Reklama

Kościół

Na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów” na wzór rzymski

Dziś na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów”. Uroczystość stanowi nawiązanie do rzymskiego zwyczaju tzw. omaggio floreale (hołdu z kwiatów), który sięga 1938 r., kiedy to papież Pius XI polecił Papieskiej Akademii Niepokalanej przygotować 8 grudnia na placu Hiszpańskim w Rzymie uroczysty akt oddania czci Maryi Niepokalanej. Odtąd każdego roku Ojciec Święty składa Maryi wieniec z kwiatów. W częstochowskim sanktuarium kwiaty składa nie tylko arcybiskup, ale i pielgrzymi.

2019-12-08 11:44

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Krzysztof Świertok

Zobacz zdjęcia: „Hołd z kwiatów” na Jasnej Górze

Na Jasnej Górze hołd Maryi składany jest pod figurą Niepokalanej na placu przed szczytem. Figura stoi pośrodku placu, gdzie do 1917 r. znajdował się pomnik cara Aleksandra II. W stanie wojennym pod tą figurą układany był krzyż z kwiatów i zniczy na znak jedności Polaków, pamięci o aresztowanych i prześladowanych, z prośbą o wyzwolenie z komunistycznej niewoli. Pod rzeźbą Niepokalanej przez cały rok trwa modlitwa pielgrzymów, którzy wchodzą na Jasną Górę od strony Alei NMP. W sezonie pielgrzymek pieszych pątnicy składają Maryi tysiące kwiatów.

Tegoroczne uroczystości „Hołdu z kwiatów” upływają nie tylko w łączności z papieżem Franciszkiem, ale i z kościołem Ducha Świętego w Warszawie, skąd wyrusza Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę i gdzie rozpoczęła się modlitwa w obronie życia, Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Świątynia od dziś stanie się Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia.

Jak powiedział przeor Jasnej Góry, o. Marian Waligóra „w hołdzie z kwiatów będziemy dziękować za Maryję, która jest Matką Życia, i która zaprasza nas do tego, byśmy byli świadkami życia”.

Reklama

8 grudnia to na Jasnej Górze od 10 lat dzień łączności Wzgórza Jasnogórskiego ze Wzgórzem Watykańskim. - W jakimś sensie ten nasz hołd jest przedłużeniem tego papieskiego w Rzymie. Stamtąd zaczerpnęliśmy wzór, ale tu na Jasnej Górze nie tylko ks. Arcybiskup składa białe róże, lecz czynią to wszyscy, to jest taki jasnogórski zwyczaj, który ma szczególną wymowę - wyjaśnia o. Przeor. Podkreśla, że „w tym symbolicznym kwiecie każdy z nas składa swoje życie Niepokalanej”. - Chcemy wspierać też papieża w jego zmaganiach, w trudnych dla Kościoła czasach, naszą solidarną, wspólną modlitwą - zapewnia o. Waligóra.

Uroczystości jasnogórskie rozpocznie o godz. 16.15 Akatyst w Kaplicy Matki Bożej, po czym w procesji światła pielgrzymi i wierni arch. częstochowskiej przejdą na plac jasnogórski pod figurę Niepokalanej.

Tam ok. godz. 17.15 dokonany zostanie akt zawierzenia Kościoła, Ojczyzny i świata. Po czym na wzór rzymski, główny celebrans w koszu drabiny strażackiej zostanie wyniesiony w górę i złoży u stóp figury Maryi Niepokalanej wiązankę białych róż.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pracownicy hospicjów i Wadowiczanie na modlitwie z Janem Pawłem

2020-01-17 17:00

[ TEMATY ]

Jasna Góra

opieka paliatywna

hispicjum

Artur Stelmasiak

Kaplica Matki Bożej. Msza św. z udziałem pielgrzymów z Wadowic i uczestników konferencji hospicyjnej

Pod hasłem: „Nie lękajcie się prawdy” (Jan Paweł II) przebiega tegoroczna 23. Konferencja Naukowo-Szkoleniowa Opieki Paliatywnej i Zespołów Hospicyjnych. W spotkaniu w dniach 16-18 stycznia udział biorą lekarze, psychologowie, pielęgniarki oraz ci, którym bliska jest idea opieki hospicyjnej i realizują na co dzień świadczenia opieki paliatywnej i hospicyjnej, w sumie ok. 300 osób.

Konferencja, trwająca w dniach 16-18 stycznia, odbywa się w Hotelu Arche przy ul. Oleńki 20. Tam prowadzane są warsztaty, wykłady oraz sesje plenarne. W ciągu dwóch dni zaplanowano cykl sześciu sesji.

Wśród zagadnień pojawią się tematy związane z medycznymi aspektami opieki paliatywnej, prawami i potrzebami osób nieuleczalnie chorych.
W trakcie wykładów omówione zostaną również aktualne wyzwania zespołów opieki paliatywnej i hospicyjnej w Polsce. Tradycyjnie konferencję od strony duchowej uzupełniają Msze św. oraz Apel na Jasnej Górze.

Na zakończenie konferencji co roku odbywa się Pielgrzymka Hospicjów Polskich. „To ważny moment zjazdu, kiedy wspólnie możemy się spotkać w Kaplicy Matki Bożej, aby zawierzać swoje oraz naszych pacjentów intencje” - mówi w rozmowie z Radiem Jasna Góra Izabela Kaptacz, sekretarz zarządu Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, wiceprzewodnicząca komitetu naukowego Konferencji. W sobotę, 18 stycznia, o godz. 7.30 w Kaplicy Matki Bożej Mszę św. w ramach dorocznej Pielgrzymki Hospicjów Polskich odprawi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Uczestnicy konferencji modlili się już podczas Mszy św. odprawionej w czwartek, 16 stycznia przed Cudownym Obrazem Matki Bożej. Eucharystii przewodniczył ks. inf. Jakub Gil, który jak w każdy 16. dzień miesiąca przybył wraz z wiernymi z Wadowic do sanktuarium podziękować za dar wielkiego papieża pochodzącego z ich rodzinnego miasta - św. Jana Pawła II.

„Co miesiąc przybywamy na Jasną Górę, żeby dziękować Matce Bożej za dar Wielkiego Papieża pochodzącego z Wadowic, za św. Jana Pawła II” - mówił ks. inf. Jakub Gil.

Homilię wygłosił ks. Tomasz Knop, kapelan Hospicjum Częstochowskiego.

Zobacz także: JG1-2020

„Dla nas członków ruchu hospicyjnego ta Eucharystia jest początkiem konferencji naukowo-szkoleniowej, którą tu będziemy przeżywać, jest także początkiem naszego pielgrzymowania - mówił ks. Knop - Przychodzimy w tym roku, by rozważać słowa 'Nie lękajcie się prawdy' - słowa wielkiego wadowiczanina, Karola Wojtyły, a właściwie Jana Pawła II. To On na początku pontyfikatu powiedział to słynne: ‘nie lękajcie się’. Pamiętamy, że chodziło o to, że papież przekazywał światu, by się nie lękał Chrystusa. Nie lękajcie się, to Jego wielkie przesłanie, które do nas wraca dziś echem, i słyszymy je, jako także: ‘nie lękajcie się prawdy’”.

„Wiemy, że ludzie w tych ostatnich miesiącach, tygodniach swojego życia bardzo potrzebują prawdy, że prawdą leczy się tak, jak lekami, że okłamywanie chorych w tych okolicznościach już nie pomaga im, a szkodzi. Ale i my, pracownicy potrzebujemy prawdy dla naszego życia, potrzebujemy sił, potrzebujemy życia szczęśliwego i spójnego, potrzebujemy być prawdziwi. I znowu wracamy do Jana Pawła II, który mówił, że aby człowiek poznał prawdę o sobie, potrzebuje Chrystusa, bo w Chrystusie Bogu-człowieku ukryta jest prawda o człowieku, to Chrystus wie najlepiej, co to znaczy być człowiekiem, jak być człowiekiem, jak jako człowiek także żyć prawdą. Chcesz wiedzieć, kim jesteś? Chcesz wiedzieć i poznać prawdę o sobie? Popatrz w oczy Chrystusowi, spójrz w oczy prawdzie, a wtedy zobaczysz, kim jesteś”.

Ks. Tomasz Knop poprowadził także modlitwę Apelu Jasnogórskiego.

Zobacz także: JG2-2020

Przewodnictwo naukowe nad Konferencją objęła prof. dr hab. n. med. Krystyna de Walden-Gałuszko. Głównym organizatorem jest Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, współorganizatorami Zakład Medycyny i Opieki Paliatywnej Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach i Polskie Towarzystwo Pielęgniarstwa Opieki Paliatywnej.

CZYTAJ DALEJ

Porzucił islam dla Jezusa

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

chrzest

katolicy

islam

muzułmanie

katolicyzm

chrześcijanie

Archiwum Massima Mourada Ayariego

Zawsze miałem w sobie pragnienie nawrócenia – mówi Massimo

O powodach, które sprawiają, że muzułmanin wybiera chrześcijaństwo, z nawróconym na katolicyzm Massimem M. Ayarim rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – Był Pan muzułmaninem, choć niepraktykującym. W 2018 r. został Pan ochrzczony i stał się katolikiem. Skąd ten wybór?

Massimo Mourad Ayari: – Prawdę mówiąc, to było coś, o czym marzyłem od dziecka. Mój ojciec był osobą umiarkowaną. Miałem wielkie szczęście, że dorastałem w dość świeckim otoczeniu, gdzie nikt nie zmuszał mnie do chodzenia do meczetu. Kiedy jeszcze mieszkałem w Tunisie, tata prowadzał mnie natomiast do zakonnic na letnie korepetycje. Uczęszczanie do klasztoru sprawiło, że darzyłem szacunkiem te chrześcijańskie kobiety, a fakt, że spędziłem dzieciństwo z chrześcijańskimi i żydowskimi rówieśnikami, poszerzył moje horyzonty.

- Co Pana nie przekonywało w islamie?

- Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, czytanie Koranu budziło we mnie niepokój i strach. Za każde wykroczenie przeciwko wierze grozi kara.

- Zaczął Pan więc zrywać z islamem. Na długo przed wyjazdem do Włoch?

- Około 20. roku życia zdałem sobie sprawę, że ten świat i ta kultura nie należą już do mnie. Opuściłem Tunezję i wyjechałem do Rzymu – tu znalazłem pracę w sektorze bezpieczeństwa, uzyskałem włoskie obywatelstwo i ostatecznie zdecydowałem się przejść na chrześcijaństwo. To było moje wyzwolenie i spełnienie mojego przeznaczenia, ponieważ wierzę, że zawsze miałem w sobie pragnienie nawrócenia.

- Urodził się Pan w kraju islamskim, jest synem muzułmanów, a dziś, już jako katolik, wstąpił Pan do włoskiej Partii Antyislamizacyjnej (Partito Anti Islamizzazione – Pai). Jak to możliwe?

– Przez długi czas rozmawiałem z moimi przyjaciółmi o brutalności tzw. żołnierzy Allaha, ale także o braku wdzięczności muzułmanów w stosunku do włoskiego państwa, które zaoferowało im wszystko: gościnność, możliwość godnego życia i swobody myślenia. Pomimo tego tylu muzułmanów pogardza kulturą włoską i zachodnią. Gorzej – próbuje ją zniszczyć. Aby zatem wyrazić mój sprzeciw wobec tego zjawiska, wstąpiłem do PAI.

- Ciągle słyszymy jednak deklaracje, że islam jest religią pokoju i że większość muzułmanów jest umiarkowana...

- Islam rodzi się z dżihadem, a dżihad rodzi się z islamem – jest to religia narzucona bronią. Jeśli jesteś muzułmaninem wśród innych muzułmanów, to tak – jest to religia pokoju, ale w stosunku do niemuzułmanów islam nie jest religią pokoju. Jeśli jesteś prawdziwym muzułmaninem, nie możesz być umiarkowany. Chociaż są też umiarkowani ludzie, którzy wyznają religię islamską w sposób nieortodoksyjny.

W stosunku do niemuzułmanów islam nie jest religią pokoju. Jeśli jesteś prawdziwym muzułmaninem, nie możesz być umiarkowany

- Czy w Europie istnieje realne ryzyko islamizacji?

– Problem polega na tym, że w tej chwili ryzyko islamizacji nie jest dostrzegane. Ale za każdym razem, gdy na włoskiej ulicy widzę kobietę z welonem, czuję, że ona zdradza nie tylko siebie jako kobietę, ale także kraj, który ją przyjął. Należy uniknąć tego, co ma miejsce we Francji: stworzenia całych dzielnic – gett muzułmańskich, w których obowiązuje prawo szariatu. Jeśli w takiej dzielnicy podczas ramadanu odważysz się zjeść kanapkę, wyrwą ci ją siłą z rąk. Gdy do takiej sytuacji dojdzie również w innych krajach europejskich, będzie to początek końca.

- W niektórych krajach islamskich muzułmanie, którzy wyrzekają się swojej wiary, są oskarżani o apostazję i ryzykują więzieniem lub karą śmierci. Czy kiedykolwiek czuł się Pan zagrożony po nawróceniu na katolicyzm?

– Na szczęście już dawno zerwałem więzi ze środowiskiem islamskim i teraz czuję się całkowicie wolny, nawet od strachu. To jest piękno chrześcijaństwa, które jest prawdziwą gwarancją laickości Europy. Jako chrześcijanin mam również możliwość przeżywać prywatnie moją wiarę, pielęgnować osobistą relację z Bogiem, bez zobowiązań i obawy przed sankcjami ze strony wspólnoty. Tego jednak nie można powiedzieć o islamie, który sam w sobie jest nie do pogodzenia z wolnością jednostki i demokracją.

David Garrison, profesor na Uniwersytecie Chicagowskim i autor książki A Wind in the House of Islam, szacuje, że na świecie może żyć od 2 do 7 mln byłych muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo. Według tego amerykańskiego islamoznawcy, „przeżywamy największe w całej historii zjawisko nawracania się muzułmanów na Jezusa Chrystusa”. „Niezwykle interesujące są nie tylko wielkość tych zjawisk (...), ale też fakt, że nie ograniczają się one do jednego miejsca na świecie, zauważamy je wszędzie – od Afryki Zachodniej po Indonezję. Bez względu na liczbę wydaje się niezaprzeczalne, że mamy tu do czynienia z ruchem strukturalnym dotykającym wszystkie kontynenty, który przybierze jeszcze większy wymiar w przyszłości” – twierdzi Garrison.

CZYTAJ DALEJ

Dawać świadectwo miłości do Boga

2020-01-18 15:15

ks. Wojciech Kania

Kolejna grupa kandydatów na nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej rozpoczęła formacje przygotowawczą.

W Instytucie Teologicznym w Sandomierzu się 18 stycznia odbyło się pierwsze spotkanie mężczyzn, którzy wyrazili gotowość podjęcia posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej. W tym roku do uczestnictwa w spotkaniach formacyjnych zgłosiło się 24 kandydatów wskazanych przez księży proboszczów z kilkudziesięciu parafii naszej diecezji. Są w różnym wieku i w większości żonaci. W spotkaniu uczestniczyli również niektórzy duszpasterze.

W słowie skierowanym do kandydatów bp Krzysztof Nitkiewicz prosił, aby posługa nadzwyczajnych szafarzy była dawaniem świadectwa miłości do Jezusa Chrystusa obecnego w Eucharystii.

- Chciałbym, abyście pełniąc posługę zleconą wam przez Kościół, dawali przede wszystkim świadectwo waszej wiary w obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Musicie mieć świadomość, że biorąc w ręce białą hostię dotykacie samego Chrystusa, który oddał za nas życie na krzyżu i Jego ofiara ciągle się uobecnia w każdej Mszy św. Niosąc Go waszym siostrom i braciom, odpowiedzcie Panu Jezusowi miłością za Jego miłość, okazując cześć Najświętszej Eucharystii - mówił bp Nitkiewicz. Podkreślił również, że posługa nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej istniała w Kościele od najdawniejszych czasów oraz, że podczas jej pełnienia niektórzy chrześcijanie ponieśli męczeńską śmierć.

ks. Wojciech Kania

W Diecezji Sandomierskiej misję nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej wykonuje obecnie 76 mężczyzn.

Formacja do posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej obejmuje kilka spotkań w trakcie których kandydaci pogłębią swoją wiedzę z zakresu teologii Eucharystii, liturgiki i duchowości. Zapoznają się zasadami posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej oraz z pobożnością eucharystyczną i z kultem Najświętszego Sakramentu. – Posługa nadzwyczajnego szafarza Komunii św. wymaga szczególnego przygotowania, dlatego przed otrzymaniem upoważnienia kandydaci przejdą odpowiednią formację. W tym czasie będą pogłębiać najważniejsze zagadnienia teologiczno-liturgiczne. Spotkaniom będą towarzyszyły również ćwiczenia praktyczne. Przygotowanie będzie miało oczywiście charakter wprowadzający. Znaczenie tej posługi, jej wpływ na głębię wiary i jakość życia chrześcijańskiego czy na działalność apostolską w parafii można zrozumieć dopiero w dalszej systematycznej formacji na poziomie parafialnym i diecezjalnym – podkreślał ks. Dariusz Sidor, koordynator formacji.

Następne spotkanie będzie miało miejsce 16 lutego w budynku Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję