wynika z badań CBOS) stanowi dla Polaków jedną z 10 najważniejszych wartości. Znaczenie tej wartości w ostatnich latach wzrasta.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W setną rocznicę urodzin F. Felliniego Watykan chce przypomnieć jego związki z religią

2020-01-22 08:43

[ TEMATY ]

film

Watykan

religia

wikipedia.org

Z okazji przypadającej w tym roku setnej rocznicy urodzin Federico Felliniego kilka instytucji watykańskich i rzymskich przygotowało projekt, mający za zadanie ukazanie osobistej wiary słynnego włoskiego reżysera i tematyki religijnej w jego filmach. Pomysłodawcami przedsięwzięcia, zatytułowanego „Potrzebuję wierzyć. Federico Fellini a sacrum”, są Papieski Uniwersytet Salezjański, Instytut Nauk Religijnych im. Aberto Marvellego i Ośrodek Kulturalny im. Pawła VI w Rimini we współpracy z krytykami filmowymi, naukowcami i przyjaciółmi twórcy.

W tych dwóch miastach: Rimini, w którym urodził się on 20 stycznia 1920 i Rzymie, gdzie zmarł 31 października 1993, odbędą się w marcu dwie poświęcone mu sesje: na 7 marca w porcie nad Adriatykiem zaplanowano sympozjum „Dzieciństwo świata”, a 2 tygodnie później w stolicy Włoch specjaliści będą się zastanawiać nad pytaniem „Gdzie jest Bóg?”. Na pierwszym spotkaniu będzie mowa o dzieciństwie i młodzieńczych latach Felliniego, tematem drugiego będzie próba ukazania wyobraźni religijnej w jego dziełach.

W organizację obu tych przedsięwzięć włączyli się również studenci uczestniczących w nich placówek, pod kierunkiem Papieskiej Rady ds. Kultury i jego przewodniczącego kard. Gianfranco Ravasiego.

W rozmowie z Radiem Watykańskim ks. prof. Renato Bufera, wykładowca historii kina na Wydziale Nauk Komunikacyjnych na Salesianum i jeden ze współtwórców projektu, przypomniał, że wielki wpływ na wiarę przyszłego reżysera mieli w okresie jego dzieciństwa jego rodzice. Matka – Ida Barbiani była gorliwą katoliczką, podczas gdy ojciec kształtował jego podejście do „dialogu między religijnością na sposób kobiecy a bardziej sceptyczną, lewicową, socjalistyczną w kontekście rzymskim” – powiedział włoski salezjanin. Dodał, że młody Fellini otrzymał dobrą formację chrześcijańską, łącznie z sakramentami, praktykował i rozwijał wraz ze swymi przyjaciółmi poczucie Boga i wzrastał w „bardzo dobrej religijności jak wielu innych”.

Później, gdy wyjechał z rodzinnego Rimini do Rzymu, jego podejście do wiary zmieniło się nieco. W stolicy zaczął pracować jako dziennikarz, rysownik, scenarzysta i wreszcie jako reżyser, mając obok siebie wyjątkową osobę, także z religijnego punktu widzenia, późniejszą żonę - Giuliettę Masinę. Ale jego ciekawość wiary i potrzeba wierzenia będą wzrastały, co doprowadzi go do lepszego uzasadniania i poznawania tajemnicy. Zdaniem ks. Bufery przyczyniły się do tego lektura dzieł Junga i kontakty z Gustavo Rolem – znanym wówczas myślicielem i malarzem, odznaczającym się szczególną wrażliwością. Wszystko to doprowadziło reżysera do publicznego wyznania: „Potrzebuję wierzyć” – podkreślił rozmówca rozgłośni papieskiej.

Odniósł się następnie do zastrzeżenia, iż Fellini w swych filmach ukazywał religię często w sposób ironiczny, ekstrawagancki, uważany przez wielu za pełen uprzedzeń, co nawet ściągnęło nań krytykę na łamach watykańskiego „L'Osservatore Romano” w 1960 za „Słodkie życie”. Według kapłana, oceniając filmy tego twórcy należy pamiętać przede wszystkim o tym, że punktem wyjścia do nich były jego głębokie poszukiwania duchowe i że często podejmował on zagadnienia religijne i duchowe. Było to widoczne szczególnie w trzech jego filmach, określanych mianem „trójcy łaski odkupienia”: „La strada”, „Niebieski ptak” i „Noce Cabirii”. Poczucie Boga, Jego obecność, znaczenie przebaczenia i przemiany są w nich bardzo silne – wskazał ks. prof. Bufera.

Zauważył, że podobnie jest ze „Słodkim życiem”, które wywołało „całe to zamieszanie [w dzienniku watykańskim]” i sprawiło, że wielu katolickich krytyków filmowych tamtych czasów w całkowicie odmiennej rzeczywistości społecznej i kulturalnej nie mogło go przyjąć. Ale byli też tacy katolicy, łącznie z księżmi, którzy zrozumieli przesłanie tamtego filmu: życie na rozdrożu między dążeniem do nicości a potrzebą czegoś głębszego w społeczeństwie burżuazyjnym i arystokratycznym Rzymu, które także w tamtym czasie boomu gospodarczego zmienia się – zaznaczył profesor Salesianum.

Zwrócił uwagę, że potem reżyser zaczął być nieco cyniczny i ironiczny wobec Kościoła i jego ludzi, co było widoczne zwłaszcza w takich jego filmach jak „Trzy kroki w szaleństwo”, „Toby Dammit”, „Kuszenie doktora Antoniego”, „Boccaccio '70” oraz „Osiem i pół”. Ale pojawia się tam również, mimo owej ironii i dystansu, sporo sympatii i szacunku do Kościoła, a później jest powrót do sacrum, począwszy od „Ginger i Freda”, a kończąc na „Głosie księżyca”.

Kończąc swą wypowiedź dla Radia Watykańskiego ks. Bufera wyraził przekonanie, że prawie 27 lat po śmierci Felliniego można powiedzieć, iż sprawy wiary i poszukiwań duchowych odgrywały w jego twórczości ważną rolę, że szukał on sensu życia, poczucia Boga „i prawdopodobnie znalazł to”.

Federico Fellini (1920-93) był jednym z największych i najsłynniejszych twórców kina nie tylko włoskiego, ale światowego. Nakręcił ponad 20 filmów, z których niemal wszystkie stawały się szybko znane i trafiały do światowej kinematografii. W latach 1956-74 jego filmy czterokrotnie zdobywały amerykańskie Oscary jako najlepsze zagraniczne, a w 1993 – na kilka miesięcy przed śmiercią – otrzymał tę nagrodę za całokształt twórczości.

CZYTAJ DALEJ

Karmelici z Solca wydali oświadczenie ws. Komunii św. dla Szymona Hołowni

2020-01-16 13:55

[ TEMATY ]

Komunia

karmelici

komunia święta

Andrzej Niedźwiecki

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca – podkreśla o. Piotr Ziewiec OCD, administrator parafii na warszawskim Solcu, w opublikowanym dzisiaj oświadczeniu.

Publikujemy treść oświadczenia:

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca. Odpowiedzialny za zamieszanie został upomniany i pouczony o zasadach udzielania Komunii w Kościele katolickim.

O. Piotr Ziewiec OCD

Administrator parafii Trójcy Świętej

Oświadczenie odnosi się do sytuacji opisanej w mediach społecznościach przez Szymona Hołownię. „Wieczorna Msza w kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu, przychodzę tu często. Gdy w kolejce innych wiernych podchodzę do komunii, celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunii innym. (...) Nie odpuszczam, stoję. Minutę, dwie, trzy. Ksiądz (a w zasadzie ojciec, bo karmelita) grozi mi publicznie palcem, po czym wzdycha i udziela komunii kręcąc głową, po czym znów grozi mi palcem jak dwuletniemu dziecku – napisał dziennikarz i publicysta, który ogłosił start w wyborach prezydenckich.

Karmelita, zapytany o powód takiego zachowania, według Hołowni, stwierdził, że „nie pozwala mu na to sumienie, przez względu na poglądy, które głosi”. Jak podkreślił dziennikarz, całe zajście obserwowali zgromadzeni w kościele wierni.

CZYTAJ DALEJ

Burkina Faso: kolejna zbrodnia dżihadystów – 38 zabitych

2020-01-22 21:10

[ TEMATY ]

terroryzm

atak

Burkina Faso

Oleg Zabielin/Fotolia.com

W zamachu na targ w prowincji Sanmatenga w Regionie Środkowo-Północnym Burkina Faso dżihadyści zabili 38 osób. Ten kraj w Afryce Zachodniej przez wiele lat uchodził za enklawę spokoju i tolerancji, ale wszystko się zmieniło, gdy ten region Czarnego Lądu znalazł się pod wpływem bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego.

Sytuacja w Burkina Faso pogarsza się, jest tam coraz niebezpieczniej – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Luca Caveada, chargé d’affaires nuncjatury apostolskiej w tym kraju. Zwrócił uwagę, że nasilanie się przemocy trwa tam już od kilku miesięcy, tworząc nieprzerwany łańcuch wydarzeń. Dodał, że w praktyce codziennie dochodzi do jakiegoś ataku, zwłaszcza na północy i wschodzie, na pograniczu z Nigrem i Mali.

21 stycznia władze potwierdziły ostatecznie, że w wyniku niedawnego zamachu na targowisko zginęło 38 osób

– oświadczył dyplomata papieski. Zaznaczył, że dziś rano na miejsce udała się delegacja z gubernatorem prowincji na czele, w jej składzie jest również miejscowy biskup. Przedstawiciele władz spotykają się z rodzinami ofiar, chcą dodać im otuchy i odbudować dialog.

"Niestety mamy tu jednak do czynienia z postępującą eskalacją" – stwierdził z ubolewaniem ks. L. Caveada. Przypomniał, że zaledwie kilka dni temu w sąsiednim Nigrze zabito 89 żołnierzy, dodając, że nuncjatura w stolicy Burkina Faso - Wagadugu obejmuje także ten kraj. "W stolicy 8 stycznia w szkole wybuchł granat. Na szczęście obyło się bez ofiar. Jest to długi łańcuch wydarzeń, które niestety nadal trwają“ – podsumował swą wypowiedź tymczasowy szef placówki papieskiej w Burkina Faso.

Jest ona nieobsadzona od 19 marca ub.r., gdy dotychczasowy jej szef abp Piergiorgio Bertoldi został przeniesiony na podobne stanowisko do Mozambiku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję