Reklama

Wąwolnica

Ku lepszej przyszłości

2019-12-02 08:30

(buk)

Paweł Wysoki

Z takim patronem musicie dawać z siebie więcej niż inni: bardziej kochać, mieć mocną nadzieję i z jeszcze większą gorliwością podejmować zadnia, które Bóg przed wami stawia. Miejcie ambicję wychowywać „nowych ludzi plemię” - apelował abp Stanisław Budzik do społeczności Szkoły Podstawowej w Wąwolnicy.

Szkoła, odwołująca się do tradycji oświatowych sprzed pięciu wieków, otrzymała imię kard. Stefana Wyszyńskiego. Uroczyste nadanie imienia oraz Msza św. z poświęceniem sztandaru odbyły się 10 listopada. Wśród gości historycznego wydarzenia znaleźli się przedstawiciele władz kościelnych, państwowych, samorządowych i oświatowych, m.in. abp Stanisław Budzik, Stanisław Gogacz, Lech Sprawka z żoną Ewą Dumkiwicz-Sprawką, Marcin Łaguna, księża inf. Jan Pęzioł i Jerzy Ważny, Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, członkowie kół przyjaciół Prymasa Tysiąclecia oraz delegacje szkół prymasowskich.

- Nasz patron kard. Stefan Wyszyński zapisał się w historii jako wielki kapłan i Polak. W jego życiorysie jest wiele wątków związanych z Wąwolnicą - mówiła Izabela Stelmach, dyrektor szkoły. - Prymas zostawił po sobie wielką spuściznę co do kierunku wychowania dzieci i młodzieży. Jego wezwania do szanowania drugiego człowieka i posłuszeństwa przykazaniu miłości jest wciąż aktualne. Powołując kard. Stefana Wyszyńskiego na patrona naszej szkoły umożliwiamy uczniom oraz całej społeczności utrwalanie takich ideałów, jak: dobro, prawda, miłość i sprawiedliwość, którym on poświęcił całe życie - podkreślała.

Reklama

Podczas uroczystości na ręce młodzieży szkolnej został przekazany ufundowany przez rodziców i darczyńców sztandar, na którym znajduje się wizerunek patrona. - Przekazuję w wasze ręce symbol tradycji. Czcijcie go, dbajcie o niego i strzeżcie jego honoru. Niech będzie symbolem godności i powinności uczniowskiej; niech zawsze wasze zachowanie i praca będą godne patrona szkoły. Niech prowadzi was ku lepszej przyszłości - mówiła do uczniów Pani Dyrektor. Następnie wójt Marcin Łaguna odczytał okolicznościowy list od Prezydenta RP Andrzeja Dudy, a uczniowie zaprezentowali montaż słowno-muzyczny, którego myślą przewodnią było przybliżenie życia i wartości, jakimi kierował się Prymas Tysiąclecia.

W pasterskim słowie, skierowanym do społeczności Wąwolnicy, a szczególnie do uczniów i nauczycieli szkoły podstawowej, abp Stanisław Budzik wskazał na miłość kard. Wyszyńskiego do Chrystusa, Kościoła i Ojczyzny. - Społeczność szkolna, przyjmując imię wielkiego człowieka, bierze na siebie odpowiedzialność wychowania zgodnego z jego nauką - podkreślał. Przywołując postać Prymasa, Metropolita przypomniał, że w jego sercu płonęła wielka miłość, na miarę wielkiej odpowiedzialności. Ukazał powojennego biskupa lubelskiego jako przywódcę narodu w ciężkich czasach i męża stanu, który umiłował swoją Ojczyznę ponad wszelkie ziemskie dobro. - Mimo upływu czasu postać kard. Wyszyńskiego nie ulega zapomnieniu, ale promieniuje jeszcze większym blaskiem, niezwykłym, bo blaskiem świętości - mówił abp Budzik. Przypomniał też związki Prymasa z Wąwolnicą, sięgające czasów 20-lecia międzywojennego, a także jego starania o koronację łaskami słynącej figury Matki Bożej Kębelskiej.

Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu w Szczyrku

2019-12-05 11:57

wpolityce.pl

Tragiczne wieści ze Szczyrku. Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu. Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków.

wpolityce.pl

Została odnaleziona ósma ofiara wybuchu gazu w Szczyrku — poinformował wojewoda śląski.

Wojewoda o odnalezieniu kolejnej ofiary wybuchu gazu w Szczyrku poinformował na konferencji prasowej o godz. 9.

Z bólem muszę przekazać kolejną smutną informację. Została odnaleziona szósta ofiara tej tragedii. Jest to osoba dorosła —powiedział Wieczorek. Jak zaznaczył, poszukiwania cały czas są w toku.

Szef śląskich strażaków nadbrygadier Jacek Kleszczewski wskazał, że od 15 godzin ratownicy powtarzają te same czynności.

Przerzucamy, odgarniamy, wynosimy i robimy dostęp do miejsc, w których szukamy poszkodowanych —powiedział. Zapytany o procentowy postęp prac zaznaczył, że trudno jest podawać konkretne liczby, ale strażacy systematycznie posuwają się do przodu.

Jest już coraz więcej materiału usuniętego —zaznaczył strażak.

Do wybuchu doszło w środę wieczorem, około godz. 18.30. W budynku było prawdopodobnie osiem osób. Dotychczas znaleziono sześć ofiar. To cztery osoby dorosłe i dwoje dzieci.

Wojewoda zapewnił, że bliscy ofiar zostali otoczeni wsparciem i opieką wszystkich służb – zarówno samorządowych, jak i wojewódzkich.

Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków, a przez akcję przewinęło się ich już ponad 200, pracujących na zmiany. Kolejnych 50 dojeżdża na miejsce. Strażacy przeszukali już ponad połowę rumowiska, ale na razie trudno ocenić, jak długo potrwa jeszcze akcja ratownicza.

Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że „najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System”.

PGS przekazała, że „roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego, ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa”.

Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa —wskazano. Spółka przekazała, że powołano specjalną komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu, wynik jej prac powinien być znany w ciągu doby od momentu rozpoczęcia prac ekspertów.

Śledztwo w sprawie wybuchu będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej – przekazała PAP rzeczniczka tej jednostki Agnieszka Michulec. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 163 i 155 Kodeksu karnego. Chodzi o sprowadzenie katastrofy skutkującej śmiercią ludzi oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Formalna decyzja o wszczęciu postępowania jeszcze nie zapadła. Prokuratorzy chcą najpierw przeprowadzić oględziny w miejscu katastrofy - kiedy tylko będzie to możliwe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powodem opóźnienia beatyfikacji abp. Sheena jest prośba biskupa Salvatore Matano

2019-12-06 07:19

abpsheen.pl

Przedstawiciel diecezji Peoria, ks. prałat James Kruse, który jest zaangażowany w proces beatyfikacyjny Fultona Sheena, postanowił zabrać głos w sprawie odwołania zaplanowanej na 21 grudnia br. uroczystości. Okazuje się, że powodem opóźnienia beatyfikacji arcybiskupa Sheena jest prośba biskupa Salvatore Matano z diecezji Rochester (którą Fulton Sheen kierował w latach 1966 – 1969).

Youtube.com

Po ogłoszeniu daty beatyfikacji Fultona Sheena, biskup Matano zwrócił się do Watykanu z ostrzeżeniem, że nazwisko Sheena może znajdować się wśród ponad 70 spraw o molestowanie dzieci, które prowadzone są przeciwko diecezji Rochester.

Konkretnie chodzi o byłego księdza Geralda Guli, który służył w Rochester na początku lat sześćdziesiątych XX wieku. Zanim Fulton Sheen przybył do Rochester, ks. Guli został oskarżony o molestowanie seksualne i przeniesiony do parafii w stanie Zachodnia Wirginia.

W 1967 r., gdy biskup Sheen kierował diecezją Rochester, ks. Guli powrócił do tego miasta, by zająć się chorymi rodzicami. Poprosił też o przydzielenie do jednej z parafii, lecz Sheen odmówił. Ponadto Gerald Guli, który ma 95 lat i wciąż żyje w Rochester, rozmawiał z prałatem Kruse kilka miesięcy temu i potwierdził, że Sheen nigdy nie przydzielił go do żadnej parafii w Rochester. Jednakże w 1969 r., niedługo po tym, jak Fulton Sheen opuścił Rochester, jego następca, biskup Hogan, przydzielił księdza Guli do jednej z parafii, gdzie ów został oskarżony o ponowny przypadek molestowania seksualnego.

Zarówno Peoria, jak i Watykan bardzo dokładnie zbadały tę sprawę i oczyściły Fultona Sheena z wszelkich podejrzeń. A mimo to właśnie sprawa księdza Guli stała się pretekstem i podstawą do odwołania przez Stolicę Apostolską uroczystości beatyfikacyjnych abpa Sheena. Wniosek biskupa Matano miał być konsultowany przez kilku prominentnych arcybiskupów amerykańskich, a ostateczną decyzję podjął ksiądz kardynał Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

Zalinkowany artykuł podaje dalsze przyczyny takiego obrotu sprawy. Sugeruje się w nich nienawiść Rochester wobec biskupa Sheena za decyzje podejmowane przez niego w latach, w których kierował tą diecezją. Sugeruje się ponadto, że lokalny biskup nie odważyłby się na taką interwencję bez zgody aktualnego ordynariusza archidiecezji nowojorskiej, kardynała Dolana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem