Reklama

Krasnystaw

Zamknięta karta życia

2019-11-25 11:07

Tadeusz Boniecki

Tadeusz Boniecki

Po długiej chorobie zmarł ks. prał. Piotr Kimak. Emerytowany proboszcz parafii pw. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie odszedł do domu Ojca 9 listopada, w wieku 88 lat.

Wiadomość o śmierci kapłana pogrążyła w smutku cały Krasnystaw. Śp. ks. prał. Piotr Kimak cieszył się wielkim autorytetem nie tylko wśród swoich parafian, ale i wśród mieszkańców miasta i regionu. Dla każdego zawsze miał dobre słowo, radę, modlitwę. Kapłańskie serce otwierał dla dzieci, młodzieży i dorosłych; rozumiał i kochał ludzi chorych, bo sam doświadczył krzyża choroby, z którą walczył do końca.

Żałobna ceremonia

Reklama

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęła wieczorna Msza św. żałobna, sprawowana 12 listopada w kościele pw. św. Franciszka Ksawerego. Przewodniczył jej bp Mieczysław Cisło. Po Liturgii wierni jeszcze przez kilka godzin czuwali w świątyni, modląc się przy trumnie z ciałem kapłana. W dzień pogrzebu, 13 listopada, już od rana do kościoła przychodzili mieszkańcy Krasnegostawu, pamiętający o dobroci i życzliwości śp. ks. Piotra Kimaka. W południe pogrzebowej Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Budzik. Uczestniczyły w niej delegacje szkół i instytucji, a także przedstawiciele władz parlamentarnych, powiatowych i samorządowych. - Śp. ks. prał. Piotr Kimak żył dla Boga, Kościoła i ludu Bożego - podkreślał ks. Jarosław Wójcik, obecny proboszcz parafii pw. św. Franciszka Ksawerego.

Abp Stanisław Budzik przywołał testament Zmarłego. Ks. Kimak napisał w nim: - „Serce moje przepełnione jest uczuciem wdzięczności. Dziękuję Bogu za dar życia. Chrystusowi Panu za powołanie do uczestnictwa w jego kapłaństwie, a Duchowi Świętemu za łaski, które prowadziły mnie przez całe życie. Moje powołanie kapłańskie zrodziło się w cieniu słynącego łaskami obrazu Matki Najświętszej w Jej sanktuarium w Krasnobrodzie. Najświętsza Maryja Panna była moją Orędowniczką na drogach posługi kapłańskiej”. W testamencie zmarły kapłan wyraził wolę pochowania go na cmentarzu komunalnym w Krasnymstawie Rońsku. Podczas Mszy św., zgodnie z jego wolą, były zbierane ofiary na stypendia dla młodzieży.

Chce mi się żyć

Okolicznościową homilię z pożegnaniem śp. ks. Piotra Kimaka wygłosił senior ks. prał. Henryk Kapica, następca zmarłego na urzędzie proboszcza parafii pw. św. Franciszka Ksawerego. Wspominał swoje ostanie z nim rozmowy. - Do końca mówił: chce mi się żyć, patrzeć na ludzi i świat. W tym był dramat odchodzącego ks. Piotra, gdyż w zmaganiu życia ze śmiercią było także wielkie wołanie życia po życiu. W naszych rozmowach pocieszałem go: przecież Ksiądz Prałat przeżył blisko 90 lat. Odpowiadał: to prawda, dziękuję za nie Panu Bogu, ale nie wiadomo kiedy to zleciało… - mówił ks. Kapica.

Śp. ks. prał. Piotr Kimak urodził się 30 kwietnia 1931 r. w Obroczy. Rodzice Jan i Bronisława zadbali o chrzest, który miał miejsce w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Zwierzyńcu. Od 1939 r. mieszkał w Potoczku. Liceum im. Jana Zamojskiego w Zamościu ukończył w 1951 r.; wtedy też wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 grudnia 1956 r. z rąk bp. Piotra Kałwy. Jako wikariusz pracował w parafiach w Markuszowie, Łabuniach, Hrubieszowie i Szczebrzeszynie. W 1969 r. został proboszczem w Targowisku, a w 1970 r. proboszczem i dziekanem w Turobinie. Od 1975 do 2001 r. pełnił obowiązki proboszcza i dziekana w Krasnymstawie w parafii pw. św. Franciszka Ksawerego. Gdy przeszedł na emeryturę, aż do śmierci był rezydentem w swojej ostatniej parafii.

- Ksiądz Prałat swoje życie ofiarował Bogu i ludziom. Przybliżał Boga przez głoszenie słowa, sprawowanie sakramentów i świadectwo życia, przez cierpienie i krzyż. Był przedstawicielem wszystkich nas, Ludu Bożego, wspólnoty. Wstawiał się do Boga za nami, zanosząc modlitwy. Był pośrednikiem miedzy niebem a ziemią - mówił ks. Kapica. - Po ludzku jest nam żal, że nie usłyszymy już głosu śp. ks. Kimaka, jego pocieszających mądrych słów; nie zobaczymy już tej idącej ku bramie świątyni postaci, skarbca doświadczeń wiary i Kościoła, niesionej w sobie historii, także Krasnegostawu. Im większa jest miłość zespolenia ze zmarłym, tym większa cząstka w nas umiera. Jego śmierć jest znakiem, że i dla nas bije dzwon - mówił Proboszcz - Senior.

Poniesiemy ciebie pamięcią

Ostatnim akcentem żałobnej Liturgii były pożegnania. Jako pierwsza głos zabrała poseł Teresa Hałas. - Tak wielu osobom pomogłeś w chwilach rozpaczy, zmartwienia, żałoby. Wielu z nas przygotowywałeś na swoje odejście. Mówiłeś językiem poezji aniołów. Gdy zabrakło twojego głosu i gestu dłoni, naszą pamięcią poniesiemy ciebie, takiego jakiego pamiętaliśmy, wierząc w moc obcowania świętych - mówiła T. Hałas. - Kilkanaście dni temu rozmawialiśmy w szpitalu o koncertach Gloria Vitae. Cieszył się, że jego następcy kontynuują to artystyczne dzieło. Rozmawialiśmy o życiu i cierpieniu, które jest elementem życia i wiary. Gdy odwiedziłem go po raz ostatni w szpitalu, nie miał już sił by rozmawiać, by podnieść rękę. Uścisk naszych dłoni był ostatnią rozmową. To ja dziękowałem mu za lata współpracy - mówił starosta Andrzej Leńczuk. Burmistrz Robert Kościuk przypomniał zasługi dla miasta, za które ks. Kimak został wyróżniony tytułem Honorowego Obywatela Krasnegostawu.

Zmarłego proboszcza w imieniu całej wspólnoty żegnali też przedstawiciele Rady Duszpasterskiej. - Zamknęła się piękna karta twojego życia. Byłeś zawsze wierny powołaniu. Z pokorą przyjąłeś chorobę, jak krzyż który pozwala wypełniać Chrystusowe kapłaństwo - mówili wierni. - Odszedł człowiek, który całe swoje życie ofiarował Bogu i ludziom. Pozostawił po sobie niezatarty ślad, uśmiech i miłość. Jego umiejętność słuchania, wielką życzliwość i mądrość zapamiętamy na zawsze. Był człowiekiem, który łączy. Jesteśmy mu wdzięczni za ofiarne kształtowanie postaw i sumień, za uczenie nas jak być świadkiem Chrystusa w codzienności. Jego ślady pozostaną w naszych sercach - podkreślali.

Bezpośrednio po Mszy św. z kościoła wyruszył żałobny kondukt. W ostatniej drodze śp. ks. prał. Piotrowi Kimakowi towarzyszył abp Stanisław Budzik, kapłani i rzesza wiernych z najbliższą rodziną. Gdy zakończyła się ceremonia pogrzebowa, mogiłę pokryły wieńce i wiązanki kwiatów, przyniesione na miejsce wiecznego spoczynku przez wdzięcznych ludzi.

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obrady Komisji Dialogu Kościoła Katolickiego i Światowego Związku Baptystycznego

2019-12-09 15:31

ks. Wojciech Kania

W ośrodku Kościoła Chrześcijan Baptystów RP w Warszawie – Radości obraduje Komisja Dialogu Kościoła Katolickiego i Światowego Związku Baptystycznego. 9 grudnia na zaproszenie zwierzchnika polskich Baptystów ks. Mateusza Wicharego z członkami komisji spotkali się bp Krzysztof Nitkiewicz – Przewodniczący Rady ds. Ekumenizmu KEP oraz bp Jerzy Samiec – Prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, którzy uczestniczyli we wspólnej modlitwie i przekazali pozdrowienia od Kościołów i osób zaangażowanych w dialog ekumeniczny w Polsce. W trakcie specjalnej sesji, członkowie komisji: ks. prof. Przemysław Kantyka i ks. prof. Sławomir Pawłowski, mówili o inicjatywach ekumenicznych w Polsce w kontekście sytuacji religijnej. To pierwsze takie posiedzenie plenarne komisji w naszej ojczyźnie. W jej gronie są przedstawiciele Stolicy Apostolskiej oraz różnych Kościołów lokalnych i środowisk.

Archiwum
Archiwum
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem