Reklama

Europa

Węgry: ludzie interesują się Kongresem Eucharystycznym, bo brak im Jezusa

Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, który w przyszłym roku odbędzie się w Budapeszcie cieszy się na Węgrzech niespodziewaną popularnością. Zakrojone na szeroką skalę przygotowania stały się okazją do wielu inicjatyw modlitewnych, kulturalnych i charytatywnych – mówi kard. Péter Erdő, prymas Węgier.

[ TEMATY ]

Węgry

Węgrzy

kongres eucharystyczny

Budapeszt

Vatican News

Kard. Erdő z dziećmi uczestniczącymi w przygotowaniach do Kongresu Eucharystycznego

Kard. Erdő z dziećmi uczestniczącymi w przygotowaniach do Kongresu Eucharystycznego

Kongres odbędzie się od 13 do 20 września pod hasłem „Wszystkie moje źródła są w Tobie”. Otwarte już zostały zapisy. Zgłaszają się uczestnicy z całego świata. „Warto się zapisać jak najwcześniej. Wtedy koszty są niższe. Łatwiej też można zorganizować pobyt i program dużych grup” – mówi arcybiskup Ostrzyhomia i Budapesztu.

Reklama

Jak podkreśla kard. Erdő, program Kongresu uwzględnia przemiany, które zaszły w podejściu do Eucharystii, a konkretnie ponowne odkrycie adoracji Najświętszego Sakramentu, zwłaszcza wśród młodych.

„Wielkie zainteresowanie Kongresem Eucharystycznym wynika z tego, że ludzie są dziś zgłodniali i spragnieni. Chcą spotkać Jezusa, świadomie lub nieświadomie. To nie my budzimy ich zainteresowanie. Pociąga ich przesłanie, które mamy im do zaoferowania. I to powinniśmy im przekazać. O to musimy się starać, aby nasze świadectwo było autentyczne – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Erdő. – Są też pewne znaki, które wskazują, że zachodzą pewne zmiany w kulturze. Na przykład nowa popularność adoracji Najświętszego Sakramentu, adoracji wieczystej. Kilkadziesiąt lat temu myślano, że to tylko przejaw tradycji, pobożności ludowej, a tymczasem dziś to właśnie młodzi wyszukują okazji do adoracji eucharystycznej. W konsekwencji w wielu kościołach wprowadzono adorację, albo stałą, albo przynajmniej okresową, w czasie, gdy kościół jest otwarty. W tym przejawia się również fakt, że to pokolenie jest bardzo «wizualne»”.

Kard. Erdő zapewnia, że uczestników Kongresu Eucharystycznego w Budapeszcie czeka bardzo bogaty program. Uwzględniono potrzeby ludzi młodych, a także rodzin z małymi dziećmi. Popołudnia będą otwarte na program kulturalny przy współpracy z teatrami i muzeami w węgierskiej stolicy. Jednego dnia przewidziano też wyjazd pociągiem do Ostrzyhomia do grobu kard. Józsefa Mindszenty'ego oraz z okazji 750. rocznicy śmierci założyciela paulinów bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia. Ten punkt programu, jak powiedział kard. Erdő, jest przygotowywany wraz z paulinami z Częstochowy.

2019-11-28 18:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Węgry/ Kościół Polski w Budapeszcie centrum religijnym i kulturalnym

[ TEMATY ]

Kościół

Węgrzy

Budapeszt

Neilhooting / Foter.com / CC BY

Kościół Polski w Budapeszcie, konsekrowany w 10. rocznicę Cudu nad Wisłą, jest ośrodkiem życia religijnego, ale też społeczno-kulturalnego Polonii węgierskiej. Działa przy nim Dom Polski, gdzie jest m.in. klub seniora i przedszkole oraz chór.

„Kościół spełnia swą podstawową, religijną rolę: sakramenty, eucharystia, katecheza. Ale też w ten sposób podtrzymywane jest bogactwo kultury, z której wyrastamy, to nas ubogaca i tym możemy ubogacać innych. Żeby ktoś nas zrozumiał, warto, żeby także poznał naszą kulturę” – podkreślił w rozmowie z PAP proboszcz Polskiej Parafii Personalnej na Węgrzech ksiądz Krzysztof Grzelak.

Kościół w dzielnicy Koebanya na obrzeżach Budapesztu został zbudowany w latach 20. XX wieku staraniami księdza Wincentego Danka, a wkrótce potem powstał przy nim Dom Polski, który pełnił rolę schroniska dla ubogich Polaków. Konsekracji kościoła dokonał 17 sierpnia 1930 roku prymas Polski, kardynał August Hlond.

Ks. Grzelak podkreśla, że w historii kościoła można wyróżnić kilka okresów, z których pierwszy trwał do II wojny światowej. W 1933 roku zostały tu sprowadzone siostry elżbietanki, które prowadziły Dom Polski. „Zaczęło się krzewić życie kulturalne, ale też społeczne, bo one prowadziły harcerstwo, koło gospodyń, działało tu bardzo dużo różnych grup i organizacji: chóry, spektakle, kultura, katecheza” – mówi.

Jak podkreśla, bardzo ważna była też opieka nad biednymi dziećmi. „Pani Julia, która zmarła kilka lat temu, a była naszą najstarszą Polonuską, opowiadała, że przed wojną panowała tu bieda. Przychodzono do sióstr i one zawsze dawały kawałek chleba czy smalec. Ale też dzieci tu się bawiły, były zajęcia. Były zastępy harcerskie” – opowiada ks. Grzelak.

Początkowo wierni wywodzili się głównie ze środowiska robotniczego – w Koebanya był kamieniołom (węg. koebanya), cegielnie, wyrobiska gliny i browary.

Wraz z wybuchem II wojny światowej na Węgry napłynęło ponad 100 tys. polskich uchodźców cywilnych i wojskowych, którzy jednak w dużej części kierowali się na Zachód. Kościół był wówczas otwarty na tyle, na ile pozwalały możliwości.

Po 1945 roku szykany władz komunistycznych spowodowały, że na Węgrzech ograniczono działalność kościołów. Księża związani z Kościołem Polskim musieli stąd uciekać. Mimo że nie było już w nim księży na stałe, nigdy go nie zamknięto i nadal odprawiano msze, choć rzadziej.

„Kamieniem milowym było utworzenie po przemianach na prośbę prymasa Polski Józefa Glempa Polskiej Parafii Personalnej na bazie Kościoła Polskiego. Ma to nie tylko znaczenie symboliczne, ale też prawne w jurysdykcji kościelnej - wtedy dana nacja ma swoje miejsce na mapie Kościoła diecezjalnego w danym kraju.(…) Odprawiamy msze po polsku, a to od razu wpływa na kultywowanie języka, tradycji i kultury” – podkreślił ks. Grzelak.

Za kościół odpowiada pod względem materialnym powstałe ponad 27 lat temu Stowarzyszenie Katolików Polskich pw. św. Wojciecha, które przejęło także Dom Polski.

Dom Polski skupia wokół siebie osoby, które mieszkają na Węgrzech na stałe. „Tu działa prężnie chór św. Kingi, założony przez (ówczesnego proboszcza Polskiej Parafii Personalnej) księdza Leszka Kryżę 15 lat temu. Jest klub seniora. Są wystawy, koncerty i różne spotkania odnoszące się do życia kulturalnego czy społecznego w Polsce i na Węgrzech” – podkreślił proboszcz.

Jak zaznaczył, w Domu Polskim działa również przedszkole – co sobotę dzieci są przeprowadzane do kościoła i mają tu język polski, ale też poznają kulturę i tradycję. „W czasie pandemii przedszkole działało online. Co roku są też organizowane obozy letnie dla dzieci – +Wakacje z Bogiem w Polsce+” – powiedział ks. Grzelak.

Obecnie wierni parafii to m.in. osoby, które pod koniec lat 60. i w latach 70. przyjechały na Węgry w ramach wymiany studenckiej i tu zostały. „Większość naszej wspólnoty tego okresu stanowią panie. W latach 90. przychodzi na świat młode pokolenie, dzieci, młodzież, którzy teraz stają się dorosłymi i mają swoje rodziny. Niektórzy kultywują język, inni się wtopili w środowisko węgierskie. I są też Polacy, którzy przyjeżdżają tu na kontrakty do pracy albo na studia” – opowiada proboszcz.

„To jedyny kościół polski na całych Węgrzech, dlatego jest taki ważny – to punkt odniesienia i zwornik. Ludzie mogą się z nim utożsamiać i poczuć: „Mam swoją kotwicę, mam zaplecze na tej ziemi, mam wspólnotę, Polaków, którzy mnie rozumieją i się za mnie modlą, chociaż się nie znamy” – podkreślił ks. Grzelak, dodając, że można też uczestniczyć w transmisji mszy przez internet.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

mw/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: przyszłością Kościoła jest parafia wychodząca

2020-09-23 08:39

[ TEMATY ]

parafia

abp Grzegorz Ryś

ks. Paweł Kłys

- Przyszłością Kościoła jest parafia wychodząca. Parafia jest najważniejszym narzędziem misji Kościoła jaką jest ewangelizacja - mówił abp Grzegorz Ryś, który wygłosił konferencję podczas spotkania ewangelizacyjnego w kościele pw. św. Matki Teresy z Kalkuty w Kaliszu. Administrator apostolski diecezji kaliskiej pobłogosławił ewangelizatorów, którzy będą prowadzić akcję „Ewangelizacja od drzwi do drzwi”.

Swoją konferencję abp Grzegorz Ryś rozpoczął od modlitwy w intencji kapłanów. Poprosił zgromadzonych wiernych, aby pomodlili się za proboszczów i wikariuszy ze swoich parafii.

Administrator apostolski diecezji kaliskiej omówił szczegółowo dokument

„Nawrócenie duszpasterskie wspólnoty parafialnej w służbie misji ewangelizacyjnej Kościoła” posługując się wieloma konkretnymi przykładami.

Cytując papieża Franciszka stwierdził, że każdy katolik jest odpowiedzialny za przyciągniecie bliźniego do Chrystusa. – Powinniśmy się wstydzić, że tylu naszych braci nie doświadczyło przyjaźni z Jezusem Chrystusem. Nie doświadczyło wspólnoty, która nie cieszy się tylko sobą, ale jest gotowa ich przygarnąć. Nasi bracia przez to, że nie doświadczyli przyjaźni z Chrystusem nie mają poczucia sensu i celu. To jest misja, która ciągle każe nam patrzeć poza siebie – powiedział metropolita łódzki.

Akcentował, że najważniejszym narzędziem misji jest parafia. – Podczas spotkania papieża Franciszka z biskupami polskimi w Krakowie padło pytanie: czy przyszłość Kościoła jest w parafii czy poza nią? Papież zdecydowanie odpowiedział, że przyszłością Kościoła jest parafia, która nie jest biurem, ale jest wspólnotą – zaznaczył duchowny, który stwierdził, że parafia jest pierwszym miejscem, w którym człowiek spotyka się z Bogiem i nie można jej zredukować do biura, ale musi to być parafia wychodząca.

Przekonywał, że w parafii liczy się wspólnota poczynając od wspólnoty księży.

Kładł mocny akcent na posługę stałych diakonów. – Stały diakon jest rodzajem mostu między prezbiterium a ludźmi świeckimi, bo on najczęściej żyje w małżeństwie, rodzinie, wychowuje dzieci, a jednocześnie przyjął sakrament święceń. Jest łącznikiem, który buduje wspólnotę – podkreślał administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Wskazywał, że w parafii swoje miejsce muszą mieć osoby prowadzące życie konsekrowane, czyli siostry i bracia zakonni, ludzie, którzy wybrali dziewictwo konsekrowane, czy życie pustelnicze konsekrowane.

Dodał, że w parafii potrzebne są wspólnoty, które wyrastają z jakiegoś charyzmatu, a także rady: duszpasterska, ekonomiczna. - To wszystko jest potrzebne, żeby stworzyć wspólnotę, która jest ciałem a nie parlamentem – stwierdził metropolita łódzki.

Zaznaczył, że parafia jest narzędziem misji Kościoła jaką jest ewangelizacja i powinna być przestrzenią kultury spotkania. - Jak czytamy Pismo Święte widzimy, że Bóg przez całą historię zbawienia nie robi nic innego tylko zbiera ludzi, a szatan nie robi nic innego tylko ich rozprasza, a Bóg robi wszystko, żeby ich zgromadzić. Narzędziem tej misji jest wspólnota, która potrafi gromadzić pod warunkiem, że nie jest celem dla siebie, ale ma misję zgromadzania wszystkich, którzy jeszcze do niej nie należą – przekonywał abp Ryś.

Po błogosławieństwie ewangelizatorów dla misji ewangelizacyjnej w Ostrowie Wielkopolskim abp Grzegorz Ryś udzielił wszystkim błogosławieństwa pasterskiego.

Spotkanie ewangelizacyjne zakończyła modlitwa o nawrócenie serca, a także za kapłanów, którzy w Kaliszu przeżywają swoje rekolekcje.

Organizatorem spotkania ewangelizacyjnego była Szkoła Nowej Ewangelizacji Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim. Jak wyjaśnia ks. kan. Dominik Wodniczak od kilku lat w Kaliszu organizowane są Fora Nowej Ewangelizacji. Dodaje, że spotkania ewangelizacyjne i kursy odbywają się w parafii Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim.

Duchowny zaznacza, że w związku ze zbliżającą się 125. rocznicą powstania parafii Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim w sobotę, 26 września, w parafii rozpoczną się ośmiodniowe misje ewangelizacyjne, które poprowadzi ks. Robert Grzybowski z Drohiczyna z dwoma małżeństwami.

– Będziemy prowadzić akcję „Ewangelizacja od drzwi do drzwi”. Kilkudziesięciu ewangelizatorów będzie głosić Dobrą Nowinę odwiedzając domy. Są to osoby ze Szkoły Nowej Ewangelizacji i kilku wspólnot Odnowy w Duchu Świętym z naszej diecezji. Ta akcja ewangelizacyjna odbywa się za wiedzą administratora apostolskiego diecezji kaliskiej ks. arcybiskupa Grzegorza Rysia – mówi w rozmowie z KAI ks. Dominik Wodniczak.

CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie w czasach niepewności

2020-09-24 23:14

archiwum organizatorów

Już po raz drugi Konferencja Episkopatu Polski w osobie Przewodniczącego Rady d/s Społecznych abp. Józefa Kupnego zaprasza przedsiębiorców z całej Polski na II Ogólnopolską Pielgrzymkę, na Jasną Górę.

„Pielgrzymki Przedsiębiorców” od hasłem „Pod Twoją obronę! Zawierzam Tobie moja firmę”, odbędzie się w niedzielę 4 października. Organizatorzy: Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent” oraz Stowarzyszenie Chrześcijańskich Przedsiębiorców i Menadżerów „Nostra Res” napisali: „Zaproszenie kierujemy do wszystkich, którzy prowadzą swoje firmy, bez względu na ich wielkość czy branżę. Zapraszamy także freelancerów i przedstawicieli wolnych zawodów…” Odnosząc się do aktualnej sytuacji, stwierdzają: „Każdemu z nas towarzyszy niepewność jutra i borykamy się z podobnymi problemami. Dodatkowo nasze społeczeństwo mierzy się z nową sytuacją i skutkami zamrożenia gospodarki. Osoby przedsiębiorcze, pracodawcy, ludzie z inicjatywą, odpowiadają nie tylko za własne rodziny, ale często też za pracowników i ich rodziny. Mimo trudnych czasów, w których przyszło im prowadzić swoją działalność, chcą mieć nadzieję i być silni. Wychodząc naprzeciw tym pragnieniom 4 października 2020 r. mogą zawierzyć swoje firmy Bogu przez Niepokalane Serce Maryi.

W spotkaniu, jako goście specjalni, wystąpią : Ks. Wojciech Węgrzyniak i dziennikarz ekonomiczny Jacek Krzemiński. Organizatorzy apelują: „Przedsiębiorcy, bądźmy razem! Jasna Góra to miejsce, gdzie od wieków dzieją się cuda! Zanieśmy tam Bogu wszystkie nasze radości, sukcesy i problemy.”

Więcej szczegółów, w tym rejestracja i szczegółowy program pielgrzymki, na: www.pielgrzymkaprzedsiebiorcow.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję