Reklama

Abp Ryś: dajcie się Bogu uratować!

2019-12-02 10:57

xpk / Łódź (KAI)

Łukasz Kaczyński/Archidiecezja Krakowska

Katechumeni, dajcie się Bogu uratować! Dajcie się Bogu odrodzić! Na progu świątyni dostaliście krzyż, dostaliście Ewangelię i weszliście do kościoła. Może przy was też coś z tego zrozumiemy i też się damy Bogu uratować! – mówił abp Grzegorz Ryś. W I Niedzielę Adwentu w katedralnej parafii p.w. św. Stanisława Kostki w miał miejsce obrzęd przyjęcia do Katechumenatu dwunastu dorosłych, którzy tym samym rozpoczynają swoje przygotowanie do przyjęcia Sakramentów Inicjacji Chrześcijańskiej.

Uroczystemu rozpoczęciu Katechumenatu przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś, który w drzwiach świątyni przywitał kandydatów do chrztu pytając ich o imię oraz oczekiwania wobec Kościoła Bożego. Następnie naznaczył ich znakiem krzyża, po czym wręczył im krzyż jako znak miłości Chrystusa i Jego zwycięstwa nad grzechem, śmiercią i szatanem.

– Arka Noego – ten kawałek lichego drewna jest tym narzędziem, którym Bóg zabiera ludzi w przyszłość i wyrywa ich ze śmierci. Wyrywa ludzi z takiego stanu grzechu, który zabija wszystko dookoła z ludźmi włącznie. Bóg się nie godzi na to. Bóg się nie godzi na śmierć człowieka. Arka to znak – że Bóg się nie godzi z naszym samozniszczeniem. Bóg stworzył nas do życia. Stworzył nas do szczęścia. Stworzył nas ku dobru i ku miłości. On się nie godzi z naszym grzechem. On nam daje wolność, ale nie chce być bezradny wobec zła, które wybieramy – zaznaczył łódzki pasterz.

– Syn Człowieczy daje nam Arkę, która jest symbolem ocalenia. Ona ma trzy znaczenia: pierwszym jest słowo „Tewa” – które opisuje zarówno Arkę jak i Słowo Boże. Słowo jest narzędziem, którym nas Bóg wyrywa ze śmierci. Drugim znaczeniem jest krzyż – lichy kawałek drewna, ale najważniejsze z Bożych narzędzi. Krzyż, który przenosi z ciemności do światła, ze śmierci do życia. Wszyscy myślą, że krzyż jest narzędziem śmierci, a on jest narzędziem odrodzenia, tak jak Arka. Trzecim znaczeniem jest Kościół. Mówimy o Kościele, który jest Arką Noego. Kościół, który jest otwarty na grzech – powiecie – jest Kościołem słabym. Nie macie dzisiaj kłopotu z Kościołem? Co to za narzędzie? Zbieranina grzeszników – począwszy od tych przy ołtarzu? Kawałek lichego drewna – tak mówiła księga mądrości o Arce Noego. – podkreślił kaznodzieja.

Reklama

Przed homilią ksiądz arcybiskup wręczył katechumenom księgę Pisma Świętego mówiąc: przyjmij Ewangelię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, abyś Go lepiej poznał i wierniej naśladował.

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentów Inicjacji Chrześcijańskiej dorosłych składa się z trzech etapów. Do każdego z nich katechumeni przygotowują się w Archidiecezjalnym Ośrodku Katechumenalnym przy Bazylice Archikatedralnej w Łodzi. Zakończenie tego kilkumiesięcznego katechumenatu będzie miało miejsce w Wigilię Paschalną 2020 roku.

Tagi:
abp Grzegorz Ryś adwent Abp Ryś

“Usłyszeliśmy twarz Boga” – cuda, gwiazdy i niespodzianki koncertu Deus Meus

2019-12-04 16:18

Materiał organizatorów

Ponad tysiąc osób z całej Polski, ponad dwie godziny modlitwy, muzyki i dobrego słowa, ponad 11 tysięcy zł. zebrane na budowę pierwszego hospicjum dla dzieci na Litwie – tak w skrócie można opisać jubileuszowy koncert Deus Meus w Łodzi. Ale zamknąć to wydarzenie w tym jednym zdaniu to jakby… nie powiedzieć prawie nic. Abp Grzegorz Ryś zdradził z czego musiał zrezygnować, by z nami być.

Piotr Drzewiecki

Koncert zaczął się w małej salce, tak jak cała historia Deus Meus. Na modlitwie. Staliśmy w tej małej salce wszyscy razem. Mietek Szcześniak, ks. Jakub Bartczak, Joszko Broda, Daga Gregorowicz, młodzi z kwartetu smyczkowego i wszyscy artyści Deus Meus. Mały pokoik wielkiego pragnienia. Wieczernik Adwentu. Była 19.50. Wyszliśmy z salki do kościoła, gdzie – jak się potem okazało – czekało grubo ponad tysiąc osób z całej Polski: z Krakowa, Cieszyna, Szczecina, Aleksandrowa, Częstochowy, Wrocławia, Warszawy, Łodzi (oczywiście) i z wielu innych miast i wiosek.

– Ten wieczór jest wieczorem wdzięczności. Wdzięczności za 25 lat Deus Meus, ale myślę, że każdy z nas może spokojnie usiąść i w obliczu Pana powiedzieć dziękuję za 25 lat swojego życia. Ojciec Andrzej, którego za chwilę zaproszę na scenę, w trakcie modlitwy przed koncertem powiedział: „Jezu tak naprawdę wystąpią tutaj słudzy nieużyteczni (…) ale to Ty nas wybrałeś”. Myślę, że to może powiedzieć każdy z nas. Pan nas wybrał, byśmy mogli w ten wieczór doświadczyć Jego łaski, Jego miłosierdzia, bo na pewno olbrzymią łaską jest to, żeby spędzić czas na uwielbieniu, na wdzięczności” – powiedział Grzegorz Kiciński z Fundacji Aniołów Miłosierdzia, rozpoczynając uroczystość.

Potem się zaczęło. Zabrzmiały najbardziej znane utwory Deus Meus w nowych, porywających aranżacjach. Usłyszeliśmy m.in. Jahwe, Boże Twa łaska, Wniebowianki, Łamdarej, Wywyższony, Ogrody czy Taka cisza a na koniec dwa nowe utwory: Bramy otwórzcie się i Na cały głos, które porwały publiczność z miejsc. Ale zanim je usłyszeliśmy, swoje słowo dał Arcybiskup Grzegorz Ryś. Zaskoczył wszystkich nie tylko tym, co mówił, ale także tym, co zrobił. Wszyscy (a szczególnie Deus Meus) wspominają to z drżeniem serca.

– Jeszcze jakieś trzy dni temu miałem mieszane uczucia. Skąd one się wzięły? No stąd, że jak ojciec Andrzej przyszedł i powiedział: „Deus Meus ma 25-lecie w Łodzi u Jezuitów”, ja mu mówię „kiedy?” i on podał datę, ja sobie pomyślałem „jasny gwint!” – powiedział abp Grzegorz Ryś na koniec koncertu Deus Meus. Co było dalej? Posłuchajcie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie w sprawie o. Pelanowskiego

2019-11-30 18:46

Ojcowie Paulini

Poniżej zamieszczamy oficjalne oświadczenie Kurii Generalnej Zakonu Paulinów w sprawie o. Augustyna Pelanowskiego:

Agnieszka Bugała

W związku z propagowanymi przez o. Augustyna Pelanowskiego poglądami stojącymi w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej oraz szacunkiem należnym Ojcu Świętemu Franciszkowi, Zakon św. Pawła I Pustelnika (Paulini) oświadcza, iż zdecydowanie odcina się od prywatnych poglądów wyżej wymienionego kapłana.

Jednocześnie zwracamy uwagę, iż o. Augustyn łamie śluby zakonne, zarówno poprzez publikacje, na które nie otrzymał zgody, jak również przez trwającą ponad 11 miesięcy samowolną nieobecność w klasztorze.

Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zamętu i zgorszenia, jakie w dusze wiernych wprowadzić może indywidualna działalność o. Pelanowskiego. Jednocześnie informujemy, że już wcześniej podjęte zostały kroki przewidziane przez Kodeks Prawa Kanonicznego.

W duchu braterstwa trwamy w modlitwie za o. Augustyna.

o. Paweł Przygodzki

Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów

Częstochowa – Jasna Góra, 30 listopada 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem