Reklama

Polska

Kard. Mamberti na Wawelu: Kościół jest żywym znakiem Bożego pokoju

Tylko w ponownym odkryciu chrześcijańskich korzeni można upatrywać szansy na budowanie prawdziwego pokoju – mówił kard. Dominique Mamberti w katedrze na Wawelu. Prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej przewodniczył Mszy św. Wieńczącej obchody 100. rocznicy przywrócenia relacji dyplomatycznych między Polską a Watykanem.

[ TEMATY ]

Watykan

Nuncjusz Apostolski

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Wraz z watykańskim hierarchą Mszę św. sprawowali m.in. kard. Stanisław Dziwisz, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, dawny przedstawiciel Watykanu w Polsce abp Józef Kowalczyk, sekretarz KEP bp Artur Miziński oraz biskupi metropolii krakowskiej z abp. Markiem Jędraszewskim.

W homilii kard. Mamberti podkreślał, że tylko w ponownym odkryciu chrześcijańskich korzeni i w wartościach wypływających z Chrystusa można upatrywać szansy na budowanie prawdziwego pokoju. - Nie chodzi o puste hasła, ale o prawdziwy pokój, którym jest sam Jezus Chrystus, a Jego królowanie nie jest niczym innym, jak budowaniem pokoju Bożego w naszych sercach, w naszych rodzinach, w społeczeństwie i na całym świecie – mówił hierarcha.

Jak zaznaczył, Kościół nie oferuje gotowych recept ani łatwych rozwiązań, nie ma też “odpowiednich zasobów”. - Mamy tylko Jezusa. Kościół jest żywym znakiem Bożego pokoju, a na każdym z jego członków spoczywa obowiązek aktywnego włączenia się w jego budowę i rozwój – stwierdził.

Reklama

Purpurat wyjaśniał znaczenie uroczystości Chrystusa Króla, powołując się na encyklikę Piusa XI, Achillesa Rattiego, który wcześniej był przedstawicielem Watykanu w Polsce. Zwrócił uwagę na fakt, że wobec „coraz intensywniejszej ekspansji sekularyzmu i ideologii totalitarnych” papież, poprzez wprowadzenie w cykl roku liturgicznego tak ważnej uroczystości, wskazywał, że „zło pustoszące świat rodzi się w efekcie coraz bardziej powszechnego odsuwania Chrystusa na margines życia jednostek, rodzin i społeczeństw”.

Przypomniał, że mottem pontyfikatu Piusa XI były słowa „Pax Christi in Regno Christi” (Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusa), które patronowały mu również wtedy, gdy od 1918 r. wypełniał w Polsce misję powierzoną przez papieża Benedykta XV. - Przyszły Biskup Rzymu przybył do kraju poranionego wojną, wychodzącego co prawda zwycięsko z ponad stulecia okupacji i rozbiorów, ale z wciąż niepewnymi granicami i bez skonsolidowanych instytucji publicznych – mówił prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Jak dodał, był to jednak „kraj, którego naród zachował swoje najcenniejsze cnoty: lojalność wobec papieża, wierność wartościom wypływającym z wiary i własnym wielowiekowym tradycjom: Polonia semper fidelis”.

- Pomimo trudności związanych ze złożoną sytuacją polityczną, podziałami ideologicznymi i społecznymi, antyklerykalnymi tendencjami socjalistycznego rządu, mons. Ratti wypełniał swoje zadanie jako mądry mediator, towarzysząc w tym trudnym czasie Kościołowi i narodowi polskiemu poprzez szczere nawoływanie do połączenia miłości ojczyzny i przykazań Ewangelii w dziele budowania szczęśliwej przyszłości odrodzonego kraju – stwierdził kaznodzieja.

Nawiązując do obchodów 100. rocznicy odnowienia relacji dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską, kard. Mamberti wskazał, że należy patrzeć z nadzieją w przyszłość, modlić się i podejmować „w głębokim przekonaniu, że to Chrystus jest przyszłością, nadzieją dla świata”.

Podkreślił ponadto, że uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata jest „motywacją i źródłem nadziei”, szczególnie w chwilach zwątpienia i zniechęcenia. - Czasami wydaje się, że świat stoi na skraju przepaści, że Królestwo Boże jest oblężone, że wiara naszych wspólnot słabnie coraz bardziej. Jezus Chrystus, Król Wszechświata, przypomina nam dzisiaj, że On żyje, aby zaszczepić w nas wszystkich nową ufność, nową siłę i wewnętrzną radość – mówił.

- Dajmy się ogarnąć tej cichej, ale potężnej mocy wypływającej z Chrystusowego krzyża i wypełniającej cały wszechświat zbawczą obecnością Jezusa – apelował gość z Watykanu, podkreślając, że choć wszyscy jesteśmy słabi i grzeszni, to Jezus obiecuje radość nieba, „o ile zrobimy dla Niego miejsce w naszych sercach i pozwolimy, aby królował w naszych rodzinach, w naszych wspólnotach, w naszych codziennych obowiązkach”.

Podczas wizyty w Krakowie kard. Mamberti odwiedził m.in. Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach i Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. W sobotę w Kopalni Soli „Wieliczka” wziął udział w koncercie „Wiara, nadzieja, miłość”, zorganizowanym dla uczczenia jubileuszu przywrócenia relacji dyplomatycznych Polski i Watykanu.

Kard. Dominique Mamberti jest od 1986 r. dyplomatą watykańskim. Był przedstawicielem Stolicy Apostolskiej w Algierii, Chile, Libanie oraz przy ONZ.

W maju 2002 r. Jan Paweł II mianował go nuncjuszem apostolskim w Sudanie oraz arcybiskupem tytularnym Sagony. W latach 2002–2006 pełnił funkcję nuncjusza apostolskiego w Sudanie, Erytrei oraz delegata apostolskiego w Somalii.

W latach 2006–2014 był sekretarzem ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Prefektem Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej został mianowany przez papieża Franciszka w 2014 r. W 2015 r. Ojciec Święty kreował go kardynałem.

2019-11-24 11:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przejmujące chwile w Watykanie: spotkanie sparaliżowanego rapera z Franciszkiem

2020-02-28 17:30

[ TEMATY ]

Watykan

papież Franciszek

piosenkarz

sparaliżowany

Vatican Media

Paolo Palumbo i jego brat z Franciszkiem

Sparaliżowany włoski raper, który swym przejmującym świadectwem podbił serca publiczności na festiwalu w San Remo spotkał się z Papieżem Franciszkiem.

„Wzruszyłem się widząc, jak poruszyły go moje słowa” – napisał po audiencji Paolo Palumbo w mediach społecznościowych. Za pomocą cyfrowego komunikatora, mówił Papieżowi m.in. o swej wierze, którą choroba jeszcze bardziej utwierdziła i sile jaką dają mu najbliżsi.

U 22-letniego Paola cztery lata temu zdiagnozowano stwardnienie zanikowe boczne, czyli nieuleczalną, postępującą chorobę neurodegeneracyjną. Dziś jest całkowicie sparaliżowany.
Oddycha przy pomocy respiratora, karmiony jest przez PEG bezpośrednio do żołądka. Od ponad roku nie może mówić i komunikuje ze światem dzięki specjalnemu komputerowi, którym kieruje oczami. Dzięki temu urządzeniu zaśpiewał w San Remo i z Radiem Watykańskim podzielił się refleksją po spotkaniu z Franciszkiem, które było jego wielkim marzeniem. „To spotkanie dało mi ogromną siłę” – mówi Paolo Palumbo.

Vatican Media

Paolo Palumbo i jego brat z Franciszkiem

„Jak mówi zakończenie mojej piosenki: wierzę i odmawiam różaniec i właśnie on trzyma z dala ode mnie mego zabójcę – mówił Polo. – Chciałbym powiedzieć wszystkim słuchaczom, że życie jest naprawdę piękne i cenne. Każdy dzień powinniśmy wykorzystywać dany nam czas do siania miłości i nadziei.“

Sparaliżowanemu mężczyźnie towarzyszył w Watykanie jego brat, który, jak Paolo śpiewał w San Remo, stał się jego rękami i nogami. „Choroba Paola bardzo mocno zjednoczyła naszą rodzinę i umocniła nasz wiarę” – mówi papieskiej rozgłośni Rosario Palumbo.

„Wiara w naszej rodzinie była zawsze ważna. Od kiedy Paolo choruje myślę, że jeszcze mocniej zbliżył się do Boga – mówi Radiu Watykańskiemu Rosario Palumbo. – Przed diagnozą każdy z nas miał swoje plany na życie, które musieliśmy zmodyfikować. Zmiana nie była na gorsze, doświadczyliśmy czegoś znacznie lepszego, ponieważ miłość zjednoczyła naszą rodzinę, a wiara, która była w nas jeszcze się umocniła. Doświadczyliśmy, jak wiara Paola staje się jego twierdzą. On pokazuje nam wszystkim, że choroba nie zatrzymuje życia, życie jest najwspanialszym darem i musimy je jak najlepiej przeżyć.“

Vatican Media

[zdjecie id="89130"][/zdjecie]

Franciszek zaprosił Paola Palumbo do Watykanu po tym, jak zobaczył w internecie nagranie, na którym mężczyzna kierował dronem posługując się jedynie ruchem oczu. Papież wyznał, że był poruszony jego siłą charakteru i wolą życia.

CZYTAJ DALEJ

Dystrybutor filmu o Najświętszym Sercu Jezusa: ten kult ma gigantyczny potencjał duchowy

2020-02-28 10:44

[ TEMATY ]

film

Materiał prasowy

Dziś na ekrany kin wchodzi film „Najświętsze Serce”. O tym, dlaczego w tym roku dla Polaków ma to wielkie znaczenie i jak odnaleźć sens kultu Najświętszego Serca Jezusa, mówi w rozmowie z KAI Andrzej Sobczyk, prezes Stowarzyszenia Rafael.

Łukasz Kaczyński (KAI): Dlaczego postanowiliście dystrybuować ten film w Polsce?

Andrzej Sobczyk: - Inspiracja wzięła się bezpośrednio z zagranicy od jego hiszpańskich twórców, którzy pokazali nam swoje dzieło. Poruszeni jego treścią z marszu stwierdziliśmy, że chcemy uczestniczyć w upowszechnianiu poprzez ekrany kinowe historii kultu Serca Jezusowego wiernym, a zwłaszcza pomóc im zrozumieć przesłanie, które płynie z objawień Małgorzaty Marii Alacoque.

KAI: O czym opowiada film i jaka jest jego budowa?

- Film jest historią fabularną z elementami dokumentu, w której poznajemy pisarkę przeżywającą kryzys twórczy. Ma napisać kolejne książki, jednak nie jest w stanie, mimo, że zbliża się koniec terminu wyznaczonego przez wydawcę. W tym momencie znajoma proponuje jej, by zainteresowała się osobą św. Małgorzaty Marii Alacoque. Pisarka zaczyna zgłębiać temat - samej świętej, której ciało przez kilkaset lat po śmierci pozostało nietknięte, objawień Serca Jezusa oraz 12 obietnic, które Chrystus dał ludziom, którzy czczą Jego serce. W toku dzieła zostają przedstawione losy pisarki, która dociera nawet do Watykanu. W filmie pojawia się też wątek polskich Łagiewnik. Zdradzę jeszcze tylko, że końcówka dzieła szczególnie porusza, gdyż dotyka cudów eucharystycznych, a więc rzeczy, których nie można pojąć rozumem, a które bardzo uwrażliwiają serce i ducha.

- Dlaczego film dokumentalno-fabularny to dobry sposób na przypomnienie kultu Najświętszego Serca Jezusa?

- Z mojego doświadczenia wiem, że sale kinowe to bardzo dobre miejsce ewangelizacji. Dobrze wyprodukowany film może z wielką mocą trafić do osób, które może na co dzień nie są blisko Kościoła. Tym razem chcemy trochę uporządkować ten element naszej wiary, o którym na pewno każdy słyszał, choćby w postaci uczestnictwa w 9 pierwszych piątkach miesiąca, co przecież wynika bezpośrednio z 12 obietnic Chrystusa, które przekazał On Małgorzacie Marii Alacoque czy też chodzenia na nabożeństwa czerwcowe. Co więcej, na pewno większość z nas pamięta z rodzinnych domów obrazy Jezusa z rozpalonym sercem. Ale czy wiemy co jest z nim związane? Nie da się ukryć, że w życiu duchowym naszych przodków ten kult był bardzo istotny. Dlatego warto poznać jego korzenie, a teraz można to zrobić w przystępny sposób - po prostu idąc do kina.

- Jakie przesłanie może wynieść widz z takiego religijnego seansu?

- Jeśli przyjdzie na niego z otwartym sercem, to na pewno zostanie ono poruszone. Najmocniejszy przekaz tego filmu to odkrycie tego, że Serce Jezusa zawsze przyjmuje człowieka. I że kieruje się względem nas niepojętą głębią miłosierdzia Boga. Osobiście dla mnie najbardziej przejmującym fragmentem dzieła było, kiedy główna bohaterka odkrywa jak ludzie odwrócili się od Serca Jezusowego, w tym także papież, który początkowo, wbrew prośbom św. Małgorzaty Marii Alacoque nie chciał poświęcić świata Sercu Jezusa i że miało to swoje konsekwencje w postaci tragicznych zdarzeń. Zacząłem się wtedy zastanawiać jak w przyszłości nas - którzy żyjemy w niełatwych czasach - ocenią następne pokolenia. Jak będą patrzeć na naszą wiarę i przyjmowanie takich objawień, jak tych dotyczących Najświętszego Serca Jezusa. Czy zobaczą głębokie zaufanie, czy ich odrzucenie.

- Polacy już kiedyś pokazali, że wierzą Sercu Jezusowemu. To znak na współczesne czasy, które są niełatwe już nie tylko światopoglądowo?

- Tak, to prawda. W tym roku przypada 100. rocznica zawierzenia losów naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Miało to miejsce w 1920 r., kiedy bolszewicy stali u granic Warszawy. Jak wiemy Polska została wtedy ochroniona, wydarzył się Cud na Wisłą. A papież Benedykt XV ten gest zawierzenia naszych rodaków ocenił jednoznacznie, pisząc, że nic stosowniejszego nie można było zrobić w celu naprawienia zła tamtych czasów. Sądzę, że te słowa są cały czas aktualne i obowiązujące - że na zło każdych czasów, którego również współcześnie nie brakuje, doskonałą odpowiedzią jest powierzanie się z ufnością Sercu Jezusa. Jednocześnie obchodzimy również 100. rocznicę kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque, co także zachęca do zapoznania się z objawieniami, których doświadczyła.

- Film „Najświętsze Serce” wchodzi do kin tydzień po premierze w Hiszpanii. To bardzo szybka reakcja.

- Tak. Było z tym trochę trudności, bo czasu było niewiele. Jednak jego wydźwięk jest na tyle istotny, że uznaliśmy, że trzeba podjąć wszelkie możliwe kroki, by polscy widzowie nie musieli za długo czekać. Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, gdyż w Polsce jest około 130 kin, które zdecydowały się wyświetlić dzieło. Adresy tych kin można znaleźć na stronie rafaelfilm.pl.

- Jak zachęcić ludzi, by wybrali się do kin?

- Ten film buduje wiarę. Naprawdę przybliża do dobrego i kochającego Boga, który zawsze czeka na człowieka. I jedno wiem na pewno - pomoże zrozumieć nam kult Serca Jezusowego, w którym większość z nas wyrosła, ale być może nie zdaje sobie sprawy z jego gigantycznego potencjału duchowego, wynikającego z objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque. To jest swego rodzaju wyjątkowy testament duchowy, który otrzymaliśmy i bardzo konkretne obietnice Pana Jezusa. Warto z nich skorzystać.

CZYTAJ DALEJ

CMWP SDP krytycznie o publikacji Gazety Wyborczej na temat żony ministra sprawiedliwości

2020-02-28 21:18

Materiał prasowy

Apel do dziennikarzy o przestrzeganie etyki dziennikarskie.

CMWP SDP z zaniepokojeniem przyjmuje podjętą przez Gazetę Wyborczą próbę dyskredytowania ministra sprawiedliwości poprzez publikacje niewiarygodnych informacji o jego żonie i apeluje do mediów o przestrzeganie zasad etyki dziennikarskiej, szczególnie w trwającej obecnie w kraju prezydenckiej kampanii wyborczej.

26 lutego b.r. “Gazeta Wyborcza” zamieściła artykuł Wojciecha Czuchnowskiego pod tytułem “Niebezpieczne związki Patrycji Koteckiej. Niejasna przeszłość żony Ziobry”, w którym, opierając się na zeznaniach byłego członka gangów Piotra K. ps. Broda z 2009 r., skierowano pod adresem żony ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, zarzuty bliskich kontaktów ze środowiskiem przestępczym Warszawy .

Tymczasem informacje ujawniane przez media w odpowiedzi na publikację Gazety Wyborczej (m.in. portal wpolityce.pl ) potwierdzają, iż w/w artykuł oparty był na kłamstwach i konfabulacjach niewiarygodnych osób . W ocenie CMWP SDP termin, treść opublikowanego artykułu i sposób jego promocji w mediach , w tym w społecznościowych, wskazuje na to, iż jest on elementem nieuczciwej walki politycznej, której celem jest dyskredytowanie ministra sprawiedliwości i związanego z nim obozu politycznego.

Należy przy tym zauważyć, iż informacjom GW stanowczo zaprzeczyła zarówno Prokuratura Krajowa, jak i p. Patrycja Kotecka. Prokuratura Krajowa w specjalnym oświadczeniu podkreśliła , iż wyjaśnienia Piotra K. na których opiera swoje zarzuty Gazeta Wyborcza, były przez nią wielokrotnie i szczegółowo sprawdzane w postępowaniach prowadzonych od 2009 r. i nie zostały przez nią potwierdzone. Przeciwnie, dowody zgromadzone przez prokuraturę w tych postępowaniach jednoznacznie wykazały, że Piotr K. ps. „Broda” mijał się z prawdą. Piotr K . obecnie jest podejrzany, ściganym listami gończymi oraz Europejskim Nakazem Aresztowania i utracił status świadka koronnego.

W związku z tym CMWP SDP przypomina, iż zgodnie z zasadami Światowej Karty Etyki Dziennikarskiej przyjętej 12 czerwca 2019 podczas 30. Kongresu Międzynarodowej Federacji Dziennikarskiej (IFJ) podstawowym obowiązkiem dziennikarza jest szacunek dla prawdy i prawo opinii publicznej do jej poznania. Spełniając ten obowiązek dziennikarz powinien zawsze przestrzegać zasady rzetelności w zbieraniu i publikowaniu informacji i nie wolno mu wykorzystywać wolności prasy dla partykularnych korzyści. Jest to podstawą zasady wolności słowa w demokratycznym państwie, do której przestrzegania zobowiązani są zarówno przedstawiciele władzy, jak i mediów.

dr Jolanta Hajdasz
dyr. CMWP SDP
Warszawa, 28 lutego 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję