Reklama

Wiadomości

Szlachetna Paczka: pomoc dotarła do ponad 14,5 tys. rodzin i osób samotnych

W tegoroczną edycję Szlachetnej Paczki zaangażowało się 553 400 darczyńców, dzięki którym udało się pomóc 14 562 rodzinom i osobom samotnym z całego kraju – poinformowano podczas konferencji prasowej podsumowującej sztandarowy projekt Stowarzyszenia „Wiosna”. Łączna wartość przekazanej pomocy materialnej wyniosła niemal 46 mln zł.

[ TEMATY ]

szlachetna paczka

W porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosła liczba osób zaangażowanych w przygotowywanie dedykowanej pomocy wybranej rodzinie. Średnio jedną paczkę kompletowało 38 osób. Wzrosła także średnia wartość jednej paczki. W świątecznych pakunkach od darczyńców rodziny znajdowały rzeczy o średniej wartości 3149 zł.

W 19. edycję Szlachetnej Paczki zaangażowanych było ponad 11 tys. osób, które poświęcały swój wolny czas, odwiedzając łącznie 23 726 rodzin z najdalszych zakątków kraju. Wolontariusze Szlachetnej Paczki spotykają się z potrzebującymi kilkukrotnie. Poznają ich historie, potrzeby, marzenia. W tym roku wolontariusze odbyli łącznie aż 37 750 spotkań z tymi, którym zabrakło szczęścia. „Bardzo często uścisk dłoni, serdeczny uśmiech czy krótka rozmowa potrafią wnieść w życie potrzebujących to, co najważniejsze – impuls do zmiany, nadzieję na wyjście z trudnej sytuacji. Właśnie w tym tkwi sedno mądrej pomocy, w której ekspertami są wolontariusze Szlachetnej Paczki” – podkreślają organizatorzy przedsięwzięcia.

Jednym z priorytetów tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki było odwiedzenie takich rodzin, do których z pomocą nie dotarł wcześniej nikt inny. Dzięki wsparciu finansowemu dobroczyńców Paczki, w tym roku udało się utworzyć aż 112 nowe rejony pomocy w całym kraju. Łącznie pomoc trafiała do potrzebujących z 633 lokalizacji rozsianych po całej Polsce. Nadal jednak istnieje wiele zapomnianych miejsc walki ze skrajnym ubóstwem, do których Paczka chce dotrzeć w kolejnych latach. Jak wynika z najnowszego Raportu o Biedzie, corocznej publikacji przygotowywanej przez Szlachetną Paczkę, w Polsce żyje ponad 2 miliony osób walczących ze skrajnym ubóstwem, w tym niemal pół miliona dzieci.

Reklama

Jak wynika z doświadczeń wolontariuszy pukających do tysięcy domów na terenie całego kraju, w wielu przypadkach pomoc materialna nie wystarcza, by rodzina na trwałe wyszła z biedy, dlatego Paczka rozwija dodatkowe formy pomocy – tzw. paczki specjalistyczne, czyli Paczkę Prawników, Paczkę Lekarzy oraz Paczkę Seniorów. Tam, gdzie pomoc materialna jest niepotrzebna albo niewystarczająca, istnieje możliwość zgłoszenia danej rodziny do jednego z programów pomocy dodatkowej.

Paczka Seniorów umożliwia spotkania osób starszych z danego rejonu w celu aktywizacji i integracji społecznej. Paczka Lekarzy oraz Paczka Prawników polegają na zaoferowaniu spotkań ze specjalistami w dziedzinie prawa oraz medycyny. Osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji z powodu choroby czy problemów prawnych, bardzo często nie wiedzą nawet, do kogo mogą się zwrócić, jak otworzyć sobie drogę do poprawy. Spotkania ze specjalistami są dla nich szansą na realną zmianę w życiu.

Finał tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki odbył się 7-8 grudnia w całej Polsce.

2019-12-11 19:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szlachetna Paczka: Raport o samotności

2020-03-31 16:09

[ TEMATY ]

szlachetna paczka

samotność

koronawirus

fotolia.com

W Polsce jest 5 mln gospodarstw jednoosobowych  – co czwarty nasz sąsiad wraca do pustego domu. Obecnie nikt też ich nie odwiedza – alarmuje nowy raport Szlachetnej Paczki poświęcony samotności. Publikacja zbiera najważniejsze statystyki z komentarzami ekspertów. W związku z pandemią Szlachetna Paczka uruchamia infolinię dla seniorów.

Doświadczenie samotności – jak pokazują dane – ma realne konsekwencje zarówno dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego.

– W ostatnich dniach świat niepostrzeżenie się zmienił. Dziś zamiast „wyjdź z domu” samotni (i wszyscy w ogóle) słyszą: zostań, nie wychodź, w ten sposób uratujesz innych. Dla niektórych może to brzmieć jak wyrok – mówi Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA, organizatora Szlachetnej Paczki. – Samotność to doświadczenie, które może nieść i, jak pokazuje nasz raport, bardzo często niesie dramatyczne konsekwencje – dodaje.

Wielu seniorów musi regularnie korzystać z usług medycznych, do których dostęp – i tak już niełatwy – nagle został im drastycznie ograniczony. Co więcej, spotęgowane poczucie samotności związane z przymusową izolacją może wywoływać dodatkowe konsekwencje zdrowotne.

– Osoby starsze, w większości kobiety, żyją często w jednoosobowych gospodarstwach domowych. Jest to sytuacja sprzyjająca rozwojowi poczucia samotności i depresji. One z kolei wpływają negatywnie na zdrowie fizyczne osób starszych – komentuje dr hab. Ryszard Szarfenberg, pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego. – Gdy osoby starsze znajdują się już w szpitalu czy w kwarantannie, samotność i izolacja łączą się z chorobą.

Jednoosobowych gospodarstw domowych jest dziś w Polsce aż pięć milionów. Oznacza to, że co czwarty nasz sąsiad wraca do pustego mieszkania. Albo – jak teraz – jest w nim uwięziony. Jak pokazują dane z Raportu o Samotności, chroniczne poczucie samotności zwiększa prawdopodobieństwo wczesnej śmierci o 14%. Aktywuje procesy, przez które spada odporność organizmu i zwiększa jego podatność na infekcje. Koło się zamyka.

Samotność u wielu niszczy ciało, ale jeszcze częściej spustoszenie czyni w duszy. – Samotność. To jest cierpienie głębokie. A samotność w bólu albo w oczekiwaniu śmierci, albo w poczuciu bezradności, to jest cierpienie bezgraniczne – komentuje prof. Bogdan de Barbaro, wieloletni pracownik naukowy Collegium Medicum UJ.

– Samotność, izolacja, brak możliwości rozmowy z kimś życzliwym – to sytuacja, która bardzo negatywnie odbija się na stanie psychicznym człowieka – dodaje dr Barbara Smolińska, psychoterapeuta. – Mamy w sobie, głęboko zakorzenioną potrzebę relacji. Im bardziej sytuacja zewnętrzna jest, tak jak teraz – nowa, zaskakująca, niebezpieczna, nie do końca przewidywalna, tym bardziej ta potrzeba jest silna.

– Jedni próbują pandemię ryzykancko lekceważyć, inni popadają w lęk, jeszcze inni chowają się do własnej dziupli wyposażonej w piwo i seriale telewizyjne. Każda z tych postaw jest zrozumiała […]. Ale w tej sytuacji tym ważniejsze jest, czy potrafimy nie tylko zajmować się sobą, ale także dać wsparcie tym, których cierpienie jest ciche i niechętnie przez nas zauważane – podkreśla prof. Bogdan de Barbaro.

Wolontariusze Paczki od ponad 2 tygodni pomagają w zakupach, w realizacji recept i w sprawach urzędowych. Dzwonią do seniorów i poświęcają im czas. Docierają do osób, które z różnych względów nie są objęte pomocą miast i instytucji. Nową inicjatywą Szlachetnej Paczki jest uruchomienie infolinii wsparcia dla osób starszych, które w obliczu pandemii koronawirusa walczą ze spotęgowaną samotnością.

“Dobre słowa – telefon dla seniorów” działa codziennie w godz. 10.00–12.00 i 17.00–19.00 pod numerem: 12 333 70 88. Telefon od seniora odbierze specjalista – doświadczony psycholog lub terapeuta, który będzie w stanie zapewnić niezbędne wsparcie emocjonalne.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: nie żyje 94 lekarzy, 26 pielęgniarzy i pielęgniarek

2020-04-07 12:00

[ TEMATY ]

Włochy

koronawirus

PAP/EPA/AHMAD YUSNI

Do 94 wzrosła we Włoszech liczba zmarłych lekarzy zakażonych koronawirusem - poinformowano we wtorek. Od początku kryzysu epidemiologicznego odnotowano też śmierć 26 osób z personelu pielęgniarskiego.

W ciągu ostatniej doby zmarło pięciu kolejnych lekarzy - podała krajowa federacja lekarska.

Nie żyje także 26 pielęgniarzy i pielęgniarek. Wśród personelu pielęgniarskiego jest ponad 6500 osób zakażonych wirusem, o około 1000 więcej niż w weekend. To tej grupie zawodowej w służbie zdrowia występuje największy odsetek infekcji koronawirusem. Stanowią oni 52 proc. wszystkich pracowników placówek medycznych, u których potwierdzono obecność wirusa. (PAP)

sw/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Walczył z zarazą w Neapolu. Czy obroni nas przed epidemią?

2020-04-08 08:49

[ TEMATY ]

modlitwa

koronawirus

wyd. Esprit

To on był jednym z lekarzy, którzy w 1911 roku walczyli z epidemią cholery w Neapolu. Św. Józef Moscati to patron na dzisiejsze czasy: w Neapolu Włosi modlą się do niego żarliwie nie tylko o oddalenie epidemii, ale też o ochronę dla walczących z chorobą lekarzy.

Święty Józef Moscati nie był kapłanem, nie należał też do żadnego, nawet trzeciego zakonu. Był świeckim lekarzem. Moscati w leczeniu swoich pacjentów starał się wykorzystywać najnowsze osiągnięcia w dziedzinie medycyny. Był pionierem leczenia cukrzycy z użyciem dopiero co odkrytej insuliny. Uczył też innych lekarzy stosowania tego leku.

ZAMÓWI BIOGRAFIĘ ŚW. JÓZEFA MOSCATIEGO: Zobacz

W tych trudnych czasach to św. Józef Moscati może być też dla nas wsparciem w modlitwie o ochronę przed epidemią.

W walce z chorobą

W 1911 roku Neapol dotknęła epidemia cholery. Ludzie umierali na zakaźną chorobę, ulice miasta wyglądały dramatycznie. Jednym z cichych bohaterów walki o życie mieszkańców miasta był właśnie skromny lekarz, Józef Moscati. Jako zastępca ordynatora oraz członek Królewskiej Akademii Medyczno­Chirurgicznej, czynnie włączył się w udzielanie pomocy dotkniętym zarazą, narażając się na poważne niebezpieczeństwo.

Trzeba pamiętać, że Neapol był wówczas przeludniony, a miejskie władze zmagały się z problemem biedy. Moscati jako ekspert, został wezwany przez Inspektorat Sanitarny, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Biuro Ochrony Zdrowia w celu przeprowadzenia badań nad chorobą oraz przestudiowania sposobów jej pokonania. Józef poświęcił się temu z typowym dla siebie zaangażowaniem, zlecając całą serię działań w zakresie prac publicznych, niezbędnych do odnowy miasta. W dużej części zostały one zrealizowane.

To z jego pomocą plaga cholery została pokonana we włoskim mieście. Czy dzisiaj również znalazłby sposób na walkę z epidemią koronawirusa? Wiele na to wskazuje, że tak. Józef Moscati uchodził bowiem za lekarza, którzy uwielbiał czerpać z nowinek medycznych. W czasach, gdy dokonywał się radykalny postęp w medycynie, Moscati był jednym z pionierów.

Bohater Neapolu

W słynnym włoskim mieście go kochają. Jest tam bohaterem. W jezuickim kościele, gdzie znajduje się jego grób, stoi imponująca, pozłacana figura Moscatiego. Ludzie przyklękają przed nią i dotykają jej dłoni. To symbol, przypieczętowujący prośbę, którą złożono przy grobie świętego.

Trudno powiedzieć ile istnień ludzkich uratował. Pomagał ubogim, lecząc ich za darmo, a trzeba pamiętać, że praktykował w Neapolu już na początku XX wieku, gdy w mieście panowała bieda. Obok leczenia ciała, podsuwał też sposoby na uzdrowienie duszy – zdawał sobie sprawę, że człowiek potrzebuje przede wszystkim zbawienia.

W historii miasta z południa Włoch zapisały się dramatyczne dni wybuchu Wezuwiusza w 1906 roku. Wówczas Moscati walczył o życie chorych, którzy przebywali w narażonym na spalenie szpitalu Torre del Greco. To on zaproponował ich ewakuację do innej placówki, gdzie pełnił funkcję zastępcy ordynatora. Początkowo nikt nie zakładał, że Torre del Greco może zostać zniszczony z powodu wybuchu, ale gdy ewakuowano ostatniego chorego, dach szpitala zawalił się pod ciężarem popiołu.

Gdyby nie szybkie działanie Moscatiego, doszłoby do tragedii.

Innym przejawem bohaterskiej postawy lekarza z Neapolu była jego postawa podczas I wojny światowej. W latach 1915–1918 Moscati pełnił funkcję dyrektora oddziału wojskowego. Pod jego opiekę, jak wynika z rejestrów Szpitala Nieuleczalnie Chorych, trafiło 2524 żołnierzy. A zwierzchnictwo wojskowe w Neapolu, wiedząc o nominacji profesora Moscatiego na ordynatora wojskowego, wysyłało do tego szpitala najtrudniejsze przypadki. Jego nazwisko i obecność budziły szacunek nawet u tych, którzy mogli mieć inny punkt widzenia. Mówiono, że podczas pewnej inspekcji w Szpitalu Nieuleczalnie Chorych dyrektor generalny okazał niezadowolenie, widząc, że niektórzy żołnierze mieli przy sobie sakramentalia. Ale kiedy pielęgniarz powiedział, że niektóre z tych przedmiotów podarował sam profesor Moscati, dyrektor uspokoił się i zamilkł.

Nie wszystkim podobała się pobożność Józefa Moscatiego, ale wszyscy bardzo go szanowali. Dzisiaj może on stać się dla Polaków ważnym orędownikiem. „Kto może niech wrzuci, a kto nie ma, niechaj bierze” – taką kartkę Józef Moscati dawał każdemu, kto przychodził do niego z prośbą o diagnozę, czy poradę lekarską. W ten sposób albo zbierał datki na biednych, albo dawał jałmużnę. Kto mógł, wrzucał Moscatiemu określoną kwotę pieniędzy, a kto potrzebował – choćby na lekarstwo – brał ze skarbonki potrzebne środki. Dzisiaj, św. Józefie Moscati, potrzebujemy przede wszystkim twojego wsparcia. Ubodzy i bezradni, musimy walczyć z nieznaną chorobą.

W Neapolu już trwają modlitwy, czy teraz czas na Polskę?

TEKST POWSTAŁ NA PODSTAWIE BIOGRAFII JÓZEFA MOSCATIEGO: Zobacz

Wydawnictwo Esprit

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję