Reklama

Szlachetną Paczkę przygotowują Olga Frycz, Maja Bohosiewicz i Joanna Jędrzejczyk

2019-12-03 17:04

Szlachetna Paczka / Kraków (KAI)

Materiał prasowy

W Szlachetną Paczkę angażują się od lat, ale w tym roku postanowiły połączyć siły, by pomóc na jeszcze większą skalę. Aktorki Olga Frycz i Maja Bohosiewicz oraz Joanna Jędrzejczyk – trzykrotna mistrzyni świata w boksie tajskim i kilkukrotna mistrzyni UFC – przygotowały wspólnie Szlachetną Paczkę dla dwóch rodzin włączonych do tegorocznego programu. – Szczęście drugiego człowieka jest dla mnie motywacją – mówi Joanna Jędrzejczyk.

– To jest coś wspaniałego, że możemy pomagać i bardzo się cieszę, że coraz więcej ludzi interesuje się Szlachetną Paczką. To nie jest mój pierwszy projekt i udział w Szlachetnej Paczce. Od ostatnich trzech lat jestem ambasadorką Szlachetnej Paczki w swojej społeczności, grupie przyjaciół, gdzie organizujemy większe zbiórki – mówi Joanna Jędrzejczyk. – Teraz mamy większe możliwości, dlatego razem z Mają i Olgą wybrałyśmy dwie rodziny, którym chcemy pomóc – dodaje mistrzyni.

– Jako osoby gdzieś tam rozpoznawalne i popularne mamy taką możliwość, żeby propagować, mówić o tym, że pomaganie jest super, że lubimy ludzi i możemy pomagać – mówi Olga Frycz. – Uwielbiamy spędzać razem czas, a jeżeli jeszcze możemy zrobić wspólnie coś dobrego i mówić o tym głośno, zachęcać ludzi, to jest to dla nas sama przyjemność.

Jedna z paczek zorganizowanych przez przyjaciółki trafi do dwóch mieszkających wspólnie seniorek. Pani Hania po śmierci męża musiała opuścić swoje mieszkanie. Od bezdomności uchroniła ją pani Grażyna. Od tego czasu kobiety mieszkają razem i wspierają się w codziennym zmaganiu nie tylko z tęsknotą czy samotnością, ale także problemami finansowymi oraz niedokończonym remontem wspólnego lokum.

Reklama

– Osoby samotne i starsze, mimo że ledwo mają co do garnka włożyć, mówią, że najbardziej im brakuje spotkania z drugim człowiekiem, żeby z kimś porozmawiać. Taka inicjatywa, gdy dwie przyjaciółki, żeby oszczędzić pieniądze, stwierdziły, że łatwiej będzie zamieszkać razem, jest piękna – komentuje Maja Bohosiewicz.

Zdarzenie losowe czy śmierć bliskiej osoby to częsty powód znalezienia się w biedzie. Dwie kobiety, które po śmierci bliskich zamieszkały razem, by się wspierać, to najlepszy przykład na to, że trudne sytuacje mogą być fundamentem przyjaźni i nowego życia. Szlachetna Paczka łączy ludzi wokół idei niesienia mądrej pomocy, dając potrzebującym nadzieję, że dzięki wsparciu innych mogą coś zmienić.

– To jest ten moment, kiedy mówimy – nie kupuję sobie prezentu, daję na Szlachetną Paczkę i kupię komuś pralkę, dam na kurtkę, zapewnię możliwość edukacji, bo ludzie często proszą o kursy zawodowe, na które ich nie stać, a które dają im możliwość wyciągnięcia się z tej biedy. Szlachetna Paczka to jest ten moment, żeby dać pomocną dłoń i pokazać drogę w stronę lepszego życia – tłumaczy Maja Bohosiewicz.

– Ja przeszłam tę drogę z niczego do czegoś i ludzie widzą te wszystkie dobra, sukces, ale nie widzą ciężkiej pracy i jak do tego ciężko się dochodzi. Ja chcę ludziom dawać nadzieję, że każdy może przejść tę drogę, że każdemu może się udać – dodaje Joanna Jędrzejczyk.

Drugą rodziną, której pomagają Bohosiewicz, Frycz oraz Jędrzejczyk, jest małżeństwo z dwójką dzieci.

– To nie lada wyzwanie – przyznała Joanna Jędrzejczyk. – Potrzebna jest pralka, biurko, łóżko. Tata potrzebuje szkolenia zawodowego, żeby znaleźć lepiej płatną pracę. Rodzina myje się w plastikowej wanience, więc wpadłyśmy na pomysł, że jeżeli znaleźli by się życzliwi ludzie, to zrobilibyśmy także remont tej łazienki - opowiada.

Wiele osób wstrzymuje się przed przygotowaniem Szlachetnej Paczki ze względu na obawę przed spełnieniem bardziej wymagających potrzeb danej rodziny. W internetowej bazie rodzin na www.szlachetnapaczka.pl można znaleźć zarówno potrzebujących, takich jak pani Grażyna i pani Hania, dla których największym marzeniem jest otrzymanie zapasu żywności, miksera czy suszarki do włosów, jak i rodziny, którym brakuje niemal wszystkiego. W takiej sytuacji warto – tak jak Maja Bohosiewicz, Olga Frycz i Joanna Jędrzejczyk – zebrać grupę przyjaciół, bliskich czy współpracowników i wspólnie z nimi odpowiedzieć na najważniejsze potrzeby tych, którym zabrakło szczęścia.

– Szlachetna Paczka to jest ta realna pomoc, kiedy każdy z nas może się zaangażować w taki sposób, na jaki go stać, na ile ma czasu. Nawet, jeżeli ktoś nie ma pieniędzy, to może zrobić tę paczkę w trzydzieści osób i zebrać trzydzieści swoich współpracowników, przyjaciół, rodziny, żeby wspólnie stworzyć jedną paczkę – tłumaczy Maja Bohosiewicz.

Według najnowszego Raportu o Biedzie przygotowanego przez Szlachetną Paczkę liczba Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła o 400 tys. Dziś ponad 2 miliony osób balansuje na granicy biologicznego przetrwania, w tym aż pół miliona dzieci. Wzrasta także liczba skrajnie ubogich seniorów. Na przestrzeni dwóch ostatnich lat przybyło 60 tys. takich osób.

– To są takie osoby, które mają dużą etykę w sobie i ostatnia rzecz, o jakiej myślą, to oni sami. Często jest tak, że trafiamy do takich osób i one nam mówią – ja to jakoś żyje, ale moja sąsiadka z drugiego piętra to tam idźcie, ona naprawdę potrzebuje pomocy – tłumaczy Joanna Sadzik, dyrektorka zarządzająca i wiceprezeska Stowarzyszenia WIOSNA, które organizuje Szlachetną Paczkę.

Na stronie www.szlachetnapaczka.pl wciąż można poznać historie najbardziej potrzebujących rodzin, oraz zdecydować, dla kogo przygotujemy dedykowaną pomoc. Do internetowej bazy wciąż trafiają nowe opisy. Darczyńcą może zostać każdy. Wystarczy wejść na stronę internetową www.szlachetnapaczka.pl, poznać historię, potrzeby i marzenia wybranej rodziny oraz wspólnie z przyjaciółmi czy bliskimi przygotować paczkę lub wesprzeć inicjatywę finansowo.

Tagi:
szlachetna paczka

Reklama

Robert Lewandowski: Robimy to z wielką miłością. Piłkarze reprezentacji pomagają ze Szlachetną Paczką

2019-11-29 11:32

szlachetnapaczka.pl

– Dla nas Szlachetna Paczka to rzecz, którą robimy z wielką radością, z wielką też miłością dla osób, które tej pomocy potrzebują – powiedział Robert Lewandowski. Pomiędzy kolejnymi meczami eliminacji do Mistrzostw Europy piłkarze reprezentacji Polski znaleźli czas, by wspólnie z trenerem Jerzym Brzęczkiem przygotować dedykowaną pomoc dla wybranej rodziny z tegorocznej edycji programu. – Na pewno jest to dla nas jakiegoś rodzaju tradycja, co roku spotykamy się o podobnej porze i robimy Szlachetną Paczkę – dodaje Kamil Glik.

szlachetnapaczka.pl

Szlachetna Paczka to jeden z największych i najskuteczniejszych programów społecznych w Polsce i jedyny na świecie systemem pomocy bezpośredniej, który łączy ogromną skalę działania z tym, że konkretny człowiek wciąż pomaga w nim konkretnemu człowiekowi. Już od blisko 20 lat Szlachetna Paczka niesie mądrą pomoc tym, którym zabrakło szczęścia. Potrzebujący otrzymują wsparcie materialne, a wraz z nim – nadzieję na wyjście z trudnej sytuacji i impuls do zmiany życia.

Łączy nas Paczka

Sportowcom podczas przygotowywania paczki towarzyszyły wolontariuszka Magda oraz Joanna Sadzik – dyrektorka zarządzająca Stowarzyszenia WIOSNA organizującego Szlachetną Paczkę. To one porozmawiały z piłkarzami o historii wybranej przez nich rodziny. W tym roku biało-czerwoni postanowili pomóc pani Kasi i panu Piotrowi, którzy wychowują pięcioro niepełnosprawnych dzieci. Rodzina żyje bardzo skromnie – większość funduszy pochłaniają rachunki oraz bieżące koszty leczenia i rehabilitacji. Każdy dodatkowy wydatek spędza im sen z powiek, dlatego nie mogą sobie pozwolić na naprawę starej lodówki czy ciepłe ubrania dla wszystkich dzieci. Mimo to mają marzenia. Kacper i Julia chcą rozwijać swój talent rysowniczy, niepełnosprawny Adaś poważnie myśli o tym, by zostać zawodowym piłkarzem, a pani Kasia marzy o… wizycie u dentysty.

– Pomoc niewiele kosztuje. Uważam, że to jest bardzo ważne, żebyśmy dali przykład innym, by wszyscy się zjednoczyli i pomagali, bo jest wiele rodzin, które mają ogromne problemy – powiedział Grzegorz Krychowiak.

Paczka umożliwia autentyczne spotkanie ludzi, którzy w innych okolicznościach prawdopodobnie nie mieliby okazji się poznać. Tylko w zeszłym roku w działania Szlachetnej Paczki włączyło się ponad 635 tys. osób, a łączna wartość pomocy materialnej przekazanej rodzinom w potrzebie przekroczyła 47 milionów złotych.

Radość z niesienia mądrej pomocy

W paczce przygotowywanej przez polskich piłkarzy znalazły się nie tylko nowa lodówka, odzież czy zapas żywności, ale także krzesełko rehabilitacyjne dla niepełnosprawnego Kamila. Chłopiec nie siedzi, ani nie porusza się o własnych siłach. Rodzice wciąż noszą go na rękach, co znacznie utrudnia opiekę nad pozostałymi dziećmi. Krzesełko pomoże Kamilowi w codziennej walce o nieco lepszą sprawność.

Szlachetna Paczka działa w myśl zasady niesienia mądrej pomocy. To nie tylko świąteczny prezent, ale przede wszystkim próba stworzenia relacji z drugim człowiekiem, który potrzebuje zrozumienia i uwagi, by odzyskać wiarę w siebie i możliwość wyjścia z trudnej sytuacji. Czasami uścisk dłoni, słowa otuchy czy serdeczny uśmiech stają się dla osób dotkniętych biedą impulsem do zmiany swojego życia.

– Jesteśmy tutaj, żeby przynajmniej w jakimś procencie tej rodzinie pomóc, dać im uśmiech na twarzy – podkreślił Kamil Grosicki. – Zdajemy sobie sprawę, ile rodzin, ile osób potrzebuje pomocy, dlatego z wielką chęcią i radością to robimy – dodał kapitan drużyny Robert Lewandowski.

W Weekend Cudów gramy do jednej bramki

Na stronie www.szlachetnapaczka.pl wciąż można poznać historie najbardziej potrzebujących i zdecydować, dla kogo przygotujemy dedykowaną pomoc. Do internetowej bazy wciąż trafiają nowe opisy rodzin – wolontariusze Szlachetnej Paczki każdego dnia odbywają około tysiąca spotkań z rodzinami z całej Polski. Darczyńcą może zostać każdy. Wystarczy wejść na stronę internetową www.szlachetnapaczka.pl, poznać historię, potrzeby i marzenia wybranej rodziny oraz – tak jak drużyna biało-czerwonych – wspólnie z przyjaciółmi, bliskimi czy współpracownikami przygotować paczkę. Pomoc trafi do potrzebujących podczas Weekendu Cudów, który w tym roku przypada na 7 i 8 dzień grudnia. Wolontariusze ponownie odwiedzą tysiące rodzin w całym kraju, wręczając im przygotowane przez darczyńców paczki, a wraz z nimi – impuls do zmiany.

– Patrząc na to, ile osób co roku po tej akcji otrzymuje wsparcie, to jest bardzo piękne – powiedział selekcjoner polskiej reprezentacji. – Wszyscy, którzy się w to angażują, angażowali i będą angażować z jednej strony – wielkie dzięki, a z drugiej – prosimy o więcej. I taki apel do wszystkich – kto może, niech pomaga!

Ty też możesz pomóc. Pomyśl o tych, którym zabrakło szczęścia, wejdź na szlachetnapaczka.pl i wybierz swoją rodzinę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena przesunięta na czas nieokreślony

2019-12-04 08:20

abpsheen.pl/www.catholicnewsagency.com/

Wprowadzona dopiero w listopadzie br. do kalendarza wydarzeń kościelnych beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena, zapowiedziana na 21 grudnia, nie odbędzie się w tym terminie. Oznajmił o tym 3 grudnia „z wielkim ubolewaniem” bp Daniel Jenky CSC – pasterz amerykańskiej diecezji Peorii, której ordynariuszem był przez wiele lat sługa Boży i gdzie miał zostać ogłoszony błogosławionym. Na razie nie podano nowego terminu przyszłego obrzędu.

Youtube.com

Poniżej podajemy pełne tłumaczenie komunikatu przekazanego w tej sprawie przez diecezję Peoria.

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena miała się odbyć 21 grudnia.

Biskup Daniel Jenky C.S.C., ordynariusz diecezji Peoria, z głębokim żalem zawiadamia, że został poinformowany przez Stolicę Apostolską o przełożeniu beatyfikacji Fultona Sheena.

18 listopada 2019 r. diecezja Peoria otrzymała formalne powiadomienie o tym, że papież Franciszek zaaprobował beatyfikację Fultona Sheena, która miała się odbyć 21 grudnia tego roku. Jednakże 2 grudnia Stolica Apostolska zadecydowała o przełożeniu daty beatyfikacji na wniosek kilku członków Konferencji Biskupów, którzy poprosili o dalsze zbadanie [sprawy]. W naszej obecnej sytuacji istotne jest, aby wierni wiedzieli, że nigdy nie został sformułowany, ani w przeszłości, ani obecnie, żaden zarzut przeciwko Sheenowi dotyczący ewentualnego molestowania nieletnich.

Diecezja Peoria zauważa, że życie Fultona Sheena zostało dokładnie i pieczołowicie zbadane. Na każdym etapie zostało dowiedzione, że stanowił on przykładny wzór chrześcijańskiego życia; był wzorem przewodnictwa w Kościele. Nigdy jego życie w cnocie nie zostało zakwestionowane.

Arcybiskup Sheen znany był ze swojego osobistego przywiązania do codziennego nabożeństwa Godziny Świętej w obecności Najświętszego Sakramentu. Czerpiąc siłę ze swego osobistego życia modlitewnego, Fulton Sheen konsekwentnie demonstrował olbrzymią odwagę w stawianiu czoła wyzwaniom naszego społeczeństwa. Był bardzo znany ze swej śmiałości w głoszeniu Ewangelii w radiu i telewizji, w obliczu naszej zsekularyzowanej kultury. Ten sam duch odwagi i śmiałości towarzyszył mu jako biskupowi w głoszeniu prawdy, w obronie wiary i Kościoła.

Ponieważ kilku członków Konferencji Biskupw poprosiło o opóźnienie [beatyfikacji], diecezja Peoria jest pewna, że cnotliwe życie arcybiskupa Sheena zostanie raz jeszcze udowodnione. Biskup Jenky nie ma wątpliwości, że każde dodatkowe badanie jeszcze dobitniej dowiedzie tego, iż Fulton Sheen jest godzien beatyfikacji i kanonizacji. Diecezja Peoria nie wątpi w to, że Fulton Sheen, który za życia doprowadził tak wiele dusz do Jezusa Chrystusa, zostanie uznany za wzór świętości i cnoty.

Ten rozwój sytuacji jest szczególnie niefortunny z uwagi na fakt, że wciąż spływają informacje o wielu cudach, jakie dokonały się za wstawiennictwem Sheena. Kilka cudów zostało zgłoszonych już po ogłoszeniu daty beatyfikacji dwa tygodnie temu. Jest to bez wątpienia dodatkowy dowód dla osób szczerze wierzących w proces [beatyfikacyjny], że cuda te zostaną w przyszłości przypisane wstawiennictwu czcigodnego Sługi Bożego Fultona Sheena.

Biskup Jenky jest głęboko zasmucony tą decyzją. W szczególności martwi się tym, że wiadomość ta przygnębi wielu wiernych, którzy mają nabożeństwo do Sheena. Ordynariusz Peorii jest głęboko przekonany o wielkiej świętości czcigodnego Sługi Bożego Fultona i żywi pewność, że arcybiskup Sheen zostanie beatyfikowany. Biskup Jenky jest zdeterminowany kontynuować proces beatyfikacyjny, lecz nie została podana żadna nowa data beatyfikacji.

Diecezja Peoria powstrzyma się na razie od dalszych komentarzy na ten temat.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem