Reklama

Polska

Betlejemskie Światło Pokoju w drodze do Polski

Już za niecałe dwa tygodnie z rąk słowackich skautów harcerze i harcerki Związku Harcerstwa Polskiego otrzymają Betlejemskie Światło Pokoju. Uroczyste przekazanie Ognia odbędzie się 15 grudnia w Zakopanem, podczas Mszy świętej kończącej Betlejemski Zlot, w którym uczestniczyć będzie blisko 4 tys. osób. Msza z przekazaniem Światła rozpocznie się o godz. 8.30 w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach.

[ TEMATY ]

Betlejemskie Światło Pokoju

BPJG Krzysztof Świertok

Związek Harcerstwa Polskiego, będąc jedyną polską organizacją harcerską należącą do Światowej Organizacji Ruchu Skautowego (WOSM), uczestniczy w przekazywaniu i roznoszeniu Światła od 1991 r. Harcerki i harcerze ZHP co roku dzielą się Betlejemskim Ogniem, aby zapłonął na wigilijnych stołach tysięcy Polek i Polaków.

"Takim darem skauci z całej Europy należące do WOSM, a wśród nich harcerki i harcerze ZHP, pragną podzielić się ze wszystkimi. Niosąc lampiony ze Światłem do parafii, szkół, szpitali, urzędów i domów, dzielą się radosną nowiną i krzewią największe uniwersalne wartości braterstwa i pokoju. Harcerki i harcerze chcą, aby Światło dotarło do wszystkich tych, którzy chcą je przyjąć" - wyjaśnia hm. Martyna Kowacka, rzeczniczka prasowa ZHP.

Już od niedzieli 15 grudnia Światło roznoszone będzie w całej Polsce. Na stronie Światła powstaje wielka internetowa mapa światła (swiatlo.zhp.pl/mapa-swiatla), na której zobaczyć można, gdzie odbywa się przekazanie BŚP oraz gdzie można przyjść, aby zapalić swoją świecę.

Reklama

Betlejemskie Światło Pokoju, roznoszone przez harcerzy ZHP oraz świeca Caritas, symbol Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, to nieodłączne elementy Wigilii w Polsce. Płomień, który jest symbolem braterstwa, jedności i pokoju oraz świeca, która daje szansę na lepszą przyszłość dzieciom z potrzebujących rodzin. Harcerze przekazują Betlejemskie Światło Pokoju od 29 lat, a od 26 lat, czyli od początku Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, Światło przekazywane jest na świecy Caritas.

W Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem płonie wieczny ogień. To właśnie od niego co roku zapala się płomień, który niesiony przez skautów z wielu krajów i kontynentów obiega świat. Betlejemskie Światło Pokoju to nieodłączny element adwentowego przygotowania do Bożego Narodzenia w Polsce. Sztafeta Światła ukazuje to szczególne światło, które idzie od Boga. Pokazuje, że każdy może stać się człowiekiem niosącym ogień.

- Dzieląc się płomieniem zapalonej świecy z innymi, niczego nie tracimy. „Podzielone” światło jest w stanie rozproszyć ciemności i wypełnić całe pomieszczenie nowym blaskiem, bijącym już nie tylko od jednej, ale od wielu świec, łącząc wszystkich ludzi bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie - przypomina hm. Martyna Kowacka.

Reklama

Związek Harcerstwa Polskiego jako ogólnopolskie, patriotyczne stowarzyszenie, które pamięta o historii naszego kraju, pielęgnuje polskie tradycje. Dba o narodowy dorobek i szanuje go. Umożliwia młodym ludziom aktywne poszukiwanie własnych dróg do patriotyzmu.

ZHP dba o wszechstronny rozwój swoich członków, rozwija ich i wychowuje na prawych, aktywnych i odpowiedzialnych obywateli w duchu wartości zawartych w Prawie Harcerskim. Każdego dnia ponad 12 tys. instruktorów – wolontariuszy pełni służbę. Pracuje, aby ZHP stawało się coraz prężniej działającą organizacją, która zmienia otaczający nas świat. Ponad 110 tys. dzieci i młodzieży zrzeszonych w ZHP rozwija swoje umiejętności, zdobywa nową wiedzę, aby móc czerpać z nich w dorosłym życiu.

2019-12-03 10:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światło, które daje moc

Niedziela zamojsko-lubaczowska 3/2020, str. VI

[ TEMATY ]

harcerze

Betlejemskie Światło Pokoju

Ukraina

harcerstwo

Adam Łazar

Harcerze z Lubaczowa i Jarosławia oraz komendant Chorągwi Podkarpackiej

W piątkowe południe 3 stycznia br. na przejściu granicznym w Budomierzu harcerze Hufca ZHP z Lubaczowa i Jarosławia, w towarzystwie władz samorządowych, służb mundurowych i duchowieństwa z tych miast, przekazali na Ukrainę Betlejemskie Światło Pokoju.

Tradycja tych corocznych spotkań zapoczątkowana została 22 lata temu po otwarciu przejścia granicznego w Korczowej. W grudniu 2013 r. otwarto nowe przejście graniczne w Budomierzu. Od tej pory na przemian Starostwo Powiatowe w Lubaczowie organizuje tę świąteczną uroczystość na przejściu granicznym w Budomierzu ze Starostwem Powiatowym w Jarosławiu, które pełni funkcję gospodarza spotkania na przejściu w Korczowej. Oba te starostwa mają podpisane umowy o współpracy z rejonem jaworowskim.

W tym roku uczestnicy uroczystości podeszli do bramy granicy państwowej, by przy niej powitać gości z Ukrainy i wspólnie wejść na salę spotkania. Powitała ich kolęda Bóg się rodzi w wykonaniu scholi z parafii pw. św. Karola Boromeusza w Lubaczowie, której akompaniowali ks. prob. Roman Karpowicz na gitarze i Marek Majcher na akordeonie. Honory gospodarza tego czwartego spotkania w Budomierzu pełnił po raz pierwszy starosta lubaczowski Zenon Swatek, który powitał zebranych i zaproszonych gości. Życzenia świąteczne spokoju i pokoju dla Ukrainy przekazał od mieszkańców powiatu jarosławskiego starosta Stanisław Kłopot. Za przekazane Betlejemskiego Światła Pokoju i za życzenia podziękowali oraz noworoczne życzenia Polakom przekazali: poseł do Rady Najwyższej Ukrainy, były burmistrz Jaworowa i przewodniczący Rejonowej Rady w Jaworowie Wołodymir Syczak. Potem odbyła się część modlitewna. Przewodniczył jej dziekan lubaczowski ks. kan. Andrzej Stopyra oraz dziekani z Jaworowa – cerkwi prawosławnej i greckokatolickiej. Mocno wybrzmiało wspólne odmówienie modlitwy Ojcze nasz.

Przekazujemy wam Światło Pokoju zapalone w Grocie Bożego Narodzenia w Betlejem, symbol ciepła, miłości, pokoju, wraz z tegorocznym hasłem: „Światło, które daje moc”.

– Przekazujemy wam Światło Pokoju zapalone w Grocie Bożego Narodzenia w Betlejem, symbol ciepła, miłości, pokoju, wraz z tegorocznym hasłem: „Światło, które daje moc”. W 2019 r. Betlejemskie Światło Pokoju wraz z 3400 harcerkami i harcerzami z całej Polski odebraliśmy od skautów słowackich na Krzeptówkach w Zakopanem w niedzielny poranek 15 grudnia. Jeszcze tego samego dnia w kościele farnym w Rzeszowie przekazane zostało podkarpackim hufcom ZHP, także lubaczowskiemu. Harcerze otrzymali je z rąk bp. Edwarda Białogłowskiego, który przewodniczył Eucharystii. Dziś przekazujemy sąsiadom z Ukrainy życzenia spokoju i pokoju w waszej Ojczyźnie – powiedział komendant Chorągwi Podkarpackiej ZHP harcmistrz Mariusz Bezdzietny.

Po tych słowach harcerze wraz z samorządowcami przekazali władzom, duchowieństwu oraz skautom z rejonu jaworowskiego Betlejemskie Światło Pokoju oraz stroiki i świąteczne upominki. Tej atmosferze przyjaźni i serdeczności towarzyszyły kolędy śpiewane przez scholę, harcerzy i zespół wokalno-instrumentalny w regionalnych strojach z Jaworowa.

CZYTAJ DALEJ

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Katedra Notre Dame będzie jak dawniej, bez nowoczesnych modyfikacji

2020-07-10 17:10

[ TEMATY ]

Paryż

katedra Notre‑Dame

odbudowa

Vatican News

Katedra Notre Dame zostanie odbudowana w taki sposób, aby po remoncie była w miarę możliwości jak najbliższa stanowi sprzed pożaru. Decyzję tę podjęto na posiedzeniu Krajowej Komisji Dziedzictwa i Architektury. Prezydent Emmanuel Macron wycofał się z idei unowocześniania katedry.

Dyskusji nad kształtem odnowionej katedry towarzyszyło wiele emocji. Rozbudził ją sam prezydent, który nazajutrz po pożarze obiecał Francuzom, że odbudowa potrwa pięć lat, a katedra będzie po niej jeszcze piękniejsza niż przed pożarem. Macron dopuszczał bowiem możliwość, że dodany do niej zostanie jakiś element, „gest”, jak to nazwał, architektury współczesnej.

Taka deklaracja rozbudziła fantazję architektów, a zarazem zaniepokoiła konserwatorów zabytków. Proponowano na przykład, by nad sklepieniem katedry zrobić ogromny taras widokowy, miejsce rekreacji i wypoczynku, a dach odbudować w szkle i metalu. Clement Willemin, nawiązując do encykliki Laudato sì, gotów był zaprojektować na dachu Notre Dame wielki ogród, miejsce bioróżnorodności, w hołdzie dla wszystkich gatunków zwierząt i roślin, które wyginęły za sprawą człowieka. Bardziej umiarkowani architekci chcieli eksperymentować jedynie z iglicą.

Ze swej strony historycy sztuki i konserwatorzy zabytków wzywali do opamiętania. Już w dwa tygodnie po pożarze 1188 z nich wystosowało petycję do prezydenta, prosząc go o rozwagę. Ostatecznie to właśnie zwolennicy wiernej odbudowy katedry zdołali przekonać do swych racji zarówno prezydenta, jak i opinię publiczną. Pałac Elizejski podał, że prezydent Emmanuel Macron wycofuje się ze swych wcześniejszych pomysłów, a Krajowa Komisja Dziedzictwa i Architektury jednomyślnie zatwierdziła projekt wiernej odbudowy Notre Dame. Będzie się to odnosić zarówno do zewnętrznego kształtu katedry, jak i użytych materiałów. Oznacza to między innymi, że konstrukcja dachu zostanie wykonana z drewna, a iglica będzie pokryta ołowiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję