Reklama

Kościół

Abp Kupny: Wszyscy jesteśmy gospodarzami spotkania młodych Taizé

Obawiamy, że nie do wszystkich rodzin, które zadeklarowały gotowość przyjęcia uczestników spotkania, będziemy mogli skierować naszych gości. Jest bowiem więcej otwartych domów niż zgłoszonych uczestników – mówi w rozmowie z KAI abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski ma nadzieję, że to wydarzenie odmieni Polaków, ożywi parafie i będzie służyło otwarciu na drugiego człowieka – mówi abp Kupny. 42. Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się we Wrocławiu za nieco ponad miesiąc: od 28 grudnia do 1 stycznia.

2019-11-25 11:39

[ TEMATY ]

abp Józef Kupny

Agnieszka Bugała

Abp Józef Kupny

Abp Józef Kupny: – Kiedy na zakończenie Europejskiego Spotkania Młodych w Madrycie ogłoszono, że miejscem kolejnego etapu „pielgrzymki zaufania przez ziemię” będzie Wrocław, zwracałem uwagę, że gospodarz musi mieć do zaoferowania coś więcej niż tylko miejsca noclegowe czy odpowiednie warunki do przeprowadzenia tak ważnego wydarzenia. Miałem świadomość wówczas, że przygotowanie powinno iść dwutorowo.

Pierwszym i najważniejszym elementem jest przygotowanie duchowe. Św. Jan Paweł II mówił, że do Taizé przybywa się jak do źródła. Zatem przez ostatnie 12 miesięcy staraliśmy się zrobić wszystko, by to źródło, jakim jest Ewangelia, wystrzeliło właśnie we Wrocławiu. Organizowaliśmy spotkania modlitewne w kilkudziesięciu parafiach, rekolekcje i warsztaty, z tą myślą, że młodzi, którzy przyjadą do stolicy Dolnego Śląska będą chcieli tutaj spotkać ludzi żyjących Bogiem, wybierających miłość i promieniujących bezgraniczną dobrocią. Wiedzieliśmy, że aby to zapewnić musimy odnowić w sobie życie słowem Bożym. To przygotowanie wciąż nadal trwa.

- Jednak nie ma co ukrywać, że organizacja tak wielkiego przedsięwzięcia to również spore wyzwanie logistyczne.

- – Dlatego równolegle trwały prace nad zapewnieniem jak najlepszych warunków dla przyjęcia pielgrzymów. Koordynują je bracia z Taizé, których od kilku miesięcy gościmy we Wrocławiu. Ściśle współpracują oni z oddelegowanymi do tego zadania przedstawicielami Urzędu Miasta i kurii archidiecezjalnej. Rozpoczęliśmy od spotkań z księżmi proboszczami i wikariuszami, by następnie za ich pośrednictwem trafić do konkretnych wspólnot parafialnych. Bracia z Taizé oraz wolontariusze w czasie niedzielnych Mszy św. informowali wiernych zarówno o przebiegu ESM jak i o możliwych sposobach przyłączenia się do jego organizacji. Ponad 120 parafii zadeklarowało gotowość ugoszczenia młodzieży z całej Europy, która zawita do naszego miasta, a przedstawiciele scholek i chórów parafialnych brali udział w warsztatach muzycznych, by doskonalić swoje umiejętności w przygotowaniu i prowadzeniu modlitwy ze śpiewami z Taizé.
Na miesiąc przed przybyciem pielgrzymów możemy powiedzieć, że wszystko jest przygotowane: są wyznaczone miejsca na modlitwę oraz te, w których uczestnicy spotkania będą otrzymywali posiłki. Zabezpieczona jest kwestia transportu oraz zaplanowany każdy dzień pobytu młodych z całej Europy w stolicy Dolnego Śląska. Czekamy tylko na ich przyjazd.

- Wiadomo już ilu młodych ludzi zjedzie się w ostatnich dniach grudnia do Wrocławia?

- – Początkowo szacowaliśmy, że będzie to kilkanaście tysięcy uczestników. Dziś spodziewamy się, że ta liczba może wzrosnąć nawet do ok. 20 tys. w tym połowa to będą osoby z zagranicy. Z sygnałów, które do mnie docierają będą oni reprezentować 70 krajów świata, głównie europejskich, chociaż będą także przedstawiciele innych kontynentów.

- Jesteście gotowi na ich przyjęcie?

- – Od kiedy posługuję we Wrocławiu wiele razy doświadczyłem ogromnej wrażliwości Dolnoślązaków na potrzeby drugiego człowieka, ich otwartości oraz gotowości włączania się w inicjatywy, podejmowane przez Kościół. Proszę pozwolić, że wspomnę jedynie o dwóch wydarzeniach. Pierwsze to akcja „Dar dla Aleppo”, w czasie której w bardzo szybkim czasie zebraliśmy pieniądze na wyposażenie szpitala w tym zniszczonym przez wojnę syryjskim mieście. Drugie to Światowe Dni Młodzieży. Wówczas nasza archidiecezja przyjęła ponad 15 tysięcy pielgrzymów z 40 krajów świata. Ponad 80 proc. z nich znalazło mieszkanie w rodzinach. Nie inaczej było również tym razem, kiedy ogłosiliśmy w parafiach, że potrzebni są ci, którzy pomogą w organizacji spotkania Taizé. I dziś obawiamy się, że nie do wszystkich rodzin, które zadeklarowały gotowość przyjęcia uczestników spotkania, będziemy mogli skierować naszych gości. Jest bowiem więcej otwartych domów niż zgłoszonych uczestników.

- Po Światowych Dniach Młodzieży mówiło się, że to wydarzenie ożywiło Kościół w Polsce. Czy podobnych owoców spodziewa się metropolita wrocławski po spotkaniu Taizé?

- – Ja już te owoce dostrzegam. Widzę, jak te ostatnie 12 miesięcy zmieniło nasze parafie. Ożywiły się grupy i stowarzyszenia nie tylko we Wrocławiu, ale także w mniejszych miastach, takich jak Oława, Oleśnica, Strzelin, Brzeg Dolny, Wołów, Trzebnica, Oborniki Śląskie. Wielu wiernych zadeklarowało gotowość zaangażowania się mocniej w życie swoich wspólnot. Podjęto bardzo dużo różnych inicjatyw, które zjednoczyły ludzi. Wierzę, że to jest coś, co jako Kościół wrocławski już otrzymujemy od wspólnoty z Taize i jako biskup niezmiernie się z tego cieszę.

- KA: Liczy Ksiądz Arcybiskup, że tych kilka dni odmieni Kościół na Dolnym Śląsku?

- – Kiedy w Madrycie zapowiedziano, że kolejne spotkanie Taizé odbędzie się w Polsce powstał tak ogromny hałas, że nikt nie usłyszał nazwy miasta. Wszyscy dopytywali się później, gdzie odbędzie się 42 Europejskie Spotkanie Młodych. Wiedzieli, że w naszym kraju. Nie usłyszeli jednak, że we Wrocławiu. Przywołuję to wydarzenie, bo ono jest w jakimś sensie prorocze, to my, Polacy jesteśmy gospodarzami tego spotkania, bez względu na to czy mieszkamy w Poznaniu, Warszawie, Gdańsku czy Wrocławiu. Wszyscy możemy czuć się jego organizatorami i oczekiwać owoców.
Wierzę, że to wydarzenie odmieni Polaków. Bardzo bym chciał i o to się modlę, żeby spotkanie młodych poza wspomnianym ożywieniem w naszych parafiach, pozwoliło nam doświadczyć jedności i otwarcia się na drugiego człowieka. Tej postawy uczył założyciel wspólnoty z Taizé – br. Roger. Takiego ducha można doświadczyć, kiedy odwiedzi się tę niewielka francuską wioskę, w której żyją bracia. Doskonale by było, gdybyśmy z tego ducha zaczerpnęli i w takim duchu rozpoczęli nowy 2020 rok.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Wrocław jest gotowy?

2019-12-10 08:48

Niedziela Ogólnopolska 50/2019, str. 38-39

[ TEMATY ]

abp Józef Kupny

Agnieszka Bugała

Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski

Zegar tyka. Kilkanaście tysięcy młodych ludzi z 70 krajów przyjedzie do Wrocławia 28 grudnia br. Na początku miesiąca organizatorzy podali, że brakuje im 9725 miejsc. Czy Miasto Spotkań jest gotowe na przyjęcie gości?

Wciąż szukamy osób, które byłyby gotowe przyjąć pielgrzymów w swoich domach. Potrzebujemy każdego z was – ludzi dobrej woli, potrzebujemy waszej gościnności i otwartości – prosi brat Wojciech Jerie z ekumenicznej Wspólnoty Taizé, rodowity wrocławianin. Bracia rozwiewają obawy – młodzi pielgrzymi nie zajmą dużo miejsca i nie będą uciążliwi. – Nie trzeba przygotowywać dla nich pościeli ani wygodnego łóżka. Naprawdę wystarczą mały kąt i skromne śniadanie. Młodzi mają śpiwory i karimaty – zapewniają. – Będą wstawać wcześnie i właśnie po śniadaniu podanym w domu wyruszą na całodzienny cykl spotkań przygotowanych przez organizatorów.

Pielgrzymi przyjadą do parafii 28 grudnia. Śniadanie trzeba przygotować 29, 30, 31 grudnia i 1 stycznia. W tym dniu też – taki jest zwyczaj wypracowany przez lata – gospodarze podejmują swojego gościa pielgrzyma obiadem. Potem pielgrzym wyrusza w podróż do swojego kraju.

Wrocław już po raz trzeci jest gospodarzem spotkania – poprzednie odbyły się w 1989 i 1995 r. – i bez wątpienia ma ogromne doświadczenie w przygotowywaniu gościny. Wydaje się jednak, że tym razem machina działa zbyt wolno. Być może jesteśmy ostrożniejsi w otwieraniu domów albo trudniej nam zrezygnować z własnej wy-gody, z planów sylwestrowo-noworocznych. Być może obawę budzi bariera językowa. Organizatorzy podkreślają, że brak znajomości języków naprawdę nie jest przeszkodą, wystarczą uśmiech i życzliwość – miejsce do snu i stół ze śniadaniem można przecież wskazać palcem. Dla odważniejszych gospodarzy pomocą może być własny telefon z tłumaczem. Można też wyjść z domu i dołączyć do modlących się pielgrzymów. – Na nasze spotkania zaproszeni są wszyscy, nie mają znaczenia przekonania religijne, pochodzenie czy język. Biorący w nich udział pokonują nieraz tysiące kilometrów po to, aby spotkać ludzi z innych kultur, poznać ich zwyczaje, ale także aby wspólnie przeżywać ciszę, która staje się wspólnym językiem, zbliża i sprawia, że łatwiej jest nam pokonywać różnego rodzaju bariery – podkreślają organizatorzy.

Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się w czasie oktawy Bożego Narodzenia – nasza gościnność ma szansę wyrazić się, realnie, w otwarciu na oścież drzwi Chrystusowi obecnemu w drugim człowieku, w pielgrzymie. Betlejem trwa, Jezus wciąż chce się rodzić, a Józef i Maryja szukają miejsca...

Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski:

Kiedy na zakończenie Europejskiego Spotkania Młodych w Madrycie ogłoszono, że miejscem kolejnego etapu Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię będzie Wrocław, zwracałem uwagę, że gospodarz musi mieć do zaoferowania coś więcej niż tylko miejsca noclegowe czy odpowiednie warunki do przeprowadzenia tak wielkiego wydarzenia. Miałem wówczas świadomość, że przygotowanie powinno iść dwutorowo. Pierwszym i najważniejszym elementem jest przygotowanie duchowe. Święty Jan Paweł II mówił, że do Taizé przybywa się jak do źródła. Przez ostatnie 12 miesięcy staraliśmy się zatem zrobić wszystko, by to źródło, którym jest Ewangelia, wystrzeliło właśnie we Wrocławiu. Organizowaliśmy spotkania modlitewne w kilkudziesięciu parafiach, rekolekcje i warsztaty z tą myślą, że młodzi, którzy przyjadą do stolicy Dolnego Śląska, będą chcieli spotkać tutaj ludzi żyjących Bogiem, wybierających miłość i promieniujących bezgraniczną dobrocią. Wiedzieliśmy, że aby to zapewnić, musimy odnowić w sobie życie słowem Bożym. To przygotowanie wciąż trwa.
Równolegle toczą się prace nad zapewnieniem jak najlepszych warunków do przyjęcia kilkudziesięciu tysięcy pielgrzymów. Koordynują je bracia z Taizé, których od kilku miesięcy gościmy we Wrocławiu. Ściśle współpracują oni z oddelegowanymi do tego zadania przedstawicielami Urzędu Miasta i Kurii Archidiecezjalnej. Rozpoczęliśmy od spotkań z księżmi proboszczami i wikariuszami, by następnie za ich pośrednictwem trafić do konkretnych wspólnot parafialnych. Bracia z Taizé oraz wolontariusze w czasie niedzielnych Mszy św. informują wiernych zarówno o przebiegu ESM, jak i o możliwych sposobach przyłączenia się do jego organizacji. Ponad 120 parafii zadeklarowało gotowość ugoszczenia młodzieży z całej Europy, która zawita do naszego miasta, a przedstawiciele scholek i chórów parafialnych biorą udział w warsztatach muzycznych, by doskonalić swoje umiejętności w przygotowaniu i prowadzeniu modlitwy ze śpiewami z Taizé.
Kiedy myślę o tych przygotowaniach, przypominają mi się słowa św. Jana Pawła II, który przekonywał, że dając coś drugiemu człowiekowi, w rzeczywistości sami bardzo dużo otrzymujemy. Już dostrzegam, jak przygotowania do ESM ożywiły nasze parafie, zainspirowały do nowych inicjatyw, zjednoczyły wiele wspólnot i grup. Wierzę, że to jest coś, co jako Kościół wrocławski już otrzymujemy od wspólnoty z Taizé, i mam nadzieję, że w czasie ostatnich dni grudnia będzie można doświadczyć we Wrocławiu powiewu Ducha Świętego. Zapraszam do Wrocławia!

CZYTAJ DALEJ

Ks. Piotr Kot wspomina śp. ks. Wojciecha Wójtowicza

2020-01-17 13:39

[ TEMATY ]

kapłan

śmierć

kapłan

YouTube

Gdybym chciał posłużyć się językiem papieża Franciszka, to powiedziałbym, że był przykładnym ordynatorem tego «szpitala polowego», jakim był świat wokół niego i Kościół, w który wrósł tak mocno - pisze o tragicznie zmarłym ks. Wojciechu Wójtowiczu ks. dr Piotr Kot, rektor WSD w Legnicy i sekretarz Konferencji Rektorów w Polsce.

Kilka lat temu podczas rekolekcji, które prowadził ks. Wojciech, padły z Jego ust takie słowa: «Albo Bóg jest numerem jeden w twoim życiu, albo w ogóle nie jest Bogiem». Z perspektywy naszej wieloletniej przyjaźni właśnie tak zapamiętam ks. Wojciecha. Całe Jego życie, praca, modlitwa, wszelkie relacje, to było potwierdzanie tej prawdy.

Poznaliśmy się podczas studiów w Rzymie. Wspólnie mieszkaliśmy w Papieskim Kolegium Polskim. To był czas budowania pogłębionego patrzenia na współczesny świat i Kościół. Studiując nauki biblijne potrzebowałem egzystencjalnego osadzenia odkrywanych w słowie Bożym treści. Ks. Wojciech był niezastąpiony w przystosowaniu teologii do sytuacji człowieka żyjącego w skomplikowanym świecie. Był niezwykle oczytany i aktualny. W dodatku przygotowywał doktorat z eklezjologii Josepha Ratzingera. Te dwa czynniki: profetyzm Ratzingera i wyczucie znaków czasu, w połączeniu z niesamowitą zdolnością do syntetycznego myślenia, sprawiały, że ks. Wojciech rozumiał świat i Kościół jak mało kto. Potrafił pobudzać do myślenia realnego, do odrywania się od niepoprawnego sentymentalizmu i schodzenia na ziemię. Sądzę, że te cechy, ale też otwartość na drugiego człowieka i zdolność do dialogu, skłoniły rektorów seminariów w Polsce do powierzenia Mu w 2017 roku funkcji przewodniczenia temu gremium.

Ks. Wojciech był ciągle w coś zaangażowany. Kiedyś wyznał, że do aktywności inspiruje go pragnienie Niepokalanej przekazane podczas objawień w Fatimie: «Powodem mego smutku jest utrata tak wielu dusz».

On był w przedziwnej wewnętrznej komunii z tym «smutkiem» Maryi. To dlatego wszędzie było Go pełno. Gdybym chciał posłużyć się językiem papieża Franciszka, to powiedziałbym, że był przykładnym ordynatorem tego «szpitala polowego», jakim był świat wokół niego i Kościół, w który wrósł tak mocno. Pamiętam z naszych wspólnych wyjazdów wiele rozmów telefonicznych, których byłem mimowolnym świadkiem, z osobami poważnie chorymi, uzależnionymi, wątpiącymi. Ks. Wojciech nigdy nie pouczał, tylko pytał czy ta osoba ma jeszcze lekarstwa, czy ma coś w lodówce do jedzenia, czy jeszcze wytrzyma w samotności i cierpieniu. Zawsze oferował swoją obecność, dyskretną, ale bardzo serdeczną.

Na koniec przywołam ostatnią konferencję rekolekcyjną ks. Wojciecha podczas rekolekcji w seminarium w Legnicy w 2018 roku. Dotyczyła ona ważnej kwestii – ars moriendi, czyli sztuki umierania. Wtedy otrzymaliśmy od Niego prostą receptę, którą powtórzył za św. Ignacym z Loyoli: «Tak przeżywaj swoje życie, aby każda rzecz nosiła w sobie odniesienie do finis ultimatum». W tych prostych słowach teraz widzę samego ks. Wojciecha. Żył szybko, jakby wiedział, że ma niewiele czasu na to, by stracić życie dla Jezusa. Ale przy tym żył głęboko, bo właściwie to był zakorzeniony w innym świecie.

Ks. dr Piotr Kot Rektor WSD w Legnicy Sekretarz Konferencji Rektorów w Polsce

CZYTAJ DALEJ

Cieszyn: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan na Śląsku Cieszyńskim (zapowiedź)

2020-01-18 11:01

[ TEMATY ]

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Cieszyn

Monika Jaworska

Ekumeniczne nabożeństwa, koncerty kolęd oraz maraton biblijny złożą się m.in. na tegoroczny Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan w diecezji bielsko-żywieckiej. Na terenie Śląska Cieszyńskiego znajduje się diecezja cieszyńska Kościoła ewangelicko-augsburskiego (luterańskiego). Jest ona najmniejszą i jednocześnie najliczniejszą diecezją tej wspólnoty: żyje w niej ponad połowa z ok. 70 tys. polskich luteran.

Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan na Śląsku Cieszyńskim zainauguruje 19 stycznia br. modlitwa w kościele ewangelicko-augsburskim w Jaworzu. W tym samym czasie modlić się będą także chrześcijanie w kościele Jezusowym w Cieszynie – w największej parafii diecezji cieszyńskiej Kościoła luterańskiego.

Centralne nabożeństwo ekumeniczne w luterańskiej diecezji cieszyńskiej i rzymskokatolickiej diecezji bielsko-żywieckiej sprawowane będzie 21 stycznia o 17.00 w kościele ewangelicko-augsburskim w Drogomyślu. Kazanie wygłosi bp Piotr Greger.

W niedzielę 26 stycznia o 16.00 ekumeniczna modlitwa odbędzie się w ewangelickim kościele w Ustroniu. Kazanie wygłosi ks. Krzysztof Adamski z katolickiej parafii św. Klemensa. W programie także koncert kolęd w wykonaniu górniczej orkiestry KWK „Sośnica” z Gliwic zaprasza Chrześcijańskie Stowarzyszenie Ekumeniczne.

Zwieńczeniem ekumenicznego przedsięwzięcia będzie zaplanowany na 30 stycznia o 10.00 w Książnicy Beskidzkiej ekumeniczny Maraton Biblijny. Tekst Księgi Jozuego czytać będą przedstawiciele różnych wyznań. Maraton zainicjują tradycyjnie biskupi.

Pod hasłem „Życzliwi bądźmy” (por. Dz 28,2) od 18 do 25 stycznia obchodzony będzie na całym świecie – także w Polsce – Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Wierni różnych wyznań spotkają się na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych wydarzeniach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję